Dodaj do ulubionych

kto zna francuski?

08.10.02, 17:17
nie wiem jak przetlumaczyc "krzywa krzepliwosci" (wyrazenie chemiczne), czy
jest ktos kto moze mi troche pomoc, brakuje mi slownika, prosze ew. na
kontakt na priv, dzieki z gory!
Obserwuj wątek
    • melinek Re: kto zna francuski? 08.10.02, 19:23
      Sprawdz poczte, bo mam propozycje, odrzucisz je czy nie twoja spawa.
    • perotin Re: kto zna francuski? 08.10.02, 20:34
      liloom napisała:

      > nie wiem jak przetlumaczyc "krzywa krzepliwosci" (wyrazenie chemiczne), czy
      > jest ktos kto moze mi troche pomoc, brakuje mi slownika, prosze ew. na
      > kontakt na priv, dzieki z gory!

      To zależy, o jakie krzepnięcie ci chodzi - zamarzanie wody (congelation) to też
      krzepnięcie, krwi to też krzepnięcie (coagulation), jest jeszcze
      solidification, również oznaczające przechodzenie cieczy w ciało stałe. Czyli
      courbe de congelation, itd.
      • liloom Re: kto zna francuski? 08.10.02, 20:49
        zamarzanie alkoholu konkretnie
        • melinek Re: kto zna francuski? 08.10.02, 21:20
          Stawiam na la courbe da la congelation (uwaga akcent) de l'alcool.
        • Gość: Jagna Re: kto zna francuski? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 08.10.02, 22:17
          liloom napisała:

          > zamarzanie alkoholu konkretnie

          Nie radzilabym, kiedys napilam sie alkoholu z zamrazarki,
          i na trzy dni ochryplam.

          W lodowce schlodzic to co innego - kultura.
          • gero1 Re: kto zna francuski? 09.10.02, 10:10
            Polecam inny sposob rodem z rosyjskiej restauracji z Munchen, należy obciąc
            czubek plastikowej butelki np. po coca-coli, do srodka wstawic butelke wódki,
            po czym do obcietej butelki po coli wlac wody i wstawic do zamrozenia. Gdy woda
            zamarznie usunac butelke po coli, a lód owinąc jakąs estetyczna chustka, aby
            sie nie slizgało przy polewaniu, na stoł mozna postawic w jakies wazie, i
            obłozyc jeszcze kostkami lodu. W ten sposób wódka trzyma temperature do końca
            imprezy.
            • liloom a poszedl...:))))))))) 09.10.02, 10:27
              co mi tematyke zmieniasz?????????
              a znasz koktajl "wsciekle psy"?


              gero1 napisał:

              > Polecam inny sposob rodem z rosyjskiej restauracji z Munchen, należy obciąc
              > czubek plastikowej butelki np. po coca-coli, do srodka wstawic butelke wódki,
              > po czym do obcietej butelki po coli wlac wody i wstawic do zamrozenia. Gdy
              woda
              >
              > zamarznie usunac butelke po coli, a lód owinąc jakąs estetyczna chustka, aby
              > sie nie slizgało przy polewaniu, na stoł mozna postawic w jakies wazie, i
              > obłozyc jeszcze kostkami lodu. W ten sposób wódka trzyma temperature do końca
              > imprezy.
              • gero1 kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:36
                od biedy mozna owinąc w mokra szmate i postawic w przeciąg.
                • kwik Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:39
                  biedna szmata...
                  • gero1 Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:42
                    cóz za wylew porannej empatii.
                    • kwik Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:44
                      wrazliwosc nie zna dnia ani pory dnia.
                      • gero1 Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:49
                        to moze na fali nastroju spełniłabys dzis jakis dobry uczynek?
                        • kwik Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:52
                          chodzi o zlikwidowanie przeciagu? nie ma sprawy. juz zamykam okna:)
                          • gero1 Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:56
                            cały kwik, cały on, wykpic sie tanim kosztem i dalej wiesc swoj hedonistyczny
                            zywot.
                            • kwik Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 10:58
                              uwaga! mam krotka przerwe w hedonistycznej pasji. slucham?
                              • gero1 Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 11:05
                                co ja ci tu bede sugerował, tyle potrzeb naokoło, sierotkom cukierki, ptaszkom
                                chlebek, kotkom mleczko, gerowi piwko zasponsorzyć...
                                • kwik Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 11:22
                                  sierotki, ptaszki i kotki nakarmione.
                                  mam przylozyc reke do rozpijania mlodziezy?
                                  trudno.. prosze gero, droga kolezanko, talon na piwo. albo dwa.
                          • agick Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 11:00
                            ujął mnie patent z rosyjskiej knajpy w munchen - przy najbliższej okazji
                            zastosuję..:)
                            szmata ma dla mnie wydźwięk pejoratywny... bardzo proszę o zastsowanie innego
                            określenia, np mokra ściera.
                            • kwik Re: kiedy brak lodówki 09.10.02, 11:28
                              owiniesz carbonare???????

                              witam
                              :)
                              • Gość: agick owijam w bawełnę.. IP: *.big.pl / 192.168.200.* 09.10.02, 12:26
                                na codzień - carbonarę zaserwuję bez podtekstów..:)
                                witam, witam...


                                fok... wylogowało mnie 15 sty raz z rzędu..
                                • kwik Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 12:55
                                  zima sie zbliza...nie ma jak bawelna :))



                                  > fok... wylogowało mnie 15 sty raz z rzędu..
                                  u mnie nie ma fok.. a przynajmniej - nic mi o tym nie wiadomo :)
                                  • gero1 Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 13:25
                                    gdize mam sie zgłosic po odbior talonu?
                                    • kwik Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 13:44
                                      przeciez wyslalam pod wskazany adres: po prawo od zaufania, pewnosci i tradycji.
                                      • gero1 Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 13:54
                                        na lewo... kwiku ...na lewo. Penosc jest na lewo.
                                        • kwik Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 13:59
                                          niestety, to byl ostatni talon. wiec pofatyguj sie na prawo i odbierz. tam
                                          czeka.
                                          • gero1 Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 14:06

                                            na prawo od pewnosci pływają rekiny finansiery, talony odbiera sie jedynie w
                                            czarne środy, ale dzis juz za późno, bomba dawno juz poszła w góre
                                            • kwik Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 14:09
                                              dzieki za przypomnienie. jest cholernie pozno, a obiad stygnie.
                                              o ile nie zgine po drodze, to bede za jakis czas.
                                              :)
                                  • agick Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 13:56
                                    na zimę najlepsze reformy z nogawką...

                                    foki są wszechobecne...
                                    uwierz na słowo..

                                    kwik, co robisz za dwa tygodnie..?
                                    • gero1 Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 13:58
                                      Plany perspektywiczne kwika obejmuja okres 24 godzin.
                                      • kwik Re: owijam w bawełnę.. 09.10.02, 14:03
                                        za dwa tygodnie, tj. 18? ...bede wiedziala 17... :))

                                        na serio: plany skrystalizuja sie w tym tygodniu. byc moze zostane w domu.
                                        wiec carbo nie daruje :))
    • Gość: jendza na temat??? IP: *.abo.wanadoo.fr 09.10.02, 14:14
      courbe de solidification
      jak wybadalam. Bez 'la' po 'de'.

      A tera poprosze o drinka...

      Wysciskiwowywuje Szanownych Panstwa!
      • liloom Re: na temat??? 09.10.02, 14:30
        chyba najlepsze jedzuniu, a jakiego drinka sobie pani zyczy?
        j'attends...
        • Gość: jendza Re: na temat??? IP: *.abo.wanadoo.fr 09.10.02, 14:33
          chyba bedzie najlepsza
          wodka zoladkowa gorzka,
          zwazywszy na ma nedzna kondycje...

          Z gory dziekuje!

          jendza
          a, Lilusiu, napisze z sensem pewno cos kolo jutrzejszego poranka...

          Sloneczka!
          • liloom Re: na temat??? 09.10.02, 14:48
            masz nie daj boshe jakas grype zoladkowa czy wrecz przeciwnie?
            • Gość: jendza Re: na temat??? IP: *.abo.wanadoo.fr 09.10.02, 15:24
              jendza przelatuje, to i jendze przelecialo...
              eh, zizn, a tu p (cenzura) czeka...

              Masz sloneczko?
              • liloom Re: na temat??? 09.10.02, 17:12
                sloneczko? a cio to?
              • Gość: luka Re: na temat??? IP: *.rrcnet.com 10.10.02, 02:31
                Gość portalu: jendza napisał(a):

                > jendza przelatuje, to i jendze przelecialo...
                > eh, zizn, a tu p (cenzura) czeka...
                >
                > Masz sloneczko?

                Ja dzis mialem to samo i to jak mysle o tej
                samej godzinie,chociaz nie znam francuskiego.
                Naprawde.

                pozdrowienia, :)

                luka

    • Gość: Jagna Znam dwie francuski IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 09.10.02, 16:44
      obie znaja francuski.
      ale jedna z nich to prawdziwa franca.
      • melinek Re: Znam jedno Jagnie 09.10.02, 22:27
        Gość portalu: Jagna napisał(a):

        > obie znaja francuski.
        > ale jedna z nich to prawdziwa franca.

        Wlasnie dalo sie poznać jendo Jagnie,
        które sie samo na zęby wilka nadziewa.
        • Gość: J.S. Troche nie na temat IP: *.tnt2.lafayette.in.da.uu.net 10.10.02, 03:31
          Liloom, fajny watek zaczelo sie edukacyjnie a skonczylo na barze. Aczkolwiek
          nie do konca w tym twoja zasluga. Ale ja w innej sprawie. Kojarze nie wiem czy
          slusznie ze bylas autorka "mlecznego watku" o jogurcie. Nie moge go znalezc?
          Mialem nawet wtedy odpisac abys nie marudzila bo byla pozna noc, a teraz jedyne
          co przychodzi mi do glowy ze go "wycieli".
          J.S. (jot-es).
          • melinek Re: Troche nie na temat 10.10.02, 12:07
            Gość portalu: J.S. napisał(a):

            > slusznie ze bylas autorka "mlecznego watku" o jogurcie. Nie moge go znalezc?
            > Mialem nawet wtedy odpisac abys nie marudzila bo byla pozna noc, a teraz
            jedyne
            > co przychodzi mi do glowy ze go "wycieli".

            Jasne, ze go moderator usunal, bo ma inne poczcie smaku niz my. Tylko jedna lub
            dwie osoby zdazyly odpisac.
          • Gość: jendza Re: Troche nie na temat IP: *.abo.wanadoo.fr 10.10.02, 13:10
            Gość portalu: J.S. napisał(a):

            > Liloom, fajny watek zaczelo sie edukacyjnie a skonczylo na barze. Aczkolwiek
            > nie do konca w tym twoja zasluga. Ale ja w innej sprawie. Kojarze nie wiem
            czy
            > slusznie ze bylas autorka "mlecznego watku" o jogurcie. Nie moge go znalezc?
            > Mialem nawet wtedy odpisac abys nie marudzila bo byla pozna noc, a teraz
            jedyne
            >
            > co przychodzi mi do glowy ze go "wycieli".
            > J.S. (jot-es).

            To byla podpucha, Jotesiku. Liloom jest zalogowana, a przy jogurciku byl adres
            proxy.aol.com, czy jakos tak.
            Ktos po prostu chcial jej zrobic anty-reklame... delikatnie rzecz ujmujac...
            Pozdrawiam
            j.
        • Gość: Jagna Jagnie i Smok Wawelski IP: proxy / *.compleat.com 10.10.02, 17:17
          melinek napisał:


          > Wlasnie dalo sie poznać jendo Jagnie,
          > które sie samo na zęby wilka nadziewa.

          Jagnie to byla ostatna rzecz, ktora smok wawelski zobaczyl.
          • melinek Re: Jagnie i Smok Wawelski 10.10.02, 20:37
            Gość portalu: Jagna napisał(a):

            > Jagnie to byla ostatna rzecz, ktora smok wawelski zobaczyl.

            Nie zobaczyl a zjadl. A to co zobaczyl, to byl Wielki Wybuch swego obolałego
            brzucha, który dal początek naszemu wszechświatu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka