trzydziecha1
17.11.05, 13:30
Mam problem. Synek, niecałe 3 lata, powiedział mi parę dni temu, że pani w
przedszkolu go uderzyła w buzię. Wydało mi się to nieprawdopodobne. Dziecko
niechętnie chodzi do przedszkola, ale to też dlatego, że duzo choruje i
często jest z kimś w domu. Odzwyczaja się wtedy od przedszkola i za kazdym
razem jak trzeba znowu zacząć chodzić, są sceny niechęci.
Wczoraj, zupełnie niezależnie ode mnie, dziecko powiedziało tacie, ze pani go
bije w buzię bo "nieładnie jadł". Jestem w szoku, bo wygląda na to, ze
faktycznie dzieje sie coś złego. Dziecko w takim wieku chyba nie umie
zmyslać??? W domu nikt go nie uderzył, tym bardziej w twarz, nie miał okazji
oglądac takich ekscesów (przemoc fizyczna u nas nie istnieje, jest
niewyobrażalna wręcz). Nie wiem jak sie zachować, co byscie zrobiły? Mam
ochotę pójść i zrobic potężną awanturę w przedszkolu...