Dodaj do ulubionych

Zakochałem się

17.11.05, 20:06
Zakochałem się. Początkowo to było zauroczenie, była tylko wspaniała. Z
czasem zacząłem dostrzegać jej wady. Ma ich trochę... Ale za to co w niej
niedoskonałe, też ją kocham.
Mimo iż odeszła, ciągle martwię się czy nie dzieje się jej coś złego.
Obserwuj wątek
    • c.eastwood Re: Zakochałem się 17.11.05, 20:07
      znaczy sie , nie żyje?:(
    • duzezieloneoczy Re: Zakochałem się 18.11.05, 08:41
      miała zielone oczy?
    • kobieta_na_pasach my o penisach, a chlop ma problem. 18.11.05, 13:13
      • wergili Re: my o penisach, a chlop ma problem. 18.11.05, 14:17
        To jest problem, i nie jest. Problem jest taki, iż nie mogę być z kimś kogo
        kocham i nie mogę dać jej tego co mam najcenniejsze. Ale z drugiej strony
        cieszę się, iż kogoś takiego spotkałem i że ją kocham. Jeśli bedzie szcześliwa
        beze mnie to OK. Nie potrafię jej przestac kochac, za to iż jest taka a nie
        inna. Za to ją kocham.
    • gres81 Re: Zakochałem się 18.11.05, 13:33
      przejdzie Ci
      • kobieta_na_pasach Re: Zakochałem się 18.11.05, 13:36
        gres81 napisał:

        > przejdzie Ci

        to jest bardzo pocieszajace.
        • gres81 Re: Zakochałem się 18.11.05, 13:38
          kobieta_na_pasach napisała:
          > to jest bardzo pocieszajace.

          no co, z czasem minie
          • kobieta_na_pasach Re: Zakochałem się 18.11.05, 13:39
            gres81 napisał:

            > kobieta_na_pasach napisała:
            > > to jest bardzo pocieszajace.
            >
            > no co, z czasem minie

            ale jak ten czas przezyc?
            • gres81 Re: Zakochałem się 18.11.05, 13:43
              kobieta_na_pasach napisała:

              > ale jak ten czas przezyc?

              normalnie,troche sie człowiek pomęczy i mija problem
              osobiście to ja bardzo lubiałem(jak bylem mlodszy)uczućie nie spełnionej milośći
              • kobieta_na_pasach Re: Zakochałem się 18.11.05, 13:44
                gres81 napisał:

                > kobieta_na_pasach napisała:
                >
                > > ale jak ten czas przezyc?
                >
                > normalnie,troche sie człowiek pomęczy i mija problem
                > osobiście to ja bardzo lubiałem(jak bylem mlodszy)uczućie nie spełnionej
                milośći

                ja tez lubilam sie umartwiac, ale to raczej ja pierwsza odchodzilam. bylo mi
                jednak tez ciezko.
                • gres81 Re: Zakochałem się 18.11.05, 13:46
                  kobieta_na_pasach napisała:
                  > ja tez lubilam sie umartwiac, ale to raczej ja pierwsza odchodzilam. bylo mi
                  > jednak tez ciezko.

                  aaa, ja nawet czasem nie mialem przyjemnośći sie spotykąć z dziewczyną
                  ktora"kochałem" raz mi sie zawiesilo naponad rok, ale mineło
                  • wergili Re: Zakochałem się 18.11.05, 14:20
                    gres81 napisał:


                    > aaa, ja nawet czasem nie mialem przyjemnośći sie spotykąć z dziewczyną
                    > ktora"kochałem"

                    Bardzo dziwne!

                    • gres81 Re: Zakochałem się 18.11.05, 14:21
                      a co wtym dziwnego?
                      • wergili Re: Zakochałem się 18.11.05, 14:24
                        gres81 napisał:

                        > a co wtym dziwnego?

                        Jak można nie odczuwać przyjemności, z obcowania z kimś kogo się kocha?
                        (przyjemność to mało powiedziane)
                        • gres81 Re: Zakochałem się 18.11.05, 14:27
                          "aaa, ja nawet czasem nie mialem przyjemnośći sie spotykąć z dziewczyną
                          ktora"kochałem""

                          to była milość nieszcześliwa!!uczucie nieodwzajemnione
    • czarna_28 na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 13:37
      kolejna miłość :-)

      głowa do góry ! trzymam kciuki !
      fajny taki facet ... z krwi i kości a nie żaden skoczek z dupki na dupkę :-)

      Pozdrawiam
      Czarna
      • kobieta_na_pasach Re: na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 13:39
        czarna_28 napisała:

        > kolejna miłość :-)
        >
        > głowa do góry ! trzymam kciuki !
        > fajny taki facet ... z krwi i kości a nie żaden skoczek z dupki na dupkę :-)
        >
        > Pozdrawiam
        > Czarna
        a jesli ma rozmiar tamponu normal OB to tez bedziesz chwalila?
        • czarna_28 Re: na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 14:19
          nie ! ale Ty czepialska wszystkich jesteś :-)
      • bellima Re: na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 14:22
        czarna_28 napisała:

        > kolejna miłość :-)
        >
        > głowa do góry ! trzymam kciuki !
        > fajny taki facet ... z krwi i kości a nie żaden skoczek z dupki na dupkę :-)
        >
        > Pozdrawiam
        > Czarna



        fiu
        a skąd to wiesz?
        może go zostawiła dlatego właśnie że sobie skakał z d na d ?
        ja tylko kocha, o seksie nic tu nie pisał.
        a to dosc popularne wśród "wrażliwych i kochajacych" facetów...
        • czarna_28 Re: na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 14:26
          hmmm ... no nie wiem, pewności nie mam .. poczekajmy z odpowiedzią na
          założyciela wątku ..
          czekamy na odpowiedź jak było z seksem i skokami na bok ? :-)

          Pozdrawiam
          Czarna



          bellima napisała:

          > czarna_28 napisała:
          >
          > > kolejna miłość :-)
          > >
          > > głowa do góry ! trzymam kciuki !
          > > fajny taki facet ... z krwi i kości a nie żaden skoczek z dupki na dupkę
          > :-)
          > >
          > > Pozdrawiam
          > > Czarna
          >
          >
          >
          > fiu
          > a skąd to wiesz?
          > może go zostawiła dlatego właśnie że sobie skakał z d na d ?
          > ja tylko kocha, o seksie nic tu nie pisał.
          > a to dosc popularne wśród "wrażliwych i kochajacych" facetów...
        • wergili Re: na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 14:30
          bellima napisała:

          > fiu
          > a skąd to wiesz?
          > może go zostawiła dlatego właśnie że sobie skakał z d na d ?
          > ja tylko kocha, o seksie nic tu nie pisał.
          > a to dosc popularne wśród "wrażliwych i kochajacych" facetów...

          Zostawiła dlatego, iż takiego dokonała wyboru. Pomiedzy mną (mnie bardzo
          lubila, ale nie kochała), a kims w kim sie zauroczyła.
          • wergili Re: na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 14:37
            Wiem że to może sie wydawac dziwne iz facet nie patrzy tylko aby zaliczyc
            kolejne panieniki. Ze czeka na tą jedną. I ze z drugiej strony moze sie to
            wydawac naiwne, aby nie powiedziec glupie. No ale niektorzy tak maja. I ja sie
            nie zamierzam zmienić. To nie jest tak, iż to tylko faceci robia krzywde
            kobietom. Ja wiem czego chce. Natomiast widze iz wiele moich
            kolezanek, "dziewczyn też wiedzacych czego chca w życiu", inteligentnych,
            samodzielnych ma problem z wyborem partnera. Nie wiedza czego chca tak na
            prawde. I faceci na tym cierpią.
            • onlyja Re: na miłość lekarstwem jest ... 18.11.05, 18:40
              Czy umialbys komus pomoc kto jest totalnie niesprecyzowany i nie wie czego chce
              naprawde a jednoczesnie nie chce ranic? Co bys doradzil? prosze ewentualnie o
              kontakt na maila
          • czarna_28 autorze wątku .. 18.11.05, 14:37
            czyli miłość bez wzajemności ... nie ma nic gorszego :-(
            ale jakoś się trzymasz ? przeżyłam kiedyś coś podobnego ale że szybko zapominam
            dałam radę :-)

            a czy ona o tym wie że tak mocno ją kochasz ?

            Pozdrawiam
            Czarna



            > Zostawiła dlatego, iż takiego dokonała wyboru. Pomiedzy mną (mnie bardzo
            > lubila, ale nie kochała), a kims w kim sie zauroczyła.
            • wergili Re: autorze wątku .. 18.11.05, 14:41
              czarna_28 napisała:

              > czyli miłość bez wzajemności ... nie ma nic gorszego :-(
              > ale jakoś się trzymasz ? przeżyłam kiedyś coś podobnego ale że szybko
              zapominam
              >
              > dałam radę :-)
              >
              > a czy ona o tym wie że tak mocno ją kochasz ?
              >
              > Pozdrawiam
              > Czarna

              Trzymam sie. Dziekuje... i nie poddam się.
              Ona mysli iz to jest zauroczenie i mi minie.
              • czarna_28 Re: autorze wątku .. 18.11.05, 14:44
                może kiedyś przyjdzie taki dzień że zmieni zdanie albo zrozumie co staciła
                cennego ? :-)




                wergili napisał:
                > Trzymam sie. Dziekuje... i nie poddam się.
                > Ona mysli iz to jest zauroczenie i mi minie.
                • wergili Re: autorze wątku .. 18.11.05, 14:51
                  czarna_28 napisała:

                  > może kiedyś przyjdzie taki dzień że zmieni zdanie albo zrozumie co staciła
                  > cennego ? :-)

                  Widzisz to jest tak iż zazwyczaj my nie zakuchujmy sie (zauroczamy) w KIMS,
                  tylko w naszych marzeniach o kims, o byciu razem, o szczesciu. I gdy
                  rzeczywistosc nie potwierdza tych naszych wyobrazen zaczynamy sobie wmawiac ze
                  wroci, ze pokocha, albo ze to nasza wina, ze cos zrobilismy zle. Brakuje nam
                  odwagi i sil aby pokochac kogos takim jakim jest.
                  • duzezieloneoczy WERGILII czy ona... 18.11.05, 14:56
                    ma zielone oczy?
                    • wergili Re: WERGILII czy ona... 18.11.05, 14:58
                      duzezieloneoczy napisała:

                      > ma zielone oczy?

                      Nie. Ma oczy niebieskie :)))
    • malowana.lala Re: Zakochałem się 18.11.05, 14:20
      Tak, to prawdziwa milosc.
      • typiak Re: Zakochałem się 18.11.05, 15:06

        To jest problem, i nie jest. Problem jest taki, iż nie mogę być z kimś kogo
        kocham i nie mogę dać jej tego co mam najcenniejsze. Ale z drugiej strony
        cieszę się, iż kogoś takiego spotkałem i że ją kocham. Jeśli bedzie szcześliwa
        beze mnie to OK. Nie potrafię jej przestac kochac, za to iż jest taka a nie
        inna. Za to ją kocham.

        :))

        oj zmieni ci sie jeszcze,musisz troche zmadrzec i sie nie zakochiwac.
        • wergili Re: Zakochałem się 18.11.05, 15:17
          typiak napisał:

          > :))
          >
          > oj zmieni ci sie jeszcze,musisz troche zmadrzec i sie nie zakochiwac.

          Nie zaskoczył mnie Twój głos typiak-u, namawiajacy mnie do zmądrzenia. Zmadrzec
          nigdy nie zaszkodzi. Ale Ty pewnie masz na myśli to, iż mialbym sie dostosowac
          do "panujacych trendow".
          Nie twierdze ze mi sie nie zmieni. Nie wiem co przyniesie przyszlosc. Twierdze
          tylko ze cos wiem i ze coś czuje.
          • dyskutant2 Re: Zakochałem się 18.11.05, 15:38
            Ciezka sprawa co mozemy ci poradzic.....chyba tylko to abys sie nie poddawal i
            moze ona kiedys zrozumie ze ja kochasz i sama ci pokocha.
            Powodzenia
            • wergili Re: Zakochałem się 18.11.05, 15:45
              dyskutant2 napisał:

              > Ciezka sprawa co mozemy ci poradzic.....chyba tylko to abys sie nie poddawal
              i
              > moze ona kiedys zrozumie ze ja kochasz i sama ci pokocha.

              Nic nie możesz/możecie poradzić! Nie oczekiwałem porad.

              > Powodzenia

              Dziękuję :)
    • onlyja Re: Zakochałem się 18.11.05, 18:29
      jak rozrozniasz zauroczenie od zakochania?
      dlaczego ona odeszla?
      jak znosisz to ze odeszla???
      ja tesknie ... i chyba zaczne niedlugo chodzic po scianach bo nie moge stlumic
      tego uczucia :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka