kropek80
29.11.05, 21:26
Witam wszystkich,
zdarzyła mi się dziś przykra historia, o której nie mogę przestać myśleć.
Jechałam samochodem w mieście, w momencie kiedy dojeżdżałam do skrzyżowania
ze światłami (miałam światło zielone) nagle najezdnię wbiegła Pani (która
miała światło czerwone) spiesząc się do tramwaju i niestety nie udało mi się
wystarczająco ominąć, bo Pani wbiegła nagle. Oczywiście zatrzymałam się, ale
stało się coś czego się nie spodziewałam, Pani po prostu wstała i pobiegła
dalej do tramwaju, nie dając mi możliwości sprawdzenia czy nic się nie stało.
Stanęłam jak wryta. NIe wiedziałam co robić, zadzwoniłam na Policję i
opowiedziałam o zdarzeniu. Najgorsze jest to, że nie mogę się dowiedzieć, czy
nic się nie stało :((( Jednocześnie jestem bardzo zła, że Pani wbiegając na
jezdnię na czerwonym świetle nie pomyślała co może się zdarzyć. Ehhh :(((