hanika_s
02.12.05, 11:48
Postaram sie krótko.
Od trzech lat jestesmy malżeństwem, mąż skończył studia ja jeszczę kalecze
tzn. musze napisać pracę mgr na uzupelniających bo licencjat juz mam i
właśnia o to idzie. Mąż cały czas mnie poniż z tego powodu,że nie moge
skonczyś studiów przykazdej okazji słyszę jaka to ja jestem głupia i nie
myśląca. do tej pory jakoś to znosilam ale juz poprostu ma dosyć bo
praktycznie codziennie do tego wraca. jak ja muchcę np. wytknać co on źle
robi to zaraz wraca do teo i wypytuje czy juz mam azamiar skonczyć te studia.
Zdaje sobie sprawę że może trochę ma racji bo studia są ważna, ale jakosnie
mogę sie zmobilizować,dziecko, praca dom na glowie. Ale zdrugiej strony
dlaczego on ma byc lepszy.
I dlaczego ma mnie poniżać z tego powodu. Poradcie jak uciąć te jego docinki,
bo powoli tarcę ochote na zwykłą codzienna rozmowe z nim.