Dodaj do ulubionych

Poniżanie........?

02.12.05, 11:48
Postaram sie krótko.
Od trzech lat jestesmy malżeństwem, mąż skończył studia ja jeszczę kalecze
tzn. musze napisać pracę mgr na uzupelniających bo licencjat juz mam i
właśnia o to idzie. Mąż cały czas mnie poniż z tego powodu,że nie moge
skonczyś studiów przykazdej okazji słyszę jaka to ja jestem głupia i nie
myśląca. do tej pory jakoś to znosilam ale juz poprostu ma dosyć bo
praktycznie codziennie do tego wraca. jak ja muchcę np. wytknać co on źle
robi to zaraz wraca do teo i wypytuje czy juz mam azamiar skonczyć te studia.
Zdaje sobie sprawę że może trochę ma racji bo studia są ważna, ale jakosnie
mogę sie zmobilizować,dziecko, praca dom na glowie. Ale zdrugiej strony
dlaczego on ma byc lepszy.
I dlaczego ma mnie poniżać z tego powodu. Poradcie jak uciąć te jego docinki,
bo powoli tarcę ochote na zwykłą codzienna rozmowe z nim.
Obserwuj wątek
    • goldenwomen Re: Poniżanie........? 02.12.05, 11:51
      bez urazy ale za masz męża masz zwykłego doopka
      • goldenwomen Re: Poniżanie........? 02.12.05, 11:52
        masz za męża zwykłego dupka :) tak miało byc sorry
    • dr.verte Re: Poniżanie........? 02.12.05, 11:54
      serio?co za żenujący debil
    • widokzmarsa Re: Poniżanie........? 02.12.05, 11:55
      zrób tego magistra, potem doktorat i zamien role)
      on się chyba już boi ze jesteś mądrzejsza...
      • epox123 Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:02
        na Twoim miejscu dałabym mu więcej zajęcia,bo najwidoczniej bardzo mu się
        nudzi,może niech on zajmie się więcej dzieckiem,a Ty w tym czasie będziesz
        mogła spokojnie się pouczyć

        nawiasem mówiąc mąz powinien wspierać,a nie poniżać,a może on ma jakieś
        kompleksy...
      • wiktoryna25 Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:05
        albo niech mu powie ze magistra to tereaz moze miec prawie kazdy ( i ona tez
        bedzie go miala) ...i jak czuje sie takim kozakiem to niech idzie na studia
        doktoranckie ... podkuli ogon pod siebie bo pewnie go wcale nie przyjma .... i
        dziewczyna bedzie go miala z glowy
    • ticoqp Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:05
      ja bym sie postarał o jeszcze jedno dziecko i zamknął mu tym gębę
      • hanika_s Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:09
        O nie za dzieci to ja juz dziękuja, faceci owszem chcą je mieć ale jak trzeba
        się zająć , pobawić z dzieckiem to maja inne ciekawe rzeczy do roboty , chociaż
        on cały czas powtaża, że jak chcę pisać prace to on może sie zjąć dzieckiem,ale
        to tylko słowa a czynów jakoś nie widać
        • ticoqp Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:12
          to jak chcesz mu udowodnić?
    • hanika_s Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:06
      chciałabym mu pokazać i obronić tą pracę mam nadzieje,że się zmobilizuje,
      chociaż on swoim gadaniem wcale mi nie pomoga skoro na okrągło słysze kobieto
      pomyśl choć raz np. jak czegoś zapomniałm lub głupia i durna jesteś jak np. cos
      mi wyszło inaczej niz mialo być
      Fakt jestem troche roztrzepana ale nie mam ochoty z teo powodu wysłuchiwać
      takich obeleg. Czasem sie zastanawiam cz dobrze zrobiłam wychodząc za mąż,
      ludzie się bardziej szanuja w luźnych zwiazkach.
      • horpyna4 Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:39
        A przed ślubem nie poznałaś jego charakterku? Nie rozumiem, czyżby potrafił się
        maskować? No to teraz, jeżeli, mimo takich zagrywek, chcesz z nim zostać,
        zaciśnij zęby i rób swoje. Kończ studia, wykorzystuj go do opieki nad dzieckiem
        i nie skarż się (jemu, bo Ci będzie dokopywał, od tego rzeczywiście jest forum),
        uważaj na to, co chcesz powiedzieć, żeby nie wywoływać chamskich odzywek, mów
        mu miłe rzeczy (tak!) i wyglądaj na rozpromienioną i szczęśliwą. Może podziała.
        • hanika_s Re: Poniżanie........? 02.12.05, 12:47
          Wydawało mi się, że go poznałam byliśmy 6 lat razem przed ślubem. Był inny
          nieba by mi przychylił, wyjścia, róże, prezenty, romowy, a teraz sama nie wiem
          jest inny . Ni chciałm nikomu wirzyć jak mi mówili, że po ślubie sie wszystko
          zmnieni. A jednak to prawda. Czuję sie jak popychało, jak ktoś gorszy,
          nieudacznik...
    • dzioucha_z_lasu Re: Poniżanie........? 02.12.05, 13:02
      Powiedz mu, że może ty nie jesteś jeszcze magistrem, ale za to on jest
      beznadziejny w łóżku. To go uciszy
    • rapsodiagitana Re: Poniżanie........? 02.12.05, 13:45
      Kurczę, nie odgryzaj się - faceci lubią rywalizację i będziecie mieć wojnę w
      domu :/ Spokojnie z nim porozmawiaj, bez nerwów i wyrzutów. Powiedz, że boisz
      się o wasze małżeństwo, że Ci trudno, że potrzebujesz wsparcia a nie docinania,
      że Ci przykro, że nie docenia tego wszystkiego, co robisz. Z naciskiem zaznacz,
      że nawet jeśli jemu to sie wydaje zabawne, to dla Ciebie to jest problem, więc
      miło by było, gdyby o Tobie pomyślał.
      Jeśli na taką spokojną rozmowę nie zareaguje, to znaczy, że jest niedobrze :-/
      Ale mozliwe też, że on po prostu nie rozumie o co tyle hałasu, on przecież tylko
      tak sobie lubi pożartować :> Faceci mają duże problemy z empatią.
    • ramadayes Re: Poniżanie........? 02.12.05, 18:03
      ten twój facet to ma chyba jakiś problem ze sobą. powinien cię wspierać a nie
      dowalać na każdym kroku. może przewrażliwiony na swoim punkcie. umów się z nim
      na taki układ: na czas, kiedy ty piszesz pracę, on zajmuje się domem i
      dzieckiem. on może dostrzegnie wreszcie, że pisanie pracy, prowadzenie domu i
      zajmowanie się dzieckiem to dla jednej osoby nie lada sztuka i wyzwanie. może
      jak zobaczy jak z wieloma rzeczami musisz sobie radzić, przestanie ci dokuczać.
      powodzenia.
    • zyta244 Re: Poniżanie........? 02.12.05, 21:55
      powiedz mu, że skoro taki mądry to niech robi doktora a nie skonczyl na
      magistrze ktorego Ty i bedziesz miec za niedlugo...co za palant :/
    • cobako Re: Poniżanie........? 03.12.05, 19:46
      może uważa. że w ten sposób zmobilizuje cię do ukończenia wreszcie tych
      studiów, zmobilizuj się wreszcie i ukończ te studia bo facet trochę ma racji,
      im dłuźej będziesz to przeciągać tym gorzej. Facet mojej koleżanki rzucił ją z
      tego powodu,. Co z tego że teraz skończyła studia i przesta się obrzerać jak
      faceta już nie ma, chodzi z inną
      • ramadayes Re: Poniżanie........? 03.12.05, 19:56
        jak można kogoś rzucić z powodu przedłużających się studiów?! widać jak ją
        kochał.
    • merediith Re: Poniżanie........? 03.12.05, 20:14
      Ależ on jest zakompleksiony!
      On nie ma prawa Cię poniżać!
      Ciekawe czy sam byłby taki mądry gdyby miał na głowie tyle obowiązków co Ty.
      Pracę ,dom, dziecko. Ech... wybacz ale palant z niego.
    • exit.ka Re: Poniżanie........? 04.12.05, 11:34
      Na początek spokojna rozmowa, tak ja to opisała
      "rapsodiagitana": "Spokojnie z nim porozmawiaj, bez nerwów i wyrzutów.
      Powiedz, że boisz się o wasze małżeństwo, że Ci trudno, że potrzebujesz
      wsparcia a nie docinania, że Ci przykro, że nie docenia tego wszystkiego, co
      robisz. Z naciskiem zaznacz, że nawet jeśli jemu to sie wydaje zabawne, to dla
      Ciebie to jest problem, więc miło by było, gdyby o Tobie pomyślał."
      Daj mu troszkę czasu, a jeżeli ta rozmowa niczego nie zmieni
      któregoś pięknego dnia powiedz, że nie wracasz do domu po pracy.
      Idziesz do koleżanki/mamy/zostajesz w pracy - po to żeby móc w ciszy
      i spokoju uczyć się. Może to zabrzmi okrutnie, ale wtedy nie możesz
      myśleć o dziecku, o domu, tylko o sobie. Zostaw go samego z tym wszystkim.
      Ty sobie radziłaś to i on da sobie radę. Przecież jest wykształcony i taki
      mądry... oczywiście ironicznie mu to mówisz. I nie rób nic w domu.
      Nie sprzątaj, nie zmywaj - choćby Cię miało coś trafić.
      Zobaczymy jak będzie "śpiewał" po tygodniu.
      Jeśli chodzi o jego propozycję zajęcia się dzieckiem - to domyślam się
      jak to wygląda w rzeczywistości. Widziałam u znajomych - "zajmij się sobą
      a ja popilnuję dziecko". I kończy się tym, że siada przy kompie i zapomina
      o całym świecie, a dziecko robi co chce. Dodam, że chodzi o dwuletnie dziecko.
      Na jej zarzut, że miał się nim zająć odpowiada, że "przecież jest w pokoju
      u ciebie to możesz na nie spojrzeć"...
      Pozdrawiam
      • obywatel_korowiow Exit.ko 04.12.05, 15:32
        przywracasz mi wiarę w kobiety :)
    • joasia159 Re: Poniżanie........? 04.12.05, 15:23
      ja podzielam zdanie moich poprzedniczek niestety, co za łom :((
      cóż, pewnie go kochasz i nie zostawisz go dla kogos bardziej opiekuńczego...
      sądzę też, że w przypadku chęci podjęcia rozmowy trafiasz na mur milczenia i
      obojętności, prowadzisz sobie monolog, który jest dla niego niedorzeczny i
      pełen pretensji. a więc na twoim miejscu po prostu informowałabym męża, że on
      wraca do domu prosto po pracy, robi zakupy, obiad, sprzątanie oraz zajmuje się
      waszym maluchem bo ty niestety do późnego wieczoru spędzisz czas w bibliotece
      gdzie kończysz pracę i przygotrowujesz się do obrony. I tak do obrony....
      Zamknie mu to jadaczkę i nauczy pokory. szacunku do ciebie tez oczywiście
      • k.nemo Re: Poniżanie........? 04.12.05, 15:27
        oj cos czuje ze nie tylko w kwestii studiow ci dowala
        • joasia159 Re: Poniżanie........? 04.12.05, 15:28
          k.nemo napisał:

          > oj cos czuje ze nie tylko w kwestii studiow ci dowala

          oj ja też:((
    • obywatel_korowiow Re: Poniżanie........? 04.12.05, 15:29
      Sam sobie wystawił świadectwo. Warto Ci z nim być?

      > Zdaje sobie sprawę że może trochę ma racji<

      Nie ma za grosz racji (ale to tylko moja skromna opinia).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka