Dodaj do ulubionych

kobieta prosi o rękę

07.12.05, 19:50
czy ktoras z Was kiedys prosila swojego mezczyzne o rękę?
Obserwuj wątek
    • iberia29 Re: kobieta prosi o rękę-NIGDY w zyciu!n/t 07.12.05, 19:54
      • ninka71 Re: kobieta prosi o rękę-NIGDY w zyciu!n/t 07.12.05, 19:56
        a Basia Wołodyjowska-historia stara jak świat...
        • sagis Historia,a nie życie.Wtedy też stereotypy były sil 08.12.05, 11:19
          niejsze. Inny był wtedy układ w związkach.
          Ona wyjątkowo kochała go i była pozytywną osobą. Nie jak Krzysia, która tylko
          patrzyła na zaszczyty i pieniądze.

          A, inne robiły i robią to z desperacji.
      • pinup Re: kobieta prosi o rękę-NIGDY w zyciu!n/t 07.12.05, 20:03
        podpisuje sie pod tym swoimi dwiema recami i ta trzecia o ktora nigdy nie
        poprosze! :)))))))))
    • sagis W Stanach jest taki program w TV,gdzie kobiety 08.12.05, 11:10
      proszą o rękę swojego faceta przed całą publicznością:-)))))))))))
      Do czego kobiety już zniżają się, aby tylko wyjść za mąż i aby mieć obrączkę na
      palcu?
      Muszą mieć bardzo niskie poczucie wartości i być bardzo zdesperowane, jeśli to
      tego dochodzi.
      • p.s.j Re: W Stanach jest taki program w TV,gdzie kobiet 08.12.05, 11:20
        czy facet proszący o rękę kobietę ma w takim razie niskie poczucie własnej
        wartości?
        • sagis Re: W Stanach jest taki program w TV,gdzie kobiet 08.12.05, 11:40
          Przecież zawsze było, że to mężczyzna prosi kobietę o rękę.
          Myślę, że dla mężczyzn to może być wygodne, bo nie stoją wtedy przed
          prawdopodobieństwem odrzucenia. A, tego najbardziej wtedy boją się mężczyźni,
          prawda?
          Tak sobie pomyślałam, że powinno się rozmawiać i kobieta też powinna mieć prawo
          wiedzieć, jakie perspektywy widzi mężczyzna odnośnie związku z nią.
          Wielu mężczyzn czeka i zwleka, a po latach, kiedy kobieta tyle w ten związek
          zainwestowała, on mówi jej, że to koniec.
          Dlatego kobieta też ma prawo wiedzieć. Ale, prosić go o rękę?
          To mężczyzna prosi kobietę.
          Chyba, że jednak chcecie, aby było równouprawnie. Jeśli tak, to sami też zróbcie
          w tej kwestii więcej i zrezygnujcie ze swoich "przywilejów". A, nie tylko od
          kobiet wymagacie. A, jak nie podoba się Wam coś, to wyzywacie je od feministek.
          • p.s.j Re: W Stanach jest taki program w TV,gdzie kobiet 08.12.05, 11:46
            > Przecież zawsze było, że to mężczyzna prosi kobietę o rękę.

            "zawsze" było również, że kobieta ma stać przy garach i rodzić dzieci, a
            czasami nawet zawsze było, że jest np. "wieczyście małoletnia". Myślałem
            jednak, że zeszłe stulecie, te rzucanie się pod wyścigowe konie tudzież palenie
            staników przyniosły _jakieś_ zmiany w statusie kobiet...

            > Chyba, że jednak chcecie, aby było równouprawnie. Jeśli tak, to sami też
            zróbci
            > e
            > w tej kwestii więcej i zrezygnujcie ze swoich "przywilejów".

            Ja zrezygnowałem. Nigdy nie miałem - szczerze powiedziawszy - nawet wyboru,
            nigdy nie byłem w sytuacji, w której mógłbym skorzystać więcej mówiąc, że
            jestem mężczyzną.
            • sagis Re: W Stanach jest taki program w TV,gdzie kobiet 08.12.05, 12:03
              To TY.
              Jednak wielu jest wygodnych i wykorzystują pewne narzucone przez innych ludzi
              stereotypy.
              Sama ciągle słyszę od obcych mężczyzn, że kobieta powinna...
              Każdy człowiek może tylko chcieć.
              • p.s.j Re: W Stanach jest taki program w TV,gdzie kobiet 08.12.05, 12:06
                Przepraszam, jak można wykorzystać stereotypy do poprawienia sobie własnej
                sytuacji, będąc mężczyzną? Ani cię w kolejce nikt ine przepuści, w urzedzie nic
                szybciej nie załatwisz, w pracy też chętniej puszczą do domu matkę
                usprawiedliwiającą się źle czującym się dzieckiem, niż ojca z identycznym
                usprawiedliwieniem...
          • sagis Mężczyźni też w obecnych czasach tracą poczucie 08.12.05, 11:49
            swojego honoru.
            Dla wielu, którzy boją się wziąć odpowiedzialność za związek i rodzinę w swoje
            ręce, inicjatywa kobiety jest wygodna. Jest jakby zaworem bezpieczeństwa i w
            razie czego może powiedzieć jej, że przecież to ona chciała. Łatwiej im zrzucić
            na nią odpowiedzialność. Chcą tylko czerpać ze związku z kobietą.
            Są to beznadziejne związki. A, kobieta sama nie jest wstanie utrzymać wszystkiego.
            • p.s.j Re: Mężczyźni też w obecnych czasach tracą poczuc 08.12.05, 11:55
              > swojego honoru.
              > Dla wielu, którzy boją się wziąć odpowiedzialność za związek i rodzinę w swoje
              > ręce, inicjatywa kobiety jest wygodna.

              Eee tam, honor to wypełnienie - against all odds, jak mawiają anglosasi -
              _podjętego_ zobowiązania, np. kontraktu małżeńskiego. Czyli jak się zgodzisz,
              to od tego momentu bierzesz - jeśli masz honor - pełną współodpowiedzialność.
              Natomiast nie uważam, żeby odrzucenie uczucia kobiety było dyshonorem, o ile
              nie czerpało się z tego uczucia żadnych własnych korzyści. Bo i czemu? Przecież
              mogę jej wcale nie kochać.

              >Jest jakby zaworem bezpieczeństwa i w
              > razie czego może powiedzieć jej, że przecież to ona chciała. Łatwiej im
              zrzucić
              > na nią odpowiedzialność.

              Człowiek honoru tak nie postąpi...

              > A, kobieta sama nie jest wstanie utrzymać wszystkie
              > go.

              Utrzymać finansowo, czy psychicznie? Z tym drugim się zgadzam, z pierwszym nie -
              a mężczyzna to już jakoś może - i często wymaga się od niego - żeby sam
              wszystko utrzymał...
    • zosia500 zawsze proszę o rękę 08.12.05, 11:43
      pełną banknotów :)))
    • maretina Re: kobieta prosi o rękę 08.12.05, 12:09
      marijanna napisała:

      > czy ktoras z Was kiedys prosila swojego mezczyzne o rękę?

      a na co mi czyjas reka?
      :)
      jesli juz to chyba czlowiek sie pyta o to, czy chce druga osoba z nim razem isc
      przez zycie....
      • p.s.j Re: kobieta prosi o rękę 08.12.05, 12:11
        ...trzymając za rękę. Bo chyba nie będą szli jak żołnierze w szeregu,
        równolegle, ale bez zażyłości?

        Stąd pytanie o "rękę". Tak jak czasami "dzień dobry" skraca się do "..bry!"
        • maretina Re: kobieta prosi o rękę 08.12.05, 12:15
          bry to slang.... porownanie chybione.
          • p.s.j Re: kobieta prosi o rękę 08.12.05, 12:18
            "proszenie o rękę" to też slang. Czy urzędnik z USC, wypowiadając i odbierając
            od pary wypowiedzi performatywne używa zwrotu "branie za rękę" czy "dawanie
            ręki", czy też może raczje czegoś w stylu "zawarcie małżeństwa"?
            • maretina Re: kobieta prosi o rękę 08.12.05, 12:22
              nie to nie slng, to przenosnia!:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka