Dodaj do ulubionych

nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgowcem

16.12.05, 20:27
Rece mi opadly:(
Chodzi o prostytucje. Moj maz w podobny sposob smial sie z tej francuskiej
prostytutki jak Andzrzej Lepper. Moze w mniej oblesny sposob, ale swoje pewnie
myslal. Przed momentem sie poklocilismy i go wyprosilam z domu, bo sobie
drinkowal z kolega i znowu sie nabijali z tego incydentu z europoslem i ta
francuska. Poobdzierali ta kobiete z czlowieczenstwa!:(
No nie wytrzymalam. Wpadalm do tego pokoju i im powiedzialam, ze sa wstretnymi
dziadami i prostakami.
Bardzo mnie to boli. Mam swoje powowdy. Nie wiem jak to jest NA STALE zarabiac
w ten sposob , ale zdarzylo mi sie raz posluzyc moim "cialem "zeby miec te
pare groszy. Sprawa byla naprawde wyzszej koniecznosci. To bylo w 1995 roku,
zdalam do klasy maturalnej, wracalam sama z wakacji. Zostalam w
Nowym Saczu okradziona, pech w tym , ze nie zdazylam kupic jeszcze sobie
biletu do Lodzi. Bardzo zalezalo mi zeby jechac tym pcciagiem bo chcialam
zdazyc na 50 urodziny mojego Ojca. Nastepny pociag mialam za 14 godzin. Nie
majac kasy prosilam ludzi. W ciagu godziny uzbieralam 3 zl! Wyobrazacie sobie
ta ludzka znieczulice?
Zostalo mi pol godziny do odjazdu. Zaczelam juz oswjac sie z mysla ze pol dnia
i noc spedze na dworcu w Nowym Saczu, chicalo mi sie palakac i bluznilam w
myslach ze zlosci. Pan w srednim wieku w koncu mi powiedzial, ze dolozy mi do
tych 3 zl calosc sumy i jeszcze na sok i cos slodkiego, tylko , ze on tez
czegos ozekuje. Nie bylam patykiem robiona i domyslalm sie o co chodzi.
Zapytalam sie jeszcze proforma, of course , sex. Za bardzo mi zalezalo , zeby
zrezygnowac, ale tez nie chcialam zeby to byl seks zupelny. Zaproponowalam
"walenie konia". Przystal, szybko kupial bilet, napoj, znalezlismy jakas wneke
pomiedzy jugoslowianskimi budkami handlowymi i szybko poszlo. Bylam
uratowana. zdazylam do domku.
Dlatego tak mnie zirytowal moj maz, nie mozna tak wszystkiego upraszczac i
generalizowac. Czasami czlowiek jest naprawde w potrzebie i nie mozna sobie po
nim tak jezdzic , bo w koncu jestesmy ludzmi tylko.
Obserwuj wątek
    • sweetlady Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:32
      Rewelacja, brońmy prostytucji. Niech sobie młodzież poczyta, że nie ma sytuacji
      bez wyjścia bo przecież zawsze można komuś "zwalić konia".
      • karabinierka2 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:40
        no to powiedz jakie tu bys widziala wyjscie modralo? No prosze, slucham? Bo
        gdyby nie ten facet to by sie pewnie skonczylo na tym, ze bym zbierala ten bilet
        cala noc, Ojciec by sie denerwowal(komorek nie bylo), w koncu bym uzbierala.
        Zaszlochana, wkurzona bym sie zjawila......
        • gres81 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:44
          to mu powiedz napewno zmieńi stosunek do prostytutek oraz do Ciebie.
          • gres81 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:45
            miało być do poniższej odpowiedzi:)
          • karabinierka2 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:47
            Ale po co ja mu mam to mowic. Dal pokaz swojego "betonu". Jakbym mu o tym
            powiedziala to by sie dopiero zaczelo. To byl epizod, ale tez przyklad, ze nie
            mozna tak latwo ludzi osadzac.
            • gres81 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:54
              znaczy sie co brak odwagi,by powiedziec prawde,toż to nie była zdrada bo przed
              slubem.
        • kasan1512 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:49
          Trzeba było po prostu pojechać na gapę a później zapłacić karę...

          No ale w końcu wyszło i taniej i zabawnie::) Jest co wspominać:)))
        • sweetlady Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:57
          Takie wyjście jak Tobie poprostu by mi do głowy nie przyszło.
          W takiej sytuacji wsiadłabym bez biletu do pociągu i zapłaciła karę po powrocie
          do domu.
          A Ty się ciesz dziewczyno, że żyjesz, że Cię nie zgwałcił ten Twój "wybawca".




          • karabinierka2 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:05
            Mi tez do glowy nie przyszlo. Przeciez ta sytuacja tez mnie zaskoczyla,
            wiedzialam, ze robie nieladnie, ale bardzo mi zalezalo zeby dojechac, naprawde.
            latwo teraz to powiedziec, jak ma sie te 30 lat, dalo by sie rade, ale wtedy
            mialam troche inny tok myslenia. Balam sie.
          • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:06
            sweetlady napisała:

            > Takie wyjście jak Tobie poprostu by mi do głowy nie przyszło.
            > W takiej sytuacji wsiadłabym bez biletu do pociągu i zapłaciła karę po
            powrocie do domu.

            ha! właśnie! takie wyjście nie przyszłoby do głowy TOBIE sweetlady, ale
            karabinierce przyszło i co teraz? Jej widocznie nie przyszło do glowy jechanie
            na gape, widocznie strach przed jechaniem na gapę (wysadzeniem w szczerym polu
            za brak biletu) było silniejsze niz strach czy obrzydzenie przed seksem za
            pieniądze. TY zapłaciłabys kare za brak biletu po dojechaniu do domu.
            zakładając oczywiście, że do tego domu byś dojechala a nie wysadzilby Cie na
            najbliższej stacji konduktor bo i tak mogłoby byc.
            Ja np nie pojechalabym ani na gape, ani nie sprzedalabym sie za pieniadze. JA
            wsiadlabym do pociągu, do przedzialu konduktorskiego i od razu naświetlila
            sytuacje kierownikowi pociągu i w ten sposób dojechala do domu.
            jak widac kij ma 2 końce. a proca - nawet 3.
            • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:16
              starawyjadaczka napisała:

              > ha! właśnie! takie wyjście nie przyszłoby do głowy TOBIE sweetlady, ale
              > karabinierce przyszło i co teraz?

              No to jeśli wątek to nie podpucha, to kto tu jest większym bezmózgiem, autorka czy jej mąż? Wart Pac pałaca...

              > Jej widocznie nie przyszło do glowy jechanie
              > na gape, widocznie strach przed jechaniem na gapę (wysadzeniem w szczerym polu
              > za brak biletu)

              od kiedy za brak biletu wysadzaja w szczerym polu? Wysadza się na następnej stacji...

              > było silniejsze niz strach czy obrzydzenie przed seksem za
              > pieniądze.

              No to kwestia priorytetów, rzeczywiście.. :-[
              • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:21
                mlynek_kawowy napisał:

                > starawyjadaczka napisała:
                >
                > > ha! właśnie! takie wyjście nie przyszłoby do głowy TOBIE sweetlady, ale
                > > karabinierce przyszło i co teraz?
                >
                > No to jeśli wątek to nie podpucha, to kto tu jest większym bezmózgiem,
                autorka
                > czy jej mąż? Wart Pac pałaca...
                >
                > > Jej widocznie nie przyszło do glowy jechanie
                > > na gape, widocznie strach przed jechaniem na gapę (wysadzeniem w szczerym
                > polu
                > > za brak biletu)
                >
                > od kiedy za brak biletu wysadzaja w szczerym polu? Wysadza się na następnej
                sta
                > cji...
                >
                > > było silniejsze niz strach czy obrzydzenie przed seksem za
                > > pieniądze.
                >
                > No to kwestia priorytetów, rzeczywiście.. :-[


                ale nie rozumiem co tak dogłębna :)) analiza tego akurat postu miała wnieśc do
                dyskusji? Bo to, że wszystko jest kwestia priorytetów wiemy na pewno w
                większości. natomiast co do wysadzania w szczerym polu czy na nastepnej
                stacji...to co za różnica?? zarowno w przypadku wysadzenia na następnej stacji
                jak i w szczerym polu - autorka tego postu nie dojechalaby do domu. I po co te
                dywagacje? :)
                • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:26
                  starawyjadaczka napisała:

                  > ale nie rozumiem co tak dogłębna :)) analiza tego akurat postu miała wnieśc do
                  > dyskusji?

                  Dyskusja jak dyskusja, co nie wolno mi sobie z Tobą podyskutować? :)

                  > natomiast co do wysadzania w szczerym polu czy na nastepnej
                  > stacji...to co za różnica??

                  Moim zdaniem różnica jest bardzo duża. Naprawdę muszę tłumaczyć?

                  > zarowno w przypadku wysadzenia na następnej stacji
                  > jak i w szczerym polu - autorka tego postu nie dojechalaby do domu.

                  Toteż mogłaby zrobić wiele innych rzeczy zamiast robic to co zrobiła. Sama dałaś jedno z rozwiązań.

                  > I po co te dywagacje? :)

                  Jak Ty możesz to ja też :P
                  • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:32
                    mlynek_kawowy napisał:

                    > starawyjadaczka napisała:
                    >
                    > > ale nie rozumiem co tak dogłębna :)) analiza tego akurat postu miała wnie
                    > śc do
                    > > dyskusji?
                    >
                    > Dyskusja jak dyskusja, co nie wolno mi sobie z Tobą podyskutować? :)

                    BĘDE PISAC Z CAPS LOCKIEM ZEBY SIE ODROZNIAC OK? :))
                    ALEZ WOLNO, NIE O TO MI CHODZIŁO, MAM TŁUMACZYĆ? :)
                    >
                    > > natomiast co do wysadzania w szczerym polu czy na nastepnej
                    > > stacji...to co za różnica??
                    >
                    > Moim zdaniem różnica jest bardzo duża. Naprawdę muszę tłumaczyć?
                    RÓZNICA JEST TYLKO TAKA, ŻE NA STACJI MOZNA SPOTKAC OSOBE I DOSTAC POMOC,
                    NATOMIAST W POLU RACZEJ NIE. ALE...SENS JEST TAKI SAM: DO DOMU NIE DOJECHALA.
                    TAK CZY NIE??
                    >
                    > > zarowno w przypadku wysadzenia na następnej stacji
                    > > jak i w szczerym polu - autorka tego postu nie dojechalaby do domu.
                    >
                    > Toteż mogłaby zrobić wiele innych rzeczy zamiast robic to co zrobiła. Sama
                    dała
                    > ś jedno z rozwiązań.

                    MOGŁA ALE NIE ZROBIŁA. I CO TERAZ? UKAMIENIUJECIE TU JA WSZYSCY? TY NA PEWNO
                    TEZ WIELE RAZY W ZYCIU MOGŁAS OBRAC INNA DROGĘ LUB SPOSOB ZAŁATWIENIA SPRAWY A
                    JEDNAK ZROBILAS TO WE WLASCIWY SOBIE SPOSOB. I JA NA PEWNO NIE MAM ZAMIARU CIE
                    W ZWIAZKU Z TYM OCENIAC. MOGE TYLKO WYRAZIC SWOJE ZDANIE NA TEN TEMAT, ALE NIE
                    OCENIE, A PRZYNAJMNIEJ BEDE SIE STARAŁA UNIKAC OCENY.
                    >
                    > > I po co te dywagacje? :)
                    >
                    > Jak Ty możesz to ja też :P

                    NO NIETETY, DYWAGACJE TO GŁUPIE I BEZSENSOWNE ROZMOWY A ZA GŁUPIE UWAZAM
                    ROZDRAPYWANIE FAKTU CZYM SIE ROZNI SZCZERE POLE OD STACJI, PODCZAS I JEDNO I
                    DRUGIE JEST BARDZO DALEKO OD DOMU. BO TU CHODZI O DOJAZD DO DOMU KTORY JEST
                    DALEKO.
                    pozdrawiam :)
                    • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:56
                      starawyjadaczka napisała:

                      > BĘDE PISAC Z CAPS LOCKIEM ZEBY SIE ODROZNIAC OK? :))

                      Wystarczy ciąć niepotrzebne, ale pisz jak chcesz, mnie nie przeszkadza :)

                      > RÓZNICA JEST TYLKO TAKA, ŻE NA STACJI MOZNA SPOTKAC OSOBE I DOSTAC POMOC,
                      > NATOMIAST W POLU RACZEJ NIE.

                      No właśnie, z tego wynika że jednak do domu prędzej czy później mogłaby dojechać

                      > MOGŁA ALE NIE ZROBIŁA. I CO TERAZ? UKAMIENIUJECIE TU JA WSZYSCY?

                      A kto chce ją ukamieniować? Nikt nawet nie nazwał ją słowami na p., k., lub d.
                      Głupio się zachowała i tyle, co nie znaczy że mamy też ją pochwalić że tak ładnie wybrnęła z trudnej sytuacji...

                      > TY NA PEWNO
                      > TEZ WIELE RAZY W ZYCIU MOGŁAS OBRAC INNA DROGĘ LUB SPOSOB ZAŁATWIENIA SPRAWY A
                      > JEDNAK ZROBILAS TO WE WLASCIWY SOBIE SPOSOB. I JA NA PEWNO NIE MAM ZAMIARU CIE
                      > W ZWIAZKU Z TYM OCENIAC. MOGE TYLKO WYRAZIC SWOJE ZDANIE NA TEN TEMAT, ALE NIE
                      > OCENIE, A PRZYNAJMNIEJ BEDE SIE STARAŁA UNIKAC OCENY.

                      Cieszę się że mnie nie oceniasz, tak samo jak ja nie oceniam Ciebie, jak również nie oceniam autorki tylko głupawy czyn. Poza tym jestem facetem..

                      > NO NIETETY, DYWAGACJE TO GŁUPIE I BEZSENSOWNE ROZMOWY A ZA GŁUPIE UWAZAM
                      > ROZDRAPYWANIE FAKTU CZYM SIE ROZNI SZCZERE POLE OD STACJI, PODCZAS I JEDNO I
                      > DRUGIE JEST BARDZO DALEKO OD DOMU. BO TU CHODZI O DOJAZD DO DOMU KTORY JEST
                      > DALEKO.

                      w ten sposób mozna by wszystkie dyskusje uciąć. Okoliczności zawsze są ważne...
                      Dobra, spadam, nie ma sensu dyskutować tak długo w wątku, który mimo wszystko uważam za podpuchę...
                      • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:58
                        "No właśnie, z tego wynika że jednak do domu prędzej czy później mogłaby
                        dojechać"
                        no własnie, a tu chodziło o to, żeby dojechac prędzej a nie później :))
                        • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:03
                          starawyjadaczka napisała:
                          > no własnie, a tu chodziło o to, żeby dojechac prędzej a nie później :))

                          no to w takim razie najwyraźniej zrobiła słusznie, była na czas, a cel uświęca środki. Nie wiem po co się ze mną spierasz, chyba dla zasady..
                          • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:06
                            mlynek_kawowy napisał:

                            > starawyjadaczka napisała:
                            > > no własnie, a tu chodziło o to, żeby dojechac prędzej a nie później :))
                            >
                            > no to w takim razie najwyraźniej zrobiła słusznie, była na czas, a cel
                            uświęca
                            > środki. Nie wiem po co się ze mną spierasz, chyba dla zasady..


                            ja sie z toba spieram??? buahahahahaha....
                          • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:14
                            mlynek_kawowy napisał:

                            > starawyjadaczka napisała:
                            > > no własnie, a tu chodziło o to, żeby dojechac prędzej a nie później :))
                            >
                            > no to w takim razie najwyraźniej zrobiła słusznie, była na czas, a cel
                            uświęca
                            > środki. Nie wiem po co się ze mną spierasz, chyba dla zasady..

                            Ty masz wyrazne problemy z rozumieniem tekstu czytanego :)
                            więc wytłumacze jak uposledzonemu umysłowo trudno
                            cytuję:
                            • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:23
                              1) masz najwyrazniej problemy z logicznym myśleniem
                              2) za bardzo się emocjonujesz
                              3) przeginasz, może wrócimy do rozmowy jak nauczysz się trochę kultury i szacunku do rozmówcy, który Tobie szacunek okazuje...
                              BYE!
                              • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:25
                                mlynek_kawowy napisał:

                                > 1) masz najwyrazniej problemy z logicznym myśleniem
                                > 2) za bardzo się emocjonujesz
                                > 3) przeginasz, może wrócimy do rozmowy jak nauczysz się trochę kultury i
                                szacun
                                > ku do rozmówcy, który Tobie szacunek okazuje...
                                > BYE!

                                :)) nooo..nie ma to jak brak argumentów zastepowany oskarzeniami wyssanymi z
                                palca. a co do emocji..to nie mierz swoja miarka, to ze ty przezywasz kazdy
                                post i trzesa ci sie rece z tego powodu- nie oznacza ze inni tez tacy sa :)
                                pozdrawiam i zycze czytania tekstow ze zrozumieniem (zabolało co? trudno, nie
                                potrafisz odpowiadac z sensem taka jest prawda o tobie)
                                • starawyjadaczka ps 16.12.05, 22:27
                                  i przeczytaj koniecznie z UWAGA co napisalam, to moze zrozumiesz kto tu ma "
                                  najwyrazniej problemy z logicznym myśleniem" a ja nikogo tu nie obrazilam, Ty
                                  jestes obrazalski, prawda w oczy kole, najwyrazniej zdajesz sobie sprawe z
                                  faktu ze nie odpowiadales z sensem na pytania ale nie potrafisz sie do tego
                                  przyznac. twoj problem. mi to zwisa :) :)
                                  • mlynek_kawowy Re: ps 16.12.05, 22:29
                                    oj, przez chwilę zastanawiałem się czy Ci odpisać punkt po punkcie, ale stwierdziłem że szkoda czasu, z resztą najwyraźniej i tak mogłabyś nie zrozumieć :(
                                    • starawyjadaczka Re: ps 16.12.05, 22:30
                                      mlynek_kawowy napisał:

                                      > oj, przez chwilę zastanawiałem się czy Ci odpisać punkt po punkcie, ale
                                      stwierd
                                      > ziłem że szkoda czasu, z resztą najwyraźniej i tak mogłabyś nie zrozumieć :(


                                      no, pokazałes mi jaka jestem glupia a ty jaki mądry, kłaniam sie w pas :))
                                      • mlynek_kawowy Re: ps 16.12.05, 22:33
                                        starawyjadaczka napisała:

                                        > no, pokazałes mi jaka jestem glupia a ty jaki mądry, kłaniam sie w pas :))

                                        słuchaj, to Ty wprowadziłaś do naszej rozmowy nieprzyjemny ton. Naprawdę nie mam ochoty tego ciągnąć dalej...
                                        • starawyjadaczka Re: ps 16.12.05, 22:37
                                          mlynek_kawowy napisał:

                                          > starawyjadaczka napisała:
                                          >
                                          > > no, pokazałes mi jaka jestem glupia a ty jaki mądry, kłaniam sie w pas :)
                                          > )
                                          >
                                          > słuchaj, to Ty wprowadziłaś do naszej rozmowy nieprzyjemny ton. Naprawdę nie
                                          ma
                                          > m ochoty tego ciągnąć dalej...



                                          oczywiscie ze ja. boziuboziu jaka jestem niedobra :) napisalm troche prawdy o
                                          tobie i co? zabolalo? to twoj problem. dalej podtrzymuje ze nie potrafisz
                                          czytac ze zrozumieniem. a do tego jestes NIESŁOWNY i rozdygotany emocjonalnie
                                          co oznacza ze zarzucasz mi cos co sam robisz (lustereczko?) a dokladnie chodzi
                                          mi o to, ze juz wyzej napisales ze szkoda czasu na pisanie ze mna i BYE, co
                                          jest jednoznaczne z pozegnaniem. Wiec dotrzymaj slowa i ...BYE :))
                                          • mlynek_kawowy Re: ps 16.12.05, 22:41
                                            w tym masz rację, rzeczywiście popełniłem błąd nie dotrzymując słowa pożegnania i rozmawiając z tobą :)
                                            to już naprawdę ostatni post z mojej strony do ciebie.
                                            • starawyjadaczka Re: ps 16.12.05, 22:42
                                              hahahaha a nie mowilam ze nie wytrzymasz? TEN typ,a jednak :))
                                    • starawyjadaczka Re: ps 16.12.05, 22:34
                                      jestes glupkiem ale sprobuje ci wytlumaczyc (tylko po co??? )
                                      napisales: Nie musisz od razu mieć komórki
                                      wiesz dlaczego napisalam o komorce? bo tak napisales o tym telefonie komorkowym
                                      jakbys robił jakąs łaskę ze swojej strony ze nie musiala miec komorki. jasne ze
                                      nie musiała, bo jak napisalam kosztowala ponad 2 tys zł itd. teraz rozumiesz?
                                      Nie? tak myslalam ...
                                      • mlynek_kawowy EoT 16.12.05, 22:38
                                        dobrze już dobrze, odpisz jeszcze na tego posta, żebyś koniecznie miała ostanie słowo. Nie zapomnij obdzielić mnie jakimś epitetem żeby się lepiej poczuć Panno Nie Osądzająca Innych :)
                                        • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 22:40
                                          o przepraszam, mężatko :)
                                          eot sreot.....i tak cos napiszesz bo nie wytrzymasz, TEN typ tak ma :))
                                        • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 22:41
                                          wtrące się i powiem iż daktycznie dywagacje bez sensu,a panienka wyjadaczka
                                          fakt faktem obraża innych.
                                          śmieszniejszy fakt to,że twierdzi iż mówi prawdę.
                                          o obcym człowieku?
                                          tutaj należy pogratulować samozaparcia co do własnych słów i braku
                                          jakiegokolwiek rozsądku.
                                          • mlynek_kawowy dzięki! 16.12.05, 22:43
                                            ale nie ma sensu rozmawiać więcej, szkoda miejsca na serwerze :)
                                            panienka sie nudzi bo czeka na listy z allegro, to pisze głupoty na forum :)
                                            • kaczryka Re: dzięki! 16.12.05, 22:43
                                              tutaj się zgodzę z Tobą;)
                                              • mlynek_kawowy No i widzisz, ostrzegałem Cie :) 16.12.05, 23:37
                                                gdybyś była naprawdę mną nie ciągnęłabyś tej duskusji dalej bo ja już wcześniej nie widziałem sensu takiego działania.
                                                numeru IP nie da się sprawdzić gdy się już zalogujesz, ale to i tak by nic nie dało, bo:
                                                1) IP da się zmienić (proxy i takie tam),
                                                2) pewna osoba i tak by Ci udowadniała, że jestes wielbłądem, niezaleznie od faktów...

                                                Dzięki za pomoc, niestety z góry była skazana za niepowodzenie. ;)
                                                Pozdrawiam
                                                • starawyjadaczka Re: No i widzisz, ostrzegałem Cie :) 16.12.05, 23:39
                                                  <lol> i spadlam z krzesła. a podobno da sie sprawdzic IP tylko ja jestem za
                                                  glupia??? :)
                                                  normalnie REWELACJA mlynek :))) jestes GENIALNY :)) teraz juz wiem :)
                                            • starawyjadaczka Re: dzięki! 16.12.05, 22:44
                                              miało cie tu nie byc? dlaczego mnie obrazasz? widze ze wymagasz od innych tego
                                              czego od siebie nie wymagasz? :))
                                            • pipi1001 Re: dzięki! 16.12.05, 22:45
                                              spieprzaj dziadu!!!
                                              • sweetlady Re: dzięki! 16.12.05, 22:51
                                                pipi1001 napisała:

                                                > spieprzaj dziadu!!!


                                                Hahaha
                                                sorry, ale ten cytat mnie zawsze rozwala :))) Dzióbek, który go wykwakał już
                                                mniej.


                                                Do młynka i starejwyjadaczki:
                                                kto się czubi ten się lubi :))


                                          • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 22:43
                                            kaczryka napisała:

                                            > wtrące się i powiem iż daktycznie dywagacje bez sensu,a panienka wyjadaczka
                                            > fakt faktem obraża innych.
                                            > śmieszniejszy fakt to,że twierdzi iż mówi prawdę.
                                            > o obcym człowieku?
                                            > tutaj należy pogratulować samozaparcia co do własnych słów i braku
                                            > jakiegokolwiek rozsądku.


                                            tak? a kogo obrazilam? oprocz napisania panu mlynkowi do kawy prawdy? prosze o
                                            konkretne przyklady :)
                                            cos mi sie wydaje ze dopiero co zalozony nick ma jakis zwiazek z mlynkiem ...:)
                                            i juz pisalam, niepanienka a mezatka, od lat 5-ciu :)
                                            czekam niecierpliwie....
                                            • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 22:45
                                              nick nie taki nowy,młynka nie znam.
                                              chcesz przykład?
                                              zasięgnij własnych postów powyżej,jeśli go odnajdę to natychmiast podam.
                                              • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 22:46
                                                kaczryka napisała:

                                                > nick nie taki nowy,młynka nie znam.
                                                > chcesz przykład?
                                                > zasięgnij własnych postów powyżej,jeśli go odnajdę to natychmiast podam.


                                                zwariowales czlowieku?? JA mam SAMA sobie udowadniac cos co TY mi zarzucasz?
                                                wyreczac cie z tej brudnej roboty?? hahahaha...sam znajdz, powodzenia...
                                                • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 22:48
                                                  sama,to raz.
                                                  dwa,znaleziono.
                                                  trzy,gdybyś ty umiała czytać ze zrozumieniem zauważyłabyś iż napisałam,że
                                                  znajdę i podam od razu.
                                                  cztery,jeśli musisz szukać własnych słów,to znak,że nie myślisz w trakcie ich
                                                  pisania.
                                                  • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 22:50
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > sama,to raz.
                                                    > dwa,znaleziono.
                                                    > trzy,gdybyś ty umiała czytać ze zrozumieniem zauważyłabyś iż napisałam,że
                                                    > znajdę i podam od razu.
                                                    > cztery,jeśli musisz szukać własnych słów,to znak,że nie myślisz w trakcie ich
                                                    > pisania.


                                                    oczywiscie ze nie mysle, mam w glowie komputerek i znam na pamiec wszystkie
                                                    watki, wiem gdzie co napisalam z dokladnoscia do jednej sylaby oraz w jakiej
                                                    kolejnosci,
                                                    mlynek....troche honoru ...:) nagle pojawil sie w dyskusji jakis kaczryka i
                                                    broni ciebie?? hahahah...dziecinada
                                                  • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 23:02
                                                    dziecinada,heh.
                                                    mi naprawdę daleko do osoby młynka.fakt faktem,wlazłam kiedy dyskusja się
                                                    toczyła.
                                                    co do tego,że musisz szukać-nie karzę ci pamiętać gdzie,ale jak.
                                                  • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 23:10
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > dziecinada,heh.
                                                    > mi naprawdę daleko do osoby młynka.fakt faktem,wlazłam kiedy dyskusja się
                                                    > toczyła.
                                                    > co do tego,że musisz szukać-nie karzę ci pamiętać gdzie,ale jak.

                                                    chyba każę?? wyksztalcona panienko?? a kazac to ty mi mozesz...troche
                                                    samokrytyki i pokory.
                                              • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 22:47
                                                Ty masz wyrazne problemy z rozumieniem tekstu czytanego :)
                                                więc wytłumacze jak uposledzonemu umysłowo trudno
                                                cytuję:
                                                • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 22:53
                                                  kaczryka napisała:

                                                  > Ty masz wyrazne problemy z rozumieniem tekstu czytanego :)
                                                  > więc wytłumacze jak uposledzonemu umysłowo trudno
                                                  > cytuję:



                                                  karczyko haha :) napisales cytuje: wtrące się i powiem iż daktycznie dywagacje
                                                  bez sensu,a panienka wyjadaczka
                                                  fakt faktem obraża innych.

                                                  to gdzie sa ci inni? bo ze mlynka to juz wiemy, ja czekam na tych INNYCH.
                                                  • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 22:55
                                                    za innych uznaje się osoby poza sobą,inni to właśnie młynek,gdybyś w prostszy
                                                    sposób pojąć nie umiała.
                                                  • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 22:57
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > za innych uznaje się osoby poza sobą,inni to właśnie młynek,gdybyś w prostszy
                                                    > sposób pojąć nie umiała.


                                                    ale miales znalezc innych, piszac w kontekscie mlynka, czyli innych od mlynka.
                                                    a poza tym....jestes mlynek bo tak samo ciezko myslisz jak on i piszesz bez
                                                    ładu i składu. ja tu bede słowna i z harakterem i powiem bye (temu watkowi) a
                                                    ty mlynek wyzywaj sie nadal jako karczyka i ulzyj sobie....nie krepuj sie :)
                                                  • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 23:01
                                                    a.myśl co chcesz,nawet jeśli to błędne i urojone
                                                    b.poprawiasz literówki-charakter pisze się przez ch,a nie samo h.
                                                    powodzenia w szukaniu klonów młynków.to dopiero upośledzenie,gdy myśli się,że
                                                    forum składa się z jednej osoby.
                                                    możesz ruszyć tyłek i dowiesz się,że nie od dziś mam tu konto,
                                                    jedynie po raz chyba drugi weszłam na ten dział forum.proste,prawda?
                                                  • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 23:05
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > a.myśl co chcesz,nawet jeśli to błędne i urojone
                                                    > b.poprawiasz literówki-charakter pisze się przez ch,a nie samo h.
                                                    > powodzenia w szukaniu klonów młynków.to dopiero upośledzenie,gdy myśli się,że
                                                    > forum składa się z jednej osoby.
                                                    > możesz ruszyć tyłek i dowiesz się,że nie od dziś mam tu konto,
                                                    > jedynie po raz chyba drugi weszłam na ten dział forum.proste,prawda?

                                                    no juz dobrze, dobrze, nie podniecaj sie tak...masz racje, jestem głupia i
                                                    chamska, obrazam INNYCH (kimkolwiek ONI sa) a ty jestes cacy i w ogole boska.
                                                    wyksztalcona madra i elokwentna. zieeeew... mlynku ;)
                                            • starawyjadaczka Re: EoT 16.12.05, 22:48
                                              starawyjadaczka napisała:

                                              > kaczryka napisała:
                                              >
                                              > > wtrące się i powiem iż daktycznie dywagacje bez sensu,a panienka wyjadacz
                                              > ka

                                              a co to sa daktyczne dywagacje? buahahahah :)

                                              > > fakt faktem obraża innych.
                                              gdzie?
                                              > > śmieszniejszy fakt to,że twierdzi iż mówi prawdę.
                                              > > o obcym człowieku?
                                              gdzie napisalam ze mowie prawde o obcym czlowieku? konkretny przykad prosze

                                              > > tutaj należy pogratulować samozaparcia co do własnych słów i braku
                                              > > jakiegokolwiek rozsądku.
                                              piszesz o mlynku/o sobie? zgadzam sie :))
                                              >
                                              >
                                              • kaczryka Re: EoT 16.12.05, 22:50
                                                powtórzę po raz wtóry,młynek to nie ja.sprawdź choćby IP komputera jeśli wać
                                                pani umie to się okaże kto ma racje.
                                                gdzie piszesz,że masz racje? cały czas to podkreślasz mówiąc że poweidziałaś
                                                prawdę,prawda w oczy kole...
                                                powodzenia w szukaniu literówek.zabawa małych dzieci.
                                                • starawyjadaczka mlynek idz juz spac n/t 16.12.05, 22:54

                                                • starawyjadaczka jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynkow :) 16.12.05, 22:55

                                                  • kaczryka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 22:56
                                                    wierzyć nie musisz,jeśli IP nie umiesz sprawdzić to żyj w przeświadczeniu iż
                                                    jestem młynkiem,z którym nie mam nic wspólnego.
                                                    jak inaczej możesz to sprawdzić?
                                                    przez styl pisania,ale to za wysokie progi dla ciebie.
                                                  • starawyjadaczka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:01
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > wierzyć nie musisz,jeśli IP nie umiesz sprawdzić to żyj w przeświadczeniu iż
                                                    > jestem młynkiem,z którym nie mam nic wspólnego.
                                                    > jak inaczej możesz to sprawdzić?
                                                    > przez styl pisania,ale to za wysokie progi dla ciebie.

                                                    oczywiscie ze za wysokie progi "panie ktory nie obraza nikogo" gratukuje taktu
                                                    i wysokich kwalifikacji oraz wyksztalcenia plus elokwencji :)
                                                    na pewno sprawdze IP, szczegolnie ze jestes zalogowany tak samo jak mlynek
                                                    haha bingo! ales ty moooondry :)

                                                  • kaczryka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:04
                                                    powtórzę-
                                                    nie jestem on,lecz ona.
                                                    kolejne-widać,że faktycznie umiesz sprawdzać IP bo nie idzie o zalogowanie,ale
                                                    o cały system komputera.
                                                    dalej-
                                                    możesz twierdzić co chcesz, myśleć,że jesteś wybitna,co ci się żywnie podoba.
                                                    mogę dodać jedno-
                                                    nie lubię takich sfrustrowanych gó..ar.no,ale jak jesteś mężatką,to widać
                                                    jesteś jedynie sfrustrowaną starszą panią.
                                                    nie zagłębiam się.
                                                  • starawyjadaczka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:08
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > powtórzę-
                                                    > nie jestem on,lecz ona.
                                                    > kolejne-widać,że faktycznie umiesz sprawdzać IP bo nie idzie o
                                                    zalogowanie,ale
                                                    > o cały system komputera.
                                                    > dalej-
                                                    > możesz twierdzić co chcesz, myśleć,że jesteś wybitna,co ci się żywnie podoba.
                                                    > mogę dodać jedno-
                                                    > nie lubię takich sfrustrowanych gó..ar.no,ale jak jesteś mężatką,to widać
                                                    > jesteś jedynie sfrustrowaną starszą panią.
                                                    > nie zagłębiam się.

                                                    łał co za argumenty! godne inteligentnej osoby. moglabym sie znizyc do twojego
                                                    poziomu i wyzwac cie od gowniar, szmat, kretynek, debilek itd ale niestety, nie
                                                    znize sie mlynku, a IP nie musze sprawdzac.
                                                    jestem starsza pani, mam 80 lat, pierdze w stolek, do tego jestem oczywiscie
                                                    niwedopchnieta lesbą :)) łał! ale fajnie ja cie w koncu cos sie dzieje, jakis
                                                    kretyn dal sie wciagnac w jalowa dyskusje i do tego sie tym podnieca :))
                                                  • kaczryka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:13
                                                    no właśnie się zniżyłaś.brawo.
                                                    nie pisz "nie muszę,ale nie umiem".
                                                  • starawyjadaczka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:15
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > no właśnie się zniżyłaś.brawo.
                                                    > nie pisz "nie muszę,ale nie umiem".

                                                    tak jest, co jeszcze kazesz mi robic? :DDD
                                                    ale ubaw :)
                                                  • kaczryka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:17
                                                    może zróbmy inaczej.nie spytam o wiek,bo podasz wymyślony,zresztą on o niczym
                                                    nie świadczy.
                                                    jałowość tej dyskusji polega na tym iż doszukujesz się tu fikcyjnych powiązań z
                                                    innymi ludźmi i wszystko obracasz w "haha" i inne mało oryginalne teksty.
                                                    no nic,na mnie pora.porozglądam się,a nuż znajdę kogoś ciekawszego niż ty.
                                                    miłej zabawy.
                                                  • starawyjadaczka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:19
                                                    kaczryka napisała:

                                                    > może zróbmy inaczej.nie spytam o wiek,bo podasz wymyślony,zresztą on o niczym
                                                    > nie świadczy.
                                                    > jałowość tej dyskusji polega na tym iż doszukujesz się tu fikcyjnych powiązań
                                                    z
                                                    >
                                                    > innymi ludźmi i wszystko obracasz w "haha" i inne mało oryginalne teksty.
                                                    > no nic,na mnie pora.porozglądam się,a nuż znajdę kogoś ciekawszego niż ty.
                                                    > miłej zabawy.



                                                    ojej...chyba mi tego nie zrobisz? a juz chcialam ci podac zmyslony
                                                    wiek...buuuu......a ty wiedzialabys lepiej ile mam lat i w ogole...chyba sie
                                                    rozplacze....ominie mnie budujaca dyskusja z kims "mondrym" i
                                                    wyksztalconym...ale strata....
                                                    no i moglas mnie jeszcze troche poobrazac i powyzywac co w zestawianiu z twoimi
                                                    zarzutami wzgledem mnie byloby takie zalosne..ale trudno, BYE
                                                  • starawyjadaczka Re: jakos nie wierze w obroncow ucisnionych mlynk 16.12.05, 23:20
                                                    starawyjadaczka napisała:

                                                    > kaczryka napisała:
                                                    >
                                                    wszystko obracasz w "haha"

                                                    ale co mam zrobic jak jestes smieszna?? plakac?
                                                    >
                                                    >
                                • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:27
                                  > zycze czytania tekstow ze zrozumieniem (zabolało co? trudno, nie
                                  > potrafisz odpowiadac z sensem taka jest prawda o tobie)

                                  Taaak baaardzo, moja tropicielko publicznych telefonów komórkowych :)
                            • miss.hyde Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 17.12.05, 16:09
                              Czy tak trudno jest zrozumieć różnicę między wysadzeniem w szczerym polu z
                              którego można by zasuwać nawet kilkadziesiątkilometrów na piechotę (ewentualnie
                              łapać stopa - wymarzona forma podróżowania dla dzieczyny), a wysadzeniem na
                              dworcu na którym można po prostu posiedzieć i poczekać na pociąg jednocześnie
                              mając więcej czasu na poproszenie kogoś o pomoc - chociażby o telefon do domu???
                              Ręce opadają...
                              A co do innych rozwiązań tej sytuacji to się zgadzam, autorka wątku powinna
                              szczerze porozmawiać z mężem i powiedzieć w jaki sposóbznajduje wyjście z
                              trudnych sytuacji.:)
            • login.kochanie Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:25
              A co byś zrobiła gdyby konduktorzy w przedziale służbowym zażądali od Ciebie
              usług seksualnych grożąc wysadzeniem na najbliższym dworcu ?
              • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:26
                login.kochanie napisała:

                > A co byś zrobiła gdyby konduktorzy w przedziale służbowym zażądali od Ciebie
                > usług seksualnych grożąc wysadzeniem na najbliższym dworcu ?


                a to pytanie to przepraszam do mnie ? :)
                • login.kochanie Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:29
                  Tak, bo piszesz ,że poszłabyś do przedziału służbowego naświetlić sutuację.
                  • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:35
                    login.kochanie napisała:

                    > Tak, bo piszesz ,że poszłabyś do przedziału służbowego naświetlić sutuację.


                    jak ja "lubie" takie gdybanie ktore do niczego nie prowadzi :)
                    nie wiem TERAZ co bym zrobiła WTEDY bo niby skąd mam to wiedziec. zauwaz że nie
                    daje rad w stylu: "ja na twoim miejscu" lub "ja nigdy"...albo: "ja
                    zawsze"...itd. więc nie wymagaj ode mnie odpowiedzi na to pytanie bo wiem jaki
                    bedzie jego dalszy ciag. ja odpowiem ze np: zglosilabym ten fakt na policje na
                    co ty bys odp ze policja by mnie zignorowała i co ja wtedy bym zrobila itd.
                    nie gdybam :)
                    jak znajde się w takiej sytuacji to na pewno ją opisze :)
                    • login.kochanie Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:39
                      Pytałam dlatego, że osoby kategoryczne w osądach ( nie Ty ) raczej nie mają
                      wyobraźni ale nazywają to sztywnym kręgosłupem.
                      • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:40
                        login.kochanie napisała:

                        > Pytałam dlatego, że osoby kategoryczne w osądach ( nie Ty ) raczej nie mają
                        > wyobraźni ale nazywają to sztywnym kręgosłupem.

                        :)) szkoda tylko ze ten kręgosłup jest sztywny wtedy, gdy oceniaja innych,
                        natomiast kiedy im powinie sie noga-szybko pęka....
              • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:30
                login.kochanie napisała:
                > A co byś zrobiła gdyby konduktorzy w przedziale służbowym zażądali od Ciebie
                > usług seksualnych grożąc wysadzeniem na najbliższym dworcu ?

                piszesz scenariusze do pornosów? Masz wyobraźnię :)
                Wysadzą na następnym dworcu.. ale tragedia :D
                • login.kochanie Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:37
                  Młynku, życie pisuje dziwniejsze scenariusze niż wyobraźnia.
                  Nie wiem, czy gbybyś był młodą dziewczyną jadącą daleko do domu to byś tak
                  chętnie wysiadał na dowolnym dworcu gdzieś w Polsce...
                  • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:02
                    login.kochanie napisała:

                    > Młynku, życie pisuje dziwniejsze scenariusze niż wyobraźnia.
                    > Nie wiem, czy gbybyś był młodą dziewczyną jadącą daleko do domu to byś tak
                    > chętnie wysiadał na dowolnym dworcu gdzieś w Polsce...

                    nie, ale też pewnie nie zachowałbym się jak autkorka, są jeszcze inne możliwości. Nie musisz od razu mieć komórki, telefony były dostępne już od dawna, można zadzwonić z publicznego lub poprosić na stacji, na pewno by pomogli. Miałem takie sytucje i chociaż nie jestem młodą dziewczyną wiem że wybrnąć jakos się da. Po prostu trochę przesadziłaś moim zdaniem z tymi konduktorami, niektórzy to rzeczywiście cepy, ale nie gwałciciele...
                    • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:15
                      mlynek_kawowy napisał:

                      > login.kochanie napisała:
                      >
                      > > Młynku, życie pisuje dziwniejsze scenariusze niż wyobraźnia.
                      > > Nie wiem, czy gbybyś był młodą dziewczyną jadącą daleko do domu to byś t
                      > ak
                      > > chętnie wysiadał na dowolnym dworcu gdzieś w Polsce...
                      >
                      > nie, ale też pewnie nie zachowałbym się jak autkorka, są jeszcze inne
                      możliwośc
                      > i. Nie musisz od razu mieć komórki, telefony były dostępne już od dawna,
                      można
                      > zadzwonić z publicznego lub poprosić na stacji, na pewno by pomogli. Miałem
                      tak
                      > ie sytucje i chociaż nie jestem młodą dziewczyną wiem że wybrnąć jakos się
                      da.
                      > Po prostu trochę przesadziłaś moim zdaniem z tymi konduktorami, niektórzy to
                      rz
                      > eczywiście cepy, ale nie gwałciciele...
                      >



                      w 1995 roku telefon komórkowy?? przepraszam. ale kosztowal ponad 2 tys złotych,
                      mial wielkośc cegly i mieli go nieliczni :))
                      • mlynek_kawowy Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:26
                        > w 1995 roku telefon komórkowy?? przepraszam. ale kosztowal ponad 2 tys
                        > złotych, mial wielkośc cegly i mieli go nieliczni :))

                        więc jednak to Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, dużo znasz PUBLICZNYCH TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH?
                        Z ww powodu dalszą dyskusję uważam za bezcelową...
                        • login.kochanie Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 17.12.05, 07:32
                        • login.kochanie sorki 17.12.05, 07:34
                          W Boliwii są publiczne telefony komórkowe , mimo to nie jest to zbyt bezpieczny
                          kraj
    • gres81 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:33
      rozumiem że Twój mąż nie wie o tym?
      • karabinierka2 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:40
        Nie wie.
    • mlynek_kawowy same prowokacje, cholera jasna :-( - n/t 16.12.05, 20:40
      • karabinierka2 Re: same prowokacje, cholera jasna :-( - n/t 16.12.05, 20:43
        Nie zycze ci , zebys sie kiedys w przeciwnej i zaskakujacej sytuacji znalazl,ale
        jesli juz moze wtedy zrozumiesz, jakie zycie potrafi byc brutalne i nie bedziesz
        taki zadziwiony.
        • mlynek_kawowy Troll ma na dodatek problemy ze wzrokiem... 16.12.05, 20:46
          Gdzie ja napisałem, że jestem zdziwiony?
          • karabinierka2 Re: Troll ma na dodatek problemy ze wzrokiem... 16.12.05, 21:02
            Nie bede ci udawadniala, ze to prawda, bo nie mam takiej mozliowsci.
            Trudno.
    • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:46
      byc może ten wątek to prowokacja ale...mnie zastanaia coś innego. A dokladnie
      stwierdzenie że: prostytutki nie można zgwałcic. A to dlaczego?? nie ma za
      przeproszeniem cipki? czy odbytu? czy o co chodzi??
      tak samo jakby stwierdzic, że mordercy nie mozna zamordowac, gwałciciela
      zgwałcic, lekarza wyleczyc, fotografowi zrobic zdjęcia itd. czy fakt, że
      prostytutka wykonuje swój zawód dając tylka chroni ja w jakiś sposób od gwałtu??
      Domyslam się, że ci którzy rechoczą twierdzac, że prostytutki nie mozna zgałcić-
      maja na mysli to, ze ona ma zawsze ochote (??) na seks i zawsze "daje" wiec nie
      mozna jej zgwalcic tylko "wziąc" co " daje" ale nie popadajmy w skrajności.
    • czekoladka_84 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 20:47
      Jestem tolerancyjna, ale troche tego nie rozumie. Przecież w 1995 roku były na
      pewno budki telefoniczne. Skoro nie miałaś pieniędzy to mogłaś zadzwonić do
      domu (te 3 zł na pewno by starczyły), żeby oni potem zadzwonili do ciebie na
      ten numer. Zresztą jest wiele wyjść. A robienie laski byle komu to naprawde
      chyba najgorsze rozwiązanie.
    • koralik00 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:07
      Jeśli chcesz wiedzieć to moglaś iść do konduktora i powiedziec że Cie
      okradziono i nie masz grosza przy duszy, a musisz wrócic do domu. Jestem pewna
      żeby Ci nie odmówil takie sytacje wielokrotnie się zdarzają i wiem ze kierowcy
      czy konduktorzy pozwalają na to. Na pewno byloby to lepsze niz prosić ludzi o
      pieniądze nie mówiąc już o tym co później zrobilaś. Nie ma na to żadnego
      wytlumaczenia, jak wogóle moglaś na coś takiego przystać - to obrzydliwe!!!
    • peter.steele Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:10
      to teraz jk jakas kobieta nie ma na bilet to ma zaproponowac komus "walenie
      konia". ?? Super podejście nie ma co. Ale ex minister Środa była by nie
      pocieszona :P
      • starawyjadaczka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:11
        peter.steele napisał:

        > to teraz jk jakas kobieta nie ma na bilet to ma zaproponowac komus "walenie
        > konia". ?? Super podejście nie ma co. Ale ex minister Środa była by nie
        > pocieszona :P

        faktycznie, wyjście z sytuacji bardzo...ehm...nieszczęśliwe, ale..co ma z tym
        wspolnego pani Środa?
      • karabinierka2 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:18
        Odpowiem jednoczesnie na ten posti i wczesniejszy.
        Zobaczcie co robicie, osadzacie. Obdzieracie mnie z czlowieczenstwa i to jest
        przede wszystkim obrzydliwe! Rozumiem, jakbym okradla tego czlowieka, to by bylo
        podle. Ale tak nie bylo. Te pieniadze zarobilam, w nieladny sposob, ale to nie
        jest powod, zeby odmawiac mi czlowieczenstwa. Bylkam w trudnej sytuacji. nie
        poszlam do konduktora bo mialam wczesniej nieprzyjemne wspomnienia. Wlepili kare
        mojemu koledze, bo mial legitymacje ze zdjeciem z 4 klasy podstawowki, uwazali ,
        ze to nie on (po zlosci i dla kasy) chociaz ewidentnie on to byl on, troche
        inaczej wygladal jak byl 4 klasista, ale naprawde kontrolerzy byli chamami, lub
        mileli problem ze wzrokiem co by ich tlumaczylo. dlatego ta "nadgorliowsc" u
        kontrolerow mnie odstraszala.
        • sweetlady Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:34
          Aaaaaa
          nie mogę tego czytać.
          Nadgorliwość kontrolerów odstrasza bardziej niż wylądowanie z jakimś oblechem
          między "jugosłowiańskimi budkami handlowymi". Swoją drogą cóż za plastycznie
          nakreślona sceneria, jakby komuś zależało na ubarwieniu swojej zmyślonej
          historyjki. (co już zdążył wywęszyć młynek :P)
          • karabinierka2 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:43
            A Ty jestes zalosna i juz Ci wiecej nie odpisze. Mialam 18 lat, moze to wina
            wiku , sytuacji. Nie zamierzam ci sie wiecej tlumaczyc i kluc betonu. konkluzja
            mojego watku miala byc taka, ze nie mozna ludzi tak rpsto osadzac.
            • sweetlady Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:52
              Nie osądzam Ciebie tylko Twoją historyjkę. Więc nie mówię (w przeciwieństwie do
              Ciebie), że Ty jesteś żałosna tylko Twoja historyjka.

              Skoro jak piszesz "nie można ludzi tak prosto osądzać", to może zacznij od
              siebie.
    • agniesia20 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 21:30
      twój ojciec byłby napewno z ciebie dumny...
      twoj mąż to prostak ,masz zupełną rację ,ale ty zbyt dojrzała emocjonalnie to
      też nie jesteś.opowiedz o tym ojcu,ciekawe co on na to,grunt,ze zdążylaś na
      urodziny...:/ [ironic]
      • paszko40 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:11
        a ja droga kolezanko w 1985 na dworcu w Piotrkowie Trybunalskim zbieralem
        butelki zeby miec na bilet.A moglem tez pojsc z panem za kase......Pytanie
        moje:masz dalej szacunek dla siebie?
      • ella321 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:12
        Karabinerka-
        Nie pzrejmuj sie ta banda która Cię oskarża i potepia.Czytasz chyba to forum i
        wiesz, ze bywa tu banda durnych bab,cnotek niwyjebek..Daj sobie luz i
        najlepiej nie śledz już tego watku...bo jeszcze pare wpisów a zrobia z Ciebie
        najgorsza szmatę...
        Ja przeczytałam Twój post i troche mnie ta sytuacja rozbawiła.W żadnym razie
        nie potepiam Ciebie,Twoja sprawa co zrobiłas.A zdanie na temat prostytutek mam
        takkie samo jak Ty..
        Pozdrawiam..
      • ella321 [...] 16.12.05, 22:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sweetlady Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 22:28
          Jak Ci się nudzi, przeczytaj swój poprzedni post i poprawiaj własne błędy. Z
          tego co widzę, zajmie Ci to trochę czasu.
          Aha, kultury może szybko się nie nauczysz, ale może poszerz swoje słownictwo na
          określanie forumowiczek, bo te są już nudne.
          Ale może za dużo wymagam...
        • ella321 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 17.12.05, 09:26
          Pokaż debilu gdzie zrobiłam jakis bląd?W mojej wypowiedzi błędów ort nie ma-co
          najwyżej literówki....
          • pipi1001 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 17.12.05, 11:59
            ella321 napisała:

            > Pokaż debilu gdzie zrobiłam jakis bląd?W mojej wypowiedzi błędów ort nie ma-
            co
            > najwyżej literówki....


            Ej kolkeżanko, lepiej nie pisz "debilu" bo koalicja młynek&kaczryka zrobią z
            ciebie moherowy beret. TYLKO oni mogą ubliżac.
    • goldenwomen admina to post? :) 16.12.05, 22:10
      chyba ze sie czepiam :P
      • starawyjadaczka Re: admina to post? :) 16.12.05, 22:17
        goldenwomen napisała:

        > chyba ze sie czepiam :P


        a co? admini maja kasę od ilości nowych postów lub od ilości odpowiedzi na dany
        post? bo nie rozumiem tych pytań...z ciekawosci pytam.
        • paszko40 Re: admina to post? :) 16.12.05, 22:37
          sweet lady- nic dodac nic ujac.......
      • don.experto Re: admina to post? :) 19.12.05, 13:13
        Ten to powinien zarobic:)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=33572042
    • pantarejka Fajny prezent dla ojca na urodziny 16.12.05, 22:55
      Ale to chyba prowokacja :)
      • kaczryka Re: Fajny prezent dla ojca na urodziny 16.12.05, 23:22
        nigdy nie wierz w to co ci ludzie piszą;)
    • ikcaj Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 23:00
      nudzi ci sie ? robisz podpuche a potem niektore jeszcze w to wierza.
      • kaczryka Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 16.12.05, 23:21
        hmm...a może kobieta serio miała taką "ekscytującą" przygodę?;)
    • bree31 te dwie madrale 16.12.05, 23:53
      ja bym mogla powyciagac wasze slowa obrazajace innch ale szkoda mi na to czasu.
      i na takie dwa glaby jak mlynekdokawy i kaczryka ale widze ze to bezcelowe bo
      wy jestescie po prostu bezdennie glupi. dlatego sie wspieracie nawzajem. a
      pieprzycie takie farmazony ze niedobrze sie robi. najpierw cos wytykacie a
      pozniej atakujecie. szczyt obludy.
    • bluebird100 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 17.12.05, 15:34
      Wiesz co? To mi ręce opadły jak przeczytałam co napisałaś. Sorry.
      • agniesia20 błędy w moim poście:) 17.12.05, 15:43
        witam,przeczytałam inteligentną wypowiedź elle321 na temat błędów zawartych w
        moim poście.ta cwiercinteligentka nazwała mnie debilem,cóż,jak dla mnie zbyt
        wygórowane i "dojrzałe" słownictwo na forum...
        chciałam tylko wiedziec,jakie są powody nazwania kogoś debilem,zwłaszcza ,iż
        błędów u siebie nie widzę,tylko brak czasem polskich liter.
        pamiętaj elle:KTO WYSOKO MIERZY TEN NISKO UPADA...
        • agniesia20 Re: błędy w moim poście:) 17.12.05, 15:46
          aa tak,chodziło o słowo na pewno...
          zwykła pomyłka,nie wcisnęłam spacji.wybacz rażący błąd nie debilko:P
    • nibyzawszesama Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 18.12.05, 11:51
      mmmmm......ze tak powiem nie wiem czy piszesz prawde..czy to maprawde ci
      sie tak zdarzylo....ale jesli tak nie wierze ci ze "na walenie konia"
      sie skonczylo.....a raczej na jakies pewnie lodzika...

      ale wspolczuje i sama nie wiem co bym zrobila w podobnej situacji,
      choc nie pochwale twojego postepowania, jednak nie mam prawa cie "zkazac"

    • nikt_inny nie było biletów kredytowych? 19.12.05, 01:41
      Tatuś się ucieszył, nie? córka zdążyła.
      • karabinierka2 Re: nie było biletów kredytowych? 19.12.05, 13:04
        Ucieszyl sie.

        Ale swieci z was , ze ho ho. Napisalam, ze te pieniadze zarobilam nieladnie. no
        ale, juz, raz, zdarzylo sie. Od razu mialam nappisane zasady zarobku. A co
        powiecie o dziewczynach, ktore co tydzien czy co dwa tygodnie maja innego
        faceta ? Nie nazywa sie ta prostytucja tylko sponsoringiem, takim niepisanym
        sponsoringiem. Chyba trzeba by bylo 1/2 bywalczyn kulubow nazwac dziwkami i
        scierkami.A koobiety, ktore zdradzaja swoich mezow bo maja taki kaprys. nie dla
        tego, ze sie dzieje zle w malzenstwie, tylko dlatego, ze ktos im sie tam
        spodobal i maja ochote na zaciagniecie tego kogos do wyra. Ja nigdy nie
        zdradzilam swojego meza. Daje wam temat pod rozwage, moralizatorzy...
        • sergevna Re: nie było biletów kredytowych? 19.12.05, 13:48
          A co
          > powiecie o dziewczynach, ktore co tydzien czy co dwa tygodnie maja innego
          > faceta ? Nie nazywa sie ta prostytucja tylko sponsoringiem, takim niepisanym
          > sponsoringiem. Chyba trzeba by bylo 1/2 bywalczyn kulubow nazwac dziwkami i
          > scierkami.A koobiety, ktore zdradzaja swoich mezow bo maja taki kaprys. nie
          dla
          > tego, ze sie dzieje zle w malzenstwie, tylko dlatego, ze ktos im sie tam
          > spodobal i maja ochote na zaciagniecie tego kogos do wyra. Ja nigdy nie
          > zdradzilam swojego meza. Daje wam temat pod rozwage, moralizatorzy

          Czy ty odrózniasz branie pieniędzy za seks a niebranie i uprawianie seksu dla
          przyjemności? chyba nie... K... jest ta ktora bierze kasę.
    • lady284 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 19.12.05, 07:18
      Możesz wymyślać coraz to nowe usprawiedliwienia dotyczące sytuacji sprzed lat.
      Zresztą wszystko zależy od wychowania.., myślę, że w razie potrzeby zrobiłabyś
      to jeszcze raz. Ty nie jesteś kobietą jesteś ścierką.
      • karabinierka2 Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 19.12.05, 12:56
        Ty nie jesteś kobietą jesteś ścierką.


        A Ty jestes bezduszna swinia.
    • grogreg Dziwisz sie? 19.12.05, 10:19
      >Poobdzierali ta kobiete z czlowieczenstwa!:(

      Skoro kobieta (?) Poslanka Begger komentujac sprawe powiedziala "prostytutka
      byla towarem", to dziwisz sie ze twoj slubny rechotal?
    • dziki.macho Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 19.12.05, 12:59
      A co mial plakac?
    • dyfre Re: nie sadzilam, ze moj maz jest takim bezmozgow 19.12.05, 17:26
      a czegos takiego jak bilet kredytowy to nie ma ale dobrze że sie
      puściłaś przeżyłaś to co kobiety musżą robić żeby zarobić na dzieci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka