Dodaj do ulubionych

Mam o 17 lat młodszą żonę

22.12.05, 01:19
Wzieliśmy ślub rok temu .Dla niej zostawiłem moją poprzednią żonę .Zakochałem
się i w ciągu pół roku był rozwód , a potem nasz ślub.Ja mam 55 lat .Byłem
bardzo zakochany .Ale czas pokazał że nie wszystko złoto co się świeci.Nie
zrozumcie mnie źle , ale postawiłem na miłość na stare lata.Przepiękna i
atrakcyjna kobieta.Przedtem miałem wszystko wysprzątane , ugotowane ,
wyprasowane . A teraz muszę się o wszystko prosić.Sam nie wiem czy warto było
poświęcić spokój ducha i zawierzyć miłości.
Obserwuj wątek
    • lysy_w_beemce Hehe, 22.12.05, 01:32
      najlepsze przed Tobą jeszcze. Jesli to, co piszesz to prawda, to do
      najmądrzejszych bym Cie nie zaliczył. Jeszcze o wiele rzeczy bedziesz moze
      musial prosic - od seksu zaczynając, a na szklance wody konczac (ja,
      oczywiscie, Ci tego nie zycze, ja jestem po prostu realista-pesymista).
    • starolat47 fraszka na moje Sloneczko 22.12.05, 04:28
      sprzata, gotuje, pierze, prasuje, krawaty wiaze, zachodzi w ciaze, chodzi na
      paluszkach i caluje w uszka (mojego wacuszka). Kiedy wracam z pracy, po wielkim
      lenistwie, myje mnie z czuloscia poki mi nie prysnie. A jak mamy wolne,
      najczesciej w Niedziele, wtedy przez dzien caly tapczanik z nia dziele. Tak nam
      plyna dzionki w szczesciu i radosci ze sie nie obawiam nawet mej starosci.
      Chocby tez i przyszla, bo kiedys przyjsc musi, to i nawet wtedy jej dupcia mnie
      skusi. Nie bojcie sie pryki mlodziutkich dzierlatek, bo przy takich laskach
      ubywa nam latek.
      • super.zgred Re: fraszka na moje Sloneczko 22.12.05, 06:11
        starolat47 napisał:
        > ... Nie bojcie sie pryki mlodziutkich dzierlatek, bo przy takich laskach
        > ubywa nam latek.

        Ubywa, ale nie tak bardzo :(( Czas, nasz największy wróg, robi swoje :(
        Jeszcze 10 lat i zaczną sie pierwsze problemy z obsługą codzienną nowego
        nabytku - drogo zapłacisz za swój brak rozwagi.
        Gdyby cię zaczęło swędzieć czoło, to będą to pierwsze symptomy wyrastających
        rogów:)))
        • lady284 Re: fraszka na moje Sloneczko 22.12.05, 07:34
          nie pleć bzdur
    • lady284 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 07:31
      Daj spokój, żeby myśleć o żelazkach.. mój facet sam sobie potrafi prasować
      koszule etc. i nie narzeka, czasem ja mam wielką ochotę mu poprasować, leniuch
      z ciebie i już:))) Głowa do góry, nie przekreślaj związku z takich powodów.
      Rozmowa - wiesz co to jest? To rozmawiaj.
      • bitch.with.a.brain Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 08:46
        to ma być żona czy gosposia?
    • mxp4 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 08:46
      maresz49 napisał:

      > Wzieliśmy ślub rok temu .Dla niej zostawiłem moją poprzednią żonę .Zakochałem
      > się i w ciągu pół roku był rozwód , a potem nasz ślub.Ja mam 55 lat .Byłem
      > bardzo zakochany .Ale czas pokazał że nie wszystko złoto co się świeci.Nie
      > zrozumcie mnie źle , ale postawiłem na miłość na stare lata.Przepiękna i
      > atrakcyjna kobieta.Przedtem miałem wszystko wysprzątane , ugotowane ,
      > wyprasowane . A teraz muszę się o wszystko prosić.Sam nie wiem czy warto było
      > poświęcić spokój ducha i zawierzyć miłości.


      Wziales sobie mloda kobite to skacz kolo niej i ja obsluguj. Z kazdym roczkiem
      bedzie gorzej bo ty bedziesz o wiele szybciej starym czlowiekiem a ona bedzie
      ciagle atrakcyjna. Nie mowiac o tym ze: po kopie, po chlopie.
      • 7em Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 24.12.05, 19:38
        > bedzie gorzej bo ty bedziesz o wiele szybciej starym czlowiekiem a ona bedzie
        > ciagle atrakcyjna. Nie mowiac o tym ze: po kopie, po chlopie

        38 atrakcyjna? przeciez to jest kombatantka ZBOWID.

        5040
    • oczko5 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 08:56
      Jak by tu powiedzieć. Przecież ona wychodząc za Ciebie chciała abyś to Ty się
      nią opiekował! No chyba, że się mylę, hmmmm......
      Potrzebowała uczuć tatusich a tu się nie udało.
      Swoją drogą uprasuj sobie koszulę zamiast unieszczęśliwiać następną kobietę
      swoim lenistwem.
      • bitch.with.a.brain Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 08:58
        nie wiadomo czy chciala,ale z jakiej racji ma czyjes ciuchy prasowac?I jeszcze
        gotowac i sprzatac?
        • oczko5 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 09:09
          Widzisz, małżeństwo to nie karcer a tak to wygląda kiedy biedny nieszczęśliwy
          gość próbuje poszukać sobie świeżego ciała aby mieć podane pod nos.
          Później okazuje się, że to młode ciało wcale nie chce czasami uprać koszuli i
          nie ma ochot ugotować obiadu. Facet który ma dwie ręce i conajmniej 2 palce też
          potrafi nastawić pralkę i ugotować makaron. Dlatego niech on nie pisze, że jest
          mu źle tylko czasem odłoży gazetę i pomoże swojej małżonce bo jak tak dalej
          pójdzie zakocha się w następnej, weźmie szybki rozwód i unieszczęśliwi sobą
          następną kobitkę.
    • cyberski Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 09:04
      A masz sprawne ręce?
      Bo jeśli inwalidą nie jesteś to sam zasuwaj :)
      Oj jak mnie śmieszą faceci, którzy ani ugotować nie potrafią, ani nic zrobić wokół siebie...
      Noż sami się upośledzają...
    • miss.hyde Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 09:15
      > Przedtem miałem wszystko wysprzątane , ugotowane ,
      > wyprasowane . A teraz muszę się o wszystko prosić.Sam nie wiem czy warto było
      > poświęcić spokój ducha i zawierzyć miłości.

      Ojej, biedactwo. Masz żonę a nie sprzątaczkę. I co Ty teraz zrobisz, to dla
      Ciebie szok, że istnieją związki partnerskie. A dzidzia - piernik sam nie umie.
      Ojej, jak Ty sobie poradzisz. A to wredna baba, nie chce dziadziowi co sam
      posprzątać nie umie, usługiwać. A fe!
    • grogreg Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 11:22
      Taaaaak.
      Kryzys wieku sredniego skutkuje wieloma glupimi decyzjami.

      Nie mogles znalesc sobie jakiego ekstremalnego sportu? Zlamalbys sobie noge i
      zaakceptowal to co oczywiste.
    • gumis82 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 11:33
      i bardzo dobrze !!! zostawiles zona ktorej przysiegales milosc na zawsze, dla
      jakiej lafiry... bardzo ci tak dobrze
    • citri hmmmm no no 22.12.05, 11:39
      Zgadzam sieże nie wziełeś sobie gosposi tylko żonę i ona nie musi tego robić to
      fakt!
      Mąż bardzo pomaga chodź czasem graniczy to z cudem!
      Jesteśmy w równym wieku i jest super naprawde super!

      Będąc u lekarza ginekologa byłam świadkiem własnie takiej pary spokojnie mogła
      bycmiedzy nimi róznica o jakiej ty piszesz a nawet wieksza i tak....

      Ona usiadła i czeka na swoja kolejkę on juznie miał miejsca wiec stał, ona do
      niego WYTRZYMASZ STOJAC moze ci zejsc? omało nie wybuchłam smiechem. Następnie
      weszli razem wychodząc ona miała otpiety kozak tzn nie do konca zapiety on to
      zauwazył i normalnie zapioł go w tym czasie ona rozmawiała z recepcjonistka
      ustalała termin nast wizyty gdyz najprawdopodoniej jest w ciązy. Potem on
      zaczął wymyslać ze ten termin nie pasuje MU i ma być inny i wiele innych żeczy.

      Wygladało to przekomicznie ! zwłąszcza ten kozak!

      Nie ubolewaj miłość jest najważniejsza wiec jesłi ona naprawde jest to ta
      niewyprasowana koszula czy brak obiadu wszystko przetrzyma ;-)
      _______________________________________

      ....właśnie tak jest dobrze ;-)
      • citri Re: hmmmm no no 22.12.05, 11:42
        Zanim znów sieprzyczepicie o błędy ort. to jeszcze powiem, że żonie musi byc
        przykro trzeba było odnowić miłość w małzeństwie a nie pakować sie w nowy
        zwiazek który znów po ilus latach zblednie jak twój z żoną..
        _______________________________________

        ....właśnie tak jest dobrze ;-)
    • cioccolato_bianco Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 11:53
      potrzebujesz gosposi? to ja sobie zatrudnij! zona NIE JEST poslugaczka od
      prania, sprzatania i gotowania.
      • ewcialinka Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 12:13
        dobrze ci tak trzeba było zostać z żoną.. tak to jest jak sie na młode dupy
        leci..powinienes jeszcze bardziej w dupe dostać
        • maresz49 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 13:48
          Wiem ,że chór głosów zawsze będzie mówił ,że :dobrze Ci tak.Widziały gały co
          brały.Ja może jeszcze sprecyzuję , że nie chodzi o to ,żeby mieć służącą w
          domu ,ale jednak pewne przyzwyczajenia zostają.Wiem , że kobiety będą na mnie
          napadać , bo zostawiłem żonę.Nie kochałem żony od początku naszego
          związku.Byłem z nią bo była dla mnie dobra.Myślałem nad decyzją bardzo długo.I
          wygrało uczucie jedyne, największe jakie w życiu przeżyłem.Postawiłem na
          miłość , ponieważ z racji wieku już mi się wiele nie może
          zdarzyć.Stwierdziłem , że to jest moja ostania szansa na miłość w życiu.Ale
          wiadomo życie codzienne przynosi różne niespodzianki.A wspólne życie jest inne
          od chodzenia na randki.Może się jeszcze dotrzemy.
    • dziczkowa Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 22.12.05, 13:52
      witam :)tym razem kobita pisze i to o 18 lat młodsza od swojego
      partnera.podobnie a nawet identycznie jest u nas,fajnie ze sa tacy
      meżczyżni..chociaz rozwodu nie ma za 3 tyg.no cóż mam nadzieje ze mój partner
      nie mysli sobie w głowce tego co ty ze nie posprzatane itp.To on chciał odejsc
      ja nie namawiałam go.MA 39 lat:).Chciałambym porozmawać z Twoja żona.Ale
      dobra.Czy ty nazywasz czasem przy obecnej żonie śwoją eks także żona??? Mnie
      to irytuje co pierwsza to pierwsza i kobieta tego bynajmniej w moim wieku
      nie umie przeboleć ...POzdrawiam
    • nikt_inny piękny wątek...! ;) 23.12.05, 07:15
      • l81 Re: piękny wątek...! ;) 23.12.05, 07:59
        Nie chciałabym Ciebie krytykować, ale nie wierzę że byłeś tylko z żoną bo była
        dobra, a nic zupełnie nigdy do niej nie czułeś przez tyle lat. Trochę to dla
        mnie dziwne.
        Ponadto mężczyźni w takim wieku przeżywają kryzys, szukają nowych wrażeń, bo
        dotychczasowym życiem sa znudzeni, szczególnie jeszcze gdy mają dzieci
        odchowane.
        Nie jestem przeciwna takim związkom, a jej się dziwię ponieważ jako żona
        powinna mieć także obowiązki i dać coś z siebie. Przecież to nie jest tak
        dużo. Pozdrawiam.
        • a.bc Re: HA HA HA ! I MASZ ZA SWOJE 23.12.05, 09:00
          Napisze bardzo brutalnie, chciałeś młodej kobity to masz!:)
          I wiesz co dobrze Ci tak!
          Na pociechę powiem Ci,ze znam paru innych,którzy tez tak skończyli:)
          Jedyne co Ci pozostaje to stanąć na wysokosci zadania zaczać prać, sprzatać,
          gotować a w miedzy czasie latac na siłownie aby sprostac wymaganiom młodej
          żony, druga młodość Ci sie trafila:)
          • poranna_rosa3 Re: HA HA HA ! I MASZ ZA SWOJE 23.12.05, 09:18
            no, nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo...
            przynajmniej na starosc pozna "uroki" prowadzenia
            gospodarstwa domowego. w koncu uczymy sie przez cale zycie :-)
        • kaktusowa a mnie się wydaje... 23.12.05, 09:06
          maresz, moim zdaniem różnica wieku nie ma tutaj znaczenia. Z pierwszą zoną
          przezyłeś zapewne kilkanaście lat (wynika że przez zasiedzenie).
          Wypracowaliscie sobie pewien tryb zycia i podział obowiązków. Teraz porzeba
          czasu aby zmienić swoje przyzwyczajenia i przede wszystkim przywyknąć do natury
          innego człowieka. Jak sam stwierdziłeś jest już inaczej niż kiedy ze
          sobą "randkowaliście", ale dokładnie tak samo było z pierwszym małżeństwem
          (przecież nie odrazu tworzyliscie rodzinę?). Daj jej i sobie szansę.....szansę
          na udomowienie.
          Pozdrawiam i życzę powodzenia!
          p.s. i pamiętaj! każdy zasługuje na miłość i na to by kochać, nieważne ile ma
          się lat, ważne aby zdążyć przed smiercią :-)
    • ally23 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 23.12.05, 09:31
      kobiety w Twoim wieku i pewnie Twojej pierwszej zony
      (czyli pokolenie moich rodzicow) byly inaczej wychowane
      byly przyzwyczajone do tego, ze "bez szemrania" obslugiwaly
      meza i dzieciaki i wogole caly dom byl tylko na ich glowie.
      Te mlodsze kobitki stawiaja raczej na partnerski zwiazek
      i trzeba to zaakceptowac.
      Masz mloda zone ktora kochasz-docen to i pogodz sie z tym, ze
      juz nie bedzie tak jak dawniej i prawdopodobnie Twoja obecna zona
      nigdy nie bedzie Cie "obslugiwac" tak ja ta poprzednia.
      Oczywiscie wszelkie kompromisy na pewno da sie wypracowac
      ale musisz zaczac tez cos z siebie dawac a nie liczyc na to
      ze jak sciagniesz po pracy brudna koszule to nastepnym razem
      ujrzysz ja wiszaca w szafie czysciutka i wyprasowana. Pewnie nie tak
      wyobrazales sobie swoje "stare" lata ale pamietaj, ze to Twoj wybor.

      Niestety, Twoja zona ma nad Toba przewage ze wzgledu
      na swoj wiek i juz zawsze bedzie ja miala. Przy niej musisz sie
      zaczac bardziej starac, aby jak przyjdzie prawdziwa starosc
      nie zostac zupelnie sam.
      • maresz49 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 23.12.05, 23:35
        Dzięki Wam wszystkim za dobre ,oraz za złe wypowiedzi.Wyciągam wnioski cały
        czas.Przy dobrym samopoczuciu trzyma mnie to ,że jest jedyną miłością mojego
        życia.I to nie jest już zauroczenie ,bo mieszkamy i żyjemy razem.Kiedyś
        wracałem do żony , ale to powodowało odwrotny efekt.Wracałem do mojej kochanki
        jeszcze szybciej.Nie starałem się grać na dwa fronty dlatego rozwód nastąpił
        szybko.Tak na przyszłość i na te święta jeżeli ktoś z Was jest niezdecydowany
        to postawcie na miłość.Może faktycznie jak poprasuję i posprzątam to nic się
        wielkiego nie stanie.Mam nadzieję ,że te problemy , nie zaważą na naszym
        życiu.Piszę do Was dlatego , bo chcę znać zdanie kobiet.Bo moja żona nie chce
        słuchać moich wyrzutów.
    • rybka500 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 24.12.05, 18:04
      Jestem o 13 lat mlodsza od mojego meza. I on i ja mielismy wczesniej malzonkow.
      Moge wiec na Pana problem spojrzec z wlasnego doswiadczenia.
      Po pierwsze: jednym z powodow takiego zachowania Pana obecnej zony moze byc
      reakcja na ciagle zwracanie uwagi ,ze robi cos zle nie tak jak Pan lub byla
      zona. Reakcja kazdej zdrowej kobiety bedzie: "odwal sie i jak ci sie nic co
      robie nie podoba rob sobie sam".
      Po drugie: moze ona taka jest. Sadzac po wieku byla juz w zwiazku i moze
      jednym z powodow rozstania bylo zaniedbywanie domu i dbanie tylko o swoja
      PIEKNA osobe.
      W stanie zakochania na takie sprawy nie zwraca sie uwagi. Ma Pan prawo wymagac
      troski o siebie.
      Po trzecie: moze w tym czasie zakochania to Pan chcac dogodzic swojej
      ukochanej przejal wszystkie obowiazki na siebie liczac ,ze z biegiem czasu zona
      przejmie je od Pana.
      Po czwarte: scenariusz najgorszy. Z jej strony to nie milosc tylko chec
      ulozenia sobie zycia, wygodnego ,spokojnego.
      Uroda to nie wszystko, a w Pana wieku wie sie o tym doskonale.
      Prosze nie brac do siebie zlosliwych uwag typu " chciales mloda to masz".
      W kazdym wieku warto byc szczesliwym . Tylko oby byla to prawdziwa milosc.
      Pozdrowienia.

      Mloda kobieta ktora zmienila zycie starszemu mezczyznie.
    • rybka500 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 26.12.05, 03:11
      Zapomnialam dodac. Jesli to jest jedyny problem w Pana malzenstwie, to nie ma
      on wiekszego znaczenia. Mozna sie porozumiec. Najwiekszym barometrem w zwiazku
      jest sex. Jesli tu nic sie nie zmienilo to bedzie dobrze. Wesolych Swiat i
      szczesliwego Nowego Roku.
    • rybka500 Re: Mam o 17 lat młodszą żonę 26.12.05, 04:38
      aaa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka