Dodaj do ulubionych

22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 00:43
Mam prawie 22 lata i ....jestem dziewicą. Co o tym myślicie? Czy w dzisiejszych
czasach to jest normalne...? Doradźcie...puścić się z pierwszym lepszym czy
czekać na kogoś konkretnego (nie myślę tu o księciu z bajki tylko o osobie z
którą łączyłoby mnie coś poza seksem)?
Obserwuj wątek
    • muma To nie jest żaden problem! 22.04.01, 00:48
      Co z tego, że jesteś dziewicą mimo 22 lat? Przecież tak nie można myśleć! Ważne
      jest, czy dla Ciebie dziewictwo to coś istotnego, tzn. czy uważasz, że fakt
      bycia dziewicą jest istotny dla przyszłego męża, czy nie. Jeśli tak, to trzeba
      czekać na tego jedynego choćby jeszcze 10 lat. Jeśli nie, to należało oddać się
      jakiemuś sympatycznemu koledze już dawno. Sam wiek nie ma tu nic do rzeczy.
    • Gość: Miguel Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.servicios.retecal.es 22.04.01, 02:04
      Gdybys chciala to zrobic z pierwszym lepszym, juz bys to zrobila. I nie chodzi
      tu tez o oczekiwanie na przyszlego meza. Mysle, ze po prostu dopiero terasz
      zaczelas odczuwac taka potrzebe. Wiesz, znam osoby, ktore robily to w wiku 14
      lat, ale tego mocno zaluja. Ty z pewnoscia nie bedziesz tego zalowala, bo
      bedzie to Twoja swiadoma i dojrzala decyzja! Warto czekac - wbrew pozorom...
    • Gość: Artur Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.sasknet.sk.ca 22.04.01, 06:23
      Jedni traca dziewictwo w wieku 12 lat, inni w wieku 26 albo jeszcze pozniej.
      Twoj wybor i Twoja decyzja. Wszystko ma swoj czas i miejsce.
      Nie robi sie tego tylko dlatego,ze inni to robia.
    • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 212.191.70.* 22.04.01, 09:35
      Naleze do starszego pokolenia i mozesz sie tu nie
      liczyc z moja opinia. Osobiscie bylbym zachwycony
      pojmujac za zone taka dziewczyne. W gruncie rzeczy
      flirtujacym nastolatkom i troche starszym do
      szczescia w zupelnosci wystarczaja rozne zastepcze
      pieszczoty. Wiek mlodzienczy jest okresem wielkiej
      ogolnej wrazliwosci i prawdziwy seks moglby ja
      niepotrzebnie przytepic.. Swiadcza o tym chocby ciagle
      powtarzajace sie pytania na temat damskiej bielizny
      ,podgladania, lizania , lodow, seksu oralnego itp.
      Rowniez rodzice patrza przyzwalajaco na takie
      zachowania , poniewaz sluza one rozladowywaniu
      niepotrzebnych napiec i sprzyjaja nawiazywaniu sympatii
      na podlozu emocjonalnym sprzyjajac wygaszaniu
      niepozadanego zjawiska "walki plci " obserwowanemu
      rowniez na tym Forum i lansowanemu glownie przez panie
      Sare i Mary z Danii. Natomiast przedwczesnie rozpoczete
      pozycie plciowe jest nie wskazane z wielu przyczyn ,
      ktorych tu nie bede wymieniac. Lepiej zostawic
      prawdziwy seks mmalzonkom i pokoleniu nieco starszemu ,
      gdzie przytepiona ogolna wrazliwosc wymaga juz
      wiekszych podniet i gdzie nie trzeba sie juz tak
      liczyc z konsekwencjami uprawiania seksu w postaci
      niechcianej ciazy i macierzynstwa. Radze dziewczynom
      czytajacym te czasami bulwersujace wyznania roznych
      Wurstow , Bokserow i innych mlodziencow popatrzec
      bardziej wyrozumiale na ich wypowiedzi. Im naprawde
      wystarczy troche tych pieszczot zastepczych i beda Wam
      bardzo wdzieczni za przyniesienie im ulgi w ich
      niedoli. A przez ten czas dojrzeja emocjonalnie i
      okrzepna aby zdecydowac sie na zawarcie zwiazku
      malzenskiego. Bo to jest juz decyzja powazna i
      opowiedzialna i pochopnie jej podejmowac nie nalezy.
      Gratuluje i pozdrawiam . Tak trzymac . Ped.
    • meteoteo Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? 22.04.01, 10:04
      Dołączam do grona gratulujących Ci mężczyzn.
      Dziewictwo to skarb, który warto złożyć tylko na
      ołtarzu milości. Warto czekać nawet całe życie, aby na
      starość móc spojrzeć w lustro bez wstrętu dla siebie
      samego. Gdy pokochasz, to radość seksu przeniknie,
      także Twoją duszę, a nie tylko wybrane intymne części
      ciała. I nawet, jeśli coś nie wyjdzie za tym pierwszym
      razem, to nie będzie wstydu. Grzegorz.
      • Gość: Maurycy Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 30.04.01, 00:03
        Uważam, że dzieiwctwo jest sprawą będacą w sferze całkowitej prywatności. Nie
        jest to żaden atut, który czyni kobietę lepsza lub gorszą. Trudno mi powiedzieć
        z punktu widzenia mężczyzny, czy to jest ważne czy też nie. Jest to atrybut
        czysto kobiecy i tak naprawdę nie jest ważnym czy moja partnerka jest dziewicą
        czy też nie - liczy się człowiek. Co wolno mężczyznom (ale kogut) to i kobietom
        (ksywa k...a). Uważam, że to nie jest sprawiedliwe, bo jeżli mężczyźni chcą
        wszystkie panienki plus to co na drzewo nie ucieka, to skąd mają brać się
        dziewice?
    • hocest V. !!!! 22.04.01, 15:08
      Przyłączam się do gratulacji choć uważam, że postępowanie takie jak Twoje winno
      byc normą a zdaję się stało się wyjątkiem, co potwierdzają te wszystkie
      gratulacje w tym i moje.

      Ped wygląda na rozsądnego gościa bo b. mądrze Ci to wyłożył.

      • Gość: camel Virgin IP: *.bpoint.pl 22.04.01, 18:20
        Wybacz Virgin, ale mnie to onieśmiela i podnieca
        zarazem, jeszce raz przepraszam...
        • Gość: Michal Do obecnych IP: *.246.82.195.NewYork1.Level3.net 22.04.01, 22:47
          No i prosze, mozna milo rozmawiac.
          W wiekszosci wypowiedzieli sie "mescy szowinisci", a gdzie dobre "kolezanki"?,
          moze im wstyd ,ze w tym wieku bycie dziewica jest normalne.
          Ja poznalem swoja druga polowke , kiedy miala 24 lata i byla dziewica,
          uczylismy sie siebie i swoich cial. Nieprawd jest, jak radzi
          wiele "kolezanek", ze stracisz zycie z jednym i obudzisz sie ,ze "tyle"
          stracilas, slyszalem
          tez opinie, ze to tylko "mieso"......
          Tak trzymaj jestes dowodem na to ,ze wartosciowe kobiety istnieja,
          chyba czujesz, ze przyjemnoscia jest zyc godnie.
          • Gość: virgin Podziękowania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 23:36
            Drodzy Panowie (i chyba jedna Pani)...dziękuję za Wasze słowa, które...przyznam
            szczerze... zdziwiły mnie i podniosły bardzo na duchu. Pisząc swój 'temat' na
            forum nie spodziewałam się, że ktokolwiek się odezwie...przede wszystkim
            chciałam wyrzucić to z siebie, ale nie miałam zbyt wielkiej nadziei na
            odpowiedzi. Szkoda, że nie często spotykam takie osoby jak Wy...
            Specjalne podziękowania dla Ped-a...bardzo chciałabym spytać go o radę. Słowa
            Grzegorza są piękne. Jeszcze raz DZIĘKI WSZYSTKIM.
          • Gość: Susan Do Michala IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 23.04.01, 14:01
            Mam parę przemyśleń związanych z twoją odpowiedzią dla
            Virgin. Fakt, to dobrze że czeka na właściwego faceta,
            pochwalam. Ale...

            Napisałeś: " Tak trzymaj jestes dowodem na to, ze
            wartosciowe kobiety istnieja,
            chyba czujesz, ze przyjemnoscia jest zyc godnie."

            To że nie jest się w wieku powiedzmy właśnie 22 lat
            dziewicą, nie świadczy o tym iż nie jest się wartościową
            kobietą. Nie tylko stosunek do seksu okresla nasza
            wartość. Nie oznacza to też, iż żyje się niegodnie. Ja
            wyszłam za swojego pierwszego w życiu faceta. Miał byc
            jedyny. Nie będę się tutaj rozpisywać, ale sposób w jaki
            mnie traktował już po ślubie, zmusił mnie do bolesnego
            rozstania. I od lat to odchorowuję, nadal boli... A więc
            dziewicą nie jestem, ale czy przez to mam byc uważana za
            mniej wartościową ?
            Tak więc może trzeba sprawdzić co kryje się za historią
            kobiety zamiast od razu oceniać! Każdy człowiek i jego
            losy są inne, różnie bywa. Gdybyż oceniać tylko po fakcie
            zachowania cnoty...Byłoby to niesprawiedliwe.
            A na marginesie - to szalenie miłe, że nareszcie jakieś
            dyskusje są prowadzone na forum tak przyjemnie i
            kulturalnie. TAK TRZYMAĆ! Pozdrawiam
            • Gość: Michal Do Susan IP: *.152.167.167.NewYork1.Level3.net 23.04.01, 19:09
              Absolutnie sie z Toba zgadzam, temat dotyczyl dziewictwa, wiec dlatego
              pozwolilem sobie na teks o godnosci.
              Nie chcialem w najmniejszym procencie oceniac kobiet doswiadczonych
              i skazywac na potempienie tylko dlatego ,ze nie sa dziewicami- to sredniowiecze.
              Napisalem tak , bo kiedy widze wypowiedzi Justyny w "ilu mialyscie partnerow"
              to robi sie slabo, jesli swiat zmierza w takim kierunku to ja biore sie
              za filatelistyke. Caluje.....a dlaczego nie.
              • Gość: Susan Do Michala IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 24.04.01, 18:54
                Dzięki, to miło, że się zgadzasz. Faktycznie, mnie rownież
                mocno zaskoczyły wypowiedzi Justyny. Cóż, albo, jeżeli to
                prawdziwe słowa - takie życie kiedyś się na niej zemści.
                Mimo iż nie należę do nadmiernie pruderyjnych Justyna
                zdołała mnie mocno zaskoczyć. Brzmi to jednak trochę jakby
                zmyślała i prowokowała, prawda?
                W każdym razie - nie zabieraj się tylko i wyłącznie za
                filatelistykę :-) ! Zmarnowałbyś się ! Jest na tym
                świecie wiele wartościowych kobiet! Pozdrawiam i też
                całuję

          • Gość: penelopa Re: Do obecnych IP: 193.0.110.* 08.05.01, 19:32
            rzeczywiscie czuje ze jest w tym jakas godnosc-dziekuje za to okreslenie,
            bardzo mi sie podobalo)))
          • Gość: penelopa Re: Do obecnych IP: 193.0.110.* 08.05.01, 19:38
            przeczytalam kiedys bardzo madre zdanie, ktore teraz dedykuje Tobie: jesli beda
            sie z Ciebie podsmiewac kolezanki, to patrzac im prosto w oczy odpowiedz, ze Ty
            w kazdej chwili mozesz stac sie jedna z nich ale zadna z nich juz nigdy nie
            stanie sie taka jak Ty- po czym usmiechnij sie szyderczo:-))) na marginesie,
            mam prawie 26 lat, jestem ladna kobieta i podobam sie mezczyznom. Nie czuje sie
            gorsza z powodu moijego dziewictwa a wrecz przeciwnie-tak jak to okreslil
            Ped.Pozdrawiam
    • Gość: virgin do Mumy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 23:46
      Przepraszam, że wzięłam Cię za kobietę. Nick mnie
      zmylił.
      • muma Re: do Mumy 22.04.01, 23:51
        nie ma sprawy. Jestem spod znaku Panny, jakby co :-)))
        • Gość: virgin Re: do Mumy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.01, 23:59
          to na pewno kobieca intuicja :)))
    • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? Do Virgin. IP: 212.191.70.* 23.04.01, 09:18
      Podaj e'mail'a.Pozdrawiam.
      • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? Do Peda. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.01, 11:29
        anja12@poczta.gazeta.pl
      • Gość: Wladek Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? Do Virgin. IP: *.unregistered.formus.pl 24.04.01, 17:27
        Hehe Ped, widze, ze nie marnujesz czasu. Ja bym tez chetnie pokorespondowal.
        • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? Do Wladka. IP: 212.191.70.* 24.04.01, 18:20
          A co Ci przeszkadza ? Boisz sie zony ? Korespondencja
          z mlodymi dziewczynami odmladza niczym kuracja
          hormonalna. Dobrze przynajmniej ze masz wnuki , to tez
          bodziec do zycia.
          • Gość: Wladek Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? Do Wladka. IP: 212.45.250.* 24.04.01, 18:39
            A czemu sie zloscisz,chlopie. Ja z calym podziwem dla
            twojego wigoru. To budujace widziec, ze i w naszym
            wieku mozna miec powodzenie.
            • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? Do Wladka. IP: 212.191.70.* 24.04.01, 20:02
              Alez ja tu nie podrywam dziewczyn ! Wzbudzam zaufanie i
              tyle. Jak chcesz pogadac to wroc do swojego hasla i
              podaj email. Wole nie tak publicznie. Ped.
    • Gość: maja Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 172.17.16.* / *.daewoo.com.pl 23.04.01, 09:42
      Tak trzymaj, Virgin! Całkowicie zgadzam się z przedmówcami. I cieszy mnie, że są faceci, którzy
      naprawdę to cenią.
      Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: kobieta Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.ceu.hu 23.04.01, 16:45
      Dear Virgin,
      przeczytalam sobie wlasnie cala korespondencje. Bardzo madrze doradzaja, nie przecze. Ale brakuje
      mi tu dwoch, a w zasadzie 3 elementow:
      1. nikt sie nie troszczy o to, czy Twoj brak doswiadczenia nie przelozy sie na klopoty z osiaganiem
      orgazmu pozniej, mam w tej kwestii doswiadczenia osobiste- zaczynalam w wieku lat 18, a pierwszy
      orgazm mialam moze w 22?
      2. jak jeden maz wszyscy zakladaja, ze dziewictwo chowasz dla meza, czyli, ze na pewno sie wydasz,
      tym lepiej, ze bedziesz dziewica,
      3. dlaczego po mezczyznie nikt sie specjalnie nie spodziewa dziewictwa przed slubem?

      Zastanawiajace te braki, co?
      Pozdrawiam Cie serdecznie, Virgin
      kobieta
      • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.ego.pl 23.04.01, 17:26
        cześć!
        sczerze mówiąc nie patrzyłam na to pod tym kątem - myślę o punkcie 1. wydaje mi
        się jednak...albo raczej mam nadzieję, że przy osiągnięciu rozkoszy nie liczy
        się tylko 'staż', ale jakość...czyli to z kim się kochasz...czy żywisz do niego
        jakieś uczucie...
        jeżeli chodzi o punkt trzeci to masz całkowitą rację... choć nie przeszkadza mi
        to.
        • Gość: Ewa^^ Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.04.01, 19:18
          Staż sie niestety liczy...
        • Gość: kobieta Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.ceu.hu 24.04.01, 16:03
          Witam ponownie,
          z mojego doswiadczenia wynika, ze praktyka jest niezbedna, bo to nie tylko kwestia milosci, ale takze
          po prostu...odpowiednich miesni. W jakiejs formie (moze niekoniecznie z partnerem) nalezy je
          cwiczyc. Jako dobra katolicka dziewczynka tego nie robilam i przez 4 pierwsze lata seksu zmagalam
          sie z problemem: czy to jego wina, czy moja, ze ja tak nic, a nic?
          pozdrawiam
          ko
        • Gość: Amelia Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.tele2.pl 24.04.01, 18:01
          Gość portalu: virgin napisał(a):


          mam nadzieję, że przy osiągnięciu rozkoszy nie liczy się tylko 'staż', ale
          jakość...czyli to z kim się kochasz...czy żywisz do niego jakieś uczucie...

          Wiesz, ja mialam 22 gdy poszlam z moim facetem po raz pierwszy do lozka, od
          tamtego czasu minelo prawie dwa lata a ja mam teraz frustrata ktory doluje sie ze
          nie osiagam orgazmu. I na nic zdaja sie tlumaczenia ze mi jest na prawde dobrze,
          bo on wie to co i ja wiem - nie fruwam :))

          ALE NIE ZALUJE :)))
      • Gość: gal Re: 22-letnia dziewica...co o tym sšdzicie??? IP: *.les.ar.krakow.pl 23.04.01, 17:28
        Go�ć portalu: kobieta napisał(a):

        > Dear Virgin,
        > przeczytalam sobie wlasnie cala korespondencje. Bardzo madrze doradzaja, nie pr
        > zecze. Ale brakuje
        > mi tu dwoch, a w zasadzie 3 elementow:
        > 1. nikt sie nie troszczy o to, czy Twoj brak doswiadczenia nie przelozy sie na
        > klopoty z osiaganiem
        > orgazmu pozniej, mam w tej kwestii doswiadczenia osobiste- zaczynalam w wieku l
        > at 18, a pierwszy
        > orgazm mialam moze w 22?
        > 2. jak jeden maz wszyscy zakladaja, ze dziewictwo chowasz dla meza, czyli, ze n
        > a pewno sie wydasz,
        > tym lepiej, ze bedziesz dziewica,
        > 3. dlaczego po mezczyznie nikt sie specjalnie nie spodziewa dziewictwa przed sl
        > ubem?
        >
        > Zastanawiajace te braki, co?
        > Pozdrawiam Cie serdecznie, Virgin
        > kobieta
        Wlacze sie do tej dyskusji.
        ad1. jestem facetem wiec moze sie myle, ale kochajacy partner powinien zatroszczyc sie o zaspokojenie kobiety. Juz jego w tym glowa, aby kazda intymna chwila sprawiala obojgu radosc i poglebiala wzajemne wiezi.
        Wyglada na to ,ze trafilas na faceta (lub facetow), ktorych interesowala tylko wlasna przyjemnosc. Oby jak najmniej takich osobnikow.
        ad2. nie rozumiem o co chodzi?
        ad3. takie to juz zaszlosci kulturowe. Chociaz niektorzy sugeruja tu pewne znaczenie bardzo dalekiej przeszlosci rodzaju ludzkiego. Pewne instynkty i zachowania mimo postepu ludzkosci tkwia nadal w podswiadomosci. Taka jest natura.

        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: ona Nie mozna juz tego sluchac! IP: *.proxy.aol.com 23.04.01, 18:17
          Wiec, musze przyznac, ze spodziewalam sie zupelnie innych odpowiedzi na to
          pytanie. Szczegolnie ze strony panow.
          Wszysko brzmi tak milo, mezczyzni tak cenia dziewictwo kobiet. Co za bzdura. To
          znaczy, ja wierze w to, ze taka kobiete mozecie panowie uwazac za bardziej
          wartosciowa (szczegolnie jesli chodzi o kandydatki na zony). Tyle tylko jak
          wyglada Wasze zachowanie w stosunku do kobiet. Wiekszosci facetow tylko "o to"
          chodzi. I z cala pewnoscia lubia sie zabawiac zanim spotkaja te jedyna, ktorej
          pozniej powiedzmy sa lub nie sa wierni.
          Postawcie sie teraz w sytuacji kobiety. Co ona ma robic? Kazdej dziewczynie
          zalezy na tym zeby jesli juz oddac sie facetowi, to temu, ktorego kocha i ktory
          kocha rowniez ja. Czy jednak ma czekac na mezczyzne, ktory jest w stanie, np.
          umawiac sie z nia przez rok, czy dwa, do czasu kiedy juz bedzie miala pewnosc,
          ze ten wlasnie facet jest jej "jedynym" i ze to wlasnie z nim moglaby sie
          przespac. Czy sa jeszcze tacy mezczyzni? Pewnie sa. Tylko, ze niestety coraz
          wiecej z Was Panowie "uzywa" sobie, nie mowie ze wszyscy i nie twierdze, ze z
          wieloma kobietami. Zdaje sobie sprawe, ze nie mozna w tej sprawie uogolniac.
          Jednak jesli takie sa fakty, a na to wyglada, to co ma zrobic kobieta? Ma do
          wyboru: oddac sie komus kogo na przyklad bardzo lubi i zaryzykowac: moze cos z
          tego bedzie, lub moze nie, po drugie moze czekac na tego "jedynego". Tyle
          tylko, co zrobi kiedy ten jedyny bedzie na przyklad nie taki znowu "swiety". I
          mowiac mu "nie" zaraz na poczatku ominie ja milosc jej zycia? Jak widac nie
          jest to takie proste.
          Bardzo sie rozpisalam, mam nadzieje, ze nikogo nie zanudzilam.
          Pozdrawiam.
          • Gość: Ped Re: Nie mozna juz tego sluchac! Do Ona IP: 212.191.70.* 23.04.01, 19:07
            Napisalem juz wczesniej , jakie rodzaje zachowan
            paraseksualnych wystarczaja w zupelnosci dla mlodych
            mezczyzn. Prawdopodobnie spora czesc z nich niczego
            albo prawie niczego nie otrzymuje od swoich wybranek ,
            ktore boja sie " wymydlic sobie reke " ( przepraszam
            za wyrazenie), o czym swiadcza chocby wypowiedzi
            Wursta , ktory musi zabawiac sie sam ze soba . Nie
            wykluczam , ze robi sobie reklame ot tylko tak " Dla
            jaj" , zeby zbulwersowac plec zenska. Ale udawajmy ,
            ze mu wierzymy. Tego rodzaju praktyki zastepcze
            stosowali mlodzi Amerykanie juz w latach
            szescdziesiatych a moze i wczesniej. Chyba zle sie
            stalo , ze posuneli sie obecnie za daleko. Virgo zatem
            nie musi zyc w zupelnej abstynencji, wazne ze zachowa
            te nieuszkodzona "plombe". Co wiecej, jesli juz
            zdecyduje sie na tego wybranego i on na nia oraz na
            malzenstwo - niech dla pewnosci posiadania dzieci
            sprobuje jeszcze przed slubem zajsc w ciaze. Unikna
            wtedy oboje nieszczescia jakim jest bezdzietne
            malzenstwo i moze z bolem ale dla dobra sprawy moga
            sie wtedy jeszcze rozstac. Zajrzyjcie na Forum Zdrowie
            jak tam zapelnione jest haslo Bezplodnosc! Mozecie
            mnie tu potepiac za rzekome wyrachowanie ale rada jest
            bardzo praktyczna i inaczej sie na nia patrzy z
            perspektywy czasu i doswiadczenia. Pozdrawiam . Ped.
            • Gość: ala Re: Nie mozna juz tego sluchac! Do Ped IP: *.horyzont.com.pl 24.04.01, 21:45
              Rada jest idiotyczna, a nie praktyczna. Malzenstwa nie
              zawiera sie tylko po to, by miec dzieci. To bylby
              absurd. Jestem juz pare ladnych lat po slubie, jesli
              beda kiedys dzieci, to dobrze, a jesli nie to tez
              dobrze. To nie ma zadnego zwiazku z moim malzenstwem,
              ktore jest jedyne i niepowtarzalne, bo trafilam na moja
              polowke.
              Poza tym sex to sex. Oralny, analny czy zwykly to
              zawsze jest sex, wiec "zachowanie plomby", jak to
              okresliles Ped, tak naprawde jest malo istotne.
          • Gość: gal Re: Nie mozna juz tego sluchac! IP: 149.156.40.* 23.04.01, 19:14
            A co jest zlego w tym, zeby kobieta poczekala, "upewnila" sie, ze to jest ten jej jedyny, wybrany. Pewnosci miec nie bedzie, ale im lepiej go pozna (a na to potrzeba duzo czasu) tym wieksza bedzie miec szanse.
            A naprawde sa faceci, dla ktorych seks to nie tylko przyjemnosc, ale milosc, zjednoczenie i bliskosc.
            Pozdrawiam
            • Gość: MUMI Re: Nie mozna juz tego sluchac! IP: *.ego.pl 24.04.01, 19:02
              nie wiem czy to ważne żeby czekać na wielką miłość, czy też na ślub, ale na
              pewno nie warto robić tego z pierwszym lepszym tylko dlatego, że
              dziewictwo "uwiera". ważne jest chyba żeby zrobić to z kimś z kim na prawdę ma
              się ochotę, do kogo czuje się pociąg seksualny nie koniecznie nastawiając się
              na jakiś ciąg dalszy. ważne żeby było przyjemnie i tak żeby nie stracić do
              siebie szacunku. "doświadczona"
              • Gość: młoda Re: Nie mozna juz tego sluchac! IP: *.ego.pl 24.04.01, 20:04
                Hej moi drodzy!Co prawda dopiero teraz dołączyłam do grona tych którzy chcieli
                coś powiedzieć w tym temacie,ale muszę to z siebie wyrzucić.Po przeczytaniu
                wypowiedzi szanownej Kobiety oraz szanownej Ewy dostałam ataku śmiechu.Kto może
                opowiadać takie bzdury,że staż liczy się jeżeli chodzi o przeżywanie rozkoszy w
                pełni?Nigdy nie miałam z tym problemu a nie zaczynałam jako gówniara.To był po
                prostu ten jedyny ukochany,który notabene(chyba nie zrobiłam błędu-jeżeli tak
                to wszystkich sorki) robił to ze mną też jako prawiczek więc jako takiego
                doświadczenia to on nie miał.
                • Gość: mesco Re: Nie mozna juz tego sluchac! IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.01, 22:10
                  i wlasnie w teym jest sedno sprawy, co poprzedniczaka
                  napisala. Co mozna wymagac od meza który sam nic nie
                  potrafi?
                  porpzmawiajcie na te tematy otwarcie z mezem.
                  A co do dziewctwa to jest tylko twoja sprawa.
                  Poglady na dziewictwo biora sie z antykobiecej Biblii!
                  Chlopiec je traci jak pierwszy raz swiadomie go
                  opuszcza jego nasienie, a kobieta przy pierwszym
                  stosunku. (Polecam czytanie ewangelii, gdzie pisze o
                  grzeszeniu prawa reka, fragmenty te nie sa czytane w
                  kazaniach, niestety).
                  Swoje dziewctwo stracilem z kolega w wieku 16 lat, a
                  drugie z kobieta w wieku 24 lat!
                  Kolega stracil swoje w wieku 28 lat! I zyje!




                • Gość: ANN Re: Nie mozna juz tego sluchac!Do młodej IP: *.home.net.pl 26.04.01, 14:12
                  No to miałaś szczęście...!
                  Ja jestem ze swoim jedynym od 2 lat i nic..
                  Poza bodźcami psychicznymi, które wyolbrzymiasz (chyba), z tego co wiem, dużą
                  rolę odgrywają mięśnie i poznanie preferencji i mapy ciała partnera, na co
                  potrzeba czasu (spędzonego razem ;)). Pobieramy się w przyszłym roku i ciągle
                  próbujemy...
                  To był mój pierwszy mężczyzna i straciłam dziewictwo w wieku 22 lat.
                  Nie wiem czy to dobrze czy żle, ale wiem, że mamy problem.
          • Gość: Ola Do:Ona IP: 157.25.122.* 26.04.01, 09:06
            Zgadzam się z tobą we wszystkim. Mój pierwszy mężczyzna był również moim
            pierwszym chłopakiem. Nadal jest największą miłością mojego życia. Spotykamy
            się już dwa lata, kochanie się z nim jest dla mnie najcudowniejszą rzeczą na
            świecie. Nadal jedak nie jestem gotowa na małżeństwo. Nie chodzi o to, że
            wątpię w naszą miłość, lecz sądzę, że do pewnych spraw trzeba dojrzeć. Wiem, że
            kiedy się pobierzemy będę musiała dbać o nasze posiłki, być może pojawi się
            dziecko. Do tego dochodzi utrzymanie domu w czystości etc. etc. Obecnie bronię
            się na uniwerku (licencjat), pracuję, chodzę na tańce i pływalnię. Takie
            rozwiązanie - tzn. seks bez ślubu było dla nas najlepszym wyjściem. Nie
            wyobrażam sobie, że mogłam kazać nam czekać 5 lat aż będę gotowa na małżeństwo.
            Tyle byśmy stracili i nie poznalibyśmy się od tej strony. Nie znając seksu może
            czekałabym. Ale on? Za co ta asceza? Że jego ukochana jest dziewicą? To chyba
            już lepiej żeby nie była.
      • Gość: Xena Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.pl 04.05.01, 10:37
        Nie wiem, czy po mężczyxnie nikt się nie spodziewa bycia prawiczkiem, po prostu
        jest to trudniejsze do stwierdzenia. A swoją drogą, lepiej tracić dziewictwo z
        doświadczonym partnerem - jest większa szansa, że będzie wiedział, co robić i
        jak zminimalizować ból, oczywiście pod warunkiem, że zależy mu również na
        twoich doznaniach i nie myśli egoistycznie wyłącznie o swojej przyjemności.
    • Gość: Cnotka Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 213.77.49.* 25.04.01, 15:22
      Mam chyba około 97 lat,dokładnie nie pamiętam.Też
      jestem dziewicą od urodzenia.
      • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 212.191.70.* 26.04.01, 10:08
        Czytajac wypowiedzi na zadany temat dochodze do
        wniosku , ze to plci zenskiej bardziej zalezy na
        skracaniu i przespieszaniu procesu inicjacji seksualnej
        . Czyzbyscie drogie panie zapomnialy ze czekanie na
        spelnienie jest o wiele przyjemniejsze niz sam final? A
        gdzie urok wzajemnego poznawania sie , odkrywania
        swojej osobowosci, sekretnego flirtu, westchnien,
        listow milosnych i calej tej romantycznej otoczki ?
        Zapewniam Was jako mezczyzna , ze na tym polega ten
        urok kobiecosci i odmiennosci waszej plci . Gdzie sie
        podzialy te romantyczne bohaterki, switezianki , muzy w
        powiewnych szatach ?. Piszacy tutaj o onanizmie chlopcy
        pozorna nonszalancja i wulgarnym slownictwem usiluja
        ukryc swoja wrazliwosc i niesmialosc . Popatrzcie na
        mezczyzn jak na te " anielskie dusze skryte w czerepie
        rubasznym ". Przeciez przy wyborze partnerki kieruja
        sie nie tak jak wasza plec kryterium , czy jest zdrowy
        , silny i zapewni opieke nad potomstwem . Ale patrzy
        na przedewszystkim na wasza URODE!!. Kieruje sie
        kryteriami ESTETCZNYMI a nie zasada wysokiej
        wartosciowosci biologicznej . Na nieszczescie wychodzi
        mu pozniej ta wiara w jednosc piekna , dobra i
        prawdy. Bo przelotne piekno czasem otrzymuje ale z
        wiara i prawda jest juz gorzej i stad te
        rozczarowania, ze muza przed slubem okazala sie jedza
        po slubie! . Dziewczyny ! Kazdy mezczyzna to
        artysta i badzcie dla niego natchnieniem a nie
        tylko naczyniem dla wyladowania jego zadzy , maszyna
        do dawania Wam orgazmow i zarabiania pieniedzy na
        utrzymanie waszego potomstwa ! Ped.
        • Gość: daria Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 18:12
          Switezianki i artysci! Co za bzdura. Ped rozejrzyj sie
          wokol siebie, chocby na tym forum. gdzie masz tych
          artystow i romantykow? Kryterium estetyczne o ktorym
          wspominasz jest tak naprawde kryterium SEKSUALNYM. A ja
          tam nie chce chlopa po to, zeby o mnie wiersze pisal,
          tylko zeby byl partnerem mojego zycia i wspieral mnie,
          tak jak ja bede wspierac jego. I jesli bedzie
          potomstwo, pomogl mi o nie dbac. Zycie nie sklada sie z
          wzdychania i zachwytow.
          • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???Do Darii IP: 212.191.70.* 26.04.01, 18:18
            Dario ! Zycie sklada sie i z jednego i drugiego. Jedno
            drugiemu nie przeszkadza. I tego nie moga zrozumiec
            panie ze mna dyskutujace. Tylko po co wybierac ten
            gorszy , prozaiczny wariant , kiedy moze byc ten lepszy
            pelen czaru i poezji ? Pozdrawiam . Ped.
            • Gość: daria Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???Do Darii IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 18:26
              Ped: co do jednej rzeczy zgadzam sie z toba, tj. moim
              zdaniem tez nie warto tracic dziewictwa tylko dlatego,
              ze "wszystkie kolezanki juz", tylko dlatego, ze ma sie
              potrzebe wejscia z kims w ten swiat, i raczej nie
              powinien to byc byle kto. W tym sensie zgadzam sie z
              toba, ze czasem warto poczekac. ale seks wcale nie musi
              byc tym "prozaicznym wariantem" i o tym zdajesz sie
              zapominac, dla mnie kochanie sie z kims dla nas waznym
              jest po prostu piekna rzecza. ja sama tez znam
              dwudziestokilkuletnie dziewice (calkiem atrakcyjne) i
              wbrew pozorom wcale nie jest ich tak malo. mam tylko
              smutne wrazenie, ze mezczyzni sie takich kobiet boja!
              To ty mi odpowiedz na pytanie, dlaczego faceci wola sie
              zadawac z latwymi kobietkami.
        • Gość: daria Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 18:18
          I jeszcze jedno: twoj tekst o mezczyznach ktorzy
          "ukrywaja wrazliwosc pod wulgarnymi slowami" jest
          smieszny do bolu. Jesli niektorzy faceci sa tacy
          subtelni, to dlaczego tego po prostu nie pokaza?
          biedne, subtelne stworzonka, ktore "wala konia 10 razy
          dziennie"! Ja jako kobieta bardzo cenie sobie
          wrazliwosc i uczucia, i z takimi mezczyznami zwykle sie
          wiazalam. jesli ktos jest zachowuje sie wulgarnie, to
          zakladam, ze jest wulgarny. a niektorzy twierdza, ze
          kobiety sa nielogiczne...
          • sara Re: Daria 26.04.01, 18:28
            droga Dario, chyba jestem jedna z pan nierozumiejacych pana Peda, o ktorych
            wspomina. Poczytaj jego romantyczno - artystyczna deklaracje stosunku do kobiet
            na watku o domach publicznych. Gdy go pytam, jak to godzi ze swoim
            katolicyzmem, mowi ze to nie jest niespojnosc i hipokryzja, a jedynie jednosc
            przeciwienstw i dialektyka. ( watek brawo Ped).
            Rozumiem dobrze twoja wypowiedz. Twardo chodzisz po ziemi, co nie znaczy ze do
            tego sie ograniczasz. Pozdrawiam.
            • Gość: daria Re: Daria IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 18:45
              Saro, milo mi ze sie ze mna zgadzasz. A co do Peda,
              odpuszczam - nie chce mi sie dyskutowac z ludzmi, wole
              z pogladami. widzialam juz niejedno "zjawisko forumowe"
              i wole sie skoncentrowac na temacie, niz "tropic"
              czyjes zachowania. a o szczerych normalnych ludzi i
              uczciwa dyskusje w takich miejscach jak to jest trudno
              i juz sie z tym pogodzilam.
              • sara Re: Daria 26.04.01, 19:09
                Masz Dario racje, tylko stoicki spokoj i ignorowanie niektorych wypowiedzi ma
                sens. Ja mialam nadzieje na jakas normalna wymiane pogladow z p. Pedem, ale
                coz, to niestety okazalo sie niemozliwe.Pozdrawiam.
            • Gość: Ped Re: Do obu Pan IP: 212.191.70.* 26.04.01, 18:52
              I nie zrozumiecie, bo mezczyzna jest istota
              skomplikowana i to dzieki plci meskiej dokonuje sie
              ewolucja gatunku. A plec zenska pomimo calego zludnego
              piekna jakim dosc krotko, bo tylko w okresie plodnos
              ci- dysponuje -pelni w ewolucji role zachowawcza . Plec
              zenska chodzi nisko i twardo po ziemi , czasem nawet
              czterech lapach i do tego z przyssawkami. Zegnam.
              • Gość: daria Re: Do obu Pan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.04.01, 18:58
                drogi Pedzie, jesli tak wyglada twoja kultura dyskusji
                i trzymanie sie tematu, to zegnam cie z duza
                przyjemnoscia!
                • muma Dario! 26.04.01, 22:16
                  Po co zaraz sie obrażać, droga Dario! Obrażanie sie o to, że ktoś ma inne
                  poglądy, choćby całkiem obce "ideologicznie" nie jest jeszcze wystarczającym
                  powodem, by sie wyłączyć. Owszem, masz do tego przecież święte prawo, ale to
                  trochę tak, jak odwracanie telewizora ekranem do ściany.
              • Gość: meg Re: Do Peda IP: *.template.template.tpnet.pl 26.04.01, 22:19
                Gość portalu: Ped napisał(a):

                > Plec zenska chodzi nisko i twardo po ziemi , czasem nawet
                > czterech lapach i do tego z przyssawkami

                do tej pory z zainteresowaniem szukałam Pańskich wypowiedzi,
                ale tym razem Pan przesadził - też żegnam
                • muma Re: Do Peda 26.04.01, 22:48
                  Czysta demagogia, albo skrajna głupota. Typowo babskie: "Do tej pory...
                  ale...". Od uwielbienia do wzgardy, hihi.
                  • sara Re: Do Meg 26.04.01, 23:16
                    Droga meg, nie przejmuj sie muma, przybyl cie skarcic bo go o to porosil Ped na
                    watku do wursta i innych. LOL. Muma uzywal wczesniej loginu psychol. Pisal
                    strasznie swinskie, pornograficzne watki. Lecz bardziej istotne jest to, ze to
                    facet chorobliwie nienawidzacy kobiet, w odroznieniu od Peda, ktory je lubi,
                    tylko czasem sie zlosci. O ile rozmowa z Pedem moze czasem byc interesujaca, o
                    tyle podejmowanie dyskusji z muma jest bezsensu. jak mowisz cos nie po jego
                    mysli, jestes zdzira i lesbijka. No i jeszcze feministka oczywiscie. Ale to
                    ostatnie, jak juz jestes naprawde bardzo niegrzeczna.O ile Pedowi, pomimo
                    mojego don zniechecenia, nie mozna odmowic inteligencji i wyksztalcenia o tyle
                    sprawa ma sie zupelnie inaczej z psycholem. Tu mozesz zostac zbluzgana, mimo,
                    ze gosc tez chyba juz mlody nie jest, jednak nie ma nic z galanterii typowej
                    dla starszego pokolenia. Pozdrawiam i radze ignore.
                    • Gość: muma Re: Do Meg IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.01, 23:30
                      Pozwolę sobie zauważyć, że psycholem zostałem nazwany przez ciebie i to w
                      tytule wątku: "Zaraz cie stąd usuną psycholu". Nie chrzań więc, nie
                      przeinaczaj, nie naginaj prawdy!!! Cechy, które mi wytknęłaś przed chwilą -
                      ciebie właśnie dotyczą i to dokładnie! To właśnie ty nazywasz kogoś psycholem
                      tylko dlatego, że nie jest lesbijką (hihi). Psychol - to ciekawe i podświadome.
                      Psychol, zboczeniec, nie? A ja myślę, że homoseksualista jest psycholem...
                      • Gość: Ped Re: Do Darii IP: 212.191.70.* 27.04.01, 17:15
                        Dario!Faceci tez maja rozne gusta. Ja nie lubie zadawac
                        sie z latwymi kobietami . Mnie odpowiadaja kobiety
                        typu Virgin Ale inni maja gust i potrzebe zadawac sie
                        z latwymi i o nich tez trzeba pomyslec. I o paniach
                        tez ciagle mysle i wysuwalem juz niejednokrotnie rozne
                        propozycje w roznych miejscach wylicze: 1.ubogi
                        student i pani 50-cio letnia 2. Prostytutki meskie 3.
                        Nastolatki i panowie po 30-tce. Czy to wystarczy ?
                        Macie do wyboru, wieku i statusu.
              • Gość: Miguel ????? IP: *.usal.es 27.04.01, 20:24
                Gość portalu: Ped napisał(a):

                > I nie zrozumiecie, bo mezczyzna jest istota
                > skomplikowana i to dzieki plci meskiej dokonuje sie
                > ewolucja gatunku. A plec zenska pomimo calego zludnego
                > piekna jakim dosc krotko, bo tylko w okresie plodnos
                > ci- dysponuje -pelni w ewolucji role zachowawcza . Plec
                > zenska chodzi nisko i twardo po ziemi , czasem nawet
                > czterech lapach i do tego z przyssawkami.

                Drogie Panie!

                Jest mi bardzo przykro, ze ust osobnika tej samej plci co moja, mogly pasc takie
                slowa. Cytujac bohatera filmu "Kiler" musze stwierdzic, ze "sto lat bym myslal, a
                bym czegos takiego nie wymyslil". To troche smutne, ze wojna plci nie zakonczyla
                sie na "Seksmisji".

                A tak juz pisac do samego Peda, to gdybys choc troche postudiowal historie, to
                moze zrozumialbys, ze za wielkimi decyzjami wielkich politykow na przestrzeni
                dziejow zawsze staly kobiety. Wielcy cerzawio, krolowi, generalowie i politycy
                toczyli od zawsze miedzy soba glupie wojny, a prawdziwa polityke i tak uprawialy
                kobiety. Fakt, ze czasami kupczac swoimi cialami lub tez dziecmi, by
                zagwarantowac odpowiednie konotacje dynastyczne, ale to w niczym nie umniejsza
                ich roli.

    • gepe Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? 27.04.01, 20:19
      Przeczytałem niedawno coś takiego: Pytały się nastolatka seksuologa, co ona maja zrobić,
      żeby się pozbyć strachu przed współżyciem. I ten odpowiedziął mniej więcej tak: Dziękuj
      Panu Bogu, że ten strach wciąż w Tobie jest, bo to znaczy, że jeszcze nie masz do tego
      zewnętrznych i wewnętrznych warunków, jeszcze nie jesteś gotowa. Gdy takie warunki
      nadejdą, strach minie sam. I to jest chyba niezła odpowiedź: czekać, bezwzględnie czekać.
      Gdy przyjdzie ten jedyny, Twoje dziewictwo będzie naprawdę mocnym argumentem.
      Pozdrawiam - gepe

      • sara Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? 27.04.01, 23:32
        Ty madry facet jestes, gepe.
        • gepe Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? 27.04.01, 23:45
          E, cytuję mądrzejszych od siebie :-)
      • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???Do Miguela IP: 212.191.70.* 28.04.01, 09:16
        To co tutaj pisze nie jest moim wymyslem . To sa wyniki
        badan naukowych . Rozklad cech fizycznych i
        psychicznych u samic i samcow jest gaussowski, ale
        samce maja wieksza dyspersje rozkladu czyli rozklad
        jest szerszy . Samce z ogona rozkladu gdzie cechy sa
        korzystniejsze maja wieksze szanse na zostawienie
        potomstwa. Plec zenska wykazuje wieksze skupienie w
        poblizu tzw. normy biologicznej czyli sredniej
        rozkladu. Rowniez z w mentalnosci u samic przewazaja
        cechy reliktowe ktore u samcow moga byc w zaniku ,
        objawia sie to w zachowywaniu instynktow. Sa to
        wszystko wyniki badan naukowych nad ewolucja gatunkow i
        nie nalezy sie o to obrazac tylko przyjac do wiadomosci
        i starac sie je wkorzystac do lepszej organizacji zycia
        spoleczngo . Pozdrawiam .Ped.
    • Gość: kot Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.sympatico.ca 29.04.01, 12:50
      Gość portalu: virgin napisał(a):

      > Mam prawie 22 lata i ....jestem dziewicą. Co o tym myślicie? Czy w dzisiejszych
      >
      > czasach to jest normalne...? Doradźcie...puścić się z pierwszym lepszym czy
      > czekać na kogoś konkretnego (nie myślę tu o księciu z bajki tylko o osobie z
      > którą łączyłoby mnie coś poza seksem)?

      A co to jeszcze tego pierwszego lepszego nie bylo?
      Tak poza tym dobrze robisz! Poczekaj na mnie.
      • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT-ka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 14:01
        Gość portalu: kot napisał(a):

        > A co to jeszcze tego pierwszego lepszego nie bylo?

        o co Ci chodzi?

        > Tak poza tym dobrze robisz! Poczekaj na mnie.

        mysle, ze bym sie nie doczekala...


        • Gość: kot Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT-ka? IP: *.sympatico.ca 29.04.01, 14:09
          Wolno Ci i tak myslec. Moze powinnas zaczac myslec choc
          troche inaczej.
          • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT-ka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 14:24
            Gość portalu: kot napisał(a):

            > Wolno Ci i tak myslec. Moze powinnas zaczac myslec choc
            > troche inaczej.

            widze, ze troszke zle mnie zrozumiales...naprawde nie wiem o co Ci chodzilo z tym
            pierwszym lepszym...jezeli chodzi Ci o to czy mialam okzaje 'puscic si z
            pierwszym lepszym' to tak - o maly wlos tego nie zrobilam...przez pewien czas
            zalowalam i teraz troche czasem...
            a co do reszty to po prostu wychodze z zalozenia, ze na forum spotyka sie
            raczej 'erotomanow gawedziarzy' w roznych formach, wiec wzielam
            Twoja 'propozycje' za zart...przepraszam jezeli Cie to urazilo
            • Gość: kot Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO Virgin IP: *.sympatico.ca 29.04.01, 14:43
              Gość portalu: virgin napisał(a):

              > Gość portalu: kot napisał(a):
              >
              > > Wolno Ci i tak myslec. Moze powinnas zaczac myslec choc
              >
              > > troche inaczej.
              >
              > widze, ze troszke zle mnie zrozumiales...naprawde nie wiem o co Ci chodzilo z t
              > ym
              > pierwszym lepszym...jezeli chodzi Ci o to czy mialam okzaje 'puscic si z
              > pierwszym lepszym' to tak - o maly wlos tego nie zrobilam...przez pewien czas
              > zalowalam i teraz troche czasem...
              > a co do reszty to po prostu wychodze z zalozenia, ze na forum spotyka sie
              > raczej 'erotomanow gawedziarzy' w roznych formach, wiec wzielam
              > Twoja 'propozycje' za zart...przepraszam jezeli Cie to urazilo

              Oczywiscie ze ja troche zartowalem. Przepraszac wiec nie
              ma za co. Jezeli chodzi o obrazanie sie ja tego poprostu
              nie robie. Nie moge przeciez obrazac sie na
              dziewczyny ktore sa moja slodycza i namietnoscia
              zyciowa. Na cnotliwa - chyba nawet Bog by mi tego
              nie wybaczyl. Przyjazny uscisk.
              • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 15:04
                Gość portalu: kot napisał(a):

                >
                > Oczywiscie ze ja troche zartowalem. Przepraszac wiec nie
                >
                > ma za co. Jezeli chodzi o obrazanie sie ja tego poprostu
                >
                > nie robie. Nie moge przeciez obrazac sie na
                > dziewczyny ktore sa moja slodycza i namietnoscia
                > zyciowa. Na cnotliwa - chyba nawet Bog by mi tego
                > nie wybaczyl. Przyjazny uscisk.

                podoba mi sie to 'troche zartowalem'...odwzajemniam uscisk i - za ta 'slodycz i
                namietnosc' caluje.
                • Gość: kot Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO Virgin IP: *.sympatico.ca 29.04.01, 21:13
                  Gość portalu: virgin napisał(a):

                  > Gość portalu: kot napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Oczywiscie ze ja troche zartowalem. Przepraszac wiec
                  > nie
                  > >
                  > > ma za co. Jezeli chodzi o obrazanie sie ja tego pop
                  > rostu
                  > >
                  > > nie robie. Nie moge przeciez obrazac sie na
                  > > dziewczyny ktore sa moja slodycza i namietnoscia
                  > > zyciowa. Na cnotliwa - chyba nawet Bog by mi tego
                  >
                  > > nie wybaczyl. Przyjazny uscisk.
                  >
                  > podoba mi sie to 'troche zartowalem'...odwzajemniam uscisk i - za ta 'slodycz i
                  >
                  > namietnosc' caluje.

                  Virgin! Slodycz cenna Twoich ust przyjalem. Nie dziekuje
                  kobietom za pocalunki gdyz to jest ich serca
                  prezent. Moje tez podziekowania wlasnie tam Im skladam
                  ale nie slowem " dziekuje". Tobie zrobie wiekszy wyjatek
                  i w dobawke ladnie sie uklonie. Cos czuje ze
                  Twoja zaslona cnoty niebawem bedzie zdjeta.
                  • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.01, 23:04
                    Gość portalu: kot napisał(a):

                    > Gość portalu: virgin napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: kot napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > > Oczywiscie ze ja troche zartowalem. Przepraszac wi
                    > ec
                    > > nie
                    > > >
                    > > > ma za co. Jezeli chodzi o obrazanie sie ja tego
                    > pop
                    > > rostu
                    > > >
                    > > > nie robie. Nie moge przeciez obrazac sie na
                    >
                    > > > dziewczyny ktore sa moja slodycza i namietnoscia
                    >
                    > > > zyciowa. Na cnotliwa - chyba nawet Bog by mi t
                    > ego
                    > >
                    > > > nie wybaczyl. Przyjazny uscisk.
                    > >
                    > > podoba mi sie to 'troche zartowalem'...odwzajemniam uscisk i - za ta 'slod
                    > ycz i
                    > >
                    > > namietnosc' caluje.
                    >
                    > Virgin! Slodycz cenna Twoich ust przyjalem. Nie dziekuje
                    >
                    > kobietom za pocalunki gdyz to jest ich serca
                    > prezent. Moje tez podziekowania wlasnie tam Im skladam
                    >
                    > ale nie slowem " dziekuje". Tobie zrobie wiekszy wyjatek
                    > i w dobawke ladnie sie uklonie. Cos czuje ze
                    > Twoja zaslona cnoty niebawem bedzie zdjeta.

                    ...najpierw musze znlezc odpowiedniego mezczyzne...choc hormony robia swoje...
                    • Gość: kot Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO Virgin IP: *.sympatico.ca 29.04.01, 23:39
                      Wlasnie Ci tego bardzo zycze - znalezienia ODPOWIEDNIEGO
                      mezczyzny. Ten pierwszy lepszy to wybij sobie z
                      glowy. Zreszta on( pierwszy lepszy) prawdopodobnie i tak
                      bedzie szybciej zaciagal spodnie niz je zdajmowal.
                      Jezeli juz zadecydujesz swoja "cennosc" komus
                      podarowac, zwroc uwage by ten ktos naprawde
                      zasluzyl u Ciebie i to godnie. W tym
                      "niezasluzonym" przypadku (z jego strony) mozesz
                      pozniej odczuwac niesmak przyjemnosci. Jednak tym
                      sie nie zrazaj ( takie juz zycie). Kolejny mezczyzna
                      pozwoli Ci zapomniec o tym poprzednim, a ten
                      wybrany Romeo - o wszystkich, bowiem jego tylko
                      bedziesz kochac. Narazie najwazniejsze jest chyba to,
                      ze Ty nas chcesz, a my Ciebie - zawsze! Zycze
                      Ci wielkiej i wspanialej milosci.
                      • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 00:42
                        Gość portalu: kot napisał(a):

                        > Narazie najwazniejsze jest chyba to,
                        >
                        > ze Ty nas chcesz, a my Ciebie - zawsze! Zycze
                        > Ci wielkiej i wspanialej milosci.

                        dzieki...ja Tobie tez tego zycze...jezeli jeszcze tak nie czules - mysle
                        o 'wielkiej i wspanialej'.
                        • Gość: kot Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO Virgin IP: *.sympatico.ca 30.04.01, 19:53
                          Gość portalu: virgin napisał(a):

                          > Gość portalu: kot napisał(a):
                          >
                          > > Narazie najwazniejsze jest chyba to,
                          > >
                          > > ze Ty nas chcesz, a my Ciebie - zawsze! Zycze
                          > > Ci wielkiej i wspanialej milosci.
                          >
                          > dzieki...ja Tobie tez tego zycze...jezeli jeszcze tak nie czules - mysle
                          > o 'wielkiej i wspanialej'.

                          Tobie rowniez wielkie DZIEKUJE! Wiesz, jaka wiekla
                          milosc by nie byla, ciagle wydaje sie ze moglaby
                          byc wieksza. Pewnie dlatego, ze jej nie ma granic,
                          taksamo jak i naszym wznioslym checiom. Bardzo mnie
                          cieszy ze wlasnie tak myslisz ( o wielkiej i
                          wspanialej). Inaczej chyba nie mozna. A moze ja sie
                          myle?
                          • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.01, 23:48
                            Gość portalu: kot napisał(a):

                            > Gość portalu: virgin napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: kot napisał(a):
                            > >
                            > > > Narazie najwazniejsze jest chyba
                            to,
                            > > >
                            > > > ze Ty nas chcesz, a my
                            Ciebie - zawsze! Zycze
                            >
                            > > > Ci wielkiej i wspanialej milosci.
                            > >
                            > > dzieki...ja Tobie tez tego zycze...jezeli jeszcze
                            tak nie czules - mysle
                            > > o 'wielkiej i wspanialej'.
                            >
                            > Tobie rowniez wielkie DZIEKUJE!
                            Wiesz, jaka wiekla
                            > milosc by nie byla, ciagle wydaje
                            sie ze moglaby
                            > byc wieksza. Pewnie dlatego, ze
                            jej nie ma granic,
                            >
                            > taksamo jak i naszym wznioslym
                            checiom. Bardzo mnie
                            >
                            > cieszy ze wlasnie tak myslisz ( o
                            wielkiej i
                            > wspanialej). Inaczej chyba nie mozna.
                            A moze ja sie
                            >
                            > myle?

                            nie mylisz sie...przynajmniej ja tak mysle o milosci,
                            ale widze wokol siebie wielu ludzi, ktorzy zupelnie
                            inaczej podchodza do tego uczucia...oczywiscie nie
                            wierze do konca w milosc od pierwszego wejrzenia
                            (rzadko, ale chyba sie zdarza), ale na pewno cos musi
                            zaskoczyc przy pierwszym kontakcie - chociaz obopolna
                            sympatia...jednak, gdy sie juz z kims spotykasz i nie
                            czujesz sie dziwnie (nie tylko przy spotkaniu), nie
                            czujesz namietnosci, nie czujesz pragnienia tej drugiej
                            osoby (nie tylko w sensie fizycznym) to nic z
                            tego...bycmoze z czasem milosc sie zmienia, dojrzewa -
                            fascynacja soba przeradza sie w cos innego - ale w
                            pierwszej fazie to musi byc to cos...moze jestem
                            marzycielka, ale chce sie zapomniec w milosci tak, zebym
                            kiedys nie zastanawiala sie jak wyglada wielka,
                            wspaniala i namietna milosc tylko, zebym wracala do tych
                            chwil z usmiechem...
                            no dosyc juz moich wynurzen...pozdrawiam :-)
                            • muma Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO KOT 30.04.01, 23:56
                              Ja myślę, że Ty za dużą wage przykładasz do tego jednego... Obawiam się, że
                              możesz być na takim etapie, że rozczarujesz się tak czy inaczej, bo zbyt wiele
                              sobie nawyobrażałaś w związku z utratą dziewictwa.
                              Owszem, zasadniczo się zgadzam, że z cnota trzeba czekać na miłość itd. Z tym,
                              że defloracja to, przepraszam, w końcu akt fizjologiczny i tyle. Obiecywanie
                              sobie po tym zbyt wiele, traktowanie sprawy wręcz metafizycznie - zaczyna być
                              niezdrowe. Pozdrawiam.
                              • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO muma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.01, 00:08
                                nadinterpretujesz to co pisze...nie chodzi mi wcale o te jedyna wielka milosc.
                                moja poprzednia wypowiedz nie byla (przynajmniej dla mnie) wogole zwiazana z
                                kwestia dziewictwa...ogolnie nie wyobrazam sobie tzw. milosci z rozsadku...i
                                chodzi mi min. o to, ze stan 'zakochania', wywolany przeciez dzialaniem
                                feromonow i innych zwiazkow chemicznych, powinien powodowac, ze czujemy sie
                                inaczej...ze mowimy o tym wielka milosc...w koncu nie kierujemy sie wtedy
                                rozsadkiem...to nie jest zadne podejscie metafizyczne...i wcale nie upieram
                                sie, ze to musi byc ten pierwszy jedyny...
                                to, ze poruszylam taki, a nie inny temat na forum nie oznacza, ze jestem
                                totalna marzycielka czekajaca na ksiecia z bajki...
                                takie sa uroki kontaktow pisemnych - czesto moje 'pisane mysli' sa inaczej
                                rozumiane niz bym chciala, bo przy pomocy ciagu liter nie da sie wszystkiego
                                wyrazic. pozdrawiam.
                                • muma Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO muma 01.05.01, 00:13
                                  Rozumiem.
                                  Zgadzam się z Tobą. Uważam, że uczucie jest warunkiem koniecznym do tego, by
                                  związek dwojga ludzi miał szansę powodzenia, sens istnienia w ogóle. Tu się
                                  zgadzam. Niestety, nie jest to wystarczający warunek. Istnieje szereg innych,
                                  przyzemnych zupełnie, ekonomicznych, charakterologicznych itd. Jednak masz
                                  rację, że szukać trzeba tylko tam, gdzie pojawia się to "coś". I ja Cię
                                  serdecznie pozdrawiam.
                            • Gość: kot Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO Virgin IP: *.sympatico.ca 01.05.01, 14:24
                              Gość portalu: virgin napisał(a):

                              > Gość portalu: kot napisał(a):
                              >
                              > > Gość portalu: virgin napisał(a):
                              > >
                              > > > Gość portalu: kot napisał(a)
                              > nie mylisz sie...przynajmniej ja tak mysle o milosci,
                              > ale widze wokol siebie wielu ludzi, ktorzy zupelnie
                              > inaczej podchodza do tego uczucia...oczywiscie nie
                              > wierze do konca w milosc od pierwszego wejrzenia
                              > (rzadko, ale chyba sie zdarza), ale na pewno cos musi
                              > zaskoczyc przy pierwszym kontakcie - chociaz obopolna
                              > sympatia...jednak, gdy sie juz z kims spotykasz i nie
                              > czujesz sie dziwnie (nie tylko przy spotkaniu), nie
                              > czujesz namietnosci, nie czujesz pragnienia tej drugiej
                              > osoby (nie tylko w sensie fizycznym) to nic z
                              > tego...bycmoze z czasem milosc sie zmienia, dojrzewa -
                              > fascynacja soba przeradza sie w cos innego - ale w
                              > pierwszej fazie to musi byc to cos...moze jestem
                              > marzycielka, ale chce sie zapomniec w milosci tak, zebym
                              > kiedys nie zastanawiala sie jak wyglada wielka,
                              > wspaniala i namietna milosc tylko, zebym wracala do tych
                              > chwil z usmiechem...
                              > no dosyc juz moich wynurzen...pozdrawiam :-)

                              Ogolnie myslisz dobrze. "Namietna milosc" zawsze Ci
                              przyniesie usmiech na twarzy. Wazne zeby ta milosc
                              trwala ciagle. Tego tez musisz sie nauczyc. Zycze Ci
                              szczescia w milosci i zeby ta milosc nigdy
                              Twojego serca nie zostawila. Tylko kobieta pelna
                              milosci moze odczuc co(czym) jest naprawde prawdziwa
                              milosc ( tak mysle). Pozdrawiam
    • mihaueq Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? 01.05.01, 00:40
      Słuchaj, mam 18 lat, hormony wariują, panny zaczynaja chodzić w mini, bo jest
      coraz cieplej, wiosna, najchetniej złapałbym pierwszą lepszą dziewczynę, żeby
      sobie ulżyc, ale oprócz fallusa mam również mózg. Jestem prawiczkeim, nigdy
      nawet nie całowałem się z dziewczyną. Nie żebym był jakiś szkaradny, po prostu
      nie mam za bardzo odwagi podejść do dziewczyny i po prostu powiedzieć jej, że
      mi się podoba. Nawet jak same dziewczyny mnie zaczepiają, mimo że mi się
      podoba, udaję obojetność. To silniejsze ode mnie. Mówię Ci: pójść z byle kim do
      łóżka tylko po to, żeby się w Ciebie "spuścił" jest bez sensu! Zrób "to" z
      kimś, kogo na prawdę kochasz, a nie tylko dlatego, żeby zrobić! Mój e-mail:
      admin@kenya.prv.pl
      • Gość: ........ Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.sympatico.ca 01.05.01, 03:28
        mihaueq napisał(a):

        > Słuchaj, mam 18 lat, hormony wariują, panny zaczynaja chodzić w mini, bo jest
        > coraz cieplej, wiosna, najchetniej złapałbym pierwszą lepszą dziewczynę, żeby
        > sobie ulżyc, ale oprócz fallusa mam również mózg. Jestem prawiczkeim, nigdy
        > nawet nie całowałem się z dziewczyną. Nie żebym był jakiś szkaradny, po prostu
        > nie mam za bardzo odwagi podejść do dziewczyny i po prostu powiedzieć jej, że
        > mi się podoba. Nawet jak same dziewczyny mnie zaczepiają, mimo że mi się
        > podoba, udaję obojetność. To silniejsze ode mnie. Mówię Ci: pójść z byle kim do
        >
        > łóżka tylko po to, żeby się w Ciebie "spuścił" jest bez sensu! Zrób "to" z
        > kimś, kogo na prawdę kochasz, a nie tylko dlatego, żeby zrobić! Mój e-mail:
        > admin@kenya.prv.pl

        Jak na prawiczka masz ladne podejscie. E - mail dziewczynie
        od razu? Niewinny????? Wstydliwy? Bez odwagi. Ladnie umiesz
        pisac i sie chwalic swoja skromnoscia. Dlaczego w
        tym przypadku nie jestes obojetnym? Sam stwierdziles
        ze jestes, wtedy gdy sie tyczy dziewczyn. Skad
        tutaj ten wyjatek???
      • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???DO Mihaueq IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.05.01, 14:53
        mihaueq napisał(a):

        Mój e-mail:
        > admin@kenya.prv.pl

        ktory e-mail jest aktualny?
        co sadzisz o wypowiedzi pana lub pani '....'?
    • Gość: abc Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.easynet.pl 02.05.01, 10:53
      Podziwiam Cie. Naprawde. Myslalem, ze to abstrakcja, ale widac, ze sa
      dziewczyny ktore jeszcze mysla. Tutaj nie chodzi o to, czy masz to zrobic z
      pierwszym lepszym czy czekac na meza. Jesli stwierdzisz, ze juz dojrzalas do
      seksu to wtedy mozesz to zrobic. Nic na sile - samo przyjdzie. A jak zrobisz to
      z kim kogo kochasz to nawet lepiej. Pozdrawiam i tak trzymac...
    • Gość: frijk Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? POWAZNIE IP: *.dmi.tut.fi 02.05.01, 11:04

      Rzecza ABSOLUTNIE nie w tym czy w pochwie goscil juz
      penis czy tez nie.

      O wiele POWAZNIEJSZE sa pytania dotyczace sfery
      psychofizycznej, przede wszystkim psychiczne i
      praktyczne nastawienia i ich przyczyny w sferze
      uczuciowej i plciowej:

      1. Nastawienie psychiczne w sferze uczuciowej.
      Jest rzecza ewidentna ze negatywne nastawienie,
      lek przed kontaktami uczuciowymi, nadmierna
      niesmialosc, poczucie niskiej wartosci,
      negatywne doswiadczenia z dziecinstwa lub wieku
      pozniejszego itp. moga byc przyczynami dziewictwa.
      Te przyczyny (a nie dziewictwo!) wymagalyby jednak
      korekcji psychoterapeutycznej, kontakt z
      seksuologiem lub psychoterapeuta i/lub praca
      nad rozwojem samoswiadomosci bylyby bardzo wskazane.

      2. Nastawienie psychoseksualne. Jesli nastawienie do
      do wlasnego ciala i seksu jest negatywne, w wyniku
      zlej samooceny, opinii otoczenia, doswiadczen, to
      tez kwalifikowaloby sie do terapii. Jako przyklady
      objawow mozna podac niechec z ogladania wlasnego
      ciala w lustrze, brak przyjemnosci w dotykaniu
      swojego ciala, niechec do dytkania narzadow
      plciowych (ewentualnie brak orgazmow) itp.

      3. Czynniki wychowawcze- Rygorystyczne wychowanie z
      negatywnymi wzorcami uczuciowymi i seksualnymi
      (np. negatywna osobowosc ojca, matka wpajajaca
      corce niechec do mezczyzn i/lub lek przed seksem)
      tez moga przesadzac o wyborze celibatu niby z
      wlasnej woli ale w istocie pod przymusem
      negtywnych wzorcow.


      Tak wiec istotne sa odpowiedzi dotyczace powyzszych
      sfer dla ustalenia czy zewnetrzne objawy (dziewictwo)
      nie sa wynikiem negatywnych przyczyn. Jezeli sfera
      uczuciowa i psychoseksualna sa w porzadku, a motywy
      zachowania dziewictwa maja podloze pozytywne to
      wszystko jest jak najbardziej OK i daje powody do
      zadowolenia. Niestety czesto podlozem celibatu sa
      przyczyny negatywne z grupy wymienionych powyzej i
      wowczas ich eliminacja moze miec decydujacy wplyw na
      dalsza pomyslnosc w zyciu. Oczywiscie byloby skrajna
      glupota zaczynac elimnacje przyczyn od eliminacji
      objawow (czyli dziewictwa)!

      W kazdym razie nalezy pamietac ze 22 lata to ráczej
      optymalnym wiek dla rozwoju sfery uczuciowo-seksualnej
      kobiety (jesli nie teraz to kiedy???). Jesli bylyby
      ewentualne niedobory w tym zakresie to nalezaloby
      zbadac ich przyczyny.


    • Gość: sunnypol Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 02.05.01, 14:39
      Kazdy jest gotowy w innym czasie ja mialam prawie 20,
      poza tym mimo panujacej opini znam i starsze
      panienki.Warto czekac ja sama bylam w 100 % pewna ze
      to jest ten wlasciwy.i nie zawiodlam sie i po tych
      kilku latach nadal jestesmy dla siebie bardzo wazni.
      • Gość: pan Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.polkomtel.com.pl 02.05.01, 15:57
        mam nadzieję że Twój przyszły mąż doceni to co jeszcze masz i trzymaj tak dalej
        • Gość: sunnypol Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 02.05.01, 16:45
          Nie napisalam ze jestem z nim do tej pory.Napisalam ze jesteśmy sobie nadal
          bliscy.
          • Gość: Xxxxxxxx Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.rsk.pl 03.05.01, 14:04
            Ja też mam 22 lata i jestem dziewicš. Pozdrawiam,virgin
    • Gość: izak Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.man.bialystok.pl 03.05.01, 16:02
      A ja mam 25 lat i ciesze sie, ze nie uleglam wszystkim "predkim kochasiom",
      ktorzy nie maja nic wiecej do zaoferowania jak wlasna przyjemnosc przykryta
      plachta opiekunczosci i "bezgranicznego uczucia". Nie zaufalam i wygralam, bo
      okazalo sie, ze moje dowody uczucia sa niczym nie warta bzdura "infantylnej,
      pruderyjnej, przestraszonej kobietki". Tak Panowie! Tak to niestety w wielu
      sytuacjach wyglada! Ale wiem, ze nie u wszystkich. Tak mnnie jednak Panowie
      wyszkolili w swej obludzie, ze wszelkie kontakty dokladnie badam prowadzac
      niewinne rozgrywki slowne i aranzujac "pelne nadziei" momenty. Pomimo, iz znaja
      moje ukierunkowanie w tej materii zawsze wychodzi ich niepohamowana CHEC! I
      prosze Pana Peda - to nie u nas wystepuja wymienione swego czasu przyssawki!
      Przyznaje jednak, iz udalo mi sie obcowac z mezczyznami, dla ktorych wartoscia
      najwyzsza jest samo bycie razem, przytulenie, wycalowanie calego uczucia na
      twarzy, wypatrzenie calego srodka z oczu.... Dziekuje za nich, bo daja mi
      nadzieje, ze swiat jednak nie stoi na glowie i nie pokazuje wszystkim wkolo
      nagiej, ponetnej pupy!!!!
      • Gość: sunnypol Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 192.168.0.* / 212.160.156.* 04.05.01, 09:36
        Skoro mialaś pecha poznać tylko prędkich kochasiów to bardzo Ci współczuję.Ja
        mojego partnera wspominam bardzo miło.I wcale nie uważam że był "predkim
        kochasiem"
        • Gość: Ped Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???Do Xxxxx IP: 212.191.70.* 05.05.01, 18:08
          Podaj swoj e'mail na Forum . Sprawdzisz czy jest wielu
          zainteresowanych . Powodzenia.
          • Gość: Xxxxxxxx Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie???Do Xxxxx IP: *.rsk.pl 06.05.01, 14:17
            Ped,ja wcale nie mam ochoty sprawdzać czy wielu jest zainteresowanych, napisałam do virgin, aby nie sšdziła że jest nietypowa.
    • Gość: Ana Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 217.97.43.* 06.05.01, 16:52
      Tylko pogratulować - mądra z Ciebie dziewczyna.
      • Gość: Xxxxxx Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.rsk.pl 06.05.01, 18:18
        dzięki, Ana
    • Gość: Marita Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 217.97.43.* 06.05.01, 22:39
      A ja chyba pobiję wszystkich! Mam 25 lat i nadal...... jestem dziewicą. I co Wy
      na to? Dzięki Bogu jak widzę nie jestem w tym osamotniona. Dodam jeszcze, że
      uważam się za zupełnie normalną dziewczynę (choć niektórzy sądzą zupełnie
      inaczej). Tak więc pozdrawiam wszystkie dziewice pow. 20-tki. Dziewczyny bądźmy
      z siebie dumne!
      • Gość: virgin Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.01, 22:49
        Dziękuję Ci bardzo :-)))
        • Gość: dad Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 00:10
          Jesli zachowujesz dziewictwo nie z przypadku (bo nie
          bylo okazji), ale z przekonania, w imie jakichs
          wartosci i przekonan, to jest to bardzo cenne. Nie
          obawiaj sie o klopoty z orgazmem itp., o ktorych
          wspominala Kobieta. Jesli dwoje ludzi sie kocha i
          zalezy im na radosci drugiej osoby, szybko poznaja sie
          na tyle, zeby osiagac pelna przyjemnosc z seksu.
          Zycze ci, zebys spotkala mezczyzne, ktory ma podobne
          przekonania i rowniez zachowuje dziewictwo w imie
          pewnych wartosci (np. zeby ofiarowac je swojej
          jedynej). Wiem e sa tacy mezczyzni, bo znam takich
          Pozdr.
          • Gość: Marita Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 217.97.43.* 07.05.01, 13:08
            Marzę o tym, aby spotkać go jak najszybciej. Tak więc wszyscy porządni panowie
            wychodzić z ukrycia!
            • Gość: Tomasz Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 193.59.192.* 07.05.01, 14:14
              Nie ma sensu "ugniatać ślimaka" na siłę tylko dlatego, że ma się tyle, a tyle
              lat.Ale jeśli się tego nie zrobi przed 30-tką to sygnał, że coś jest nie tak.
              Poza tym często kobieta "hormonalnie głupieje" i dostaje np. guzki w piersiach.
              Polecam "złoty środek", a swoją drogą - seks jest przecieć zdrowy.
              • Gość: Marita Re: 22-letnia dziewica...co o tym sądzicie??? IP: 217.97.43.* 07.05.01, 16:52
                Dziękuję Tomaszu za troskę! Mam jeszcze duuuuuuużo
                czasu, tak więc, bez obaw - przed 30-tką z pewnością
                zdążę. (A tak swoją drogą to nie wytrzymałabym do tego
                wieku).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka