Dodaj do ulubionych

MEZCZYZNA z wyzszej polki.

02.01.06, 23:54
Wiele kobiet czuje sie nieszczesliwymi, bo otoczyly sie mezczyznami prostymi,
pustymi, powierzchownymi. Dlaczego dajemy sobie wmowic, ze dorosly myslacy
facet poczuje sie spelniony i jest prawdziwym normalnym facetem gdy:
a) obejrzy mecz ze skrzynka piwa
b) obejrzy sie na cyc innej panny
c) poczyta playboya, obejrzy dobry pornosik
d) zrealizuje sie zawodowo, nawet kosztem bliskich
e) ma prawo do wszelkich wad, robienia paskudztw i niedoskonalosci tylko
dlatego bo.. jest mezczyzna

Dlaczego tak jest? Zadowalamy sie polsrodkami bo rozgladamy sie naokolo i
wydaje nam sie, ze na nic wiecej liczyc nie mozemy?
Czy mezczyzna uduchowiony, ceniacy pewne wartosci i wierzacy w Milosc przez
duze M jest juz okazem na wymarciu?
Co zrobily media z dzisiejszymi facetami? Mi sie wydaje, ze zamiast silnych
wrazliwych i dobrych mezczyzn z zasadami, zrobily chodzace pokraki,
bezmozgowce, skomercjalizowane i do bolu egoistyczne wraki, ktore z
wywalonymi jezorami pedza przez zycie aby sie nachapac; czy to sexu czy
pieniedzy czy nowych sprzetow, wrazen, przygod. Wciaz jest malo, wciaz
doznania nie takie, wciaz trzeba wiecej i wiecej i wiecej. Bieg slepych
szczurow w kanalizacji. Jakby nie bylo juz czasu aby pielegnowac to co mamy -
po co, skoro mozna miec nowe i lepsze? Mam wrazenie, ze wymieniamy na nowe
nie tylko ubrania i sprzety. Siebie nawzajem i ludzi, ktorzy nas otaczaja
takze traktujemy jak sprzety. Kalkulujemy, oceniamy, wyliczamy. Kobiety
wystawiaja swoje ciala na pokaz, jakby wrzeszczac: to moj kapital.
Nie oczekujemy od mezczyzn tego, czego szukamy w zyciu. Uwazamy, ze facet nie
jest w stanie podarowac nam kawalka nieba. Magia, tesknota, gleboka wiara i
sila? Tak, w glebi siebie o czyms takim marzymy i siegamy po ksiazki, latamy
do kina na romanse. Po co? Aby oderwac sie od miernego zycia i tych miernych
facetow, ktorzy nas czesto otaczaja.

Temat ten dedykuje wszystkim Forumowiczkom ale i sobie. Abysmy w nowym roku
mialy wiecej wiary i sily i nie zadowalaly sie polsrodkami. Abysmy wierzyly w
to co cenne, piekne i wartosciowe i odnalazly po kawalku nieba dla siebie.
Abysmy nie daly sie ogluszyc od wrzasku i bezdusznej paplaniny pustych slow.
Abysmy nie baly sie samotnosci, ona czasem rozwija. Abysmy umialy pokazac
mezczyznom, ze bladza i takze im dodac sily. Tak, tego Wam i sobie zycze ;)
Obserwuj wątek
    • isabelle7 Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:04
      To taki comnie kocha, ja jego, to facet z dusza i sercem:)
      kuniec:P
    • opciachowiec Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:04
      > Dlaczego tak jest? Zadowalamy sie polsrodkami bo rozgladamy sie naokolo i
      > wydaje nam sie, ze na nic wiecej liczyc nie mozemy?

      Bo mezczyzna z wyszej polki, chyba szuka takze wyzej. Widac wiekszosc nie
      zasluguje na nic wiecej niz polsrodki, dobre cokolwiek ;).
      • amanda22 Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:14
        Nie wiem czy nie zaslugujemy. Wiekszosc kobiet sie chyba boi siegnac wyzej bo
        brak wiary, ze cos tam wyzej wogole jest. A jest...
        Czego nie znosze to tego, ze wiele kobiet usprawiedliwia niegodziwe
        postepowanie mezczyzn tym, ze mezczyzni juz tacy sa i taka ich natura. Ja wiem,
        ze tak latwiej i mniej boli, ale chyba nie tedy droga...
    • wielo-kropek Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:16
      Musze ci przyznac ogolnie racje. Ujelas swiatlo dzisiejszego mezczyzny
      (ogolnie) bardzo trafnie. Chce tylko dolozyc ze ten, taki a nie inny
      mezczyzna upada czy sie podnosi wraz z kobieta, wspolnie. Inaczej byc nie
      moze. Bez kobiety nie ma mezczyzny. Ten, ktory nie ma jej w zyciu przy
      swoim boku, nie jest mezczyzna, no chyba ze z nazwy czy wygladu. To
      glownie kobieta kreuje mezczyzne, jego meskosc, nie on sam z siebie. To
      dla niej nim jest, czy chce byc, nie glownie sam dla siebie (choc
      zgadzam sie tutaj taksamo z autorka co do egoizmu niektorych mezczyzn w
      szerszym raczej zarysie). Pytanie powstaje dosc czesto, dlaczego nim nie
      chce byc, znaczy sie w tym swoim prawdziwym wydaniu czy powolaniu swoim
      tu na ziemi? Odpowiedz jakoby sama sie nasuwala, byc moze mylna -czyzby
      kobieta obecna nie zaslugiwala na lepszego?
      • amanda22 Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:35
        Zgadzam sie z Toba. Ale trudno jednej kobiecie ulepszac swiat. Nie da rady sie
        przeciwstawic czemus co jest tak powszechne i akceptowane. Trudno wymagac od
        mezczyzny zachowan i wartosci, szacunku do kobiety, kiedy na kazdym kroku
        spotyka sie z dziwnymi wzorcami propagujacymi wlasnie brak poszanowania kobiety
        czy drugiego czlowieka. Kolejne cycki na kolejnym billboardzie, kolejna reklama
        piwa czy proszku do prania. To takie drobne przyklady, jest ich wiecej.
        Mezczyzni staja sie leniwi przy tym. I prosci i slepi. Po co chodzic zawilymi
        drozkami, starac sie, szukac, oddawac serce skoro wszystko co mile lekkie i
        przyjemne mozna znalezc na wyciagniecie reki..? Jest troche chyba tak, jakbysmy
        my ludzie, my kobiety, sami sobie dolki kopali.
        • wielo-kropek Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:50
          Coz ci moge powiedziec. Trudno jest tez dla jednego mezczyzny ulepszac
          swiat. Mnie oczywiscie swiat w szerokim znaczeniu tego slowa tez mocno
          dotyczy, ale nie jest to dla mnie najwazniejsza sprawa. Moj swiat jest
          dla mnie najistotniejszy. Ja dbam o swoj swiat glownie, a w tym
          otaczajacym staram sie zawsze byc soba, znaczy sie , nie zagubic sie w
          nim na tyle, zeby ten moj swiat w nim, czy przez niego zostal zmieniony,
          naruszony niechcianie, zniweczony czasem nawet. Wlasnie kazdy powinien
          pielegnowac ten swoj (wewnetrzny) swiat, a wtedy i ten nas otaczajacy
          bedzie dla nas lepszy. Kopanie dolkow. Raczej sie zgodze, tez tak to
          widze, bo tutaj prozni byc nie moze. Jak Biblia mowi, nie mozna sluzyc
          Bogu i mamonie. Pamietamy dzisiaj i dbamy glownie o te strone
          zmaterializowana, zatracajac tymze samym swoja duchowosc, wrazliwosc,
          przyszlosc nawet. Najgorszym w tym wszystkim jest, czy bedzie to, ze nie
          bedzie chetnych nas z tych wykopanych dolkow komu wyciagac.
    • ocean.niespokojny Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:19
      > facet poczuje sie spelniony i jest prawdziwym normalnym facetem gdy:
      > a) obejrzy mecz ze skrzynka piwa
      > b) obejrzy sie na cyc innej panny
      > c) poczyta playboya, obejrzy dobry pornosik
      > d) zrealizuje sie zawodowo, nawet kosztem bliskich
      > e) ma prawo do wszelkich wad, robienia paskudztw i niedoskonalosci tylko
      > dlatego bo.. jest mezczyzna

      to co wymieniłas to tylko jakies tam drobnostki, elemnty codzienności a nie
      cechy fundamentalne oprócz e) które jest takim sobie podsumowankiem chyba i
      ogólnie to sie nie zgadzam ale nie mam czasu pisac dlaczego bo lece do wyrka do
      mojej "pólki"
      • wielo-kropek Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:27
        To ona tam musi byc z tej wyzszej polki skoro do niej tak ci spieszno. No
        dobrze, niechajze ciebie zalicze do tego z wyzszej polki (tu o
        mezczyznach mowa), bo w koncu pamietasz o swoich obowiazkach. Mam
        nadzieje ze nie sa one egoistyczne, bo wtedy bym ciebie przechwalal
        zbytecznie.
    • bleman Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 00:43
      Czy mezczyzna uduchowiony, ceniacy pewne wartosci i wierzacy w Milosc przez
      > duze M jest juz okazem na wymarciu?

      Jeszcze zyje.

      Mi sie wydaje, ze zamiast silnych
      > wrazliwych i dobrych mezczyzn z zasadami, zrobily chodzace pokraki,

      Nie jestem silny(psychicznie).
    • john_malkovitch Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 01:33
      1. To nie jest kwestia tego, "jakim mężczyzna się stał" , tylko tego, że
      w dzisiejszych czasach facet musi być taki, jaki jest tuż pod nosem swojej
      kobiety, bo nie ma gdzie się z tym schować..
      2. Żyjemy w takim kraju, w którym jak historia długa i szeroka, zawsze się
      coś działo.. A to wycieczka, a to goście, wiec faceci siadali na koń i
      sobie wojowali.. Łatwo wtedy po powrocie...

      Im dłużej pisze tego posta, tym bardziej zastanawiam się nad sensem tego, co napisała autorka wątku..
      Gdzie poza romansami, filmami, czy innymi bzdurami jest napisane, ze kiedyś
      mężczyźni byli inni/lepsi..? Proponuję odłożyć lektury szkolne i przeczytać kilka prac, na temat obyczajowości w minionych wiekach.
      Gdzie ci faceci z miłością, przez (duże (na jakie licho dodaje się to słowo..?)) M? Książę, który grał swej damie na cytrze, wzdychał i szalał z miłości
      znikał potem na trzy lata, aby mordować i urządzać rzezie dla zaspokojenia rządzy władzy.. Przyglądał się z obojętną miną ludziom wbijanym na pal, obdzieranym ze skóry itd. (chyba dobrze jednak, że wymyslili te mecze), gwałcił branki (no bo jak miał pornosy oglądać?).. Skazywał ludzi na spalenie żywcem, żeby nie podpaść jakiemuś tam biskupowi (cóż za charakter!).
      Jak miał ochotę, to wracał do swojej pani i znów był księciem z bajki..
      A czego się wymaga od mężczyzny współcześnie?
      Bycia księciem do połowy.. Mężczyzną nie dla samego siebie, ale dla kobiety..
      Prawdziwie męskie jest to, co się podoba kobiecie (w drugą stronę to oczywiście nie działa, co jest dowodem, na bzdurnośc tej tezy), reszta, to chamstwo i burżuazja. Faceci dlatego są "mierni" bo nie zostawia im się żadnej sfery, w której mogą być NAPRAWDĘ sobą, a nie swoim wizerunkiem. Z lasów robi się ogrody i żywopłoty, oczekując jednak, że będą szumiały jak dawniej..
      Problem polega nie na tym, ze mężczyzna się zmienił, tylko na tym, że się NIE
      zmienił, więc proponuję odłożyć romansidła między bajki..
      Jednakowoż, życzę byś znalazła takiego, o jakim marzysz bo naprawdę się
      zdarzają.. Tak jak zawsze się zdarzali..
      • mamba8 popieram 03.01.06, 02:01
        te ich zachowania mają w naturze. To nie jest tylko tłumaczenie. Kobiety
        świadomie stają się do nich potrzebne w sensie charakteru i podejsćia do wielu
        spraw, a nie tęsknią za księciami. heh stąd teza ze mężczyźni wymyślili
        feminizm żeby kobieta mogła być bardziej świadoma swojego ciała nie czuła się
        winna uprawiając seks a do tego sama na siebie zarabiała ;)
        A tak poważnie rozumiem twoje podejście-ale takich to szukać na pielgrzymkach i
        tym podobne. Wiesz istnieje jeszcze możliwość "wychowywania" ich w sensie
        strojenia fochów i robienie awantur, moze jakiś celibat za złe spawowanie-mówię
        o tym bo widzę w wielu związkach (wchodzi pół noga blond piekność o długich
        nogach, silikon obcisła sukienka każdy facet spojrzy i się ślini tyle ze jeden
        taki który był z taką która go "wychowuje" odwrócił głowę i mówi ale brzydka
        haha szczyt fałszu i okłamywania siebie-żałosne-pewnie w snach będzie marzył o
        dymaniu jej).
        Ja jestem za wolnością w sensie nie mogę patrzeć jak te moje koleżanki nie
        robią nic innego i nimi tak manipulują to dla mnie żałosne a jeszcze bardziej
        tacy mężczyźni. Mój mężczyzna jest mi za to bardzo wdzięczny.
        No i zgadzam się-oni nigdy nie byli święci (ci z najwyższej półki) właśnie
        dlatego że mogą mieć dużą liczbę kobiet. Pokręcone to.
        • bitch.with.a.brain Re: popieram 03.01.06, 15:34
          no wiesz,nie kazdy chce dymac silikonowe lale:)Niektorzy lubia inny typ.
          • mathias_sammer Re: popieram 03.01.06, 15:35
            bitch.with.a.brain napisała:

            > no wiesz,nie kazdy chce dymac silikonowe lale:)Niektorzy lubia inny typ.



            Nie wyzywac lal od silikonow. One sa prawdziwe:)

            M.S.
            • bitch.with.a.brain Re: popieram 03.01.06, 15:57
              ktos tu pisal o silikonach:)No i wiem,ze nie kazdy facet ma ochote dotykac
              takich kulek z bliznami pod spodem:)
    • hadriana_siloe Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 08:33
      ja w zasadzie się zgadzam. towar "mężczyzna", ale niestety też towar "kobieta"
      jest w dzisiejszych czasach raczej nędzny. Ale to tylko i wylacznie twoja
      sprawa jaki "towar" wybierasz z pólki. Tak jak wyżej ktoś napisał... kobieta
      ktora nie czuje się "pełnowartościowa" ;) nie sięgnie wyżej, niż wydaje jej
      się, że może. Na początek doceniajmy siebie, potem odrzucajmy półśrodki ;-)
    • grogreg Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 10:06
      Widze, ze forumowiczka ma jakis uraz do nas.
    • wwladyslaww Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 10:07
      To ja w takim razie zycze mezczyznom kobiet z wyzszej polki, a nie motlochu i
      posrodkow:)
    • bitch.with.a.brain Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 10:44
      "a) obejrzy mecz ze skrzynka piwa
      > b) obejrzy sie na cyc innej panny
      > c) poczyta playboya, obejrzy dobry pornosik
      > d) zrealizuje sie zawodowo, nawet kosztem bliskich
      > e) ma prawo do wszelkich wad, robienia paskudztw i niedoskonalosci tylko
      > dlatego bo.. jest mezczyzna"

      To ja jestem prawdziwym mezczyzna:)))))
      • sumire Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 11:16
        Ja ani chybi też :)) sześciopak zawsze w lodówce.

        A swoją drogą to ociupinę sprawiedliwości - my też nie jesteśmy uduchowione, do
        szpiku kości moralne, empatyczne, słodkie i rozumne przez 24 godziny na dobę.
        • bitch.with.a.brain Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 12:38
          ja chyba nawet przez godzine na dobe nie jestem:)Chyba ze uduchowienie
          przychodzi w nocy:)
    • anetka000 Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 10:48
      Ja nie wiem,ale wydają mi się że kobiety zamiast oglądając się za
      intelektem,rozumem,szacunkiem,uprzejmością wybierają gości przystojnych,
      uprzejmych na chwilę, szpanerów,no...po prostu szukają rozporków,a nie
      miłośći.Mam męża może wyglądem i posturą nie przypominającego super
      lovellesa,ale za to kochającego odpowiedzialnego mężczyzne 100%,bo nie zalezło
      mi na chwilowej fascynacji,ale na prwdziwym życiu.Cieszę się że nie jestem
      masochistką,nie mam zresztą powodu.Ale wieększość forumowiczek ubolewa i radzi
      się jak poradzić sobie z facetem zboczeńcem,pijakiem,dziwkarzem.Sprawa jest
      prosta:są kobiety masochistki,które to lubią i zyją w takich związkach,bo się
      przyzwyczaiły i to im odpowiada,ale są takie cą uciekają od tego
      dziadostwa.Dziewczyny nie wmawiajcie sobie,że jesteśćie męczennicami i robicie
      to dla niego.On tego nie doceni.
      • wwladyslaww Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 10:50
        Chora mentalnosc. Brzydki musi byc dobry, czuly i madry a przystojny to juz
        dran. Durne baby
    • boski.zawodowiec a wiesz ze 90% kobiet to tez kiepskie miernoty 03.01.06, 11:19
      Myslisz ze jest z czego wybierać? Od czasu do czasu trafi sie jedna warta uwagi.
      Generalnie pasztet na pasztecie z przerosnietymi ambicjami i własnym ego.
      • mezczyzna.prawdziwy Re: a wiesz ze 90% kobiet to tez kiepskie miernot 03.01.06, 11:21
        chyba tym razem owca siadla pod boskim nickiem, bo nikt nie chce gadac:))))))))
        • tuppence Re: a wiesz ze 90% kobiet to tez kiepskie miernot 03.01.06, 15:17
          coz, czyli sa siebie warci:p
    • bitch.with.a.brain Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 12:43
      > Wiele kobiet czuje sie nieszczesliwymi, bo otoczyly sie mezczyznami prostymi,
      > pustymi, powierzchownymi. Dlaczego dajemy sobie wmowic, ze dorosly myslacy
      > facet poczuje sie spelniony i jest prawdziwym normalnym facetem gdy:
      > a) obejrzy mecz ze skrzynka piwa
      > b) obejrzy sie na cyc innej panny
      > c) poczyta playboya, obejrzy dobry pornosik
      > d) zrealizuje sie zawodowo, nawet kosztem bliskich
      > e) ma prawo do wszelkich wad, robienia paskudztw i niedoskonalosci tylko
      > dlatego bo.. jest mezczyzna

      A tak poza tmy to co tu jest wlasciwie zlego?Czy fajny,sympatyczny facet nie
      moze ogladac meczu?Bo dla mnei to sie nei wyklucza.Playboy?A od kiedy
      cenzurujemy prase,nie moglabym byc z facetem którego kontakt ze slowem pisanym
      ogranicza sie do Playboya,ale przeciez to fajna gazeta,akurat do czytania dla
      rozrywki i ogladania ladnych zdjec.Nadal nie widze tu żadnej wady:/

      A juz punktu e nie rozumiem zupelnie:chyba kazdy czlowiek ma prawo do
      wad,idealow nie ma.Niedoskonalosc tez jest cecha kazdego czlowieka,najzupelniej
      normalna.W zyciu nei chcialabym zyc z facetem: perfekcyjnym idealem:/

      Wiec moze to, jakich sie widzi meżczyzn zalezy od tego kto patrzy i czy jest to
      osoba dojrzala emocjonalnie,czy wychowana na romansach i
      telenowelach,ewentualnie bajkach o ksiezniczkach,ktora ciagle nie odroznia
      papierowych bohaterow od prawdziwych ludzi.
      • tuppence Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:10
        tylko ze playboy nie moze zaslaniac czegos innego... a mecz nie moze byc
        jedynym zainteresowaniem... nie na wszystkie wady mozna sie zgadzac... kazdy
        jest inny, i kazdy potrzebujeczeos innego... wiele mozna tolerowac ale tylko w
        pewnych granicach
        • bitch.with.a.brain Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:26
          owszem gdyby czytal jedynie playboua byloby źle,podobnie jesli czytalby tylko
          rpzeglad wędkarski.A ogladanie jedynie meczu nei jest gorsza wada niz
          wystepujace u neiktorych nadmierne zainteresowanie telenowelami:)
          • tuppence Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:51
            dokladnie:) wane tylko to jest aby dazyc do idealu a nie poprzestaac na
            polsrodkach
            • bitch.with.a.brain Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:52
              ideal jest dla kazdego inny.Nie dla mnie facet ktory czyta jedna gazete
              tylko,ale dla pani ktora wylacznie czyta Gale i Vive bedzie odpowiedni:)
              • tuppence Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:58
                tu nie chodzi o ideal zunifikowany. zgadzam sie z tym ze dla kazdego jest inny.
                tym sie ludzie od siebie roznia wlasnie. to jasne ze ktos z idealami a la
                satanista( jesli to sa idealy) nie zrozumie sie z kims a la sw. Franciszek...
                ale troche przykro patrzec na kogos z mozliwosciami kto ich nie wykorzystuje i
                stara sie ich nie widziec... albo po porostu kto ich nie zauwaza...
                • bitch.with.a.brain Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:59
                  nie bardzo rozumiem o co chodzi z tmyi niewykorzystanymi mozliwosciami...

                  Ja np mam mozliwosc,żeby nie lezec na kanapie z piwem przy meczu ale nei
                  zamierzam jej wykorzystac:)
                  • tuppence Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 16:01
                    no i o to chyba chodzilo autorce forum...
                    • bitch.with.a.brain Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 16:11
                      a co komu przeszkadza,ze partner sobie ogląda?Ludzie to maja dziwne problemy:/
    • mathias_sammer Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:11
      Mezczyna z wyzszej polki mieszka na pewno w gorach, a z nizszej nizej:).

      M.S.
    • itsnotme Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 03.01.06, 15:35
      amanda22 napisała:

      > Dlaczego tak jest? Zadowalamy sie polsrodkami bo rozgladamy sie naokolo i
      > wydaje nam sie, ze na nic wiecej liczyc nie mozemy?
      > Czy mezczyzna uduchowiony, ceniacy pewne wartosci i wierzacy w Milosc przez
      > duze M jest juz okazem na wymarciu?
      > Co zrobily media z dzisiejszymi facetami?

      z kim zrobiły, z tym zrobiły. Widzisz to co jest dookoła Ciebie i w mediach z
      którcyh Ty korzystasz. Taki facet nie jest na wymarciu, wymrzeć mamy wszyscy za
      125 tysięcy lat i zostaniecie same:)

      Ale generalnie fajny post, wiemy o co Ci chodziło. Powodzenia w szukaniu
      prawdziwego, wartościowego, odpowiedzialnego mężczyzny z zasadami.
    • bylam_jego Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 04.01.06, 13:11
      to przeciwienstwo mojego byłego chłopaka:nie pali,nie pije,spedza bardzo
      aktywnie czas(min 3 treningi dziennie-taka praca),jest spokojny opanowany,mysli
      powaznie o zyciu,tak sie ciesze ze go znalazlam ale boje sie ze go
      strace.DZieli nas duza odleglosc.To jest 100% mezyczyna z wyzszej połki!!
    • dlaczego_nie_metro Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 05.01.06, 00:27
      "prawdziwy i normalny" według tego, co piszesz, to jeden wielki stereotyp - i
      rzeczywiście taki funkcjonuje wśród większości naszego tzw. społeczeństwa;
      akurat takich kolegów w ogóle nie mam, od lat lepiej dogaduję się z kobietami -
      bo ci "prawdziwi normalni" uważają mnie za dziwnego, tzn. zniewieściałego...
      Mnie nic nie obchodzą mecze, nie piję piwa ani wódki (typowa w Polsce reakcja :
      to w ogóle nie pijesz! ;-)) za innymi kobietami oglądam się tak samo, jak moja
      dziewczyna za innymi facetami - co to, popatrzeć sobie nie możemy? pornosów nie
      oglądam, od kiedy skończyłem 18 lat, a to było dawno ;-))
      i mam swoje zasady, znowu wierzę w miłość, choć kilka kobiet w moim życiu nie
      było jej warte, a pewnie i ja nie byłem w jakiś sposób dla nich odpowiedni;
      i wreszcie czepiam się strasznie uznawania, że ktokolwiek cokolwiek musi/nie
      może/powinien tylko dlatego, że jest kobietą/mężczyzną. To jakaś bzdura,
      przecież płci sobie nie wybieraliśmy - więc nie powinna ona na nas nakładać
      żadnych obowiązków, ani też dawać przywilejów.
      Co złego byłoby w tym, że kobieta ogląda mecz pijąc piwo albo ogląda film
      porno? Albo w tym, że facet przez kilka godzin relaksuje się u kosmetyczki czy
      też sam stara się poprawić swój wygląd?
    • o_kropka Re: MEZCZYZNA z wyzszej polki. 05.01.06, 08:23
      Bardzo mądry tekst. Podpisuje się pod tym! "Półśrodkom" mówię zdecydowane
      NIE! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka