Dodaj do ulubionych

DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA

03.01.06, 09:34
Dziewczyny pomóżcie mi.Pawła poznałam 2 lata temu na pielgrzymce.Od roku
jestem jego żoną.Jestem z nim szczęśliwa.Niczego mi nie brakuje.Paweł jest
informatykiem ja pracuje w Agencji Reklamowej.Ja często w pracy mam jakieś
wyjazdy i spotkania.Zazwyczaj odbywa się to wieczorem,kolacje wernisaże
itd.Moj mąż nie znosi takiego rodzaju pracy.On jest niesamowicie
zdyscyplinowany,moralny, no poprostu ma zasady.Fakt,że jeszcze nigdy nie
miałam powodu aby być o Niego zazdrosną.Ale kiedyś gdy zabrałam go na takie
spotkanie biznesowe przepłoszył mi swoim zachowaniem kluczowego
klienta.Oczywiśćie nie odzywał się do mnie tydzień.Stwierdził,że swoim
sposobem zachowania prowokowałam go, kokietowałam itp.Powiedział,że takich
rzeczy to się po mnie nie spodziewał.Kazał odczepić się ode mnie temu
klientowi i wyprowadził go za krawat z resteuracji.To już nie pierwsze jego
takie zachowanie.Kiedyś jak zabraliśmy autostopowicza na trasie,ja zamieniłam
kilka słów.Zaproponowałam mu pracę,bo akurat potrzebowaliśmy takiego
człowieka.Paweł nagle zatrzymał samochód i kazał mu wysiąść natychmiast.Mnie
ohrzanił,że gadam z nieznajomymi i że jego samochód nie jest miejscem na
załatwianie takich spraw.Nawet żadne tłumaczenia nie pomogły.Wielka obraza
majestatu mojego męża.Ale co najlepsze to łóżko.Paweł nawet nie bierze pod
uwagę żadnych zabawek typu wibrator.W ogóle nie ma ochoty na eksperymenty.Nie
mówię oczywiśćie o perwersjach.Kiedyś jak szeptaliśmy sobie czułe słówka do
ucha powiedziałam mu że chce spróbować analnego.On oburzony stwierdził,że
analny to jest dla pedałów i że jak mogę być tak zboczona.Acha chciałam
nadmienić,że mój Paweł 4 lata spędził w seminarium duchownym i jest ode mnie
starszy o 15 lat.Dziewczyny jak to jest?Ja cieszę się z jednej strony,że mam
pożądnego i dobrego męża,ale dlaczego On mnie zbywa gdy chcę spróbować czegoś
nowego.Zapytałam Go kiedyś o to,więc On stwierdził,że poślubił mnie nie dla
sexu,a z miłośći.Mówiłam mu o swoich potrzebach,ale Paweł dziwnie na mnie
patrzył.Stwierdził,że jestem nie dojrzała do małżeństwa.Dziewczyny czy ze mną
jest coś nie tak?
Obserwuj wątek
    • six_a Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 09:45
      jak na pracownicę AR masz szokującą ortografię
      a facet jak facet, zazdrosny i tyle :)
    • anetka000 Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 10:05
      Sorki za ortografię,ale jestem po kierunku ścisłym
    • alister1 Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 10:30
      :) nie z toba jest wszystko ok
      widzisz po pierwsze Panowie czasem bywaja bardziej pozadni niz my i dziwia sie
      ze my chcemy tego czy owego (moj dojrzal do wibratora w koncu ale zajelo mu to
      troche) a poza tym jest szansa ze go nei zmienisz bo takie zachowania ma
      wpojone najlepiej klasycznie itd a poza tym kalendarzyk, jesli go kochasz to
      albo to zaakceptujesz albo probuj go nagiac :)
    • hymen Czasem trudno jest zrozumieć kobietę :) 03.01.06, 11:32
      Rzuć go, zajmij sie wibratorem i biznesem. Bez trudu znajdziesz klienta, który
      Ci pomoże w pozostałych sprawach.
    • ticoqp wysmaruj mu w korku gacie nutellą i juz nie będzie 03.01.06, 11:35
      taki porządny
      • anetka000 Re: wysmaruj mu w korku gacie nutellą i juz nie b 03.01.06, 11:53
        To jedź do Mongolii, zrób kasę utrzymaj rodzinę i żyj godnie.
        • ticoqp Re: wysmaruj mu w korku gacie nutellą i juz nie b 03.01.06, 12:05
          co Ty ja z kasą to nie wiem co mam robic normalnie to po co mam do mongolii
          jechać?:)
    • mezczyzna.prawdziwy co on taki poŻądliwy?:))))))) 03.01.06, 11:54
      • to.ja.kas Re: co on taki poŻądliwy?:))))))) 03.01.06, 12:04
        Anetko, a nie widziałaś jaki był przed ślubem?
        Pałał entuzjazmem do eksperymentów, był spontaniczny, lubił wychodzić na
        imprezy????
        Jeśli tak to zapytaj sie co się zmieniło, jeśli nie, to widziałaś co brałaś.
        Trzymam kciuki.

        PS. na jakiej trasie spotyka sie takich dobrych pracowników ?:-)))
    • anatomia1 z twojego postu wyniak ze jest dziwny a nie 03.01.06, 12:13
      porządny
    • jolantas1955 Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 15:01
      Myślę, że wiedziałas za kogo wychodzisz. Facet, który był przez 4 lata w
      seminarium musi miec odchyły. Nie ma mocnych! Nie chcę absolutnie nikogo tu
      obrażać. Jest to całkowicie normalna sprawa! Druga rzecz to wiek! Przecież to
      prawie inne pokolenie! Nie twierdzę, że takie małzeństwa nie mają szansy na
      udane życie, ale pamietaj, że to co dla ciebie jest normalne, zwyczajne, albo
      odwrotnie - interesujące i warte uwagi, dla niego może znaczyć dokładnie coś
      odwrotnego.Wiem o czym mówię, bo w najbliższym moim otoczeniu mam taką parę i
      obserwuję siłą rzeczy co się dzieje. Jeżeli będziesz chciała utrzymać ten
      związek, to jednak ty będziesz musiała ustąpić.Jego nie zmienisz, a zazdrość
      będzie coraz większa!!
      • anetka000 Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 19:32
        Acha nie napisałam jeszcze,że byłam jego pierwszą dziewczyną.Pozatym to Paweł
        spędza codziennie godzinę w Kościele.Absolutnie mi to nie przeszkadza.Jest
        bardzo rodzinny,religijny.Cała moja rodzina go uwielbia,że jest taki
        ułożony,zdyscyplinowany, dowcipny i towarzyski,ale w gronie znajomych zachowuje
        się całkiem inaczej.Dodam,że chodzi o moich znajomych.Tak jakby czuł się
        obrażony,że musi z nimi rozmawiać.Czasami jak mu się coś nie spodoba potrafi
        poprostu wyjść nic nie mówiąc.On nie mażadnych znajomych,poza księżmi i
        zakonnikami.Odzcuwam,że w ich towarzystwie Paweł czuje się najlepiej.Nawet nie
        chodzi z kolegami z pracy na żadne piwo po pracy jak to faceci,ani na żadne
        imprezy służbowe.Zapytałam go o to dlaczego nie ma żadnych kolegów bez
        habitów.Więc Paweł stwierdził,że nie potrzebuje do szczęścia kolegów z
        pracy,którzy noszą miano ojców, mężów, narzeczonych, a zachowują się jak
        zwierzęta i kierują niskimi wartościami.
        • raar2 Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 19:41
          Aneto a moze Ty wyszlas za maz jednak za ksiedza i to jest pierwszy przypadke
          zwiazku malzenskiego ksiedza z kobietą a naszym katolickim kraju?
    • frezja66 Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 15:27
      A czego się spodziewałaś po facecie który 4 lata spędził w seminarium duchownym
      i którego poznałaś na pielgrzymce?
      że będzie ogierem w łóżku?
    • asiulka81 Re: DENERWUJE MNIE PORZĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 15:38

    • laryssa00 Ja mam podobny troszkę problem... 03.01.06, 15:52
      Witam.
      Jeśli nie masz nic przeciwko, to podłączę się pod Twój wątek, bo też mam
      zbyt "porządnego" faceta. Pytałam już na ten temat na forum psychologia, ale
      podpuścili mnie,aby zajrzeć tutaj, a ponieważ nieraz tu bywam (pod innym
      nickiem), to przyszłam do Was z moim problemem.

      Sytuacja wygląda w ten sposób:
      Od 3,5 roku mam chłopaka, od kilku miesięcy jesteśmy zaręczeni. Ja przed
      naszym związkiem miałam kilka innych poważniejszych znajomości, dla niego, ja
      byłam tą pierwszą.
      I tu jest właśnie problem - od pewnego czasu mojego narzeczonego męczy ta
      różnica między nami. Wiele na ten temat rozmawiamy. Staram się mu
      wytłumaczyć, że to zamknięty rozdział w mojej przeszłości, że jakbym mogła
      teraz wybierać ponownie, to chciałabym, aby to on był tym pierwszym. Niestety
      to nic nie pomaga - widzę, że ciągle temat powraca i zwyczajnie go męczy.
      Nie chcemy się rozstawać - kochamy się bardzo, chcemy być ze sobą, poza tą
      jedną kwestią jesteśmy ze sobą szczęśliwi.
      Chciałabym mu jakoś pomóc poradzić sobie z tym - zalezy mi bardzo na jego
      szczęściu i na naszym związku. On sam prosił mnie w tym o pomoc, ale po
      prostu już braknie mi pomysłów, co jeszcze mogłabym mu powiedzieć czy zrobić.
      Proszę o podpowiedzi - jakie słowa czy czyny mogłyby tu pomóc.
      Z góry dziękuję za każdą, najdrobniejszą nawet wskazówkę.
      • itsnotme Re: Ja mam podobny troszkę problem... 03.01.06, 19:40
        zafunduj mu prostytutkę. serio
        • itsnotme Re: Ja mam podobny troszkę problem... 03.01.06, 19:42
          oczywiście uprzedź go o tym
          • laryssa00 Re: Ja mam podobny troszkę problem... 04.01.06, 10:08
            Chyba by wścieklizny dostał :PPP W zyciu nie skorzystałby z takiej oferty. Nie
            ten typ - porządność ma w genach chyba.

            A za taką propozycję,to dopiero by się na mnie zezłościł...
    • raar2 Re: DENERWUJE MNIE POŻĄDNOŚĆ MOJEGO FACETA 03.01.06, 18:41
      po prostu nie dobraliscie sie pod wzgledem temperamentu - trzeba go bylo
      sparwdzic na kilkanascie sposobow przed - a teraz - poostaja marzenia,
      kochankowie.
      ps. dziwadlo z niego
    • maialina1 To na pewno wina tej pielgrzymki :)) 03.01.06, 19:54
      Trzeba bylo poznac go w klubie, hahahahaah :))

      A czego on tak pożąda??
    • widokzmarsa podpucha 03.01.06, 21:27
      nie wiem czy to siur ale ten rodzaj opowiadania już był tu do zrzygania. Poza
      tym za dużo podpuch w jednej. ale i tak się zaczepiły panny...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka