martaa32
22.01.06, 08:37
Rok temu straciłam pracę,i od tamtego czasu moim zajęciem jest uprawianie
seksu w celach zarobkowych.
Po co zakładam ten wątek?Nie chcę od Was żadnej rady.Chce tylko powiedzieć,że
powiedzenie że"jest to łatwa,szybka i przyjemna kasa.."nie jest prawda.
Nie jest tak latwo znaleźć odpowiedniego"sponsora"..Czasami jest zastój,nie
mam kasy...Poza tym,nie nadaje się chyba do tego.Nienawidze jak dotyka mnie
obcy facet.Robie to tylko po to aby się utrzymac.Seks z kims kto mnie nie
pociaga-to dla mnie udręka.Po zakończonym spotkaniu stoje godzinę pod
prysznicem,abby zmyć z siebie jego pot,zapach.Musze powiedziec,ze sa to
pieniądze bardzo ciezko zarobione.
Najgorzej mnie wkur...gdy oni wymagaja ode mnie poswięcenia, zaangażowania i
namietności takiej, jak bym robiła to z kochana osoba.Nauczyłam się juz
udawać.
Sama nie wiem po co to pisze, bo zaraz pewnie posypia się na mnie gromy.
Czy sa tu może kobiety które maja takie doświadczenia jak ja?Odezwijcie się
do mnie,bedziemy się wzajemnie wspierać.
Marta