Dodaj do ulubionych

gościnność..wrrrr

30.01.06, 13:36
zaprosiliśmy z mężem na ferie jego bratanicę.kiedy przyjechała krótko i jasno
wyjąsniłam jej panujące u nas w domu zasady.jednak nie przyszło mi do głowy
ze mam powiedzieć ze powinna zdejmować buty po wejściu do domu a nie wnosić
błoto do wnętrza,nie pomyslałam aby poinformować ją zeby nie ruszała moich
kosmetyków i perfum,zeby nie zaglądała do szuflad,zeby myła ręce po przyjściu
do domu,zeby nie chlapała w łazience,zeby nie wstawiała pustego kartonu po
mleku do lodówki,zeby nie kładła nóg na oparciu fotela i wiele wiele innych.
czy to ,jak ta dziewczyna (13 lat ) została wychowana( a raczej niewychowana)
to norma czy ja sie czepiam?
Obserwuj wątek
    • khaki3 Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:39
      To Twoj dom,Twoje zasady a gosc powiniens ie do nichs tosowac.Bloto w
      mieszkaniu,puste kartony w lodowce,czy korzystanie z cudzych kosmetykow nie
      jest oznaka kultury i szacunku.Masz prawo zwracac jej uwage na takie
      zachowanie.Ja u siebie w domu przestrzegam swoich zasad i kazdy wie o tym,ze w
      moim domu trzeba tych zasad przestrzegac.
    • ocean.niespokojny Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:39
      a poza tym jaka ona jest?
      • c.eastwood Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:41
        bezstresowe wychowanie :)
        dzieciaki teraz nie za bardzo wiedzą co jest w porzadku, czasmi zachowują sie,
        jak buraki
        • asiulka81 Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:47
          c.eastwood napisał:

          > bezstresowe wychowanie :)
          > dzieciaki teraz nie za bardzo wiedzą co jest w porzadku, czasmi zachowują
          sie, jak buraki

          jakies zasady musza byc, wprawdzie ja byłam wychowywana zgodnie z zalozeniami
          antypedagogiki czyli pełen luz i wyrosłam na ludzi, ale stwierdzam ze jednak
          dobrze jest jak dziecko czuje nad soba ciezki władczy oddech rodzica :)
          • ocean.niespokojny Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:49
            nie należy przesadzać, czasami wystarczy zwrócić uwagę na pewne sprawy i nie
            robić władczego hallo z powodu drobnostek
          • khaki3 Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:52
            Mnie rodzice wychowuja bo w sumie wychowanie dziecka nie konczy sie na wyjsciu
            z domu i zamieszkaniu oddzielnie na zasadzie robisz tak jak chcesz,sama placisz
            za swoje bledy.Co nie znaczy,ze mnie kompletnie sama z moim zyciem
            zostawili.Dlamnie rodzice sa jak przyjaciele.Zawsze moge na nich liczyc.Ale
            takie wychowanie typu idz dziecko zrobic cos ze swoim zyciem mamy ciebie gdzies
            to juz katastrofa.A ,ze dziewczyny nie wychowali nie przekazali,ze w cudzym
            domu musisz sie zastosowac do zasad to juz wina rodzica.Jak rodzic sie nie
            przyklada do wychowania dziecka to nie wiem czy mozna kogos takiego rodzicem
            nazwac.
    • czekoladka_84 Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:41
      Ostatnio przyjechała do nas córki siostry mojego taty (12 i 9 lat) i po prostu
      tego nie da się opisać co one wyprawiały. Rezultat taki, że malowane niedawno
      ściany były całe ubrudzone od ich rąk, zepsuły toalete, o mało nie zrobiły
      sobie krzywdy (jedna spadła ze schodów).
    • beberebe Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:51
      nie tylko dzieciaki są takie, moja starsza siostra i jej mąż (o dziecku nie
      wspomnę) nie są lepsi. Szperanie w półkach, szufladach, w komputerze,
      pozyczanie sobie kosmetyków, brudne naczynia w całekj kuchni (czy tak ciżęko
      wstawić po sobie do zmywarki ???) Totalny chaos i bajzel. Nie lubię jak
      przyjeżdżają, a przyjeżdżają dość często !!!
      • c.eastwood Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:54
        czasem w kinie czy gdzieś zwrócę uwagę stanowczo i bez dyskusji to dzieciak
        zamknie ryj i przestaje zachowywać się, jak w lesie
        ale zauwazyłem , że raczej nie dlatego, że są przekonani o słusznosci mojej
        uwagi co raczej nie chcą mieć problemów ( czyli siła )
      • asiulka81 Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 13:57
        współczuje rodziny, ja bym takich do domu nie wpusciła
        • beberebe Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 14:04
          raczej jeszcze nic zrobić nie mogę :-((( (mieszkam z rodzicami, a moja pensja
          na razie nie pozwala na wynajęcioe czegoś swojego). A rodzice na nich złego
          słowa nie dadzą powiedzieć. Więc zaciskam zęby by jakoś to przeczekać i znieść.
    • mynia_pynia Re: gościnność..wrrrr 30.01.06, 14:11
      Co do kosmetyków to bym się nie czepiała, ja tam zawsze jak przyjeżdżam do
      cioć, kuzynki robie im przegląd kosmetyków, uwielbiam to. Nie mam pretensji jak
      koleżanka wpadnie do mnie i mi szpera co sobie kuipiłam ostatnio i się mazie ;)
      Ale warunek nie niszczyć !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka