Dziewczyna czy komputer.

07.02.06, 14:57
Zatrudniam dziewczynę, a nawet trzy. Mają one komputery. I ta jedna
przesiaduje wiecznie przy komputerze, czyta posty, odpowiada na nie i takie
tam inne. Nie może się od tego oderwać i żadnego pożytku z niej nie ma.
Nawet, gdy się umówic z nią poza pracą, zaraz leci do kawiarenki inernetowej
i tyle ją widać. Zastanawiam się właśnie co wywalić - ją, czy komputer.
Komputer w pracy zawsze się przydaje, wie o tym każdy szef, nawet ja.
Dziewczyna też mogła by coś robić. Chyba ją wywalę, zostawię komputer. Trochę
się boję, bo dziewczyny stawiają się, gadają coś tam o równouprawnieniu a
komputer, martwa rzecz stawiać się nie będzie. A poza tym ładniutka jest i
nawet jak nic nie robi to wzrok przyciąga. Jak zacznie mi ryczeć, to nie wiem
co zrobię. Chyba muszę być twardy. Jest jakieś inne wyjście?
    • kasztanowy Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:04
      dziewczyne zwolnij,
      na komputer wrzuc 20Gb panienek.
      wilk syty i owca cala ;)
      • ticoqp Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:08

      • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:09
        kasztanowy napisał:

        > dziewczyne zwolnij,
        > na komputer wrzuc 20Gb panienek.
        > wilk syty i owca cala ;)

        Ee, tam Owca już zwolniona. A jak wrzuce te giga panienki to nowa zaraz będzie
        podejrzewać mnie o erotomaństwo. No nie mogę.
    • zosia500 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:12
      wyłącz Internet:)
      • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:23
        Nie mogę, to zbyt duża strata dla mnie.
        • zosia500 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:27
          to wyłącz tylko jej:)
          • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:36
            Nie jestem administratorem, musiałbym jej to zlecić. Poza tym, pracowałaby na
            pół gwizdka. Jeśli już to wolę wywalić komputer a ją zatrudnić do innych prac.
            Wątpie jednak czy się zgodzi. Ma wykształcenie.
            • zosia500 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:38
              co z Ciebie za szef skoro jakaś lala za Ciebie decyduje?:)))
              • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:41
                zosia500 napisała:

                > co z Ciebie za szef skoro jakaś lala za Ciebie decyduje?:)))

                Nie decyduje. Jako porządny szef zbieram opinie przed decyzją. Co Ty myślisz,
                że decyzje wytrzepuje się z rękawa? Może ona coś ciekawego tam w tym necie
                dostaje a ja tego nie potrafię dostrzec.
    • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:27
      Oszacuj wartosc i przydatnosc:)
      • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:37
        Szacuję, bez przerwy :)
        • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:41
          Zadaj sobie pytanie o bedzie jak sie wyda co lala robi:) A wyda sie predzej czy
          pozniej... i sporo wiecej moze to kosztowac:)
          • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:42
            Zadaję sobie, ale to jest jak to się mówi tajemnicą poliszynela, czy jakoś tak.
            • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:43
              NIkt nie wymaga przeciez od ciebie zebys upublicznial:)
              • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:44
                Toteż nie upubliczniam. Samo się wydało. Nie pisałbym o tym, gdyby się nie
                wydało.
                • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:46
                  No i prawidlowo, lepiej jak samo sie dzieje:)
            • kasztanowy Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:45
              oszacuj ja jeszcze ze dwa, trzy razy,
              i zmien system pracy "na zlecenie" ;)
              • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:52
                kasztanowy napisał:

                > oszacuj ja jeszcze ze dwa, trzy razy,
                > i zmien system pracy "na zlecenie" ;)

                Już to zrobiłem, znaczy się z tymi szacunkami. Wynika, że wywalić dziewczynę.
                Ale szkoda mi jej, teraz takie czasy. Na zlecenie nie mogę, zbyt wiele
                łączonych funkcji. Utonąłbym w papierach.
                • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:54
                  Litosc to jak klocki domino, pomysl o tym:)
                  • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:55
                    1zeus1 napisał:

                    > Litosc to jak klocki domino, pomysl o tym:)

                    Wiem o czym mówisz. Jak ją zostawie, to te dwie zaraz w necie będą siedzieć.
                    Chyba przesądziłeś sprawę.
                    • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:57
                      Nie jestem sedzia i na cale szczescie:)
          • horpyna4 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:46
            Zaraz, zaraz, a nie istnieje coś takiego, jak zakres obowiązków i rozliczanie z
            wykonanej pracy? Bo jeśli nie wyrabia się z tym, to jest podstawa do zwolnienia.
            A jeżeli nie ma ściśle określonych obowiązków, to kierownik coś sobie nie radzi,
            prawda?
            • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:47
              Hopryno, nobel:)
            • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 15:54
              horpyna4 napisała:

              > Zaraz, zaraz, a nie istnieje coś takiego, jak zakres obowiązków i rozliczanie
              z
              >
              > wykonanej pracy? Bo jeśli nie wyrabia się z tym, to jest podstawa do
              zwolnienia
              > .
              > A jeżeli nie ma ściśle określonych obowiązków, to kierownik coś sobie nie
              radzi
              > ,
              > prawda?

              Jak ja mam ją rozliczyć, skoro ona cały czas na necie siedzi. Poza tym
              rozliczam całą grupę a nie poszczególne osoby.
    • asiulka81 interesująca prowokacja :))) 07.02.06, 16:04
      hi hi :)))
      • kasztanowy Re: interesująca prowokacja :))) 07.02.06, 16:13
        zwalniam Cie +)

        musialem sprobowac,
        hieh, ale to mile uczucie =)
        • asiulka81 Re: interesująca prowokacja :))) 07.02.06, 16:30
          kasztanowy napisał:

          > zwalniam Cie +)


          aaaa dlaczego???


          > musialem sprobowac,
          > hieh, ale to mile uczucie =)


          okrutny kapitalista!!! :)))
          • hymen Re: interesująca prowokacja :))) 07.02.06, 16:32
            asiulka81 napisała:

            > okrutny kapitalista!!! :)))
            >

            To ja jestem kapitalizm z ludzką twarzą. :)))
            • asiulka81 Re: interesująca prowokacja :))) 07.02.06, 16:45
              hymen napisał:


              > To ja jestem kapitalizm z ludzką twarzą. :)))

              kapitalizm nigdy nie mial, nie ma i nie bedzie mial ludzkiej twarzy :))) he
              he :)))
      • hymen Re: interesująca prowokacja :))) 07.02.06, 16:23
        asiulka81 napisała:

        > hi hi :)))

        Przecież szefowa wylaciała na zbity pysk, a Ty tak od razu o prowokacji. Chyba
        niewiele czasu mi zostało :)
        • asiulka81 Re: interesująca prowokacja :))) 07.02.06, 16:30
          hymen napisał:


          > Przecież szefowa wylaciała na zbity pysk, a Ty tak od razu o prowokacji.
          Chyba niewiele czasu mi zostało :)

          jeszcze kilka minutek i na OSLĄ, ewentualnie forum PRACA :)))
    • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:25
      Anie można by z nia pogadac i nalac troche oleju do łba?(sorki za wyrażenie)
      co za dziewucha jakaś niedomyślna czy jak może jej trzeba jak kozie na miedzy,
      przetrzepac skórę to i zmądrzeje?
      • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:28
        Czyzby to o ciebie chodzilo?
        • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:33
          jasne o mnie.........
          po prostu rozmowa czasem się sprawdza..
          • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:34
            Ale z toba nie ma o czym rozmawiac. Co kogo obchodzi mezczyzna i gadu gadu albo
            wpadki u "gina". Durnota
            • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:43
              o co ci chodzi?
              mylisz mnie z kims słonko
              zejdź ze mnie bo mi duszno!
              • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:44
                Nawet by mi do glowy nie przyszlo zeby wejsc na ciebie:)
                • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 17:01
                  NIe łap mnie za słowa..i tak jak juz pisałam kazdy na forum moze miec swoje
                  zdanie aże coś ci się przewidziło to piszesz ty androny o mnie a nawet mni enie
                  znasz!!!!!!
                  • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 17:03
                    I niech tak pozostanie ze cie nie znam:) Tak bedzie najlepiej, nie bede musial
                    sie wstydziec. Lece, pa i do zobaczenia:)
                    • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 17:05
                      Wstydzic, co bys ty mnie a slowo nie zlapala.
                      • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 17:26
                        ech..
                        kolego sympatyczny jestem tu na tym forumie akurat po raz pierwszy pozatym
                        urzęduję sobie na niemowletach...nie napadaj na ludzi nie znając ich chyba że to
                        po prostu jakas zaczepka..
    • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:30
      A może pogadac z nia najpierw uswaidomic że troche przesadza? albo nie można by
      jej jak kozie na miedzy/ tak skórę przetrzepac żeby zrozumiła?
      • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:32
        Czy to o ciebie chodzi? Czy ty jestes specjalistka od watkow -moj mezczyzna i
        gadu gadu-?:)
        • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:34
          rany o co ci chodzi czego sie czepiasz?
          co to twój prywatny wątek ze nie można swego zdania napisać?
      • hymen Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:34
        achmielka napisała:

        > A może pogadac z nia najpierw uswaidomic że troche przesadza? albo nie można
        b
        > y
        > jej jak kozie na miedzy/ tak skórę przetrzepac żeby zrozumiła?

        No co Ty. Dorosłą osobę po tyłku trzepać?!?!?! Zaraz by mi się pojawiły
        organizacje od zwalczania przemocy, równouprawnienia czy też molestowania w
        pracy.
        • achmielka Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:36
          niby tak...zaraz by halo było
          Tak tylko ,yślę że faktycznie o pracę dziś ciężko ..ale to Twoja rzecz w końcu
          to Ty zadecydujesz
          • 1zeus1 Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 16:38
            Dlatego nalezy prace szanowac a nie narazac sefostwa na sankcje prawne
    • edka-schizofredka Ja wywal - kompa szkoda :P 07.02.06, 17:10

      • hymen Żadnej litości ?!?! 07.02.06, 17:19
        I to kobieta kobiecie :)
    • voker Re: Dziewczyna czy komputer. 07.02.06, 20:53
      Obowiazkiem pracownika jest pracowac i masz prawo tego wymagac. Zaloz blokady na konto i zagroz zwolnieniem, jesli to nie pomoze, to zwolnij ja. Bedziesz mial innych.
    • paulinka172 Re: Dziewczyna czy komputer. 26.03.06, 21:40
      Wywal tę wiecznie przesiadującą w internecie, z której nie ma żadnego pożytku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja