gigi24
13.02.06, 18:29
Facet mi sie oswiadczyl ale sposob w jaki to zrobil pozostawia wiele do
zyczenia....lagodnie mowiac. No wiec bylo mniej wiecej tak:lezelismy sobie na
sofie i on po prostu zapytal czy za niego wyjde. No, niby oprawa jest
nieistotna, najwazniejsze ze chce ze mna spedzic reszte swojego zycia,
ale...nie dostalam nawet pierscionka bo akurat w tym momencie nie bylo go na
niego stac. I tak sobie mysle czy nie mogl poczekac z tymi zareczynami i
zrobic to jak powinien? Bo tak naprawde nie zrobil zadnego wysilku by ten
moment byl wyjatkowy i niezapomniany. Nie mowie ze mial mi rozlozyc czerwony
dywan ;) ale chyba mogl sie bardziej postarac i wykazac inwencja. To ze nie
poswiecil swojego czasu by jakos to przygotowac i nie wlozyl w to odrobiny
serca nie swiadczy dla mnie najlepiej o sile jego uczuc.