Dodaj do ulubionych

Zerwane zaręczyny

15.02.06, 14:16
Byłam z nim ponad póltora roku. O rękę poprosił mnie w sierpniu. Zgodziłam
się. Ale to było takie niezobowiązujące. W niedzielę poprosił mnie o
wyznaczenie daty ślubu... Wczoraj powiedziałam mu, że to niemożliwe, że nie
będę ani jego, ani nikogo innego żoną. Nie widzę się zupełnie w tej roli. Nie
chcę rodzić dzieci, jestem totalnie nie poukładana psychicznie (DDA). Jest mi
bardzo ciężko, bo bardzo go tym skrzywdziłam. Ale wiem, ze nie bylibyśmy
szczęśliwym małżeństwem..
Obserwuj wątek
    • kowianeczka Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:20
      Nie mysl tak o sobie:). Znam DDA, ktorzy maja wspaniale rodziny, sa szczesliwi.
      Czasami chcieliby, zeby wszyscy naokolo byli szczesliwi, ale to niemozliwe.

      Nie rezygnuj ze swego szczescia tylko dlatego, ze boisz sie byc z czlowiekiem,
      ktorego kochasz.

      Prawdziwa milosc pozwoli przezwyciezyc trudnosci i dawne choroby:)

      kowianeczka
    • ivim Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:21
      Ja też mam ojca alkoholika i nie radzę sobie w związkach. Miała męża za którego
      wyszłam bezmyślnie, teraz po rozwodzie jestem z kimś w związku i też mi się nie
      układa. Podczas ślubu miałam ochotę uciec sprzed ołtarza, ale tak daleko to
      zaszł, że było mi swstyd. Jeśli nie jesteś przekonana na 100 % że chcesz być
      matką, żoną to absolutnie nie wchodź w żadne związki. Taka postawa jaką
      prezentujesz w tej chwili to ( jeśli jesteś wierząca) powód do unieważnienia
      ślubu kościelnego. Więc lepiej daj sobie spokój i spokojnie poczekaj aż
      będziesz gotowa. Wtegy będziesz miała poczucie że to ty kierujesz życiem a nie
      odwrotnie. Pozdrawiam
    • zanilk Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:28
      niezobowiązujące...heh.zaręczyny zawsze zobowiązują do czegoś.
      • alija_2 Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:38
        On sam traktował je niezobowiązująco. Teraz zapytał mnie na poważnie, chciał
        żebym to dobrze przemyślała, rozważyła. Wtedy to był impuls
    • kaktusik0 Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:42
      ale on chce być z taką dziewczyną jak Ty, z takimi właśnie problemami. Daj mu
      szansę, a przynajmniej nadzieję.
    • 1zeus1 Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:42
      A kogo to obchodzi?
    • ivim Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:45
      Nie wiem czemu tak wszyscy usilnie namawiacie dziewczynę na ślub kiedy sama nie
      jest go pewna. Co to znaczy daj mu szansę. A bez ślubu to nie mogą być razem i
      poczekać aż sytuacja będzie bardziej klarowna. Czy brak wyznaczenia daty ślubu
      ma oznaczać koniec związku, przecoeż to chore jest
      • epona1 Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:49
        No właśnie! zgadzam sie 100%
    • aczemubynie Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 14:56
      DDA to tylko peretkst bo skoro znasz ten termin to wiesz tez że można pracować
      nad sobą zeby zmienic to co nam najbardziej przeszkadza w życiu,mam podobny
      problem tylko że życie tak mi dokopało a własciwie to ja sama sobie dokopałam
      że zapragnęłam ponad wszytsko coś zmienic żeby mi było latwiej podejmować
      decyzje nie czuć się winną ani gorszą aby umieć zaspakajać własne potrzeby beż
      poczucia że robię cos "nie tak" bo inni oczekują odemnie czegoś innego dać
      sobie prawo do popełniania błedów(jestem tylko człowiekiem),brać
      odpowiedzialność za swoje wybory,ponosić konsekwencje,aby moje dziecko miało w
      końcu w miare normalną i poukładana matke i żeby móc w końcu zbudować związek
      który ma mocne fundamenty...Duzo pracy przed Toba ale warto .Spokój wewnetrzny
      i poczucie bezpieczeństwa nie ma ceny..pozdrawiam
      • ivim Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 15:03
        No nie wiem czy do końca masz rację, i czy tak możmna sobie łatwo poradzić ze
        swoją psychiką. Może ci się tylko zdaje że wszystko jest ok, bo postępujesz
        według ogólnie obowiązujących regół...
        • aczemubynie Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 15:11
          postępuje w zgodzie ze sobą doświadczenie życiowe plus intuicja..Uwierz mi że
          nie należę do grzecznych dziewczynek,a kiedys taka byłam własnie grzeczna
          ułozona zastraszona bezpłciowe flaki z olejem..Chesz zmieniać świat zacznij od
          Siebie. Bardzo mi się podoba to powiedzenie...pozdrawiam
    • alija_2 Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 15:37
      Ja niestety nie mam juz siły pracowac nad sobą. Jestem już bardzo zmęczona.
      Wiem, że podjęłam słuszną decyzję. Ale jest mi ciężko, bo wiem, że bardzo
      skrzywdziłam drugiego człowieka. Wiem też, ze on nigdy tego nie zrozumie i mi
      nie wybaczy... Poza tym trudno tak z dnia na dzień "odkochac się"
      • aczemubynie Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 16:05
        poszukaj wsparcia w grupach są takowe trudno pracowac nad soba w pojedynke
        ważne sa informacje zwrotne jakie dostajesz od grupy,skoro uwazasz ze to
        sluszna decyzja to sie jej trzymaj ale poszukaj wsparcia bo samej bedzie Ci
        trudno,bardzo trudno w tej poczatkowej fazie.Nie byłabym pewna czy go
        skrzywdziłas chyba bardziej skrzywdziłabyc go gdybys za niego wyszła nie bedąc
        pewna swoich uczuc a tak obydwoje macie szanse na normalne zwiazki.
        pozdrawiam
      • sadelko_pimpka Re: Zerwane zaręczyny 15.02.06, 16:24
        Ja tez jestem w podobnej sytuacja ( DDA , bardzo duza niechec do dzieci , nieco
        mniejsza do malzenstwa ) Jestem zareczona , wstepnie mamy juz w urzedzie
        wyznaczona date slubu ,ale sama nie wiem do konca czego chce i
        najprawdopodobniej gdzies na miesiac przed planowanym slubem powiem,ze na razie
        nie chce wychodzic za maz(tez nie do konca z jedenj strony chce byc zona plus
        dochodza jeszcze problemy z jego corka ) Nie wychodz na pewno za maz jezeli
        masz watpliwosci,zawsze przeciez mozecie jakis czas mieszkac bez slubu,jak do
        tej pory.Pozdrawiam.Jakbys chciala pogadac odezwij sie na mail-podam gg.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka