alija_2
15.02.06, 14:16
Byłam z nim ponad póltora roku. O rękę poprosił mnie w sierpniu. Zgodziłam
się. Ale to było takie niezobowiązujące. W niedzielę poprosił mnie o
wyznaczenie daty ślubu... Wczoraj powiedziałam mu, że to niemożliwe, że nie
będę ani jego, ani nikogo innego żoną. Nie widzę się zupełnie w tej roli. Nie
chcę rodzić dzieci, jestem totalnie nie poukładana psychicznie (DDA). Jest mi
bardzo ciężko, bo bardzo go tym skrzywdziłam. Ale wiem, ze nie bylibyśmy
szczęśliwym małżeństwem..