Dodaj do ulubionych

to tez nie jest moralne...

16.02.06, 09:14
koleżanka (bardzo mi bliska) od kilku lat prowadzi baaardzo rozwiązłe życie.
Dwa lata temu "wpadła" i usuneła ciąże. Starałam sie ja namóić aby tego nie
robiła ale ona nie chciała o tym słyszeć. Powód: będzie miała mało czasu na
imprezy. Od kilku miesiecy ma stałego faceta ale non stop go zdradza. I
codziennie przychodzi i o tym opowiada. Chce żebym jej pomogła, ale jak????
Mam ją przywiązać do kaloryfera, czy założyć pas cnoty. Najgorsze jest to, ze
znam tego jej chłopaka... tez kumpel. Ostatnio zapytał sie czy ona żyje nadal
tak jak kiedyś... i co mu powiedziec?
Obserwuj wątek
    • zanilk Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 09:17
      polecam prawdę.zwłaszcze,że to twój kolega.
      • hugolinka Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 09:18
        a z drugiej strony moja koleżanka. Powiem mu - ona bedzie zła że zdradziłam to
        co mówiła mi w tajemnicy. Nie powiem - on bedzie zły...
        • zanilk Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 09:23
          osobiście bym powiedziała chłopakowi.
          wynika to może z faktu,że jestem osobą postronną,która rozwiązłości w związku
          nienawidzi.
          ot,stare wychowanie.
    • dzikoozka Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 09:18
      Moze to seksoholizm? Może powinna iść do psychologa, nie wiem. Skoro sama sobie
      nie umie poradzić ze sobą????
      • ofelia1982 nimfomania 16.02.06, 11:26
        Twoja kolezanka jest nimfomanka i potrzebuje pomocy psychologicznej. zapewne ma
        niska samoocene i dowartosciowuje sie przygodnym seksem..to sie leczy..
        ja bym powiedziala koledze - ale zaznaczajac, ze to choroba..
        • hugolinka Re: nimfomania 16.02.06, 11:29
          nie chce sie mieszać, ale oni sami mnie do tego mieszaja
        • bzz_bzz Re: nimfomania 16.02.06, 11:30
          Uważaj, bo facet zrozumie.. Heh..
          • nikita696 Re: nimfomania 16.02.06, 11:41
            Ja mialam podobna sytuacje, powiedzialam kumplowi...hhehehe, nie odzywal sie do
            mnie kilka miesiecy, twierdzac ze jestem zazdrosna:/ Potem panna go i tak
            zostawila:)
    • grogreg Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 11:45
      Bardzo trudna sytuacja.
      Ja bym zerwał stosunki o obojgiem. Dla wlasnego zdrowia.
      • sumire Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 11:59
        A ja nie, dla mnie to jest licealne rozwiązanie. Dorośli ludzie rozmawiają.
        Kobietą trzeba chyba solidnie potrząsnąć, natomiast jeśli facet chce wiedzieć,
        co u niej słychać, powinien sam ją zapytać. Tak mi się przynajmniej wydaje -
        ale ja nie jestem zwolenniczką opowiadania o życiu seksualnym osób trzecich.
        • hugolinka Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 12:01
          pyta ja. ale ona kłamie.
    • kowianeczka69 Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 12:01
      Co zlego w rozwiazlym zyciu, mozna wiele zarobic
    • reniatoja Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 12:10
      Powiedz jej, że nie chcesz, zeby Ci opowiadała o swoich podbojach, a jemu, żeby
      rozwiewał swoje wątpliwości u źródła. To dorośli ludzie i nie masz obowiązku
      mieszać się do ich życia, jeśli jest Ci to nie na rękę. Gdyby chcieli wziąć
      slub kościelny, wtedy zgłos księdzu, że wiesz o tej sytuacji, bo wydaje mi się,
      że to moze byc poważna przeszkoda.
      • kowianeczka69 [...] 16.02.06, 12:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hugolinka Re: to tez nie jest moralne... 16.02.06, 12:12
          wyobraź sobie że nie znajdziesz mojego zdjecia w necie
    • roman_tyczka fajne masz kolezanki 16.02.06, 12:13

      • kowianeczka69 [...] 16.02.06, 12:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka