Dodaj do ulubionych

kobiety bez dziecka = ofiary losu ???????

06.04.06, 15:35
czy uważacie, że kobieta bez dzieci jest o wiele mniej wartościowa niż ta
która posiada dziecko?
Oczywiście mozna pisać bzdury o wolności wyboru.Ale przecież tak naprawde jak
byśmy chcieli porównać, np: kobiete pracującą i mającą dziecko z kobietą
tylko pracującą, to tak naprawde uważamy , że ta druga jest niedojrzałą
egoistka , pewnie z problemami emocjonalnymi.
Warto o tym mówić głośno.
Obserwuj wątek
    • bitch.with.a.brain Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:36
      Nie uważam,żeby wartość człowieka zależąła od tego czy ma dzieci czy nie.
      ja nie mam i nie chce mieć.Dobrze mi bez dziecka:)
    • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:37
      A kobieta,k tora nie ma dzieckabo nie moze miec?Albo ta,ktorej maz zmarl mlodo a
      ona nie chce z nikim wiecej sie wiazac i nie ma dzieci? tez ofiara losu? jestes
      facetem i wielu rzeczy nigdy nie zrozumiesz, i nigdy tez nie zrozuimiesz,ze
      kobieta nie jest maszynkaz jednymprzyciskiem( gotuj,pierz,sprzataj,idz i urodz
      dzieci) i nie dowiesz sie nigdy czytak naprawde dla kazdej dziecko jest tym
      czego pragnie czy tez nie. i nie nazywaj ich ofiarami losu, bo jeszcze nie wiesz
      co ciebie czeka w zyciu albo twoje dzieci.
      • 10w10 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:41
        jestem kobietą:)
        przecież jak ktoś nie może mieć dzieci, to tylko na zewnątrz mówimy , że jest
        ok, że może się zająć sobą i inne podobnie brednie.
        Jak nie ma takiej osoby , to wtedy myślimy o jej upośledzenniu i wpółczujemy.
        wydaje mi się tylko , że kobiet bez dziecka to jak facet - impotent, niby
        normalny a jednak....
        • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:44
          No tak oczywiscie.tak sobie wmawiaj. Dziecko nie jest rzecza,ktora podnosi
          wartosc kobiety. Ale jesli do tego tak podchodzisz to wspolczuje twoim dzieciom.
          • agnes.kr Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:49
            dziecko podonosi wartość kobiety:))
            i to w najbardziej znaczący sposób.Kobieta wtedy już nie żyje tylko dla siebie.
            Przeciez to każdy wie, tylko mało sie o tym mówi i pisze wprost.
            Kobiety bez dziecka to rzeczywiście często kobety z problemami emocjonalnymi.
            Ja uważam je za gorszy gatunek kobiet, chociaż nigdy im tego nie powiem wprost.
            • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:12
              wiec kobieta bez dziecka jest bezwartosciowa? nie dziecko a sama kobieta jest
              wartosciowa. a dziecka w to nie mieszaj. nic tu do milosci i checi zycia nie ma
              wspomnego z wartoscia kobiety. ktos kto nie ma dziecka nie jest gorszy on go
              poprostu nie mai tyle. z jakich powodow nie wazne. nie ma i juz. jesli dziecko
              traktuje sie rzeczowo" mam dziecko- jestem wartosciowa nie mam dziecka- nie
              jestes wartosciowa to naprawde wyrazy wspolczucia dla waszych dzieci.
              • misscraft Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 14.04.06, 22:56
                to przekonanie o tym, że kobiet jest bardziej wartościowa gdy urodzi dziecko
                bierze się z tego, że wtedy spełnia swoją biologiczną powinność- czyli robi
                pożytek ze swojej macicy.
            • iberia30 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 17:15
              agnes.kr napisał:

              > dziecko podonosi wartość kobiety:))
              > i to w najbardziej znaczący sposób.Kobieta wtedy już nie żyje tylko dla
              siebie.

              ameryki nie odkrylas.


              > Przeciez to każdy wie, tylko mało sie o tym mówi i pisze wprost.
              > Kobiety bez dziecka to rzeczywiście często kobety z problemami emocjonalnymi.

              tty chyba musisz byc baaardzo ograniczona, skro takie poglady wyglaszasz.

              > Ja uważam je za gorszy gatunek kobiet, chociaż nigdy im tego nie powiem
              wprost.

              taka jestes odwazna?No brawo!
            • kol.3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 18:54
              Agnes co za głupoty i jeszcze jak okrutnie wygłoszone.
            • magdamajewski Re: agnes.kr 07.04.06, 17:12
              a ja uwazam kobiety ktore takie bzdury wypisuja za totalne idiotki.
              Ja lecze sie juz 3 lata mam za soba 3 poronienia, 2 in vitro i tony lekow,
              wizyt, usg itd. Choruje na NIEPLODNOSC, jest to choroba ktora sie leczy, wiec
              wedlug ciebie chory czlowiek to gorszy gatunke? Gratuluje takiego myslenia,
              pewnie cie daleko w zyciu zaprowadzi.
              Jelis masz dzieci to sie ciesz, jesli ich nie masz to modl sie zebys nigdy nie
              miala problemow z zajsciem w ciaze i jej utrzymaniem. Na drugi raz zastanow sie
              2 razy zamim cos takiego napiszesz bo nie wiesz co cie jeszcze w zyciu moze
              spotakac.
            • czarna.porzeczka Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 07.04.06, 17:49
              To idzmy dalej. Jesli kobieta urodzi dziewczynke, to jest moze bardziej
              wartosciowa niz a co nic nie urodzila, ale jak urodzi chlopca to dopiero jest
              prawdziwie wartposciowa. I jeszcze najwiecej jest wartosciowa, tak dodatkowow
              jesli zbyt duzo nie mowi, ale zasuwa w domu jak rasowa house wife. No i mamy
              talibland....
              BZDETY, kolezanki, bzdeyt, chore myslenie...
              Pozdrawiam
            • rosalba Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 14.04.06, 22:44
              18-latka jest juz kobietą - jeśli nie ma już dziecka to jest gorsza? Ktos tu
              pomylił hierarchię.
            • misscraft Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 14.04.06, 22:51
              To troche chore dla mnie- żyć dla kogoś, co to znaczy- dziecko umrze a kobieta
              ma się zabić, czy zrobić kolejne, żeby jej się znów zachciało żyć?
              Kobiety które mają dzieci wydają mi się nudne, zmamusiałe, nie traktuje się je
              już jak kobiety tylko właśnie matki.
              I chyba tylko kobiety, które już mają dzieci (albo się o nie starają) uważają,
              że to podnosi ich wartość.
              Takie jest moje zdanie, ale mimo to uważam, że w większości kobiet nawet tych co
              mówią, że nie chcą mieć dzieci- tak jak ja;] prędzej czy później odezwie się
              instynkt macierzyński- zazwyczaj w tych zatwardziałych kobietach, które dzieciom
              mówią stanowcze nie odzywa się po 30, albo jeszcze później- niestety tak nas
              ukształtowała natura.
        • horpyna4 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:58
          10w10, nie "myślimy i współczujemy", tylko Ty myślisz i współczujesz. To Twój
          problem. Czy oczekujesz potwierdzenia, że wszyscy myślą tak, jak Ty? Niektórzy
          tak, niektórzy nie. Jeżeli Twoim zdaniem kobieta jest coś warta tylko wtedy, jak
          ma dziecko, to znaczy, że uważasz kobietę wyłącznie za opakowanie dziecka.
          Jakoś nie przyszło Ci do głowy, że to może być obraźliwe dla kobiet? Niezależnie
          od tego, czy mają dzieci, czy nie. Ja już kiedyś słyszałam, jak jakiś stary
          dziad wymądrzał się, że "kobieta bez dzieci nie jest nic warta". Czy naprawdę?
        • iberia30 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 17:14
          10w10 napisał:

          > jestem kobietą:)
          > przecież jak ktoś nie może mieć dzieci, to tylko na zewnątrz mówimy , że jest
          > ok, że może się zająć sobą i inne podobnie brednie.

          co ty jestes?GLos narodu, ze z uporem maniak uzywasz liczby mnogiej???

          > Jak nie ma takiej osoby , to wtedy myślimy o jej upośledzenniu i wpółczujemy.
          > wydaje mi się tylko , że kobiet bez dziecka to jak facet - impotent, niby
          > normalny a jednak....

          bzdura jakich malo, a nie uwazasz, ze wlasnie upraszczasz?
    • kielbasiana Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:45
      10w10 napisał:

      > czy uważacie, że kobieta bez dzieci jest o wiele mniej wartościowa niż ta
      > która posiada dziecko?
      > Oczywiście mozna pisać bzdury o wolności wyboru.Ale przecież tak naprawde jak
      > byśmy chcieli porównać, np: kobiete pracującą i mającą dziecko z kobietą
      > tylko pracującą, to tak naprawde uważamy , że ta druga jest niedojrzałą
      > egoistka , pewnie z problemami emocjonalnymi.
      > Warto o tym mówić głośno.

      a chciałabyś sie postawić na miejscu kobiety, która pragnie miec dziecko ale
      nie może ? czy jej też powiesz, że jest egoistką mającą problemy emocjonalne ?
    • bri Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:47
      Wcale tak nie myślę.
      • agnes.kr Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:49
        dziecko podonosi wartość kobiety:))
        i to w najbardziej znaczący sposób.Kobieta wtedy już nie żyje tylko dla siebie.
        Przeciez to każdy wie, tylko mało sie o tym mówi i pisze wprost.
        Kobiety bez dziecka to rzeczywiście często kobety z problemami emocjonalnymi.
        Ja uważam je za gorszy gatunek kobiet, chociaż nigdy im tego nie powiem wprost.


        • bitch.with.a.brain Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:52
          ja tam ci wprost powiem,że uważam cię za osobe gorszego gatunku, jesli tak
          schem,atycznie myslisz
        • kielbasiana Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:08
          agnes.kr napisał:

          > Kobiety bez dziecka to rzeczywiście często kobety z problemami emocjonalnymi.
          > Ja uważam je za gorszy gatunek kobiet, chociaż nigdy im tego nie powiem
          wprost.
          >

          a czy kobietę, która dziecko adoptowała też uwazasz za gorszy gatunek ?
          przerażający jest Twój sposób myślenia.
    • fazicool Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:51
      Większosć kobiet ma dzieci, a zawsze większość jest bardziej "normalna". Mówimy
      oczywiście orzeczasch, które podlegają decyzjom (czyli nie o chorobach itp.).
      Spróbuj pójsć do urzędu w wieku np. 45 lat i na pytanie "Liczba dzieci"
      odpowiedzieć "nie mam". Z pewnością będzie to dziwne uczucie zarowno dla Ciebie
      jak i dla urzedniczki. A wiec presja spoleczna - nie ukrywajmy - istnieje.
      Pytanie, jak to sobie społeczeństwo tłumaczy. Jedni współczuja (nie mogła
      pewnie miec dzieci, inni patrzą dziwnie (pewnie przebierala w facetach, az
      zostala stara panna) itp.
      Czy wartość kobiety oceniac po tym, czy posiada dzieci? Na pewno kobieta, ktora
      pracuje i ma dzieci wzbudza szacunek. Ale czy kobieta która pracuje i nie ma
      dzieci wzbudza szacunek? To juz kwestia interpretacji otoczenia, a ono jest
      bardzo rozne.
    • bitch.with.a.brain Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:53
      a mężczyzna bez dzieci?
    • kohol Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 15:59
      Nie uważam, że którakolwiek jest mniej wartościowa. Niezależnie od tego, co
      uważacie (nie wiem wprawdzie, kto, ale chyba jest Was więcej, skoro piszesz w
      liczbie mnogiej "uważamy").
      :)
      • maranatha2 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:10
        A co z kobietami które psychicznie i umysłowo nie nadają się na matki;
        przecież takie też są;
        kobiety na tyle odpowiedzialne,że potrafią powiedzieć sobie wprost :
        nie potrafię być odpowiedzialną za drugiego człowieka, nie potrafie zajmować
        się kimś innym niz ja sam.
        Pomyślcie o tych biednych dzieciach, którym matki nie potrafią zapewnić opieki,
        przekazać najważniejszych wartości, nie potrafią kochać.

        Być może autorce pytania chodziło o to co jest bardziej doceniane i uznawane
        przez społeczeństwo:sukces zawodowy mając dziecko, czy sukces bez dzieci.

        Osobiście podziwiam kobiety,które godzą jedno i drugie;

        Poza tym , nie każdy musi być stwotrzony do wychowywania dzieci...
      • 10w10 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:10
        tak uważa prawie każdy, sęk w tym , że mało kto napisze / powie o tym wprost.
        zresztą o czym tu debatować.
        jedne kobiety zajmują sie tylko sobą, inne poświęcają cześć swojego czasu innym.
        wszyscy rozumni wiedza , które z nich są bardziej wartościowe jako kobiety i
        jako ludzie.
        • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:16
          no nie wiem na jakich wartosciach zyciowych ty zyjesz. dziecko ma byc
          wyznacznikiem wartosci? a jesli kobieta nie ma dziecka bo zajmuje sie np. chora
          osoba w rodzinie? to nie jest jak to pieknie okreslasz"bardziej wartosciowa jako
          kobieta i czlowiek" traktujesz dziecko rzeczowo: mam dziecko jestem fajna, a
          cala reszta bez dziecka jest juz nie fajna.
        • kohol Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:20
          Mało kto to napisze, bo może mało kto tak myśli, prawda? Stosuj zawsze
          najprostsze możliwe rozwiązanie - wtedy masz największe prawdopodobieństwo, że
          w swoim myśleniu nie popełnisz błędu (bo inaczej - to tak, jakbym powiedziała,
          że prawie każdy lubi, gdy mu się przypala zapalniczką palce, tylko mało kto o
          tym napisze, mało kto się przyzna, mało kto powie o tym wprost).

          "które z nich są bardziej wartościowe jako kobiety i jako ludzie."
          Ej, weź, chyba żartujesz, to jakas prowokacja musi być :)
        • rosalba Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 14.04.06, 22:48
          Moja matka jest niefajna, chociaż ma dziecko (mnie). Nie nadawała się nigdy na
          matkę. W ogóle nie powinna dzieci mieć.
          Byłoby duzo lepiej, gdyby kobiety pragnące dziecka je miały, ate co ich nie
          chcą - nie. I wszyscy (łącznie zdziećmi) byliby szczęśliwsi. Cóż, pomarzyć...
    • joakle Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:06
      Takie bardzo prokościelne myslenie. Nie jednostka najważniejsza a rodzina.
      • 10w10 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:08
        nie prokoscielne:)
        nie chodzi o rodzine tylko o drugiego człowieka.
        Jak ciebie lekarz będzie operował to tez napiszesz, że to są działania
        prokościlene , bo podtrzymujące życie?
        • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:10
          Ale co do czego? czy dziecko ma byc rzecza,ktora decyduje o wartosci kobiety?
          oczywiscie,ze nie. bo nasza wartos okresla sie po naszych czynach, nie po
          statusie majatkowym, wierze,czy dziecku. czy kobieta,ktora urodzila 5 dzieci ale
          je bije i katuje jest lepsza niz ta ktora ich nie ma?
          • 10w10 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:11
            oczywiście mam na myśli normalne rodziny , bez marginesu patologicznego.
            • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:13
              a dlaczego? przeciez ty twierdzisz,ze kobieta ktora nie posiada dziecka to fiara
              losu, nie jest wartosciowa. wie cdlaczego kobieta z patologicznych kregow nie
              jest zaliczana do tych szczesliwie warotsciowych?
        • joakle Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:12
          Przepraszam jenakowoż to zbyt duży skrót myslowy i nie rozumiem o co Ci chodzi
    • tomasdyg Czy zakonnice to...? 06.04.06, 16:21
      10w10 napisał:
      "Ale przecież tak naprawde jak
      > byśmy chcieli porównać, np: kobiete pracującą i mającą dziecko z kobietą
      > tylko pracującą, to tak naprawde uważamy , że ta druga jest niedojrzałą
      > egoistka , pewnie z problemami emocjonalnymi.
      > Warto o tym mówić głośno."

      Hmmm..., znaczy się Matka Teresa z Kalkuty i podobne jejkobiety to
      niedojrzałe egoistki z problemami emocjonalnymi?
      • kielbasiana Re: Czy zakonnice to...? 06.04.06, 16:26
        tomasdyg napisał:


        > Hmmm..., znaczy się Matka Teresa z Kalkuty i podobne jejkobiety to
        > niedojrzałe egoistki z problemami emocjonalnymi?

        przerażajacy jest fakt, ze kobiety typu 10w10 (młode matki, których samoocena
        skoczyła do góry po tym jak urodziły dzieci) postrzegają swiat w dwóch
        kolorach. w czarnym i białym: jesteś matką to dobrze. nie jesteś nią (obojętnie
        z jakiego powodu) to źle, czuj sie gorsza z tego powodu.
        • khaki3 Re: Czy zakonnice to...? 06.04.06, 16:30
          najciekawsze jest to,ze ta kobieta nie doroslanawet do roli matki. podniosla
          swoja samoocene dzieki dziecku! to dziecko nie ona sama dalo jej poczucie
          warosci! wczesniej widocznie byla szara myszka, bez perspektyw, bez zycia i bez
          wartosci! czy normalna dorosla kobieta dzieki dziecko zmienilaby swoja
          samoocene?twierdzilaby,ze inna jest gorsza bo tego dziecka nie ma?zamiast
          napisac:urodzilam dziecko czuje sie bardziej wartosciowsza, czuje,ze zyje,ze mam
          po co zyc, moje zycie nabralo kolorow czy innematki tez tak maja pisze
          bezczelnie,ze ona jest wartosciowa a inne nie. a dlaczego? bo nie wydaly na
          swiat dzieciaka.
          • misscraft Re: Czy zakonnice to...? 14.04.06, 23:32
            Może pociesza się tym, bo może dzickiem wcale nie była zachwycona.
    • fajnaret Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:21
      Zaesze sie mozna komus podłozyć! Albo zamiescic na stronie internetowej dla
      gejów o potrzebie znalezienia dawcy nasienia. I po co szukac na stałe chłopa?
      • kielbasiana Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:28
        fajnaret napisał:

        > Zaesze sie mozna komus podłozyć! Albo zamiescic na stronie internetowej dla
        > gejów o potrzebie znalezienia dawcy nasienia. I po co szukac na stałe chłopa?

        Twoja głupota i brak empatii powala na kolana
        • fajnaret Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 17:05
          kielbasiana napisała:

          > fajnaret napisał:
          >
          > > Zaesze sie mozna komus podłozyć! Albo zamiescic na stronie internetowej d
          > la
          > > gejów o potrzebie znalezienia dawcy nasienia. I po co szukac na stałe chł
          > opa?
          >
          > Twoja głupota i brak empatii powala na kolana

          To jest odpowiedz na pytanie! Moim zdaniem atrakcyjna i inteligentna
          dziewczyna ma rodzine , dziecii na 100% takich głupoy na forumnie pisze tylko
          ta która ma w związku z tym niezrealizowane marzenia. Widocznie nikt takich nie
          chciał!!!!!!!!
    • fr-edza Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:27
      Oj ten stereotyp jest dobijający,rany dlaczego ludzie są aż tak zacofani,w
      Ameryce nikt nie zwracałby na to uwagi,a tutaj...totalny brak tolerancji.
      Dla niektórych kobiet ważniejsza jest kariera zawodowa niż macieżyństwo i to
      wcale nie oznacza,że sa mniej wartościowe od tych z dziecmi,czy że nie są
      szcześliwe,baaa...często są o wiele szczęsliwsze od tych kur domowych.
      • kielbasiana Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:31
        fr-edza napisała:

        > Oj ten stereotyp jest dobijający,rany dlaczego ludzie są aż tak zacofani,w
        > Ameryce nikt nie zwracałby na to uwagi,a tutaj...totalny brak tolerancji.
        > Dla niektórych kobiet ważniejsza jest kariera zawodowa niż macieżyństwo i to
        > wcale nie oznacza,że sa mniej wartościowe od tych z dziecmi,czy że nie są
        > szcześliwe,baaa...często są o wiele szczęsliwsze od tych kur domowych.

        właśnie o to chodzi tylko, że niektórzy chcą, żeby kobieta bez dziecka czuła,
        że jest gorsza. i to najczęściej druga kobieta wypomni jej bezdzietność.
        >
        • aiczka Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 07.04.06, 13:54
          > właśnie o to chodzi tylko, że niektórzy chcą, żeby kobieta bez dziecka czuła,
          > że jest gorsza. i to najczęściej druga kobieta wypomni jej bezdzietność.
          Niektórzy też chcą po prostu poczuć się w czymś lepsi i żeby inni poczuli się
          gorsi. Np. jak ktoś się dobrze uczy ale za to kiepski jest z WF to może się
          nasłuchać wymyślania, kiedy przez niego przegrany zostanie szalenie ważny mecz z
          drugą połową klasy.
    • szybki.ler Chodzi też o fizyczną bliskość posiadania? 06.04.06, 16:30
      Tzn. jeśli kobieta która wysłała dzieci na wakacje to jest mniej wartościowa niż
      ta co nie wysłała?
    • ayles czy kilkunastoletnie dziecko,które wpadło i urodzi 06.04.06, 16:36
      ło dziecko jest dojrzałe emocjonalnie? I czy to był dojrzały i świadomy wybór
      mówiący o kierowaniu się miłością do tego dziecka?
      Każda płodna kobieta, jak i w całym świecie samica, może urodzić dziecko. Tak
      działa natura, aby przedłużyć nasz gatunek. A, kieruje tym instynkt zwierzęcy.
      Człowiek ma możliwość świadomego wyboru, czy urodzi dziecko, czy nie.
      Wiele rodzi dzieci, bo boi się na starość samotności i że nikt nie poda im nawet
      szklanki wody. Wiele kobiet też ulega społecznym stereotypom, rodzinie i innym
      ludziom.
      Te kobiety urodziły dzieci z egoizmu i ze strachu przed opinią ludzi. Nie
      kierowały się miłością do dziecka, tylko do siebie.
      Czy takie kobiety są wartościowsze w porównaniu z tymi, które nie urodzą
      dziecka, bo wiedzą, że nie stać je, aby je utrzymać i zapewnić dobre
      wykształcenie, które może zapewni dziecku dobry start w życiu. Może, bo nigdy
      nie możemy być pewni, czy dziecko będzie miało szczęśliwe życie.
      Wiedzą one, że nie można w 100% być pewną, że ojciec dziecka będzie
      odpowiedzialny i wspólnie z matką wezmie odpowiedzialność za swoje dzieci, a nie
      chcą być na garnuszku państwa i liczyć na łaskawy zasiłek.
      Te kobiety, które zdecydowały nie urodzić dziecka kierują się dojrzałą miłością
      do niego, a nie stereotypami, opinią ludzi, czy własnym egoizmem.
      One nie boją się mówić, że nie mają i nie będą mieć swoich dzieci. Kierują się
      miłością do dzieci i nie ulegają głupim stereotypom. Nie mają niższego poczucia
      wartości z tego powodu. Przy kobietach, które z egoizmu mają dzieci, nie mogą
      czuć się gorsze. A, ludzie, którzy oceniają ich wg.stereotypów są śmieszni i
      bezwartościowi.
      Ile dzieci znajduje się w domach dziecka i ile ląduje na śmietniku?
      Czy te kobiety, które urodziły te dzieci są wartościowsze od tych, które ich nie
      mają?

      Problemy emocjonalne widać, że sama masz, jeśli tak jednostronnie widzisz to.
      Chcesz się dowartościować i wywyższyć, że jesteś lepsza, bo masz dziecko, czy z
      egoizmu zamierzasz mieć, Matko Polko?
      Znaleźć dawcę nasienia i urodzić dziecko to nie jest problem. Problemem jest
      zapewnić mu pełną i kochającą się rodzinę. A, to jeszcze nie wszystko.
      Takie Matki Polki jak Ty, nie dały swoim dzieciom kochającej rodziny. Same nie
      lubią siebie i jak mają pokazać swoim dzieciom jak wygląda miłość.
      Już to co napisałaś świadczy, że nie będziesz, albo nie jesteś kochającą innych
      kobietą i matką.

      Ale, takie zawsze znajdą sobie coś, aby dowartościować się dewaluując innych:-)))

      • khaki3 To bylo piekne!Wzruszylam sie prostota i 06.04.06, 16:41
        tym jak pieknie jej pokazalas,ze gupia jest :) Ayles jestes genialna:)
      • aiczka Re: czy kilkunastoletnie dziecko,które wpadło i u 07.04.06, 14:02
        Zgadzam się. Ale wydaje mi się, że należy zwrócić uwagę na to, że w poście
        zaczynającym wątek mowa była o porównywaniu np. dwóch kobiet, które pracują i z
        których jedna ma dzieci. Rozumiem, że chodzi w ogóle o porównanie dwóch osób
        majacych podobną sytuację życiową (z wyjatkiem faktu posiadania lub nie potomstwa).
        Na pewno się zgodzimy, że osoba wychowująca dziecko ma w życiu szereg
        doświadczeń, których ta druga nie ma. Inne doświadczenia pomijamy, bo wtedy nie
        porównywalibyśmy osób o tej samej sytuacji życiowej.
        Pozostaje pytanie: czy fakt posiadania jakichkolwiek doświadczeń w jakiejkolwiek
        dziedzinie czyni człowieka mniej lub bardziej wartościowym? Zeby sie
        wypowiedzieć trzeba chyba zdefiniować "wartościowość człowieka".
        A jak zdefiniować wartościowość człowieka? Czy człowiek wartościowy to człowiek
        mądry, doświadczony? Czy może wystarczą nieskazitelne zasady moralne? A może w
        pewnych warunkach duża ilośc innych zalet może zastąpić nieskazitelność? To
        bardzo złożone, a ja muszę wracać do roboty...
    • tiuia Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:39
      Totalna bzdura. Mam nadzieje ze tylko chciales sprowokowac dyskusje i naprawde
      tak nie myslisz. Czy wiesz ile jest powodow, dla ktorych kobiety nie decyduja
      sie na posiadanie dzieci? Nie tylko 'niechcemisizm'. Nie mozna robic takich
      uogolnien, ze bezdzietna=ofiara losu. Ale oczywiscie jesli powiem, ze kobieta ma
      prawo po prostu nie chciec dziecka, to zapewne uslysze odpowiedz, ze w takim
      razie jest egoistka... Grr...
    • boeing747 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:39

      Wartość kobiety to podnosi plazma w dużym pokoju, a nie dziecko.
      Kobieta bez samochodu to może jest mniej wartościowa (niż ta co samochód ma)
      Jak ogródka nie ma, albo szynszyli w Zoo nie adoptowała - to egoistka.
      No, i jeżeli nie ma czasu dla siebie, na hobby, spacer, sport i dbanie o urodę -
      to ma problemy emocjonalne najprawdopodobniej.
      "Warto o tym mówić głośno."
      Ale dziecko?... Bez przesady.
    • glonik Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:44
      Rozumiem, że można być złym człowiekiem, głupim, bezmyślnym, ale posiadanie
      dzieci zmienia to. Automatycznie wszystkie wady nikną i pozostaje nieskalana
      duszyczka Matki Polki.
      Możesz być mendą ostatnią, ale jeśli masz dziecko, to zostaniesz natychmiast
      rozgrzeszona, natomiast kobieta bezdzietna, czego by nie zrobiła dobrego dla
      innych, dalej pozostanie bezwartościowa...Jakieś propozycje eksterminacji
      bezdzietnych podasz? Bo po co "toto" żyje...
      • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:46
        Spalic na stosie!!Bezdzietne!!Koniecznie! A pozniej sprichy wrzucic do kibla i z
        woda spuscic!
        • boeing747 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:48
          Najpierw spalić bezdzietne, a potem te które mają tylko jedno (jako mniej
          wartościowe od tych, które mają dwa) a potem te, które mają tylko dwoje dzieci
          (jako mniej... i tak dalej)
          • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:50
            A co z dziecmi? Je tez spalic?czy moze do opieke dla tego zboczenca z gdanska co
            w kosciele wrzeszczy z ambony!
            • glonik Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:52
              khaki3 napisała:

              > A co z dziecmi? Je tez spalic?czy moze do opieke dla tego zboczenca z gdanska
              c
              > o
              > w kosciele wrzeszczy z ambony!

              Nie, nie!!!!!!!!1 Przekazać pod opiekę naszej dzielnej 10w10. Bedzie przez to
              jeszcze bardziej wartościowa. Ciekawe ile tych darów zdoła przyjąć...
              • khaki3 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:54
                Glonik napewno wiezmie wszystkie! I bedzie taka wartosiowa,ze trzeba bedzie ja w
                sejfie na noc zamykac,zeby co by nam jej nie ukradli!Wiwat matka polka 10w10!Wiwat!
              • joakle Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 16:56
                Ja w ogóle myslę, że koleżanka 10w10 użyła nieadekwatnego tytułu do zapisanych
                treści. Wszak kobieta bezdzietna, jako ta co się dobrze urządziła, to chyba
                jednak ofiarą losu nie jest.
                A swoja drogą jak czytam taka demagogię, to mi się smiać chce
        • harriet_makepeace Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 18:44
          wystarczy poddać przynmusowemu zapłodnieniu...
      • tomasdyg Konkluzja -o pożytkach z macierzyństwa 06.04.06, 17:00
        Reklama, bodaj Durexa:

        Pierwsza część.
        Pierwsze ujęcie kamery:
        sympatyczna para staruszków
        Drugie ujęcie kamery: obrazek przedstawiający... Adolfa Hitlera i informacja -
        "to byli jego rodzice"

        Druga część.
        Pierwsze ujęcie:
        sympatyczna para staruszków
        Drugie ujęcie kamery: obrazek przedstawiający... Idi Amina i informacja -"to
        byli jego rodzice"

        Trzecia część reklamy.
        Pierwsze ujęcie:
        sympatyczna para staruszków
        Drugie ujęcie kamery: obrazek przedstawiający...Pol Pota i informacja -"to byli
        jego rodzice"

        KONKLUZJA
        Zakończenie reklamy, pojawia się westchnienie:
        "ach!, żeby ci państwo używali prezerwatyw"
    • onlyju w jakim wieku zaczyna się być ofiarą, a do kiedy 06.04.06, 16:55
      jest to sprawa wyboru?
      trudno to rozstrzygnąć, dlatego takie opinie nigdy nie są trafne.
    • iberia30 Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 17:13
      10w10 napisał:

      > czy uważacie, że kobieta bez dzieci jest o wiele mniej wartościowa niż ta
      > która posiada dziecko?

      NIE.

      > Oczywiście mozna pisać bzdury o wolności wyboru.Ale przecież tak naprawde jak
      > byśmy chcieli porównać, np: kobiete pracującą i mającą dziecko z kobietą
      > tylko pracującą, to tak naprawde uważamy , że ta druga jest niedojrzałą
      > egoistka , pewnie z problemami emocjonalnymi.

      moze zmien liczbe mnoga na pojedyncza.
      Gdzie jest napisane, ze KAZDA kobieta MUSI byc matka?
      Jesli nie czuje sie do tego gotowa to co?Ma sie zmuszac?Ma byc matka obojetnie
      czy dobra czy zla ale byc bo tak wypada?

      > Warto o tym mówić głośno

      Co cie to obchodzi?To indywidualna sprawa kazdej kobiety a tobie NIC do tego.
    • spragnienie Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 17:17
      Czy każda kobieta musi poczuć zew natury i chciec zostac matka??? To poglady
      sprzed parunastu, kilkudziesieciu lat... Choc widze, ze ciemnota i
      nietolernacja wciaz kroluje w naszych glowkach. A zyjemy w 21 wieku...
      Marzy mi sie taka sytuacja. KAzdy z nas dokonuje wlasnych wyborow i skupia sie
      na sobie a nie na ocenianiu zycia innych osob. Bo inaczej nie dojdziemy zbyt
      daleko. Idac bowiem ta droga moge nazwac autor, autorke watku osoba pusta,
      pozbawiona empatii i, coz, dolega to nie tylko bezdzietnym matkom;-),
      niedojrzala...
      Warto mowic glosno o nietolernacji, glupocie, nienawisci i wszedobylstwie. A
      porownania sa dobre na konkursie miss mokrego podkoszulka. mAja sie nijak z
      rzeczywistoscia i sa zawsze stronnicze.
      • ocean.niespokojny Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 17:28
        > Marzy mi sie taka sytuacja. KAzdy z nas dokonuje wlasnych wyborow i skupia sie
        > na sobie a nie na ocenianiu zycia innych osob. Bo inaczej nie dojdziemy zbyt
        > daleko.
        taka sytuacja to koszmar społeczny!
        poznana przez ciebie ocena Twojej osoby przez innych (jażń
        odzwierciedlona)kształtuję Ciebie
        im większa samotność w tłumie i brak konroli-reakji-oceny-krytyki-nazwij jak
        chcesz-tym większe problemy w społeczenstwie- z resztą Twój post jest oceną :)
        nie ma głupich pytań
        • spragnienie Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 19:08
          Koszmarem spolecznym jest demagogia i wsadzanie lapsk, nosa w czyjes zycie. TO
          dla mnie koszamr spoleczny. Nie ejst to nic konsrtuktywnego.
          Zgadzam sie z tym, ze kazdego czlowieka ksztaltuje krytyka osob, ktore nas
          znaja. Wedlug mnie natomiast nietolerancja i glupota ludzka powoduje wieksze
          problemy;-).
          Nie oceniam, staram sie tego nie robic. Moj post to odbicie pileczki osoby,
          ktorea zalozyla ten watek.
      • abush Na pohybel burakom i buraczkom!!!!!!!!!! 06.04.06, 17:32
        a dosyc wycierania sobie gęby o bezdzietne kobiety!!!!! nie macie nic innego do
        roboty??skąd wy jesteście, że w ogóle wam takie tematy do łba przychodzą?
        zajmijcie sie swoimi sprawkami, mężusiami, żonkami i dzieciusiami - i do pola
        orać!! bo poziom umysłowy na to wskazyje - zadnego indywidualizmu tylko jak
        było z dziada pradziada takoj i teroz :D kobita mo znać swoje miejsce i do
        rodzenia - ale to juz a jak ni to znacy sie jakos carownica !!! tak? dobrze?

        zrobił sie dostep do netu takze ludziom na wsi i ciasnych łbach to pisza co tam
        za porządek w patryjarchalnym swiecie panuje i koniec.
        no cepy - rola czeka do obrobienia a nie do kompa sie brac!!!!!!!!!!!!!!
    • ocean.niespokojny Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 17:36
      10w10 napisał:

      > czy uważacie, że kobieta bez dzieci jest o wiele mniej wartościowa niż ta
      > która posiada dziecko?
      > Oczywiście mozna pisać bzdury o wolności wyboru.Ale przecież tak naprawde jak
      > byśmy chcieli porównać, np: kobiete pracującą i mającą dziecko z kobietą
      > tylko pracującą, to tak naprawde uważamy , że ta druga jest niedojrzałą
      > egoistka , pewnie z problemami emocjonalnymi.
      > Warto o tym mówić głośno.


      skoro kobieta dokonała takiego wyboru-jest on w zgodzie z jej potrzebami-to jak
      tu mówić o problemach emocjonalnych?? ja bym powiedziała o uzyskanej dzięki temu
      równowadze
      chcesz powiedzieć że kryterium bycia lepszą, wartościowszą jest ilość ról które
      realizujemy bo tylko pracownica jest gorsza od pracownicującej matki
      idąc takim tropem można by stwierszić ze kobieta będąca nie tylko matką ale i
      babką oraz pracująca na dwóch etatach jest lepsza od "tylko matki"
      nie w taki sposób oceniamm ludzi
    • szybki.ler Filozofia (demagogia) zajęcia elitarnego 06.04.06, 18:06
      Gdyby wszyscy spędziali weekend w lesie to nie było by tam ciszy ani spokoju i
      nikt by tam nie przyjeżdał.

      A kto zadba o infrastrukturę (żłobki, szkoły)? Listem na forum takich spraw się
      nie załatwia. A w ogóle gdyby było inaczej to nie byłoby tego wątku (i burzliwej
      dyskusji) - coś za coś.
    • dorianne.gray Bzdura 06.04.06, 18:16
      Nawet mi się nie chce czytać całego wątku, kiedy widzę, jak bezsensowny jest
      pierwszy post.
      Co za bzdurny temat!
    • melon_uk Kobiety wrabiające w dziecko = bure suki 06.04.06, 18:28
      Nie uważam, żeby kobiety nie posiadające dzieci były żałosne. Dla mnie żałosne
      są kobiety, które wrabiają mężczyzn w dziecko żeby osiągnąć jakiś swój cel. Sam
      zostałem tak perfidnie wrobiony i dlatego muszę uciekać z Polski, żeby nie
      płacić alimentów na bachora, którego nie chciałem. To jest naprawdę żałosne a
      nie bogu ducha winne kobiety, które nie maja dzieci.
      • iberia30 pseudofacet uchylajacy sie od alimentow 06.04.06, 18:34
        to......
        sam jestes zalosny z ta swoja filozofia, biedny melonek nie wiedzial skad sie
        biora dzieci ani , ze nie ma 100% metody anty.Dlaczego sam sie nie
        zabezpieczyles tylko obarczyles tym Ja?BO tak latwiej?owszem, moze i wygodniej
        tylko co dalej?
        Takiemu jak ty nie wypada nic innego zyczyc jak tego aby kiedys gdy bardzo
        bedziesz chcial miec potomka nie bedziesz mogl miec dzieci.
        • melon_uk Re: pseudofacet uchylajacy sie od alimentow 06.04.06, 18:37
          Ja nie chcę miec dzieci w ogóle. Czy jest mozliwa jakaś kuracja żebym został
          bezpłodny. Wtedy nie musiałbym się o nic martwić.
          • iberia30 Re: pseudofacet uchylajacy sie od alimentow 06.04.06, 18:40
            tak sieroto jest cos takiego jak podwiazanie nasieniowodow.
            www.wazektomia.pl/
            i jak najszybciej sie temu poddaj dla dobra ludzkosci.
            • melon_uk Re: pseudofacet uchylajacy sie od alimentow 06.04.06, 18:42
              iberia30 napisała:

              > tak sieroto jest cos takiego jak podwiazanie nasieniowodow.
              > www.wazektomia.pl/
              > i jak najszybciej sie temu poddaj dla dobra ludzkosci.
              Dzięki. Ciekawe ile to kosztuje. Jeśli jie za drogo to chyba skorzystam a na
              bachora i tak nie będe płacił. w maju zmykam do UK i tyle mnie będą widzieli.
              • dreamlife.bliss Re: pseudofacet uchylajacy sie od alimentow 06.04.06, 19:24
                Zapominasz widocznie o odpowiedzialnosci karnej. Ale czy mozna jakiejkolwiek
                odpowiedzialnosci oczekiwac od pseudofaceta?
    • starucha_izergiel Re: kobiety bez dziecka = ofiary losu ??????? 06.04.06, 18:37
      A co to własciwie znaczy "kobiety bez dziecka = ofiary losu ???????"
      Kim są te ofiary losu? Bezdzietne 22-letnie studentki? 25-latki w pierwszej
      pracy? Robiące karierę zawodową 30-latki? Mężatki? Panny? Babki po menopauzie?

      Nie wiem o jakich kobietach mówisz, w każdym razie mogę przyjąć, że jestem
      niezmiernie zadowoloną z życia, szczęśliwą prawie 24-letnią nie myślącą o
      rozmnażaniu ofiarą losu i mam nadzieję jeszcze długo nią pozostać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka