Dodaj do ulubionych

kobiecy problem

12.05.06, 22:39

Kilka dni temu spotkalo mnie nieszczescie, kiedy wsiadajac do autobusu linii
182 przykleszczyly mnie w nim drzwi. I to tak niefortunnie, ze stalam na
stopniu, bokiem, uwieziona pomiedzy jedna polowka drzwi a drugą, przy czym ta
pierwsza wbijala mi się w kregoslup, a druga pomiedzy biust!!
Problem polega na tym, ze teraz zaden push-up mi nie pomaga, moje piersi sa
ewidentnie rozdzielone drzwiami autobusowymi do tego stopnia, ze szpara
miedzy nimi wynosi cale 8,7 cm. Przeczytalam na jakims forum, ze dopuszczalna
granica przerwy miedzy piersiami wynosi góra 6,3 cm.
Czy na moim miejscu poddalybyscie sie operacji plastycznej w celu
przyblizenia piersi do siebie? Czy zostawiłybyście to tak, jak jest?
Obserwuj wątek
    • ade1 Re: kobiecy problem 12.05.06, 23:02
      mi kiedys drzwi obrotowe w centrym handlowym przesunely jedna piers na plecy i
      tez mialam taki sam dylemat jak ty. jednak ze wzgledow finansowych nie stac
      mnie na operacje plastyczna. efekt jest taki ze teraz ta jedna wypycham sobie
      skarpetka, a z tylu udaje ze mam odstajace łopatki. ale jesli masz kase to
      oczywiscie zrob operacje.
    • bianka.76 Re: kobiecy problem 12.05.06, 23:07
      Moja Droga, miałam kiedyś taki sam problem jak Ty. No,prawie taki sam, poniewaz
      podróżowałam autobusem linii 181, a nie 182.
      I wiesz co mi pomogło? Zadne operacje, tylko nic innego jak tramwaj linii 14.
      Podczas zamykania drzwi należy wsadzić biust między te drzwi i tak ładnie piersi
      zbliża i uwydatnia, że żaden puszap nie jest potrzebny. Polecam!
    • kol.3 Re: kobiecy problem 12.05.06, 23:20
      Może najlepiej obetnij te piersi. Nie będziesz miała kłopotu.
    • spragnienie Re: kobiecy problem 12.05.06, 23:31
      Pomoc moze Ci jedynie linia autobusowa 128. Sprobuj. Warto!!!
    • luna67 Re: kobiecy problem 12.05.06, 23:45
      A co potworski na to? podobasz mu sie tak? jezeli tak to zostaw tak jak jest.
      Ale jak wyjdziesz miedzy ludzmi, to doradzam trzymanie rak z przodu na krzyz, ta
      anomalia nie wpada w oczy. Mam kolezanke ktora nie ma piersi, i zawsze na randke
      chodzi ze skrzyzowynymi rekami, jeszcze zadnemu nie wpadlo do glowy dlaczego
      taka wlasnie postawe przybiera.
      Dobrze ze sie to nie stalo w windzie, to byl by wiekszy problem:-)
      • potworska Re: kobiecy problem 12.05.06, 23:48
        luna67 napisała:

        > A co potworski na to? podobasz mu sie tak?

        Potworski jest wpatrzony w Zoske spod siodmego, zmiany u mnie nawet nie
        zauwazyl.
        • luna67 Re: kobiecy problem 12.05.06, 23:49
          To pokarz sasiadowi, tez mezczyzna i napewno sie na tym zna
          • wytrwala Re: kobiecy problem 13.05.06, 12:30
            a co z glowa i funkcjami myslenia? bo glowe w takiej pozycji tez chyba
            przytrzasnelo ?
    • bzyk100 Byly problem. 13.05.06, 16:38
      Moja ex-dziewczyna tez tak miala. Dojezdzala godzine
      srodkami komunikacji miejskiej i zakleszczenia piersi
      z rownoczesnym ich splaszczaniem zdarzaly sie co najmniej
      raz w tygodniu. W weekendy nie pracowala i wowczas
      zajmowalem sie ich masazem aby przywrocic ksztalt z przed
      splaszczenia i jednoszesnie manualnie przysuwajac oddalone
      piersi do siebie. Lewa do prawej w soboty a prawa do lewej
      w niedziele. Pomagalo ale sytuacja powodowala napiecia.
      Widoczna szpara nie wygladala dobrze i nas irytowala.

      Ewentualnie rzucila ta prace i znalazla cos blizej bez
      koniecznosci jazdy srodkami. Biust kwitl, jedrnial
      i tworzyl uroczy niesplaszczony dekolt. Nie wiem co
      sie z nim dzieje dalej poniewaz po odplaszczeniu biustu
      i przysunieciu piersi do siebie dziewczyna odeszla ode mnie.

      Zycze optymizmu i pozdrawiam,
      bzyk.

    • nutopia Re: kobiecy problem 13.05.06, 19:01
      kto ci powiedział. że dopuszczalna odległość wynosi 6,3 ???? to chyba w latach
      pięćdziesiątych!;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka