oollaa3
10.06.06, 20:45
Właśnie wróciłam z wycieczki. Cudowne 2 tygodnie, upał, z dala od pracy i
kraju.
Przystojny, uroczy on- 44 lata. Biega za Tobą, iskierki w oczach,
komplementy. czujesz się piękna, porządana. Spacery brzegiem morza, rozmowy.
Najpierw mówi, ze jest po rozwodzie, potem przyznaje że nie, ale mu się nie
układa z żoną... Tradycyjnie.
Seks wisi w powietrzu, nie powiem miało się ochotę, ot tak bez zobowiązań, bo
ta odległośc, nikt nic nie traci.
Ale wolę wspominać jak miło było i czułam się piękna, niż mieć niesmak i
popsuć wspomnienia.
Czasem lepiej nie konsumować znajomości, a humor i tak się poprawia.Eh...