mam prawo?

14.06.06, 15:30
Żyjemy w XXI wieku w Europie wydawało mi się feministki to trochę wybujała sprawa bo nie ma już o co walczyć ....
Ludzie nie oceniają kobiet jak maszyny do robienia dzieci, z nasze prawa są bezsporne..
Kurcze, czuje się człowiekiem takim samym jak każdy jak mężczyzna...
Czuje się inteligentna, czuje ze mam bezsporne prawo do bycia kim chce, do realizowania się w życiu zawodowym, ze nie musze tylko siedzieć w domu czepku i z pasem cnoty
I....... dowiedziałam się od mojego najlepszego przyjaciela z liceum ( zwyczajny inteligentny facet ma poziomie, nie skin, nikt z marginesu społecznego, razem chodziliśmy na imprezy piliśmy piwo- kumplowaliśmy się naprawdę długo...) ze:

ostatnio czytałem taka prace doktorska o tym ze religie stworzono głównie po to by kobiety powstrzymać przed "dawaniem"

laska od razu myśli o korzyściach z seksu a facet po prostu zdobywa....
a nauczyła ja tak mamusia która tez jest szmata....

najlepsze jest pakistańskie córka rozświetla tylko kuchnie a syn cały świat
jak urodzi się syna to na imprezie zabijają kozła
a jak córka to częstują dynia-
nie no świetne prawdziwe
ja chce mięć tylko synów

a ze i u nas tak było i wszystko fajnie działało nie było właśnie np. kryzysu rodziny
dlaczego to potępiać
wtedy ludzie chyba są bardziej szczęśliwi

bo facet jest zdobywca i to facet buduje świat
no właśnie ale kobieta jaki by świat zbudowała
jak sobie to wyobrażasz

żyjąc w świecie pseudo feministek
gejów i lesbijek

kobiety po prostu nie pasują do wielu wielu... wielu funkcji a jeśli twierdza ze jest inaczej to żyją jakąś fantazja
nie chodzi mi już nawet o sferę fizyczna
tak jasne.... kobiety nie potrafią się odnaleźć w niektórych rolach

przecież kobiety maja prawa wyborcze w europie od 28 roku
a we Francji od lat 50
takkk... bo np. wcale by ich nie dostały tylko ze taka była kalkulacja polityczna ... bo partie mogą zdobyć więcej głosów

ja nie uważam ze kobiet są gorsze
ale po co się pchać tam gdzie się nie nadaje
i śmieszne to jest ze kobieta chce dorównać facetowi...
no tak... po co lasce studia
ze cały czas słyszę ze pojechała jakaś para do Anglii a wraca osobno bo laska poleciała na jakiegoś bogatego Anglika
dlatego laski to szm... „

Przesyłam to bo poczułam się obrażona, to było jak policzek, nagle ktoś usiłował wmówić mi ze nie mam prawa żyć na ludzkich warunkach...
Przesyłam to bo się nie zgadzam na to żeby ktokolwiek obrażał kobiety -obrażał mnie i odbierał mi moje prawa...
Napisałam to głębokiej potrzeby odczucia wsparcia..
chce wiedzieć ze świat nie przewrócił się jeszcze do góry nogami i ludzie o takich poglądach nie maja prawa mówić takich rzeczy...
    • horpyna4 Re: mam prawo? 14.06.06, 15:35
      Szauwia, ten Twój przyjaciel po prostu ma kompleksy i musi się dowartościować.
      Nie przejmuj się takimi bzdetami. To jest po prostu głupi gó..arz.
    • aiczka Re: mam prawo? 14.06.06, 15:39
      Nie sądzę, żeby jemu ktoś chciał dorównywać...
    • saskiaplus1 Re: mam prawo? 14.06.06, 15:41
      "ludzie o takich poglądach nie maja prawa mówić takich rzeczy..." - czyli ludzie
      mogą mieć tylko takie poglądy i mówić tylko takie rzeczy, jakie się Tobie
      podobają? Dobrze rozumiem?
      • szauwia Re: mam prawo? 14.06.06, 15:52
        nie:) oczywiscie że nie... zle to ujelam... kazdy ma prawo przedstawiac swoje poglady:) miedzy innymi po to jets to forum... w moim poscie chcialam tylko wyrazic to ze takie slowa mnie dotykaja i napisalam w celu uslyszenia innych pogladow takich ktore wespra mnie ale i tych ktore byc moze zaargumentuje nastawienie mojego kolegi...
    • sweet_pink Re: mam prawo? 14.06.06, 15:53
      niestety mają prawo tak gadać, bo mamy demokrację i można wyrażac poglądy
      wszelkie...a że ja bym się do takiego osobnika nigdy więcej nie odezwała, a na
      ulicy udawała, że nie poznje.
      lać na takich osobników i tyle, a nie się niepotrzebnie ich poglądami przejmować.
    • kohinor Re: mam prawo? 14.06.06, 15:54
      Jak czytm takie wpisy, to mi sie noz otwiera w kieszeni.
      Tak samo jak slysze zydow, ktorzy tak naprawde sami sa najwiekszymi antysemitami.

      Babo - masz prawo zadac wszystkiego, czego chcesz.
      Prawa do traktowania Cie w taki a nie inny sposob tez.

      Ale NAPRAWDE bedziesz traktowana tak, jak na to sobie zasluzysz.

      A nie tak, jak Ty bys chciala.
    • qui_pro_quo Re: mam prawo? 14.06.06, 16:16
      Są i kobiety które głoszą takie poglądy, a to dlatego, że postanowiły sobie
      sobie na przykład złowić faceta - tradycjonalistę. Uważają że lepiej być
      mężatką, mieć w życiu harówę na 3 etaty a męża traktowac jak boga niż ryzykować
      samotnością bo nikt inny im się nie trafia. Z kolei dla facetów to jest
      dogodne i tak się schemat utrwala. Jak świat światem zawsze silniejszy
      wykorzystywał słabszego i niewiele sie zmieniło. Mężczyzna zwykle jest
      silniejszy i to on narzuca wzorce, nadając im wymiar religijny a kobiety
      zdesperowane się temu podporządkowują. Jest to kwestia raczej obyczajowa niż
      moralna czy religijna, w gruncie rzeczy bardzo niesprawiedliwa, ale skwapliwie
      wykorzystywana przez różne betony dla ich własnej korzyści.
      • wielo-kropek Re: mam prawo? 14.06.06, 17:31
        Taka inteligentna jestes a masz najlepszego takiego wlasnie przyjaciela.
        Pasujecie widocznie do siebie, bo przyjazn bez pokryc wspolnych niezbyt
        wychodzi. Chcesz miec wszystkie prawa, a innym zabraniasz wyglaszac swoje
        opinie. Ladnie. Tez pasuje.
        • qui_pro_quo Re: mam prawo? 14.06.06, 22:31
          To twoje ględzenie jest zupełnie od czapy.
Pełna wersja