Dodaj do ulubionych

moja zazdrość..moja niepewność

16.06.06, 14:41
Zaczynam popadać w paranoję. Doszukiwac się na siłę sygnałów świadczacych o tym,że mnie zostawi, odejdzie. Niestety to "prezenty" z przeszłości. Nic się nie dzieje, lecz ja zachowuję się jakbym podświadomie czuła, że już za chwilę się stanie. Złe myśli przyciągają złe wydarzenia..znam to i wiem,że tak nie powinnam. Nie powinnan się nakręcać tylko cieszyć..wiec dlaczego??? dlaczego moje poczucie wartości jest tak niskie? bo zostawilo mnie już dwóch facetów?? bo nie potrafię być szczęśliwa??? a może za szybko się angażuję?? Proszę o radę osoby, które miały/mają podebne problemy, jak sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • kasik_22 Re: moja zazdrość..moja niepewność 16.06.06, 15:28
      Cześć gisselea!

      Ja miewam podobne problemy mimo,że jestem już zaręczona i planuję ślub z moim
      kochanym to i tak czasami nachodza mnie takie dziwne myśli.Czasami włącza mi sie
      za bardzo myślenie i wtedy dopada mnie taki kiepski nastrój że wszystko widze w
      czarnych barwach, zaczynam sie zastanawiać, nagle czegos mi brakuje... Znam to i
      wiem że to ciężkie dla Ciebie i powiem Ci szczerze ze nie znam dobrej recepty na
      to żeby sie tego pozbyć. Ja wtedy poprostu idę do mojego narzeczonego i
      przytulam się. Wiesz wydaje mi się, podobnie jak Tobie, że nasza niepewność czy
      zazdrość wynika z niskiej samooceny.Usiądź sobie kiedyś sama w domku i zastanów
      się co jest przyczyną tego że czujesz się gorsza od innych, w czym czujesz się
      gorsza. To że zostawili Cię poprzedni faceci nie znaczy że nie jesteś nic warta.
      Dwoje ludzi musi sie dopasować i takie sytuacje są nieuniknione. Wiem doskonale
      jak się czujesz...ostatnio czuję sie podobnie...nie cieszę się związkiem który
      mam, mimo że mój partner jest moim największym przyjacielem i jest dla mnie
      dobry to doszukuje się rzeczy których mi w nim brakuje. To chyba prawda że
      docenia się coś czy kogoś dopiero po stracie...
    • dzika.limetka Re: moja zazdrość..moja niepewność 16.06.06, 16:03
      ja też casami mam takie napady, teraz też... facet nie odzywa sie 4 dzień, nie
      odpisuje na smsy nie odbiera telefonów... a ja już nie wiem co mam robić... ;(((
      • caprissa Re: moja zazdrość..moja niepewność 16.06.06, 16:12
        ja w sumie tez:)

        tez mysle ze on tak mowi, ale nie cche mnie, ale to nieprawda:)
        kocha bardzoooo

        ja jego rowniez:)


        Ale chce podjesc do tego inaczje, spokojniej, wiem ze bedzie i jets moj:)
        powiedzial to, to wiele daje.


        Jak sie kocha to sie kocha i to tak jest:)

        tesknie, ale wiem, ze jets moj, tylko chcialabym miec go juz pryz sobie, na
        spacerku, na lące, z kawa w reku:)
        • gisselea Re: moja zazdrość..moja niepewność 16.06.06, 17:02
          dzikuję kochanie dziewczyny. Wiem ,że to głupie. Jego związek się rozpadła, a ja dalej trzęsę się by nie wrócił do byłej dziewczyny, by nie dała sygnału ,że czeka.Wiem,że ma zdjęcia, pamiątki, wiem ,że są częscią jego życia..ale mnie to boli
          • caprissa Re: moja zazdrość..moja niepewność 16.06.06, 17:04
            z exzonka okey:)
            u mnie chodzilo o A., no ale wiem ze nie kochal jej, kocha mnie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka