gisselea
16.06.06, 14:41
Zaczynam popadać w paranoję. Doszukiwac się na siłę sygnałów świadczacych o tym,że mnie zostawi, odejdzie. Niestety to "prezenty" z przeszłości. Nic się nie dzieje, lecz ja zachowuję się jakbym podświadomie czuła, że już za chwilę się stanie. Złe myśli przyciągają złe wydarzenia..znam to i wiem,że tak nie powinnam. Nie powinnan się nakręcać tylko cieszyć..wiec dlaczego??? dlaczego moje poczucie wartości jest tak niskie? bo zostawilo mnie już dwóch facetów?? bo nie potrafię być szczęśliwa??? a może za szybko się angażuję?? Proszę o radę osoby, które miały/mają podebne problemy, jak sobie radzicie?