Dodaj do ulubionych

Co mam zrobić??

03.07.06, 15:04
Po ośmiu latach małżeństwa postanowiłem odejść. Mamy 8 letnie dziecko. To
małżeństwo od początku było nieudane, więcej kłótni niż jakiegoś uczucia.
Nasze drogi się zupełnie rozeszły. Żona bez wielkich ambicji, zadowoliła się
wychowywaniem córki. Ja dużo pracowałem, dużo wyjeżdzałem, utrzymywałem
rodzine na przyzwoitym poziomie, ale uczucia i zrozumienia musiałem szukac
gdzie indziej. Poznałem wreszcie kobiete z którą chciałbym być na dłużej.
Postanowiłem odejść od żony. A żona mi oznajmiła, że właśnie jest w ciąży.
Będziemy mieć drugie dziecko. Co mam robić???
Obserwuj wątek
    • kowianeczka Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:07
      Wytlumacz smutna jak mozliwym byl sex, bo nie pojmuje?

      k.
      • cala_w_kwiatkach Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:09
        jelsi wam sie nie ukladalo to czemu dopusciliscie do poczecia kolejnego dziecka?
        jesli czujesz ze zwiazek wisi na wlosku to po co sie kochacie? macie rozum czy
        jak?
    • varia1 Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:13
      Nasze drogi się zupełnie rozeszły.(...)uczucia i zrozumienia musiałem szukac
      gdzie indziej. Poznałem wreszcie kobiete z którą chciałbym być na dłużej.

      - i nadal sypiałeś z żoną? no no bracie, to teraz zachowaj się przyzwoicie i wychowaj swoje dziecko.
      • smutny986 Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:23
        Nie zamierzam się wyrzec dziecka, ale nie kocham żony. Mam dalej tkwić w tej
        małżeńskiej fikcji?
        • paulina.galli Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:32
          smutny986 napisała:

          > Nie zamierzam się wyrzec dziecka, ale nie kocham żony. Mam dalej tkwić w tej
          > małżeńskiej fikcji?


          no cóż.... jakby sparwa dotyczyła dwojga dorosłych ludzi - czyli Ciebie i
          twojej zony - odpowiedz brzmiala by nie
          poniewaz dotyczy raz ze 8 letniego dziecka i drugiego ktore sie za jakis czas
          pojawi... sadze ze w tym momencie mniej sie liczy twoj "komfort psychiczny" i
          Twoje "chcenie".

          Oczywiscie zrobisz jak uwazasz - ale nie oczekuj ze piszac post o "malzenskiej
          fikcji" (ciekawa swoja droga fikcja :) skoro sexik byl i to owocny...;) , a
          pozatym jak sie zpatrujesz na to ze w tym momencie zdradziles swoja
          ponoc "ukochana kobiete" z zona?! he?:):):):)
          sie "rozgrzeszasz" z odpowiedzialnosci :) i wszyscy ci przyklasna piszac
          radosnie na forum : "taaaak kochany masz prawo byc nieodpowiedzialnym
          czlowiekiem i egosita i zrobic tak zeby Tobie bylo dobrze " ;)

          No ok - nie wypowiadam sie za wszystkich - ja w kazdym razie tak nie napisze ;)
          • paulina.galli Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 19:09
            > smutny986 napisała:
            >
            > > Nie zamierzam się wyrzec dziecka, ale nie kocham żony.


            Kochasz , kochasz...:):):)
            no chyba ze niepokalane poczecie?:):):):):
            • ulaa4 Re: Co mam zrobić?? 04.07.06, 12:04
              trafne
        • agnieszka5661 Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:34
          z jednej strony nie jestem za utrzymywaniem jak to nazwałeś małżeńskiej fikcji w
          której żadna ze stron nie jest szczęśliwa... a z drugiej strony musisz wziąć pod
          uwagę, że samotnej kobiecie z dzieckiem i na dodatek w ciąży może być ciężko
          samej, szczególnie już później kiedy ciąża będzie zaawansowana.
          Czy to pewne, że żona jest w ciąży?? może Ci powiedziała tak żeby Cię zatrzymać
          przy sobie.
          Powodzenia! Pozdrawiam
        • skorpionica11 Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:35
          Rozstac sie zona bo po co masz sie meczyc jesli naprawde jej nie kochasz.
          A dzieci odwiedziaj jak najczesciej ,daj zonie pieniadze na bierzace wydatki
          dzieci.
          Jesli poznales kobieta to znia sobie ułóz zycie,ale nigdy nie zapominaj o
          dzieciach.

          ps,Choc mam wrazenie sie w tej nowej kobiecie zauroczyles
    • smutny986 Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:48
      Ale jak mam teraz powiedzieć żonie, że chcę od niej odejść?
      • paulina.galli Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 17:38
        smutny986 napisała:

        > Ale jak mam teraz powiedzieć żonie, że chcę od niej odejść?


        Do swojej mamusi zadzwoń najlepiej ;)- moze ci podpowie albo Cie wyreczy - bo z
        krótkich majteczek to nie wyrosłes jeszcze oj nie....:):):)
      • nglka Jak to jak? 04.07.06, 11:58
        NORMALNIE - skoro nie uważałeś jak robiłeś, to rób jak uważasz, o!
    • blowaway Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 15:56
      Smutny?
      ojej, biedny misio.
      nie jesteś smutny - jesteś ŻAŁOSNY

    • kotbehemot6 Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 16:53
      Jak wasze drogo dawno się rozeszły to dlaczego dopiero tearz zdecydowałes sie odejść?Nie chciałes zostać sam czy tez miałes chęć naprawić wasze małżeństwo? a jak na wasz związek zapatruje się żona -czy też wedlug niej jest nieudany?I wreszcie czy ta inna kobieta chce się związać z Tobą? Dużo pytań, ale sytuacja jest pogmatwana, zważywszy że nie kochasz żóny, uprawiasz znią seX( przy odrobinie dobrej woli jeszcze zrozumiem), ale żebyście się nie zabezpieczali?-Może żóna poprzez dziecko chce ratować Wasz związek( z obserwacji-nieudana próba), a może ona wcale nie uważa Was za nieszczęsliwych?
      • agooo Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 17:00
        Żona jak pisałes poswiecila sie wychowaniu Waszego dziecka, a rownie dobrze
        mogłaby w tym czasie zamiast nia sie zajmowac rozwijac swoja kariere jak Ty.
        Moze docen to zamiast szukac pocieszenia u innej. Bo matka i żona ktora w ten
        sposob zajmuje sie domem,mężem i dzieckiem nie mzoe byc zla.
        • kotbehemot6 Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 17:10
          agooo- tu się z Tobą nie zgodzę..8-letnie dziecko nie wymaga całodobowej opieki i spokojnie można się rozwijać zawodowo albo w jakikolwiek inny sposób. Sama mam dzieckoi spędziłam z nią 5 lat w domu, ale przychodzi czas by się zacząć rozwijać i dla siebie i dla dziecka, nie wyobrażam sobie tkwienia tylko dla dzieci bez żadnych ambicji
          • agooo Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 17:13
            Jasne zgadzam sie. 5 lat tez sporo. Ale sam napisal ze duzo wyjezdzal i ciezko
            pracowal, wiec napewno i czesto nie bylo go w domu, a z mala siedziala jego
            żona. Zreszta zawsze mogli ze soba o tym pomowic i ustalic pewne granice.
            • skorpionica11 czemu faceci pierw działaja a pózniej mysla???:))) 03.07.06, 18:56
              • agooo to pytanie stare jak świat ;) 03.07.06, 18:59
              • nikosik Re: czemu kobiety pierw działaja a pózniej mysla?? 05.07.06, 09:39
                Włansie

                nie bierze tabletek, ciąża

                a potem bada jego rekacje - chce jeszcze miec dziecko, o ktorym mowil, czy
                nie..Nie ze mna chcial, ale co, bedzie ze mna przynajmniej, a nie ta co od 8
                mies mu tylek trula o dziecku I siup za ggg

                czesc jestem w ciazy

                i koniec taki: ex ma placz i bol, a ta zaciążona super, jets wolny, ex
                usunieta, teraz bede ryczec by mila mnieee


                oj glupota boli
                • sinsi Re: czemu kobiety pierw działaja a pózniej mysla? 05.07.06, 09:44
                  nikosik, stuknij sie w swoją nadzwyczaj pustą łepetynkę, albo zajdź w ciążę
                  bedziesz miał równie super jak ta żona.
    • zupka.vifon Zaloz majtki na glowe 03.07.06, 18:59
      Wybacz Kolego, ale nie pociesze Cie w Twoim smutku, bo lanie Ci sie nalezy a
      nie pocieszanie. Pocieszales sie skuteczznie w ramionach nie kochanej zony,
      wiec teraz zachowaj sie jak facet i choc na jakis czas przestan myslec F..tem i
      zajmij sie ciezarna zona.
      Swoja droga co to za laska ktora chce z Toba byc skoro masz zone w swiezej
      ciazy.
    • akjg Re: Co mam zrobić?? 03.07.06, 22:38
      " Żona bez wielkich ambicji, zadowoliła się wychowywaniem córki"... taaa, no
      kompletny brak ambicji wychowywać własne dziecko, zwłaszcza gdy ojciec pacuje i
      często wyjeżdża...
      "...ale uczucia i zrozumienia musiałem szukac
      gdzie indziej...' (co nie przeszkadzało mi sypiac z moją nieambitną żoną). A
      teraz ona pewnie znowu zamiast robić burzliwą karierę zajmie się wychowywaniem
      kolejnego dziecka. Głębokie wspołczucie!
    • hellena8 Re: Co mam zrobić?? 04.07.06, 08:28
      Uważam, że trzeba kulturalnie się rozejść. Dziecko więcej zyska jak będzie
      wychowywane niech w niepełnej ale kochającej rodzinie. Oboje macie prawo do
      szczęścia, nie ma sensu pielęgnować wzajemna niechęć po to tylko by mieszkać
      razem . Nie mówię, że dziecko jest tego nie warte, przecież będziesz pomagał w
      jego utrzymaniu i nie zerwiesz kontaktów? Jak zostaniecie razem i będziecie
      udawać miłość (w najleprzym przypadku) to czy nie będzie dziecku to uczucie się
      kojarzyć z nieszczerością? Pozdrawiam.
    • sinsi Re: Co mam zrobić?? 04.07.06, 10:47
      Wygląda na to, że ożeniłeś się bo "musiałeś" (dziecko 8 letnie= 8 lat
      małżeństwa), bardzo ci żle było w małżeństwie bo "musiałeś" w nim tkwić,
      i tak ci było żle że "musiałeś" znaleźć sobie kochankę,
      w międzyczasie "musiałeś" sypiać z tą nieudaną żoną bo niby dlaczego nie?,

      to teraz sam sie zastanów co jeszcze "musisz" , biedaku.

      ps. Czy żona wie, że wam się nie układało przez te 8 lat? Czy uznałeś, że "nie
      musisz" jej o tym mówić?
      Czy kochanka już wie, że twoja żona w jest z tobą ciąży? Czy uznałeś, że nie
      musisz jej tego mówić?
    • kryzolia Re: Co mam zrobić?? 04.07.06, 10:57
      Najbardziej żona przedstała CI się podobać gdy spotkałeś inną, czy mam rację?
      Bardzo wygodna postawa i logika: nie podoba mi sie żona , wolę inną..... i co z
      tego..
      Co zrobiłeś oprócz zarabiania pieniedzy dla waszego małżeństwa?
      Co zrobiłeś dla żony? Czy kiedykolwiek rozmawiałeś z NIa o swoich potrzebach,
      pragnieniach, i w ogóle o Was?
      Moim zdaniem , jesli od Niej odejdziesz to stracisz wiecej niz zyskasz....
      Czemu spałeś z żona z którą łączyły CIe tylko kłótnie, bo ja nie przespałabym
      się z mężem gdybym się z nim pokłóciła, nie byłoby to możliwe, nie mogłabym tgeo
      robić...
      Czy Twoja żona CIe kocha? Co wiesz o Jej uczuciach do siebie? Czy może CIe
      nienawidzI? w co wątpię.....
      Ile znasz swoją nowa partnerkę?
    • nglka Re: Co mam zrobić?? 04.07.06, 11:51
      Skoro już postanowiłeś tu napisać o swojej żonie w tak nieładny sposób to pozwolę sobie sprostować Twój światopogląd

      > Żona bez wielkich ambicji, zadowoliła się
      > wychowywaniem córki. Ja dużo pracowałem, dużo wyjeżdzałem, utrzymywałem
      > rodzine na przyzwoitym poziomie, ale uczucia i zrozumienia musiałem szukac
      > gdzie indziej.

      I wydaje mi się, że tu tkwi problem chłopie. Wychowywanie dziecka to nie jest "niska ambicja" - to nie jest taka praca jak Twoja, że odbębnisz swoje i wracasz do domu na obiad. To praca 24h na dobę mająca konsekwencje w p[rzyszłości. Jak ma się mały błąd w pracy prowadzący do utraty gotówki - do małego błędu w wychowaniu prowadzącego do utraty dziecka?
      Twój tok myślenia jest czysto schematycznyi bardzo niesprawiedliwy - być może gdybyś zajął się domem wiedziałbyś jaka to ciężka praca - sprątać, zmywać, prać, gotować, oprócz tego wychowywać dziecko i dogadzać mężowi.
      Zamiast oczekiwać wdzięczność powininieneś sam ją wyrazić w stosunku do żony.
      Praca w domu jest nierzadko cięższa niż praca poza domem. Szczególnie, jeśli dochodzi dziecko (dzieci).

      Masz rację - odejdź. Dasz szansę mężczyźnie, który doceni Jej trud włożony w ognisko domowe.
      Żeby wymagać trzeba też samemu okazać szacunek dla cudzej pracy.

      Skoro żona oznajmiłą, że właśnie jest w ciąży - przedstaw Jej swój punkt widzenia - zaoferuj alimenty albo ratuj małżeństwo zmieniając swój światopogląd.
    • jsolt Re: Co mam zrobić?? 04.07.06, 12:27
      na głupi post głupia odpowiedź - kasa powinna załatwić wszystko, pogadaj z
      żoną, powiedz że odpalisz np. mimimum 5-6 tys. miesięcznie i czy jej to
      odpowiada. Sądzę, że jej będzie odpowiadać.

    • uwaga_tramwaj Będziesz wiedział co zrobić... 04.07.06, 12:53
      ... jeśli pierwszy raz w swoim życiu pomyślisz głową a nie główką
      • smutny986 Re: Będziesz wiedział co zrobić... 05.07.06, 08:51
        Nie wiecie jak było a odsądzacie mnie jak najgorszego. To nie jest w porządku!
        • maretina Re: Będziesz wiedział co zrobić... 05.07.06, 08:53
          smutny986 napisała:

          > Nie wiecie jak było a odsądzacie mnie jak najgorszego. To nie jest w porządku!
          nie osadzam, ale rozumiem tych, ktorzy to robia.jak nie miales kobiety na
          boku to byles z zona,teraz jakas poznales i chcesz zone zostawic.piszesz o
          swojej zonie zle, pomijam kwestie tego czy na to zasluzyla czy nie- wazne jest
          to, ze sam sobie wystawiles laurke kogos gorszego od zony, bo sypiales z nia
          majac o niej zdanie, ktore tu przedstawiles.
        • uwaga_tramwaj Re: Będziesz wiedział co zrobić... 05.07.06, 10:22
          wnioskuję z tego, co napisałeś. i na podstawie tych danych stwierdziłam, że nie
          myślisz głową bo:
          a) ożeniłeś się z powodu, którym nie była miłość co nie wróży dobrze na
          przyszłość;
          b) zamiast pracować nad związkiem uczucia szukałeś na zewnątrz;
          c) wdałeś się w romans jednocześnie nie potrafiąc powstrzymać się od seksu z
          żoną, z którą niewiele cię (podobno) łączy.
          Za swoją głupotę teraz musisz zapłacić i nikt cię przed tym nie uratuje.
    • nikosik Re: Co mam zrobić?? 05.07.06, 09:24
      wychowała? wiesz gdyby to było takie super, to nie byłoby tyle huligaństwa na
      ulicach. Także nie mówcie, że matka co wychowuje to jakaś super. Jeszcze nie
      wyvhowała, ma 8 lat dopiero. Poza tym matki nie wychowują, a hodują. I nie są z
      dziećmi 24h, nawet jak nie pracują i siedzą w domu. Latają po koleżankach i po
      lokalach.

      Widzisz złapała cię na I. Ożeniłes sie zobaczyła, ze to dobra metoda i jak
      wyczuła ze masz kochanke zaszła i z drugim, bys z nia był i nie odszedł, bo
      wiesz jak to zostawic babke z dziecmi. No i masz bedziesz przykuty. Dziecmi. Za
      jakis czas bedzie trzecie, jak bedziesz miec znowu kochanke.
      W artykule psychologowie mowia ze kobiety bezbłednie wyczuwaja kiedy facet je
      zdradza. Ale panom to nie przychodiz tak łatwo gdy to kobieta zdradza.
      • sinsi Re: Co mam zrobić?? 05.07.06, 09:29
        a to ciekawe co napisales... wszystkie te paskudne zony od ktorych wspanialy mąż
        chce odejść- okazują się wiatropylne! i momentalnie zachodzą z nim w ciążę! tak
        same z siebie! bez udziału męża! no cuda się zdarzaja ciagle na świecie... :-))))
        • nikosik Re: Co mam zrobić?? 05.07.06, 09:35
          bez udziału natykoncepcji moja droga. Nie biora anty - tabsów.
          Pamietam jak Liz Hurley ta od tego Granta zaszła z milionerem:P i tez po
          tabsach. On jej w oczy mowi, ze zaszła bo chciała jego kasy. To prawda 13 lat z
          Grantem nic, bo kasy nie miał. jedna noc z milionrem i dziecko i kasa:)


          Panowie nie ufać kobietom używac gumek. Durexy. Z malzenstw ktore znam kto
          wpadł po naturalnych ten ma juz 2 dziecko planowane, i uzywa durexow i nie ma
          dzieci 3:)
          • sinsi Re: Co mam zrobić?? 05.07.06, 09:42
            dzidzia, naogladales sie filmow i wydaje ci sie ze kazdy facet ktory ma kochanke
            to milioner

            jak nie chcial miec dzieci to mogl sobie podwiazac plemnikowody albo nie uzywac
            z zoną, za glupote sie placi. (swoja droga -jego układy z tą kochanką cos są nie
            takie jak powinny, jesli jak widać, już mu nie wystarcza seks z nią i musiał
            równocześnie sypiać z żoną. to co będzie jak żony zabraknie?)
            • nikosik Re: Co mam zrobić?? 05.07.06, 10:34
              tak za głupote- nie branie tabsów, kobiety płacą. I dobrze. Potem łykaja az im
              sie uszy trzęsą.

              milioner? a to wiesz dla kobiety bez kasy, a zyjacej kiedys w luksusie, facet
              co ma dochody i to nie milionowe, ale takie co zapeniwa jej choc minium tego co
              miała, bedac z bogaczem, jets do wziecia.
              • nglka Re: Co mam zrobić?? 05.07.06, 11:47
                Oj nikosik... nikt dla faceta z fiutkiem zamiast głowy nie będzie truł się hormonami - jak chcesz to sam se łykaj i nie biadol ;-)
    • krwawabestia Re: Co mam zrobić?? 05.07.06, 10:18
      heheh niezłe pie..enie
      pewnie sam chciałes zeby nie pracowała i zajeła sie dzieckiem teraz gadasz ze
      sie nie rozwija tak jak ty no i poszła w lata straciła figure po dziecku
      wiec poznałes nowa laske i grałes na 2 fronty bo sie bałes reakcji srodowiska
      ale w koncu połozyłes na to lachee i postanowiłes byc z młodsza laska heheh
      a co masz robic??? gowno mnie to obchodzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka