Dodaj do ulubionych

Partner i gry komputerowe.

13.07.06, 15:06
Witam,
zdaje sprawe,ze gdzies mogly asie pojawic watki o podobnej tematyce.
Jak w tytule, "moim" problemem jest DUZA pasja partnera do gier typu
playstation itp. Nie uwazam tego hobby jako zle samo w sobie, chodzi mi
raczej o stosunek mojego chlopaka do tych rzeczy. Oboje jestesmy dorosli;
jednakze czasem mam watpliwosci czy on aby na pewno dorosl..
Nie rozumiem,jak mozna wydawac krocie na takie rzeczy i non stop grac w te
glupie gry:(w dodatku ciagle je zmienia, rozmysla sie...Czasem doluje
fakt ,ze nie ma o czym rozmawiac,bo on w zasadzie tylko o tym by mogl gadac:(
on chyba wrecz jest od nich uzalezniony. Pisze do niego smsy, bo on milczy,
pytam co robie ,on" a nic takiego, wlasnie gralem w to, tamto, szukalem tego
i tamtego na allegro/ebayu". Mowie mu,bez obrazania sie ze byloby mi znacznie
przyjemniej gdyby czesciej pisal,zeby wiecej na mnie uwagi zwrocil, jego
reakcaj to "Wiem,ze jestem dla Ciebie okrutny i nieczuly, dziwie
sie ,dlaczego wogole wytzrymujeszz takim obibokiem jak ja, ale wiedz ze
kocham Cie:)" -czyli z gory zaklada, ze mi przejdzie.
Na poczatku jakos nie zwracalam na te gry uwagi, potem mnie to strasznie
wkurzalo a tearz jest m iokropnie smutno i jenstem zrezygnowana...:(
Moz ejestem jakas przewrazliwiona albo co...
i tak od 4 lat...
spedzamy ze soba w miar duzo czasu,ale niemieszkamy ze soba.
Nawet u mnie zawsze sie zajmuje czyms, co ma zwiazek z jego hobby!
Niby przestaje ,gdy mu go spyatm czy sie nudzi.
Czesto mysle ze chyab jestem nudna,skoro ta jego pasja jest tak silna.Mzo
enie ejstem ciekawa osoba dla niego:(
uwazsam ze on satnowczo za duzo czasu temu poswieca, nawet w technikum
zawalil przez to duzo ocen' ma duze braki w ogolnej wiedzy,bo glowna jego
rozrywka sa gry i internet!:(
mam na uwadze ze sama nie jestem idealna, no ale takie rzeczy jw przeciez
widac po dluzszyym kontakcie...:(
rozmawialam wiele razy o tym,ale nie widze specjalnego efektu.
Prosze mi wyabczyc za nudna ,moze nieskladna wypowiedz.
Jestem bardzo smutna:(
Obserwuj wątek
    • missy-queen Re: Partner i gry komputerowe. 13.07.06, 15:11
      "ma duze braki w ogolnej wiedzy,bo glowna jego
      rozrywka sa gry i internet!:("
      - on od wielu lat sie tym interesuje, od dziecka. Mysle, ze brak odpowiedniej
      czujnosci rodzicow mu zaszkodzil:(
      Nie cche sie nasmiewac z niego, nie jest idiota, ale podam przklad jego
      niewiedzy - myslal ze ziolo - majeranek nazywa sie cyjanek... i inne
    • esperanta Re: Partner i gry komputerowe. 13.07.06, 15:14
      Rzeczywiscie, gdzies w poblizu jest podobny watek, radze tez do niego zerknac.
      A moja propozycja: moze sprobowalabys Ty tez sie zainteresowac grami
      komputerowymi? One nie sa takie glupie jak myslisz - przynajmniej nie
      wszystkie. Moglabym Ci nawet doradzic kilka i inne dziewczyny na pewno tez. A
      nie ma chyba nic lepszego, niz wspolne hobby, wymienianie sie spostrzezeniami i
      uwagami na temat swojego zainteresowania. A jemu jaka bys sprawila
      niespodzianke, jakbys nagle powiedziala, ze grasz w jego ulubiona gre.

      Tylko nie daj sie zupelnie zwariowac, gra to nie jest rzecz, ktora nalezy robic
      od rana do wieczora! :)
      • missy-queen Re: Partner i gry komputerowe. 13.07.06, 15:18
        Nie, nie , akurat ja nie jestem wrogiem gier, mam kilka swoich ulubionych(the
        sims , gta vice city i inne), ale przeciez sa granice rozsadku?
        Mam wszechstronne zainteresowania.
        probowalam pare razy polubic jego gry, nawet gralam w kilka,bardzo podobaly mi
        sie, ale nie bylam potem non stop na "odlocie" jak on.
        • missy-queen Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 10:58
          ...
        • missy-queen Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 10:58
          czyli na pewno ja przesadzam.
          • magnusg Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 11:05
            Nie-nie przesadasz.Od gierek wielu jest podobnie uzaleznionych jak od
            alkoholu.Caly tryb zycia takich osob oscyluje wokol gry.Gierki sa fajne,jak sie
            zna umiar.Godzina na dzien albo 3 godziny na weekend jest okay,ale kilka godzin
            na dzien to chore.
    • saskiaplus1 Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 11:10
      Jak go nie kopniesz w tyłek, to nigdy nie dorośnie i będziesz holować przez całe
      życie wiecznego chłopca, któremu nie będzie się chciało nic zmieniać, bo Ty i
      tak o wszystko zadbasz.
    • vandikia Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 11:25
      ja Ci coś powiem, kiedys gdy dziewczyny pisaly o tego typu akcjach,
      odpowiadalam: pozwolcie mu pielegnowac swoje pasje. Teraz mysle zupelnie
      inaczej. Przed slubem widzialam jego manie, ale obok tego byly imprezy, bylo
      kino, byly kawiarnie, spotkania towarzyskie, życie po prostu. Odkad jestesmy
      malzenstwem to sie zmienilo. Nie odrazu, od momentu zalozenia sieci w domu.
      Trwa to juz ok 8-9 miesiecy i ja mam autentycznie dosc. Nie liczy sie nic
      zupelnie nic oprocz gry, moze usiasc do niej odrazu po pracy i grac do poznej
      nocy i tak dzien w dzien, w weekendy ustawia budziki, zeby moc sie obudzic i
      grac, wolny weekend 4 dniowy spedzil w szlafroku przy kompie praktycznie id
      niego nie odchodząc. Ja tez spedzam sporo czasu w sieci, ale moge odejsc na 2,3
      5 godzin, 2 dni i nic mi nie bedzie. I mam czas na inne przyjemnosci i musze
      znalezc czas na obowiązki. A on nie.
      Rozmawialam z nim wielokrotnie, ale ani rozmowa, ani krzyk ani placz nie
      pomagają.
      Gdy niedawno przerwalam mu gre, rozwalając kabel, bo doprowadzil mnie do
      ostatecznosci - prawie mnie pobil. Potem przepraszal, mowil, ze nie wie co w
      niego wstapilo. Nie chce sie leczyc.
      Jak widzisz rozumiem Cie doskonale. Co lepsze...mi sie juz nie chce walczyc.
      Zajelam sie sobą. Do kina chodze z kolezankami, niedawno bylam na malej
      imprezie bez niego. Widze, ze oddalilismy sie od siebie. On byl zawsze
      fanatykiem seksu, odkad pojawila sie gra - zastapila mu wszystki potrzeby,
      bywalo, ze nie jadł, nie mył się, nie potrzebowal niczego.
      Wiec szlaban na seks z mojej strony gdy mu sie chcialo tez byl i to ladnych
      kilka tygodni. Ale tez bez efektu.
      Tak wiec wiem, ze to trzeba leczyc, ale siłą go do lekarza nie zaprowadzę,
      jesli nie bedzie woli z jego strony, to nie bedzie efektów.
      Nie wiem co dalej, narazie żyję praktycznie sama sobie i ciesze sie latem.
    • zeberdee24 Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 11:38
      Gry to faktycznie niezła szajba, szczególnie ogame, ja przez to draństwo
      praktycznie przestałem sypiać, na uczelni zamiast skupiać się na wykładzie
      czekałem tylko na przerwę żeby coś wybudować albo puścić floty, życie
      towarzyskie to już szkoda gadać, czas kiedy nic się nie działo poświęcałem
      przeliczeniom co i jak budować. Ogólnie wszystko było podporządkowane tej grze,
      no ale po pół roku się opamiętałem i odpuściłem to guano, facet musi sam dojść
      do wniosku że coś jest nie tak.
      • vandikia Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 11:39
        najgorzej jak wie, ze jest cos nie tak, ale nie potrafi odejść ...:(
        • missy-queen Re: Partner i gry komputerowe. 14.07.06, 13:56
          czuje juz coraz bardziej obojetnosc..czuje ze sie oddalam od niego, moje
          uczucia nabiraja dystansu...boje sie czy w ogole da sie to zmienic..od jakiegos
          czasu bywam czasem nieco oschla wobec niego, zaluje tego bardzo...
          on niby mi kupuje czasem prezenty na "pocieszenie",za to ze jest tai "nieodbry"
          dla mnie, ale to mniejeszc ebardziej przybija:( bo nic sie nie zmienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka