monia_maj
18.07.06, 23:56
hej jest środek nocy a mnie taka melanchollia dopadła.
dwa lata temu rozstałam sie z facetem. wiedziałam ze dobrze robie bo to nigdzie nie prowadziło. fakt troche bolało bo to był jednak rok razem ale przezyłam.
i od tych dwóch lat nie zakochałam się. nawet mi serce mocniej nie walneło. spotykałam się z kilkoma facetam. nic z tego nie wyszło a ja mam przemożną ochote się zakochać.
z tej głupoty od jakegoś miesiąca nachodzą mnie myśli ze źle zrobiłam ze tamten facet był świetny bo... był. ale to pewnie dlatego ze w lipcu się rozeszliśmy.
ja nie wiem niech mi ktoś pwoie jak się zakochać bo niedługo mi sie serducho w kamiec albo w bryłe lodu zmieni. no pod warunkiem ze to serducho jeszcze mam...
wiem marudze. sorry