otherside4
21.07.06, 00:45
Nie wiem co zrobić. Jestem na I roku zaocznego prawa. Egzaminy zdałam całkiem
nieźle(przeważnie 4+), nie licząc dwóch ważnych przedmiotów, których nauka
sprawia mi duże problemy. Niestety nie zaliczyłam historii ustroju polski a
we wrześniu czeka mnie poprawka z historii powszechnej ustrojów państwowych..
Miałam zamiar starać się o warunek z historii polski, jednak jeżeli nie zdam
poprawki z powszechnej to automatycznie zakończy się moja przygoda z prawem..
Istnieje także możliwość poprawiania roku. Zastanawiam się czy nie lepiej od
razu złożyć podanie i mieć rok w plecy, ale przepisane oceny, czy może dać
sobie spokój i szukać mniej ambitnego kierunku.. Może ja się po prostu nie
nadaję? Jeżeli nie byłam w stanie nauczyć się wszystkiego na te dwa egzaminy
to jak sobie poradzę z wkuwaniem kodeksów? Z drugiej strony, nie wszyscy
studenci są geniuszami i jakoś dają radę. Sama już nie wiem co myśleć.
Chciałabym studiować prawo, nawet za cenę powtarzania roku, jednak obawiam
się, że sytuacja może się powtóżyć. Mam obiekcje co do tego, że moje problemy
z zapamiętywaniem są przejściowe.. Mój brak wiary w siebie i we własne siły
napewno w pewnym stopniu też odbija się na nauce.