Dodaj do ulubionych

On nie pozwala mi mówic... ;(((

24.07.06, 19:33
Mam problem.
Otóż chodzi o mojego chłopaka, zawsze gdy jestesmy razem nie dopuszcza mnie do
głosu. Mam siedzieć dosłownie jak mysz pod miotłą. Gdy się odzywam niemalze
dostaje po twarzy :(
Mam już tego dość ja też mam chyba prawo cokolwiek powiedziec?
Kiedy dochodzi do zblizenia(czyt. seksu)każe mi wtedy przeklinac na cały głos
... Mam juz tego dość! Gdy powiedziałam jemu, że mam coś waznego do
powiedzenia, odpowiedział: Masz 5 min by to wyjasnic :/ To troche dziwne co
teraz wam powiem, ale boje się zerwać z tego powodu iż on moze się załamać. Na
okrągło mówi, że mnie kocha i nie moze zyc beze mnie :(((( Co powinnam zrobić
a raczej co powinnismy zmienić w naszym związku aby bylo tak jak dawniej?
Jestem z nim 3 lata i jest mi strasznie z tym zle ;((( Mimo wszystko go kocham
ale dziwnie się czuje w trakcie gdy on zamyka mi buzie w czasie rozmowy. On
uwielbia monologi niestety...
Obserwuj wątek
    • krambambulia Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 19:34
      Ma chłop ze sobą problem. Zostawić, po co sie męczyć?
      • anew123 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 19:35
        Ale ja go mimo wszystko kocham..;(
        • joasia.sadowska Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 19:36
          to sie mecz i nie rycz na forum.
        • asiunia311 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 19:36
          No to jakaś chora ta miłość, skoro pozwalasz się tak traktować...
        • krambambulia Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 19:39
          Ja swietnie wiem, że to nie jest proste. ale zastanów się jak długo jeszcze
          wytrzymasz...
        • mada478 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 15:39
          skoro go kochasz nadal...to Cie nie kapuje..i nie rozumiem dlaczego zakladasz
          to forum...
    • qurde1 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 19:40
      Nie, nie wierze ze ten post jest prawdziwy.
      Nic z tego
    • kwiaty.we.wlosach Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 19:44
      ale boje się zerwać z tego powodu iż on moze się załamać. Na
      > okrągło mówi, że mnie kocha i nie moze zyc beze mnie

      Typowy szantaż psychiczny - "jak mnie zostawisz, to sobie coś zrobię" - chcesz
      się temu poddać?

      Co powinnam zrobić
      > a raczej co powinnismy zmienić w naszym związku aby bylo tak jak dawniej?

      Wiem, ze to okrutnie zabrzmi, ale nikłe szanse, że będzie tak jak dawniej.

      A przede wszystkim - nikt nie ma prawa stosować wobec Ciebie przemocy. Na to
      nie ma żadnego usprawiedliwienia! Pomyśl co będzie jak z nim zostaniesz i
      kiedyś mielibyście dzieci - chciałabyś, żeby też dostawały po twarzy, bo się
      odezwą?


      • malamadre Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 20:50
        O matko, co za problem masz!
        Ja to widzę tak: facetowi zależy na darmowym seksie, bo nie na ciebie, skoro tak cię traktuje. Kochasz go, naprawdę?
    • bridget_07 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 22:04
      kobieto nie bardzo wiem czy Ty sie dobrze czujesz mamy XXI wiek, a Ty tkwisz w
      jakims toksycznym zwiazku!!!!!!Wez sprawe w swoje rece i go zostaw!Ludzie
      zrywaja za soba po 8latach i co jakos nadal zyja, a Ty zachowujesz sie jabys
      była zona tego...miala 5 dzieci i jego jako jedyne zródło utrzymania!!!
      • wielo-kropek Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 22:07
        No, dziwne ze tylko podczas seksu daje ci sie wygadac.
        • piekielnica1 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 17:35
          wielo-kropek napisał:

          > No, dziwne ze tylko podczas seksu daje ci sie wygadac.

          Żartujesz?. Przecież ona ma zupełnie co innego do powiedzenia
    • jonajona Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 22:09
      dawno temu odeszłam od takiego...
      niestety,

      dla mnie rozmowa, dialog to podstawa związku, bez tego nie ma zrozumienia i
      przyjaźni.
      rozważ wewnętrzne czy warto żyć w milczeniu ? bez przyjażni
      i nie przesadzaj, ze martwisz się o niego, pomyśl o sobie, pozatym dopóki
      jestes w tym związku dopóty to odpowiada Ci, pewnie czerpiesz jakąś korzyść z
      tego układu...

      bo przecież z jakiegoś powodu jesteś ? nie tylko po to by jemu było miło
      prawda ??

      pozdrawiam
    • snegnat Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 22:28
      boje się zerwać z tego powodu iż on moze się załamać. Na
      > okrągło mówi, że mnie kocha i nie moze zyc beze mnie :((((

      I Ty się dajesz na to nabrać? Kocha Cie i bije gdy się próbujesz odezwać?
      Kobieto, zostaw go a na odchodne możesz dac mu sznur. Skoro nie może bez Ciebie
      żyć to niech zrobi z niego użytek.
      • wielo-kropek Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 24.07.06, 22:39
        Alez pomocna jestes. Czy nie przyszlo ci do glowy ze dziewczyna do konca
        zycia moze sie poczuwac do wspolodpowiedzialnosci jego samobojczej smierci?
        Wariatowi sznura nie trzeba dawac, raczej mu zabrac i uciec z nim jak
        najdalej. Sznur to niech on sam sobie znajdzie.
        • maga_luisa Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 13:38
          Ten typ nie popełnia samobójstwa :) Używa tylko groźby samobójstwa do
          manipulacji.
    • gintaras2 To nie miłość:-/ 24.07.06, 23:52
      Jesli kochałby cię, nie zachowywałby się w ten sposób. To się nazywa
      zaborczość. Zasługujesz na dobrego człowieka. Uwolnij się od tego jak
      naszybciej, bo zmarnujesz sobie życie. Pomysl, przecież z takim człowiekiem i
      tak nie wytrzymasz, więc po co to przedłużać?
      Pozdrawiam.
    • dzika.limetka Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 00:14
      > Jestem z nim 3 lata i jest mi strasznie z tym zle ;((( Mimo wszystko go kocham

      ciekawe ciekawe, od kwietnia tego roku do lipca minęły 3 lata ;) bardzo szybko
      czas Ci płynie, a może się pomyliłaś i nie 3 lata a 3 miesiące??


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=41061488
    • bridget_07 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 00:24
      w takim wypadku 16-latko prponuje zabrac ci sie za ksiazki, a nie przesiadywac
      a internecie!Nie dla psa kiełbasa!
    • nglka Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 01:05
      Znalazł sobie kukiełkę do nakręcania.
      Przykro mówić ale między innymi takie związki doprowadzają do szybkich rozwodów.
      Uciekaj póki nie macie zobowiązań w postaci wspólnego domu, pracy, dzieci..
    • bleman To co ty jeszcze z nim robisz ? 25.07.06, 01:51
      Dlaczego na tym forum sa takie tlumy masochistek????????
    • unbreakable Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 10:02
      Od terrorystów trzeba uciekać jak najdalej...
      Uwierz mi, nie załamie się, przeżyje.
    • missy-queen Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 13:35
      to jest tyran ;O
      niedlugo bedzie cie lał po mrodzie, jesli nie to zrypie Ci psychike i bedize
      Cie tak maltretowal - nie wierz w jego slowka o milosci, bo to zaczyna byc
      chore i niebezpieczne - lepiej uciekaj!
      zreszta kompletny brak szacunku z jego strony. dspota jakihc malo.
    • krysica Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 13:43
      jak chcesz być gręczona....lubisz? to zostań....ja bym zwiała
      • krysica Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 13:45
        dręczona a nie gręczona
    • mada478 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 15:37
      on tylko mowi ze Cie kocha,ale tak naprawde tak nie jest,nie traktuje sie w
      taki podly sposob drugiego czlowieka a juz zwlaszcza kogos kogo sie ponoc
      kocha...znalazl sobie worek treningowy(taki psychiczny....mysli ze jest
      madrzejszy od ciebie )nie wrozy to najlepiej na przyszlosc,dlatego go
      zostaw..olej,nie jest wart Ciebie,nie trac swojego cennego czasu na takiego
      barana,a jak bedzie Cie straszyl ze jak odejdziesz to sie powiesi:to powiedz ze
      dasz mu pare zlotych na kupno solidnego sznura...nie przejmuj sie ,dla mnie on
      cie zwyczajnie terroryzuje,najpierw slowem,pozniej piescia...a chyba tego nie
      chcesz?pozdrawiam i zycze wytrwalosci,i glowa do gory..nie daj mu sie:)
      • agnieszka5661 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 15:49
        nie wiem jak można być z kimś takim... ja bym go dawno zostawiła na Twoim miejscu...
        • baba67 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 16:06

          Pochodzisz z jakiejs dysfunkcyjnej rodziny ?Bo dziewczyna z normalnej, choc nie
          idealnej rodziny odeszlaby po pierwszym takim tekscie.
          jesli w twojej rodzinie nie bylo dobrze, skorzystaj z pomocy psychologa.Im
          wczesniej tym lepiej.
          Podejrzewam, ze to moze byc podpucha, ale moze ktos tu zajrzy z podobnym problemem.
    • obrzydliwe.trollisko Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 16:47
      Wyśmienita historyjka. Moja wyobraźnia już przedstawia mi przed oczami taką scenkę:

      Facet z historyjki: Ach, Anew, jak ja cię kocham! Nie mogę bez ciebie żyć! Jak
      odejdziesz to się załamię.

      Anew123: Ja ciebie też kocham...

      Facet z historyjki: Zamknij mordę, nie udzieliłem ci głosu!
      • baba67 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 17:25
        bardzo trfne-tak to wlasnie w skrocie wyglada
    • ona088 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 25.07.06, 19:33
      Jak tam Twoja ciaza?? A problem to masz chyba sama ze soba.Idz na dwor pobaw sie w piasku a nie marudz.
      do Limetki. Szybko autorce tego postu minely te trzy miesiace :) a moze ona nie moze pisac slowa miesiac tylko lata :)
    • makuszanka Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 26.07.06, 10:08
      A badz z nim, niech Ci zrobi gromadke dzieciakow, za kazde przewinienie niech
      Cie leje po mordzie, wyladujesz an oiomie moze przejrzysz na oczy, potem Cie z
      domu wyrzuci, bo znajdzie mlodsza, wyladujesz w domu samotnej matki. Ale badz z
      nim, bo go kochasz:]
    • hellena8 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 26.07.06, 11:31
      To trzeba zaopatrzyć go w lustro.
    • undyna Kohol ;((( 26.07.06, 15:37
      napisałaś kiedyś, żebym częsciej pisała, a co ja mam pisać? Matko Boska! mam
      pisać, czy co?
    • nostra_damus Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 26.07.06, 15:38
      Powinni zamknac ci ryj raz na zawsze, sposób dowolny, jak komu pasuje.
    • deszczowa_piosenka Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 26.07.06, 16:54
      ło rany! psychopata!!!
      zwiewaj co sił!
      i nie przejmuj się - jeśli się załamie to tylko dlatego, żę zabraknie mu ofiary
      do znecania!
    • monieka.15 Re: On nie pozwala mi mówic... ;((( 26.07.06, 17:47
      Kobieto, uciekaj od niego jak najdalej!!!
      zachowując sie w ten sposób wcale Cie nie kocha i nic nie wskazuje na poprawe!!
      Ja miałam podobną sytuacje, mój byly chłopak uważał ze tylko on może mi zwracać uwage na to co robie źle, a w jego odczucu wszystko było źle. ja nie miałam prawa mu nic powiedziec, o mało sie nie załamałąm psychicznie.
      tez bałam sie zerwać, bo sadziłam ze sie załamie chlopak. ale jednak zerwałam i wcale nie żałuje. mówisz ze go kochasz. jesli tak dalej pójdzie to w koncu twoja miłość wygaśnie lub przerodzi sie w jakies negatywne uczucie. zwiazek polega na tym, ze dwoje ludzi ze soba ROZMAWIA!!!!
      przemyśl to, bożycie jest tylko jedno.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka