anew123
24.07.06, 19:33
Mam problem.
Otóż chodzi o mojego chłopaka, zawsze gdy jestesmy razem nie dopuszcza mnie do
głosu. Mam siedzieć dosłownie jak mysz pod miotłą. Gdy się odzywam niemalze
dostaje po twarzy :(
Mam już tego dość ja też mam chyba prawo cokolwiek powiedziec?
Kiedy dochodzi do zblizenia(czyt. seksu)każe mi wtedy przeklinac na cały głos
... Mam juz tego dość! Gdy powiedziałam jemu, że mam coś waznego do
powiedzenia, odpowiedział: Masz 5 min by to wyjasnic :/ To troche dziwne co
teraz wam powiem, ale boje się zerwać z tego powodu iż on moze się załamać. Na
okrągło mówi, że mnie kocha i nie moze zyc beze mnie :(((( Co powinnam zrobić
a raczej co powinnismy zmienić w naszym związku aby bylo tak jak dawniej?
Jestem z nim 3 lata i jest mi strasznie z tym zle ;((( Mimo wszystko go kocham
ale dziwnie się czuje w trakcie gdy on zamyka mi buzie w czasie rozmowy. On
uwielbia monologi niestety...