Dodaj do ulubionych

Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie panie!

02.08.06, 20:50
Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie panie!

Badania pewnego kremu, nad ktorym pracujemy od strony reklamy, wykazaly:

- splycenie zmarszczek: -27%
- jedrnosc: +17%
- nawilzenie: +30%
- natluszczenie: +26%

Co sadzicie o takim kremie?

BARDZO licze na Wasze wypowiedzi, bo od tego zalezy forma reklamy, jaka powstanie.

Z gory dziekuje
Mag.
Obserwuj wątek
    • ramboia Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 02.08.06, 20:57


      > - natluszczenie: +26%
      >
      > Co sadzicie o takim kremie?
      >
      > BARDZO licze na Wasze wypowiedzi, bo od tego zalezy forma reklamy, jaka
      powstan
      > ie.
      >

      Krem, ktory natluszcza ni enadaje sie do twarzy :)
      • jasmina_tdi Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 02.08.06, 21:20
        sorry, za okreslenie, ale to takie gó.. - miód. Prania przypadkiem nie robi?
        Może zróbcie z tego reklamę pasty do zębow - prędzej ktos to łyknie.

        Natłuszczają sie stare babcie, kobiety nawet jesli smaruja się czyms tlustym,
        to NAWILZAJĄ skorę i ewentualnie spłycają zmarszczki, pamiętaj :D
    • feminasapiens procenty 02.08.06, 21:28
      Mam do Ciebie prośbę, Mag.Avocado: podaj mi wzór matematyczny, na podstawie
      którego obliczono jędrność na +17%

      • mag.avocado Re: procenty 02.08.06, 21:53
        pozwolisz ze dla dobra sprawy odpisze Ci na maila :)
        • aiczka Re: procenty 03.08.06, 12:27
          A nie możesz chociaż fizycznej definicji jędrności podać jawnie?
          • xvqqvx Re: procenty 03.08.06, 12:39
            Echh...
            Ideą "wciskania kitu" jest podawanie procentów bez podawania wielkości, od
            których liczymy procenty.
            BTW. Owi "kreatywni" od kremu powinni poczytać "Historię Wielkiej Wojny
            Ojczyźnianej" (6-tomowa z czasów Chruszczowa i 12-tomowa z czasów Breżniewa;
            przy okazji poznają rosyjski). Tam potrafią wciskać "kit procentowy" a ten nasz
            mag to przy nich analfabeta w tej materii. :-)
            • mag.avocado Re: procenty 03.08.06, 17:08
              kochani/kochane,
              do tych badan jest cala ksiazka
              jak wyobrazacie sobie publikacje czegos takiego?

              idea wciskania kitu poprzez badania, jest podciaganie badan do chorych wartosci
              typu 75% zmarszczek znika i to zaden problem - wystarczy lekko zmanipulowac
              probantki....

              dlaczego wlasciwie tak nieufnie odnosisz sie do procentow?

              bo krem cos poprawia?

              a Ty uwazasz, ze wszystkie kremy swiata to szajs?


              powiem Wam w sekrecie, bo siedze juz dosc dlugo w kosmetologii i handlu
              kosmetykami, ze to , co rzeczywiscie jest niewiele warte, to kremy za 20-30 zl

              takie kremy w produkcji kosztuja ok 3-4 zl, z czego 70% kosztu stanowi... opakowanie

              wiem, bo je produkuje

              ale za 150 zl w detalu juz da sie wyprodukowac porzadny krem, ktory nie robi
              cudow, ale jakos dziala

              nawilzenie to zadna magia, a wzmocnienie wlokien kolagenowych powoduje
              zlagodzenie efektu znarszczek
              ot i cala filozofia, zapytajcie byle kosmetologa.....

              sceptycyzm i krytykanctwo, a nawet elokwencja - to jeszcze nie wiedza ani
              madrosc, a juz na pewno nie kompetencja... ;)
              • xvqqvx Re: procenty 03.08.06, 18:27
                > do tych badan jest cala ksiazka
                > jak wyobrazacie sobie publikacje czegos takiego?
                Przynajmniej z podaniem źródła, gdzie mógłbym ocenić metodologię. :-)

                > dlaczego wlasciwie tak nieufnie odnosisz sie do procentow?
                Ponieważ bez liczb, do których się odnoszą nic one nie znaczą.
                Jeśli napiszę, że dziś mam zamiar wypić 50% napojów alkoholowych znajdujących
                się w moim domu, co to oznacza?
                Może 1 puszkę piwa do obiadu, a może litr spirytusu - a przecież to zupełnie
                coś innego, a w obu wypadkach może to być te 50%.

                > bo krem cos poprawia?
                Ale co to oznacza, że zmniejsza zmarszczki o 27%.
                Czy np. laserem mierzono głębokość zmarszczek u badanych kobiet. Wyliczono
                średnią - wyszło 250 mikrometrów (nie patrzę na statystyczne parametry
                rozkładu). Po tym kremie wyszło 182,5 mikrometra średnio, czyli 27%. :-)

                > a Ty uwazasz, ze wszystkie kremy swiata to szajs?
                Nie - uważam, że są one zazwyczaj przeciętne i nowy kosmetyk to w 99
                przypadkach na 100 nie jakaś rewelacja, ale taki sam przeciętniak jak
                konkurencja. A zadaniem reklamy jest przekonać odbiorców, że to jednak
                rewelacja. :-)

                > ale za 150 zl w detalu juz da sie wyprodukowac porzadny krem, ktory nie robi
                > cudow, ale jakos dziala
                Statystycznie tak samo, jak inne w tej klasie cenowej. :-)

                > sceptycyzm i krytykanctwo, a nawet elokwencja - to jeszcze nie wiedza ani
                > madrosc, a juz na pewno nie kompetencja... ;)
                Ani wiara w "magię liczb", ponieważ są tacy, którzy lubią je analizować i
                potrafią (częściej lub rzadziej) odczytać ich prawdziwe znaczenie. :-)
                • mag.avocado Re: procenty 07.08.06, 23:17
                  xvqqvx napisał:

                  > > do tych badan jest cala ksiazka
                  > > jak wyobrazacie sobie publikacje czegos takiego?
                  > Przynajmniej z podaniem źródła, gdzie mógłbym ocenić metodologię. :-)
                  Zrodlo nie jest podane do wiadomosci publicznej, z tego co wiem. Tego rodzaju
                  dokumentacji nie umieszcza sie w niczym w rodzaju Dziennika Ustaw.

                  > > dlaczego wlasciwie tak nieufnie odnosisz sie do procentow?
                  > Ponieważ bez liczb, do których się odnoszą nic one nie znaczą.
                  > Jeśli napiszę, że dziś mam zamiar wypić 50% napojów alkoholowych znajdujących
                  > się w moim domu, co to oznacza?
                  > Może 1 puszkę piwa do obiadu, a może litr spirytusu - a przecież to zupełnie
                  > coś innego, a w obu wypadkach może to być te 50%.
                  Wszystko jest wzgledne.
                  >
                  > > bo krem cos poprawia?
                  > Ale co to oznacza, że zmniejsza zmarszczki o 27%.
                  > Czy np. laserem mierzono głębokość zmarszczek u badanych kobiet. Wyliczono
                  > średnią - wyszło 250 mikrometrów (nie patrzę na statystyczne parametry
                  > rozkładu). Po tym kremie wyszło 182,5 mikrometra średnio, czyli 27%. :-)
                  A co to ma za znaczenie? Dla konsumentki? Grunt, ze cos niepozadanego sie
                  zmniejsza :)
                  >
                  > > a Ty uwazasz, ze wszystkie kremy swiata to szajs?
                  > Nie - uważam, że są one zazwyczaj przeciętne i nowy kosmetyk to w 99
                  > przypadkach na 100 nie jakaś rewelacja, ale taki sam przeciętniak jak
                  > konkurencja. A zadaniem reklamy jest przekonać odbiorców, że to jednak
                  > rewelacja. :-)
                  Ale jednak zostawiasz 1% :)
                  IMHO wiekszosc tzw. "nowosci" to faktycznie szajs, ale jednak kosmetyka (ta
                  prawdziwa, najczesciej - kosztowna i droga) idzie jakos do przodu... Podobnie
                  jak medycyna (p, statystyki umieralnosci). To pokrewne branze - farmacja i
                  kosmetyka.

                  > > ale za 150 zl w detalu juz da sie wyprodukowac porzadny krem, ktory nie r
                  > obi
                  > > cudow, ale jakos dziala
                  > Statystycznie tak samo, jak inne w tej klasie cenowej. :-)
                  Oczywiscie.
                  >
                  > > sceptycyzm i krytykanctwo, a nawet elokwencja - to jeszcze nie wiedza ani
                  > > madrosc, a juz na pewno nie kompetencja... ;)
                  > Ani wiara w "magię liczb", ponieważ są tacy, którzy lubią je analizować i
                  > potrafią (częściej lub rzadziej) odczytać ich prawdziwe znaczenie. :-)
                  Naturalnie. Statystyka jest niezwykle latwa do manipulacji. Niemniej kazda
                  informacja mozna manipulowac. Zatem - ta dyskusja do niczego nie prowadzi :)
                  • xvqqvx Re: procenty 07.08.06, 23:34
                    > Zrodlo nie jest podane do wiadomosci publicznej, z tego co wiem. Tego rodzaju
                    > dokumentacji nie umieszcza sie w niczym w rodzaju Dziennika Ustaw.
                    Czyli czary-mary, których nie można ocenić. :-)
                    I jak tu wierzyć takim danym?

                    > Wszystko jest wzgledne.
                    Tylko po co robić z tego obiektywną prawdę?

                    > A co to ma za znaczenie? Dla konsumentki? Grunt, ze cos niepozadanego sie
                    > zmniejsza :)
                    A każda konsumentka to taka owca Panurga, która da sobie wcisnąć każdy kit?

                    > Ale jednak zostawiasz 1% :)
                    > IMHO wiekszosc tzw. "nowosci" to faktycznie szajs, ale jednak kosmetyka (ta
                    > prawdziwa, najczesciej - kosztowna i droga) idzie jakos do przodu... Podobnie
                    > jak medycyna (p, statystyki umieralnosci). To pokrewne branze - farmacja i
                    > kosmetyka.
                    Owszem - tylko, że postęp polega na powolnym pięciu się w górę a nie
                    spektakularnych sukcesach.

                    > > Statystycznie tak samo, jak inne w tej klasie cenowej. :-)
                    > Oczywiscie.
                    A reklama ma przekonać, że jednak lepiej. :-)

                    > Naturalnie. Statystyka jest niezwykle latwa do manipulacji. Niemniej kazda
                    > informacja mozna manipulowac. Zatem - ta dyskusja do niczego nie prowadzi :)
                    Ale mnie bawi. :-)

                    W gruncie rzeczy z pracownikami agencji reklamowych jest tak samo jak z
                    "uzdrowicielami":
                    - część wie, że ma manipulować ludźmi i wcisnąć kit i ci są OK;
                    - część jest "nawiedzona" i w to wierzy robiąc więcej szkody.

                    Przykład - "uzdrowiciel" "wciskacz kitu" nie poradzi "pacjentowi" przerwania
                    leczenia u onkologa (dzięki czemu każdy sukces tego specjalisty przypisze
                    sobie:-)), a "nawiedzony" poradzi (i straci w końcu "pacjenta").
                    • mag.avocado Re: procenty 07.08.06, 23:48
                      xvqqvx napisał:

                      > > Zrodlo nie jest podane do wiadomosci publicznej, z tego co wiem. Tego rod
                      > zaju
                      > > dokumentacji nie umieszcza sie w niczym w rodzaju Dziennika Ustaw.
                      > Czyli czary-mary, których nie można ocenić. :-)
                      > I jak tu wierzyć takim danym?
                      Ale jak sobie wyobrazasz w praktycze publikacje czegos takiego?
                      Ksiazki wydawac? :)
                      Przeciez to sa informacje, ktore moga byc np. negatywnie wykorzystane przez
                      konkurencje. Tez jestem za czesciowym podawaniem tego rodzaju informacji, ale
                      trudno w warunkach kapitalizmy wwyobrazic sobie, ze kazda firma - niewazne czy
                      kosmetyczna - bedzie jak Rejtan w afekcie obnazac swoje cialo...
                      >
                      > > Wszystko jest wzgledne.
                      > Tylko po co robić z tego obiektywną prawdę?
                      Co jest prawda a co nie - ocenia rynek.
                      >
                      > > A co to ma za znaczenie? Dla konsumentki? Grunt, ze cos niepozadanego sie
                      > > zmniejsza :)
                      > A każda konsumentka to taka owca Panurga, która da sobie wcisnąć każdy kit?
                      A jakim cudem makra Danone jeszcze istnieje na rynku? Czytales badania na temat
                      actimela? :)

                      > > Ale jednak zostawiasz 1% :)
                      > > IMHO wiekszosc tzw. "nowosci" to faktycznie szajs, ale jednak kosmetyka (
                      > ta
                      > > prawdziwa, najczesciej - kosztowna i droga) idzie jakos do przodu... Podo
                      > bnie
                      > > jak medycyna (p, statystyki umieralnosci). To pokrewne branze - farmacja
                      > i
                      > > kosmetyka.
                      > Owszem - tylko, że postęp polega na powolnym pięciu się w górę a nie
                      > spektakularnych sukcesach.
                      Inaczej:
                      z drobnych sukcesikow, skladajacych sie na powolny postep, z ktorych to
                      sukcesikow na uzytek marketingu robi sie wielgachne sukcesy. "Lekkie"
                      przerysowanie dla zarobku. Niemniej wynalazki jak - dla odniesienia - penicylina
                      czy szczepionki - w kosmetyce tez sie zdarzaja.
                      >
                      > > > Statystycznie tak samo, jak inne w tej klasie cenowej. :-)
                      > > Oczywiscie.
                      > A reklama ma przekonać, że jednak lepiej. :-)
                      A do czego ma przekonywac - ze gorzej? :))))
                      >
                      > > Naturalnie. Statystyka jest niezwykle latwa do manipulacji. Niemniej kazd
                      > a
                      > > informacja mozna manipulowac. Zatem - ta dyskusja do niczego nie prowadzi
                      > :)
                      > Ale mnie bawi. :-)
                      Inteligentna dyskusja bywa przyjemna :)
                      Taki to sobie - narcystyczny hedonizm intelektualno-werbalny.
                      >
                      > W gruncie rzeczy z pracownikami agencji reklamowych jest tak samo jak z
                      > "uzdrowicielami":
                      > - część wie, że ma manipulować ludźmi i wcisnąć kit i ci są OK;
                      > - część jest "nawiedzona" i w to wierzy robiąc więcej szkody.
                      >
                      > Przykład - "uzdrowiciel" "wciskacz kitu" nie poradzi "pacjentowi" przerwania
                      > leczenia u onkologa (dzięki czemu każdy sukces tego specjalisty przypisze
                      > sobie:-)), a "nawiedzony" poradzi (i straci w końcu "pacjenta").
                      A jednak to nawiedzeni maja najwieksze powodzenie, hehe
                      • xvqqvx Re: procenty 08.08.06, 07:50
                        > Ale jak sobie wyobrazasz w praktycze publikacje czegos takiego?
                        > Ksiazki wydawac? :)
                        > Przeciez to sa informacje, ktore moga byc np. negatywnie wykorzystane przez
                        > konkurencje. Tez jestem za czesciowym podawaniem tego rodzaju informacji, ale
                        > trudno w warunkach kapitalizmy wwyobrazic sobie, ze kazda firma - niewazne
                        czy
                        > kosmetyczna - bedzie jak Rejtan w afekcie obnazac swoje cialo...
                        I tak źle i tak niedobrze.:-)

                        > A jakim cudem makra Danone jeszcze istnieje na rynku? Czytales badania na
                        temat
                        > actimela? :)
                        Probiotyki to jedna z mych dziedzin i znam "wartość" tego jogurtu.
                        Wszelako napisałem "nie każda", a niestety (lub raczej stety) takich
                        konsumentów wątpiących jest garstka.
                        I tu jest ciekawy aspekt różnicy między "wiskaczem kitu" a "nawiedzonym":
                        - "wciskacz kitu" myśli "5% wątpi - ważne, że 95% nie wątpi.";
                        - "nawiedzony" zaś za wszelką cenę chce te 5% wyeliminować (przekonać, poniżyć
                        etc.) i w końcu się ośmiesza. :-)

                        > z drobnych sukcesikow, skladajacych sie na powolny postep, z ktorych to
                        > sukcesikow na uzytek marketingu robi sie wielgachne sukcesy. "Lekkie"
                        > przerysowanie dla zarobku. Niemniej wynalazki jak - dla odniesienia -
                        penicylin
                        > a
                        > czy szczepionki - w kosmetyce tez sie zdarzaja.
                        Z tym się mogę zgodzić. :-)

                        > > A reklama ma przekonać, że jednak lepiej. :-)
                        > A do czego ma przekonywac - ze gorzej? :))))
                        A gdzie tak twierdziłem?:-)

                        > > Ale mnie bawi. :-)
                        > Inteligentna dyskusja bywa przyjemna :)
                        > Taki to sobie - narcystyczny hedonizm intelektualno-werbalny.
                        Właśnie. :-)

                        > A jednak to nawiedzeni maja najwieksze powodzenie, hehe
                        Oj nie - oszuści, którzy stwarzają wrażenie, że są nawiedzeni.:-)
                        Po prostu zapotrzebowanie jest takie, że "konsument" domaga się od
                        "sprzedawcy" jak największego zaangażowania emocjonalnego, a z drugiej strony
                        "sprzedawca", żeby odnosić sukcesu musi spoglądać na to z jak największego
                        dystansu (czemu zaangażowanie nie sprzyja). Dlatego też - 2 przykłady:
                        - handlarze narkotyków (ci kierujący tym "biznesem") są największymi wrogami
                        tych używek, ale uliczni dealerzy to zwykle narkomani;
                        - w redakcjach "tych" czasopism ponoć niemało jest przykładnych małżonków i
                        dziewic, ale większość z nich (redakcji) zazwyczaj zatrudnia parę
                        pornoaktorek, które odgrywają rolę "redaktorek".
              • feminasapiens Re: procenty 03.08.06, 20:55
                mag.avocado napisała:
                > powiem Wam w sekrecie, bo siedze juz dosc dlugo w kosmetologii i handlu
                > kosmetykami, ze to , co rzeczywiscie jest niewiele warte, to kremy za 20-30 zl

                "Siedzenie w kosmetologii i handlu kosmetykami" = tzn. masz na myśli
                sprzedawanie z katalogów AVONU/ORIFLAME albo coś podobnego?
                • mag.avocado Re: procenty 07.08.06, 23:40
                  feminasapiens napisała:

                  > mag.avocado napisała:
                  > > powiem Wam w sekrecie, bo siedze juz dosc dlugo w kosmetologii i handlu
                  > > kosmetykami, ze to , co rzeczywiscie jest niewiele warte, to kremy za 20-
                  > 30 zl
                  >
                  > "Siedzenie w kosmetologii i handlu kosmetykami" = tzn. masz na myśli
                  > sprzedawanie z katalogów AVONU/ORIFLAME albo coś podobnego?

                  Jestem m.in. czlonkiem - nazwijmy to - struktury doradczej przy zarzadzie firmy
                  produkujacej i dystrubuujacej (takze: eksportujacej do kilkunastu krajow)
                  kosmetyki. Jednoczesnie jestem szefem firmy, ktora od poczatku pracuje nad
                  wizerunkiem tejze firmy i jej produktow.
          • mag.avocado Re: procenty 03.08.06, 17:14
            szczerze? musialabym profesorka z laboratorium zapytac
            albo doczytac sie w tej grubachnej specyfikacji zalaczonej do w/w czterech cyferek
            bo nie wiem :)
            prawdopodobnie mierzy sie fizyczna sprezystosc slory lub gestosc czegos
            • xvqqvx Re: procenty 03.08.06, 18:29
              Właśnie - niektórym nie wystarczy "magia liczb" + reklamowa-biznesowa
              nowomowa, ale chcą poznać ich prawdziwe znaczenie, a nowomowę tłumaczą na
              normalny język. :-)
            • aiczka Re: procenty 04.08.06, 11:18
              Tyle można wykombinować na podstawie potocznego znaczenia słowa. Tymczasem w
              nauce potrzebne są ścisłe definicje. Ludzie się zawsze zastanawiają, jak niby
              definiuje się i mierzy takie rzeczy jak "jędrność skóry" albo "błyszczącość
              włosów", ponieważ nie są to tak znane wielkości fizyczne jak odległość albo
              natężenie prądu. W życiu codziennym używa się tych określeń umownie,
              subiektywnie, jakościowo.
              • mag.avocado Re: procenty 07.08.06, 23:33
                aiczka napisała:

                > Tyle można wykombinować na podstawie potocznego znaczenia słowa. Tymczasem w
                > nauce potrzebne są ścisłe definicje. Ludzie się zawsze zastanawiają, jak niby
                > definiuje się i mierzy takie rzeczy jak "jędrność skóry" albo "błyszczącość
                > włosów", ponieważ nie są to tak znane wielkości fizyczne jak odległość albo
                > natężenie prądu. W życiu codziennym używa się tych określeń umownie,
                > subiektywnie, jakościowo.

                Blad logiczny i statystyczny w stwierdzeniu: "Ludzie się zawsze zastanawiają".
                Mnie sie kiedys tez tak zdawalo.

                Zalozenie, ze wiekszosc mysli, to spory blad :)

                Tymczasem badania wskazuja, ze 70% populacji polskiej nie jest w stanie
                przeczytac ZE ZROZUMIENIEM ulotki dolaczonej do produktu.
                • xvqqvx Re: procenty 07.08.06, 23:36
                  > Zalozenie, ze wiekszosc mysli, to spory blad :)
                  Ja tego nie zakładam.
                  Ja tylko zakładam, że JA myślę. :-)

                  BTW. Masz u mnie plusika, bo jesteś "wciskaczką kitu" a nie "nawiedzoną". :-)
                  • mag.avocado Re: procenty 07.08.06, 23:51
                    xvqqvx napisał:

                    > > Zalozenie, ze wiekszosc mysli, to spory blad :)
                    > Ja tego nie zakładam.
                    > Ja tylko zakładam, że JA myślę. :-)
                    >
                    > BTW. Masz u mnie plusika, bo jesteś "wciskaczką kitu" a nie "nawiedzoną". :-)

                    w przeciwienstwie do wielu nawiedzonych forumowiczow, ktorzy az tupia nogami w
                    miejscu, byleby komus dokopac, wykrywszy rzekoma niekompetencje....
                    • xvqqvx Re: procenty 08.08.06, 07:51
                      Emocje versus taktyka zazwyczaj zawodzą. :-)
          • mag.avocado Odpowiadam na pytanie: jak sie mierzy procenty 17.08.06, 11:15
            a w gwiazdce: wynik stosowania kremu przez 4 tygodnie (badania aplikacyjne, ITA
            TEST 2006)
            - pomiar natłuszczenia skóry - SEBUMETREM SM 810
            - pomiar nawilżenia skóry METODĄ KAPACYTANCJI CORNEOMETREM CM 825 PC
            - biochemiczne parametry skóry CUTEOMETREM SEM 575
            - szerokość i głebokość zmarszczek - METODĄ REPLIKI POWIERZCHNI SKÓRY W
            POLIMERZE SILIKONOWYM, A NASTĘPNIE OCENA OBRAZU POWIERZCHNI SKÓRY ZA POMOCA SKIN
            VISIOMETRU SV 600

            czy czujecie sie madrzejsi? :)

            bo ja nie
            • mag.avocado Re: Odpowiadam na pytanie: jak sie mierzy procent 17.08.06, 11:16
              teraz mozecie pogrzebac pare godzin w googlu szukajac definicji i sposobu
              dzialania wszystkich tych dziwnych rzeczy, albo - najlepiej - od razu isc na
              studia w tym kierunku
    • juta50 Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 02.08.06, 21:34
      Wyślij mi pięniążki na konto a pomoge ci w reklamie, za darmo chcesz żebym
      odwaliła za Ciebie robote?? Naiwny jesteś. Masz zadanie w robocie to zrób je sam
      a nie wysługuj sie tutaj pasozycie.
      • jasmina_tdi Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 02.08.06, 21:37
        Naiwna, naiwna, nie - naiwny:

        www.avocado.pl/site/ofirmie.html
        Polecam Twojej uwadze punkt pt. Dlaczego warto wykonywać reklamę w AVOCADO?
        oraz fragment "Gdyż będzie ona wykonana profesjonalnie, przez wypróbowanych i
        doświadczonych ludzi."

        Chcesz dołaczyć? :D


        juta50 napisała:

        > Wyślij mi pięniążki na konto a pomoge ci w reklamie, za darmo chcesz żebym
        > odwaliła za Ciebie robote?? Naiwny jesteś. Masz zadanie w robocie to zrób je
        sa
        > m
        > a nie wysługuj sie tutaj pasozycie.
        • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 02.08.06, 21:50
          > Polecam Twojej uwadze punkt pt. Dlaczego warto wykonywać reklamę w AVOCADO?
          > oraz fragment "Gdyż będzie ona wykonana profesjonalnie, przez wypróbowanych i
          > doświadczonych ludzi."

          ...ktorzy zamiast sie wymadrzac, pytaja o zdanie uzytkownikow.
          Co i innym polecam.

          To, co przedlozylam do dyskusji to nie tekst reklamy, a wyniki badan.
          Nawet nie wiecie, co tak naprawde probuje ustalic :)

          Umowmy sie, ze napisze na koncu, jak sie zbierze wiecej odpowiedzi, OK? :)
          • sweet_pink Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 02.08.06, 23:52
            jak ktoś chce się profesjonalnie pytać o zdanie użtkowników, to wykłada kasę,
            idzie do firmy badań rynku i robi parę focusów, albo wywiadów pogłębionych i
            już. pytanie na forum to o kant tyłka pomysł.
            • juta50 Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 00:16
              WłASNIE. wiem, bo pracowałam w reklamie.
              • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 11:48
                jaki focus, focusy sie robi do czego innego, ja nie sprawdzam, jak ten krem
                dziala, tylko.... na koncu powiem, o co mi chodzilo

                chodzi mi o prosta odpowiedz na proste pytanie, ktore zrestza jest ukryte,
                czego, mile specjalistki, nie zauwazylyscie, i juz te odpowiedz mma

                za co dziekuje ty, ktoryz sie wypowiadaja z nie wymadrzaja

                wydawanie cudzej kasy jest bardzo proste dla tych, ktorzy nigdy nie mieli
                wiekszej swojej - "kilka focusow" to kilkadziesiat tys. zl, ktorych akurat nie
                ma na wyrzucenie w smietnik, skoro mozna uzyskac potrzebna informacje inaczej

                moze i pracowalyscie w reklamie, ale od razu widac, ze nigdy nie prowadzilscie
                wlasnego interesu i ze zajecia z ekonomii chyba Was nie dotyczyly
          • ania.downar Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 00:20
            Uzytkownikow? A ktos stad tego kremu uzywal? Zabawne doprawdy....
            • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 11:44
              mialam na mysli uzytkownikow forum

              kremu uzywalo okolo 10 tys osob, ale nie o to chodzi
      • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 02.08.06, 21:53
        nie "wysluguje sie", tylko prosze o pomoc
        co w tym zlego? :)
        a jak nie chcesz pisac "za darmo", to nie marnuj czasu i nie wycieraj klawiatury

        uzytkownicy forum juz niejednokrotnie mi bezinteresownie pomogli w minibadaniach
        i bardzo im jestem za to wdzieczna
    • foamclene Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 00:00
      nie wierze :)
    • kohol Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 09:03
      Nie znam się na kremach (raczej nie używam), ale chyba jeśli spłyca zmarszczki
      na poziomie -27%, to chyba tak naprawdę je o te 27% POGŁĘBIA, nie?
      Miałabym obiekcje wobec takiej reklamy, takiej agencji i takiego kremu.
      • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 11:51
        to nie nasza agencja pisala zacytowany tekst
        obecnie zbieram tylko dane i opinie

        ta rowniez jest cenna
    • nikt_inny Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 09:29
      nie napisales ze wygładza bruzdy na mózgu..
      • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 11:50
        a co, trafilas/trafiles juz na taki produkt? :)
        • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 12:23
          Powinieneś/powinnaś go znać z autopsji, albowiem "kreatywni" z agencji
          reklamowych regularnie go stosują - exemplum Ty. :-)
          • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 17:10
            nie masz pojcia, jak chetnie wygladzilabym sobie niefrasobliwie czasem kilka
            bruzd - wlacznie z tymi na mozgu........ ;)
            • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 18:06
              > nie masz pojcia, jak chetnie wygladzilabym sobie niefrasobliwie czasem kilka
              > bruzd - wlacznie z tymi na mozgu........ ;)
              Przecież ten reklamowany krem ma być takim panaceum. :-)
              • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:11
                xvqqvx napisał:

                > > nie masz pojcia, jak chetnie wygladzilabym sobie niefrasobliwie czasem ki
                > lka
                > > bruzd - wlacznie z tymi na mozgu........ ;)
                > Przecież ten reklamowany krem ma być takim panaceum. :-)

                no - jesli dla Ciebie bruzdy na twarzy i na mozgu to to samo..... ;)
                • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:37
                  Nie jestem metroseksualny (czyli zniewieściały), więc bruzdy na mojej twarzy
                  mnie nie obchodzą.:-)
                  • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:50
                    xvqqvx napisał:

                    > Nie jestem metroseksualny (czyli zniewieściały), więc bruzdy na mojej twarzy
                    > mnie nie obchodzą.:-)

                    Sugerujesz, ze niewiasty nie obchodzi ten drugi rodzaj bruzd? :)
                    • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 08.08.06, 07:51
                      > Sugerujesz, ze niewiasty nie obchodzi ten drugi rodzaj bruzd? :)
                      Skąd taki wniosek?:-)
    • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 13:37
      Pomyślałem sobie jednak, że będę dzisiaj dobry dla zwierząt (:-)) i powiem Ci,
      że jeśli klient domaga się powstawiania procentów do reklamy, to zeń ciołek. :-)
      Po prostu ów krem to towar a priori oferowany kobietom i odbierany jako
      "kobiecy", a reklama z procentami jest typowo "męska". :-)
      Abstrahuję od tego, że pewna część mężczyzn i kobiet potrafi i ma ochotę
      rozszyfrować prawdziwy sens (czyt. bezsens :-)) podawanych liczb, wykresów etc.
      - a więc oni się na to nie nabiorą.:-)
      Natomiast wśród pozostałej grupy to akurat mężczyźni uwielbiają natłok liczb, a
      kobiety za nim nie przepadają (mogą go zaakaceptować, jeśli dotyczy tradycyjnie
      "męskiego" towaru). :-)
      A więc po co te procenty?
      • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 17:13
        dla uwiarygodnienia i sprecyzowania

        w dodatku to faktyczne dane prawdziwych drogich jak diabli badan, a nie takich
        co to "probantki" to 10 krewnych i znajomych szefa produkcji

        myslisz, ze Vichy sie myli?
        oni i inne firmy kosmetyczne regularnie podaja wykresy i procenty....

        masz racje, ze na facetow bardziej to dziala, ale kobiety nie sa chyba na to
        calkiem odporne... hm?
        • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 18:12
          > dla uwiarygodnienia i sprecyzowania
          Niezbyt działa to na tych, co lubią analizować liczby. :-)

          > myslisz, ze Vichy sie myli?
          > oni i inne firmy kosmetyczne regularnie podaja wykresy i procenty....
          Wszystko zależy od metodologii i założeń - w tym kontekście procent jest
          prawdą, ale niekoniecznie to samo rozumie każda ze stron.
          Przykład - co Ci powie to, że tydzień temu wypiłem 100% napojów alkoholowych
          znajdujących się u mnie w domu.
          Równie dobrze mogła to być puszka piwa, jak i 2 półlitrówki pejsachówki. :-)

          > masz racje, ze na facetow bardziej to dziala, ale kobiety nie sa chyba na to
          > calkiem odporne... hm?
          IMHO zależy od produktu.
          Jeśli jest to produkt tradycyjnie "męski" (sprzęt rtv, samochód), to zadziała,
          ale niekoniecznie w przypadku produktu tradycyjnie "kobiecego" odbiorczynie
          będą zwracały na to większą uwagę.:-)
          • miang Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 11:07
            > Przykład - co Ci powie to, że tydzień temu wypiłem 100% napojów alkoholowych
            > znajdujących się u mnie w domu.

            to mowi ze idac do ciebie z wizyta trzeba wziac wlasna flaszke ;)
          • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:12
            > Wszystko zależy od metodologii i założeń - w tym kontekście procent jest
            > prawdą, ale niekoniecznie to samo rozumie każda ze stron.
            > Przykład - co Ci powie to, że tydzień temu wypiłem 100% napojów alkoholowych
            > znajdujących się u mnie w domu.
            > Równie dobrze mogła to być puszka piwa, jak i 2 półlitrówki pejsachówki. :-)

            Konsumenci nie mysla az tak gleboko. Szkoda im zasobow ;)
            • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:38
              > Konsumenci nie mysla az tak gleboko. Szkoda im zasobow ;)
              Dzięki czemu można uprawiać marketing. :-)
              • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:49
                xvqqvx napisał:

                > > Konsumenci nie mysla az tak gleboko. Szkoda im zasobow ;)
                > Dzięki czemu można uprawiać marketing. :-)

                I kapitalistyczne trybiki sie kreca - to tak to, to tak to to tak....
                • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 08.08.06, 07:52
                  Nihil novi. :-)
          • allineed Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 08.08.06, 00:44
            Sugerujesz, że kobiety nie lubią liczyć i jest to zajęcie męskie :>
            • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 08.08.06, 07:53
              Same kobiety taki obraz stworzyły powtarzając, że są "humanistkami". :-)
              • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 16.08.06, 11:52
                > Same kobiety taki obraz stworzyły powtarzając, że są "humanistkami". :-)

                teoretycznie statystyki (studia, srednie ocen w szkolach podst. i sr.) tego
                dowodza :)
        • ofelia1982 Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 03.08.06, 21:00
          Akurat Vichy nie jest firma kosmetyczna. Jest czescia koncernu L'Oreala. wiem
          bo wlasnie tam pracuje i Vichy to moj chleb powszedni.mysle, iz powinnas uczyc
          sie od konkurencji. Mowisz, ze nie macie kasy na focusy - ale wystarczy
          zobaczyc jak kremy, ktore sa mniej wiecej tak samo stargetowane - sie
          reklamuja..co do procentow - odwoluje sie do reklamy Oligo..sama wyciagaj
          wnioski
          • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:22
            >Akurat Vichy nie jest firma kosmetyczna. Jest czescia koncernu L'Oreala.

            zgadza sie, vichy to marka a nie forma;
            niepotrzebnie uzylam skrotu myslowego

            nie chodzi o niemanie kasy na focusy

            chodzilo mi o to w tym mikrobadanku, zeby sprawdzic watpliwosci mojej kolezanki
            z marketingu, czy ktos sie zburzy, ze 17 cz 27% to malo, jak na dzisiejsze
            "rewelacje" kosmetyczne typu 50% zmarszczek znika w 2 tygodnie

            TYLKO O TO

            niepotrzebne tu byly focusy - sami daliscie na to odpowiedz
            forumowicze przyczepia sie do wszystkiego, do czego sie da,
            poza kompetentnymi i milymi ludzmi, jakich tu niemalo, jest tu takze masa
            krytykatow i czepiaczy
            to doskonaly i ekonomiczny test, CO JEST NIE TAK w tym, co chcesz sprawdzic

            zatem - tak naprawde nie sprawdzam, co myslicie o tym kremie,
            do tego faktycznie lepsze sa focusy i inne badania

            jasne? :)
            • mag.avocado W powyzszym poscie: O Co Tak Naprawde Mi Chodzilo 07.08.06, 23:25
      • kohol Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 04.08.06, 09:16
        Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o drogie marki, to nie wystarczy powiedzieć,
        że "krem jest super! kup go, bo ładnie pachnie, świetnie się rozsmarowuje i
        poprawia cerę!". Zwykle są to marki dla kobiet, które dobrze zarabiają i mają
        konkretne wymagania wobec kremu (porównaj sobie reklamy kremów dla nastolatek,
        kremów ze średniej półki oraz kremów Vichy), są często lepiej wykształcone i
        potrzebują więcej danych - dla nich sa wykresy i procenty.
        I nie jest tak, że to zalezy od towaru, że sprzęt techniczny będzie się tak
        samo reklamować, przez ten sam przekaz i do kobiet, i do mężczyzn.
        Segmentacje są dokładniejsze, nie opierają się wyłącznie na zmiennej "typ
        towaru: kobiecy/męski" czy "płeć użytkownika: kobieta/mężczyzna".
        • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 04.08.06, 11:18
          Dane liczbowe, wykresy, procenty mogą być potrzebne w niektórych reklamach, ale
          będę złośliwy. Są one nie dla tych mężczyzn i kobiet, którzy istotnie te dane
          analizują etc., ale dla tych, którzy wierzą w ośmieszoną tu kilkakrotnie przeze
          mnie "magię liczb".:-)
          Gdyby istotnie chodziło o porównanie właściwości takiego kremu z innymi to by
          podano konkretne liczby, a nie procenty, które same z siebie nie mówią nic. :-)
          W gruncie rzeczy tym kobietom z twego opisu zazwyczaj nie chodzi o dane
          liczbowe, ale o wrażenie, że są superwykształcone etc. i po to są te liczby i
          wykresy, żeby to wrażenie podtrzymać, a nie po to, żeby one mogły dokonać analizy.
          • aiczka Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 04.08.06, 11:26
            Ludzie, którzy w swojej pracy zawodowej posługują się na co dzień pomiarami i
            wizualizują ich wyniki wiedzą, że prosty wykres i podsumowanie jest bardzo
            ważne, jesli chcemy, żeby odbiorca zrozumiał nasze wnioski. Jednak pamiętają o
            tym, że musi być również jasne, "co jest na osiach wykresu", jak zdefiniowane są
            podawane wartości etc. Bez tego zrozumienia nie będzie.
            Natomiast bardzo prawdopodobne, że osoby o mniej analitycznym podejściu do
            podawanych im infromacji, "łykają" je bezkrytycznie i dają się uwieść.
            • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 04.08.06, 11:32
              > Natomiast bardzo prawdopodobne, że osoby o mniej analitycznym podejściu do
              > podawanych im infromacji, "łykają" je bezkrytycznie i dają się uwieść.
              I o to mi chodziło. :-)
          • kohol Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 04.08.06, 11:29
            To nieistotne, czy ktoś analizuje te dane czy po prostu przyjmuje fakt, że ktoś
            je w ogóle podaje w reklamie. Motyw jest nieistotny, grunt, że działa, przecież
            to marketing :)
            Zresztą jeśli ktoś pisze "jędrność +17%, blask +28%", to chcemy wierzyć, że ten
            ktoś się na tym zna, że ma wskaźniki do pomiaru tychże własciwości, w końcu nie
            kazdy jest kosmetologiem i ja dokładnie nie muszę wiedzieć, jak to się dzieje
            (a kosmetolog - jak się oblicza pkb czy iq :)).
            • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 04.08.06, 11:32
              > Motyw jest nieistotny, grunt, że działa, przecież
              > to marketing :)
              I to jest konkluzja. :-)
              • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:27
                > > Motyw jest nieistotny, grunt, że działa, przecież
                > > to marketing :)
                > I to jest konkluzja. :-)

                milo, ze ktos to w ogole zauwazyl :))))
                • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:40
                  > > > Motyw jest nieistotny, grunt, że działa, przecież
                  > > > to marketing :)
                  > > I to jest konkluzja. :-)
                  > milo, ze ktos to w ogole zauwazyl :))))
                  Przecież to oczywistość.:-)
                  • mag.avocado Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 07.08.06, 23:52
                    xvqqvx napisał:

                    > > > > Motyw jest nieistotny, grunt, że działa, przecież
                    > > > > to marketing :)
                    > > > I to jest konkluzja. :-)
                    > > milo, ze ktos to w ogole zauwazyl :))))
                    > Przecież to oczywistość.:-)
                    ale na tym forum tego nie widac :)
                    • xvqqvx Re: Pomozcie prosze w tworzeniu reklamy, drogie p 08.08.06, 07:54
                      > ale na tym forum tego nie widac :)
                      Nie moja brocha. :-)
    • maialina1 Moim skromnym zdaniem... 04.08.06, 11:31
      Moim skromnym zdaniem te reklamy z procentami sa juz od dawna NIEMODNE, malo
      kto teraz sie na to nabiera.
      Poza tym podajesz skutecznosc czegos tam, a towarzyszace temu liczby nie
      przekraczaja nawet piecdziesiatki.
      Ja jesli slysze w TV reklame czegos skutecznego to chce uslyszec 100%, 90%, a
      nie jakies 17.
      Jak na moj gust to ta reklama nie podziala, jest do kitu, i przestarzala.
      • maialina1 Re: Moim skromnym zdaniem... 04.08.06, 11:36
        Tak na marginesie, jesli cos jest dobre to nie kladzie sie az takiego nacisku
        na udowadnianie tego, bo wtedy zaczyna to byc podejrzane.

        • mag.avocado Re: Moim skromnym zdaniem... 07.08.06, 23:27
          maialina1 napisał:

          > Tak na marginesie, jesli cos jest dobre to nie kladzie sie az takiego nacisku
          > na udowadnianie tego, bo wtedy zaczyna to byc podejrzane.


          bo ja wiem...
          chwalic sie zawsze mozna... :)
      • mag.avocado Re: Moim skromnym zdaniem... 07.08.06, 23:30
        maialina1 napisał:

        > Moim skromnym zdaniem te reklamy z procentami sa juz od dawna NIEMODNE, malo
        > kto teraz sie na to nabiera.
        > Poza tym podajesz skutecznosc czegos tam, a towarzyszace temu liczby nie
        > przekraczaja nawet piecdziesiatki.
        > Ja jesli slysze w TV reklame czegos skutecznego to chce uslyszec 100%, 90%, a
        > nie jakies 17.

        o, prosze, jedna Pani, co jest jej za malo procentow
        a Wy mowicie, ze trudno o naiwnych :))))))))
        i ze ludzie analizuja reklamy logicznie :))))))))))

        a po drugiej stronie barykady - masa ludzi, ktorzy uwazaja, ze wszystkie
        procenty sa niewiarygodne, nawet jesli chodzi o zaledwie kilkanascie % leoszego
        nawilzenia, co jest bardzo proste do uzyskania w kosmetyce :)))))))

        > Jak na moj gust to ta reklama nie podziala, jest do kitu, i przestarzala.

        juz wspominalam, ze to mniej wiecej kilka procent calej reklamy, elemencik drobny
        • purplehaze dziwne to jakies...:-) 08.08.06, 08:43
          Najpierw toczy się wybitnie zaawansowana merytorycznie dyskusja o reklamie
          kremu, a później, zupełnie przypadkowo, w sygnaturce Pani Mag pojawia się link
          do specyfików z kolagenem, którego na początku nie było. Hmmm. A może skrót Mag
          pochodzi od Magdalena?... Hmmm.
          • mag.avocado Re: dziwne to jakies...:-) 16.08.06, 11:48
            sygnaturka jest u mnie na stale,
            a wczesniej wywalalam ją recznie, zeby nie mieszac sobie w badanku,
            zeby nei sugerowac toku dyskusji konkretnycm produktem.
            Potem bylo mi to juz obojetne :)

            Mag to istotnie skrot od Magdalena,
            niemniej to, ze promuję sprzedaz jakiegos kosmetyku nie ma nic wspolnego z
            dzialalnoscia zwiazana z reklama.

            Mam na mysli, ze jest wiecej kremow, przy ktorych wdrazaniu pracuje nasza firma
            reklamowa, niz tych, ktorych sprzedaz promuję.

            Nie ma u nic dziwnego - kazdy orze, jak moze :)
    • loltka testowanie 16.08.06, 12:23
      mam pytanie-jak mozna zostac testerka kosmetyków??
      • mag.avocado Re: testowanie 17.08.06, 11:13
        > mam pytanie-jak mozna zostac testerka kosmetyków??

        szczerze? nie wiem, probantki dobieraja laboratoria i nierzadko sa to naprawde
        niezalezne (od firm kosmetycznych) laboratoria, wiec nei umiem CI powiedziec
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka