norma.jean 14.02.03, 17:05 ...od do szleństwa zakochanego faceta? Żadne argumenty nie trafiają... Pzdr. NJ Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lyche1 Re: No jak trafiłaś na takiego szaleńca 14.02.03, 17:08 jak ja to życzę wytrwałości. Już półtora roku mnie nachodzi. Zobaczymy jak zareaguje na nowego faceta..... Odpowiedz Link Zgłoś
norma.jean Ale on wie! 14.02.03, 17:11 Że mam nowego faceta i mówi...że mi przejdzie i ze wybacza, bo kocha...Matkooo! Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Poczekaj jak Ci do drzwi zapuka 14.02.03, 17:13 z bukietem w ręku o 6-tej rano :( Odpowiedz Link Zgłoś
norma.jean Pukał! 14.02.03, 17:19 Nie raz, nie dwa - wezwałam policję i zagroziłam złożenieniem zawiadomienia do prokuratury - zaprzestał, niemniej - widujemy się na mieście, w pracy, podczas spaceru z psem... Uważa, że jest moim księciem z bajki - bogaty, przystojny, inteligentny...Tylko nie wiem, co on we mnie widzi - za pięknosć się stanowczo nie uwazam ...:-) Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: No to gratuluję Ci odwagi 14.02.03, 17:25 Mój z kolei uprawia wspinaczkę po skałkach, tak więc wejście po balkonach na trzecie piętro, gdy nie otworzę mu drzwi - to pestka dla niego. Odpukać (puk puk) od sylwestra się nie odzywał. Dziś może sobie przypomni z okazji Walentynek :( Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Bo mi skurczybyka było żal 14.02.03, 17:33 Zresztą mieszka w innym mieście więc te "naloty" nie były codzienne. Przeważnie przypływ uczuć miał raz na trzy miesiące :) Odpowiedz Link Zgłoś