Gość: kasia IP: *.chello.pl 16.02.03, 23:17 Nie chodzi o dobra wrozke z bajki ;) Znacie namiary na medium, do ktorego warto sie wybrac? W Warszawie. Dzieki z gory. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
melinek Czy nie lepiej rozprawic sie z przeszloscia .... 17.02.03, 00:40 ... udajac sie do psychologa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: Czy nie lepiej rozprawic sie z przeszloscia . IP: *.athens.access.acn.gr 17.02.03, 00:47 Moze to chodzi o przyszlosc, Melinku. Ale tak ogolnie to wrozki i te wszystkie media poza tym, ze moga czlowiekowi namieszac w psychice, to po prostu klamia i biora za to kase. Od ludzi, ktorzy dobrowolnie daja sie naciagac. Nie mowie juz o tym, ze to grzech jest bo moze zainteresowana akurat grzechem sie nie przejmuje. Generalnie wspolczuje pomyslu. Odpowiedz Link Zgłoś
vika411 Kasiu! 17.02.03, 01:39 Przede wszystkim zrozum,ze medium i wrozka zajmuja sie diametralnie roznymi dziedzinami ezoteryki.Wrozka moze miec zdolnosci medialne i przewaznie je ma.Medium natomiast wcale nie musi byc wrozka... Po co Ci kontakt z taka osoba.Nie sa to sprawy latwe ani bezpieczne.I niestety dziewczyny maja racje.Jest wielu oszusow i naciagaczy,ktorzy zamiast pomoc moga tylko zaszkodzic.Zastanow sie i napisz do mnie na @ o co chodzi.Pozdrowka:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Kasiu! IP: *.chello.pl 17.02.03, 12:05 wiem o naciagaczach,dlatego nie wybieram sie do wrozki ze zlota kula. mam powazny dylemat i stwierdzilam,ze nie zaszkodzi przekonac sie co taka wrozka,czy tez medium (nie znalam roznicy) powie mi na ten temat. a decyzja i tak nalezy do mnie :) podaj swoj adres,to napisze cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: znacie dobra wrozke MEDIUM? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 17.02.03, 12:19 Z wróżkami trzeba bardzo uważać. Szczególnie z tymi, które rzeczywiście mają zdolności jasnowidzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alla Re: znacie dobra wrozke MEDIUM? IP: *.a2000.nl 17.02.03, 17:25 Dlaczego trzeba uwazac i na co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgosia Re: znacie dobra wrozke MEDIUM? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 12:07 a dlatego, ze taka osoba może mieć silny wpływ na Twoją psychikę . niekoniecznie dobry Odpowiedz Link Zgłoś
t.b Re: znacie dobra wrozke MEDIUM? 17.02.03, 17:12 co robi wrozka MEDIUM, to normalna wrozka? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: znacie dobra wrozke MEDIUM? 18.02.03, 15:18 t.b napisał: > co robi wrozka MEDIUM, to normalna wrozka? Medium kontaktuje sie z innymi bytami (niematerialnymi) a wrozka przepowiada przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 18.02.03, 15:50 Gość portalu: kasia napisał(a): > Znacie namiary na medium, do ktorego warto sie wybrac? Chyba wloze kij w mrowisko:) Jestem astrologiem, znam troche srodowisko ezoteryczne, wiem ze mozna sie nadziac na naciagacza albo kogos, komu sie wydaje ze znajomosc kart czy astrologii stawia go nad innymi ludzmi a nawet ponad Panem Bogiem. Ale na szczescie znam osoby, ktore sa uczciwe i zdaja sobie sprawe z tego jakie niebezpieczenswa niesie wykonywanie takiego zawodu. Niebezpieczenstwa glownie dla klientow. Z drugiej strony wiem, ze do ezoterykow przychodza ludzie, ktorzy sami sobie ze swoimi problemami nie radza. To jest bardzo delikatna sfera. Uczciwa wrozka nie bedzie mowic: "bedzie tak a nie inaczej". Kazda dziedzina ezoteryczna zaklada ze wybor nalezy do czlowieka. Wiec nie ma co liczyc, ze jak wrozka przepowie to tak sie stanie. Jezeli ktos idzie do wrozki, slucha przepowiedni (albo interpretacji horoskopu) a potem bezczynnie czeka na wydarzenie to strasznie sobie szkodzi. Bo kazde wydarzenie jest wynikiem naszych wyborow. Czesto nieswiadomych. Nasze zycie nie jest wiec z gory zaplanowane. Dlatego polecam Kasi wybranie sie do tarocisty (o ile nie masz Kasiu zastrzezen natury religijnej). Tarot powie co w tobie siedzi i skad sie wzial problem przed ktorym stoisz. A moze sama sie nad tym zastanowisz? Jak pierwszy raz poszlam do tarocistki to ona mi uswiadomila ze to nie bedzie przepowiadanie przyszlosci tylko intymna rozmowa sam na sam ze soba. Tarot i osoba nim wladajaca jest tylko tlumaczem. Tarocistka poprosila mnie wtedy o przelozenie kart. Obejrzala karte, ktora sie odkryla i rozmawialysmy o tym co na niej jest. Po tej rozmowie nie rozlozyla kart wiecej. Do dzis uwazam ze bardzo duzo mi to dalo. Poszlam po nadzieje na lepsza przyszlosc, a wyszlam z wiedza o sobie. Kazdemu, kto jest na tyle przygnieciony codziennym zyciem, ze nie daje sobie sam rady zycze takich wrozek. A kazdemu kto nie chodzi do wrozek i astrologow gratuluje sily. pozdrawiam ps. caly ten przydlugi post pisalam bardzo powaznie i wlasnie tak prosze go potraktowac. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 18.02.03, 18:41 anahella napisała: > Jestem astrologiem, znam troche srodowisko ezoteryczne co to znaczy "jestem astrologiem"??? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 18.02.03, 19:21 sagan2 napisała: > co to znaczy "jestem astrologiem"??? robie horoskopy. takie osobiste, tylko dla konkretnej osoby, a nie barana byka czy blizniat, ale nie zyje z tego. to jest moja pasja a nie zawod. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 19.02.03, 10:33 anahella napisała: > robie horoskopy. takie osobiste, tylko dla konkretnej > osoby, a nie barana byka czy blizniat, ale nie zyje z > tego. to jest moja pasja a nie zawod. i Ty naprawde w to wierzysz? nie w to, czy to sie sprawdza, bo przy dobrej woli i naciagnieciu paru faktow czy slow, to wszystko ze wszystkim sie zgodzi. chodzi mi o to, czy wierzysz, polozenie cial niebieskich determinuje zycie, zachowanie, charakter czlowieka??? a jesli wierzysz - na czym opierasz swoja wiare? no chyba, ze jest to taka "prawdziwa wiara", czyli nie majaca na swoje poparcie zadnych dowodow oprocz wiary wierzacych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anahella Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow IP: *.fornet.waw.pl / 192.168.2.* 19.02.03, 16:43 sagan2 napisała: > i Ty naprawde w to wierzysz? > nie w to, czy to sie sprawdza, bo przy dobrej woli i > naciagnieciu paru faktow czy slow, to wszystko ze > wszystkim sie zgodzi. > chodzi mi o to, czy wierzysz, polozenie cial niebieskich > determinuje zycie, zachowanie, charakter czlowieka??? Nie wierze ze polozenie cial niebieskich determinuje zycie czlowieka. Wiem ze je opisuje. Postaw to pytanie w ten sposob, a odpowiem ci ze tak. > a jesli wierzysz - na czym opierasz swoja wiare? > no chyba, ze jest to taka "prawdziwa wiara", czyli nie > majaca na swoje poparcie zadnych dowodow oprocz wiary > wierzacych... Powiem ci tak: wierze w Boga, ze Chrystus byl jego synem itp. Choc wiem ze uprawianie astrologii jest sprzeczne z doktryna kosciola katolickiego. Ale wiara to moja osobista sprawa i nie chce sie wypowiadac publicznie na ten temat. Ja astrologie uprawiam. To cos innego. To dziala. Tu sa dowody a nie domniemanie. U mnie przynajmniej, i w horoskopach ktore robilam. Oczywiscie mam i zle interpretacje na koncie. Czesto ludzie, ktorzy nie maja nic wspolnego z astrologia traktuja ja w kontekscie wiary. Troche maja racji, ale tylko troche. Widze ze ten watek nie ma wiekszego powodzenia na forum wiec jezeli chcesz podystkutowac to zaloz nowy na forum prywatnym "Astrologia" i poinformuj mnie o tym mejlem albo pogadajmy na privie. Znow mam problemy z zalogowaniem sie, wiec wystepuje jako gosc, ale mam mejla anahella@gazeta.pl i podobny adres: anahella@wp.pl. Pozdrawiam ps. nie chce ciebie ani nikogo innego przekonywac do astrologii, ani namawiac na robienie horoskopu. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 19.02.03, 17:15 ja nie chce na ten temat rozmawiac z punktu widzenia wiary, ale z punktu widzenia NAUKI a o ile rozumiem 10 przykazan, to szeroko rozumiana magia i astronomia jest lamaniem 1 przykazania Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 19.02.03, 17:44 sagan2 napisała: > ja nie chce na ten temat rozmawiac z punktu widzenia > wiary, ale z punktu widzenia NAUKI Tu masz racje: astrologia nie jest nauka. Jest to jakas wiedza ezoteryczna. Nie wiem jak ja zaszufladkowac. Moj horoskop dziala. To znaczy przychodzi przychodzi czas na cos i to sie dzieje. Wszsytkie wydarzenia w moim zyciu widac w mom horoskopie dynamicznym. Ale one nie wziely sie same z siebie, one sa wypadkowa moich wyborow i wyborow innych osob. > a o ile rozumiem 10 przykazan, to szeroko rozumiana magia > i astronomia jest lamaniem 1 przykazania 1 przykazanie brzmi: nie bedziesz mial cudzych bogow przede mna. Ja wierze w jednego Boga w trzech osobach. W tego samego w ktorego wierza Chrzescijanie, Zydzi i Muzulmanie. Choc nie wiem jak z trojca w judaizmie i islamie. Wiecej o wierze nie bede mowic publicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow IP: *.desy.de 19.02.03, 18:25 nie do konca wierzysz TYLKO w jednego boga. wierzysz rowniez w ta, jak to nazwalas, wiedze ezoteryczna. to jest uznawane przez kosciol jako rodzaj balwochwalstwa i jest grzechem przeciw 1 przykazaniu. jesli wierzysz tylko w boga, to nie ma tam miejsca na "wiedze ezoteryczna" piszesz, ze twoje horoskopy raz sie sprawdzaja, a raz nie... wiec moze te sprawdzajace sie to przypadek? albi "umiejetna" interpretacja? nie wierze, ze horoskop powie Ci "w srode 13 poparzysz sie wrzatkiem". a gdy powie Ci, zeby oczekiwac niemilych rzeczy w srodku tygodnia, to jak sie poparzysz, to i uwierzysz, ze to w horoskopie dotyczylo wlasnie tego wrzatku... Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 19.02.03, 19:19 Gość portalu: sagan napisał(a): > nie do konca wierzysz TYLKO w jednego boga. > wierzysz rowniez w ta, jak to nazwalas, wiedze > ezoteryczna. nie bede wiecej pisac o wierze - juz to napisalam. to jest uznawane przez kosciol jako rodzaj > balwochwalstwa i jest grzechem przeciw 1 przykazaniu. > jesli wierzysz tylko w boga, to nie ma tam miejsca na > "wiedze ezoteryczna" > > piszesz, ze twoje horoskopy raz sie sprawdzaja, a raz > nie... wiec moze te sprawdzajace sie to przypadek? albi > "umiejetna" interpretacja? > nie wierze, ze horoskop powie Ci "w srode 13 poparzysz > sie wrzatkiem". nie takie horoskopy robie - to o czym piszesz to horoskopy gazeciane. ja sie tym nie zajmuje > a gdy powie Ci, zeby oczekiwac niemilych rzeczy w srodku > tygodnia, to jak sie poparzysz, to i uwierzysz, ze to w > horoskopie dotyczylo wlasnie tego wrzatku... ok, pogadamy jutro, bo teraz musze isc do moich zajec. widze ze zebys zalapal/a o co chodzi w robieniu horoskopow bede musiala ci opowiedziec troche o warsztacie astrologa. pozro Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 20.02.03, 04:14 Poniewaz tylko my dwoje na ten temat gadamy to przenioslam dyskusje na priv - wyslalam mejla na sagan2@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Zaraz, zaraz mnie tez to interesuje. :)) 20.02.03, 09:17 Czytam wszystkie wypowiedzi w tym watku. Interesuje mnie tematyka ezoteryki. W horoskopach interesuje mnie, czy jest z nimi jak z pytia delficka, ze wszyscy odgaduja jej znaczenie, dopiero post factum, gdy wydarzenie sie wydarzylo. Czy w hososkopie jest podobnie? Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Wiec nikt nie zaspokoi mojej ciekawosci? n/t 20.02.03, 17:50 melinek napisał: > Czytam wszystkie wypowiedzi w tym watku. > Interesuje mnie tematyka ezoteryki. > > W horoskopach interesuje mnie, czy jest z nimi jak > z pytia delficka, ze wszyscy odgaduja jej znaczenie, > dopiero post factum, gdy wydarzenie sie wydarzylo. > Czy w hososkopie jest podobnie? > Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Wiec nikt nie zaspokoi mojej ciekawosci? n/t 20.02.03, 19:17 Zaspokoje, zaspokoje:) Pozno dzis weszlam na siec a teraz naprawde musze leciec do sklepu, bo zamykaja go o 20.00. Chcesz na forum czy na priv? Jak na forum to zaloz watek albo tu, albo na forum prywanym Hobby -> Astrologia - jest tam takie dosc martwe forum, ale nie bedzie wzniecac niczyjego podniecenia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Wiec nikt nie zaspokoi mojej ciekawosci? n/t 21.02.03, 11:19 Anahello, tu nie mozna? Powtorzylam pytanie na forum astrologia. Ale wole tu. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Wiec nikt nie zaspokoi mojej ciekawosci? n/t 21.02.03, 16:56 No dobra, jak wolisz to bedzie tu, jednak z gory chce zastrzec jedna rzecz. Oczywiscie nie jest to zastrzezenie do ciebie, bo czytam twoje posty i mysle ze jestes kobieta na poziomie, wiec dyskusja z toba bedzie konstruktywna. Ale sa ludze ktorzy nie potrafia gadac. No wiec chce zastrzec, ze jak trafi sie jakis dyskutant, ktorego uznam za napastliwego to po prostu nie odpowiem. Astrologia jest moja pasja, wiele roznych rozmow na ten temat przeprowadzilam i dlatego zaproponowalam rozmowe na forum gdzie taki temat nie bylby sensacyjny albo nie wywola wiekszej awantury. Ale ok. W koncu jestem duza i odwazna dziewczynka.A zreszta.. co mi tam. Sagan jak widze jest przeciwniczka astrologii i pogadalysmy sobie jak dorosli, kulturalni ludzie, wiec moze jestem przerwazliwiona? Odpowiadam na twoje pytanie: Do astrologii trzeba podchodzic tak. To co mowi astrolog to NIE jest wyrocznia. Wiekszosc prognoz (zauwaz uzywam slowa prognoza a nie przepowiednia)sie sprawdza. Oczywiscie sa i prognozy nietrafione. Astrolog moze cos zle wyinterpretowac. Wiele zalezy od podejscia astrologa i klienta do horoskopu. Najpierw o podejsciu astrologa. Sa tacy, ktorzy uwazaja sie za wyrocznie delficka. Robi taki horoskop, jakies wydarzenia prognozuje, klient sie do tego przygotowuje, wydarzenie w okreslonym czasie nie nastepuje, klient mowi astrologowi "pomylil sie pan/i" a astrolog nie przyjmuje tego do wiadomosci... No coz? nic tylko zastrzelic takiego salwa smiechu. A klient: slyszy ze cos ma nastapic, i... czeka z zalozonymi rekami na to wydarzenie. Lub na prognozie opiera rozne swoje wybory bo inaczej sobie to wszystko wyobraza. Wydarzenie nastepuje, a do klienta wtedy dociera, ze gdyby wczesniej cos zrobil, tak jak pierwotnie planowal, lub czegos nie zrobil to byloby dla niego lepiej. I wtedy jest bol. W kazdej szkole astrologii uczy sie ze tu nie ma drogi na skroty. Zaczyna sie od dokladnego zrobienia horoskopu urodzeniowego, czyli zobaczenia co w czlowieku siedzi. Dlaczego problem, z ktorym czlowiek przychodzi do astrologa mial miejsce? Jakie cechy charakteru spowodowaly ze ten czlowiek odbiera swiat jak odbiera? I zawsze trzeba pamietac, ze wlasciciel horoskopu ma naturalne prawo podejmowania wyboru. Dlatego nie wolno mu nic sugerowac, podejmowac decyzji za niego. Klientowi trzeba przedstawic jaki ma wybor i jakie moga byc tego konsekwencje. No i oczywscie spotykajac sie z klientem wyrzuca sie ze slownika slowa "dobry" i "zly". Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Wiec nikt nie zaspokoi mojej ciekawosci? n/t 21.02.03, 18:13 Nie obawiaj sie :)) pisac o tym na forum. Rozne tematy juz tu przerabiano, jak sie kochacie, jak spicie i wiele osob odpowiadalo. Nikomu takie zwierzenia nie zaszkodzily, do pewnego stopnia jestesmy tu anonimowi przynajmniej na poczatku. Przedstawiajac twoj fachowy punkt widzienia na ta sprawe mozesz pomoc wielu osobom, roniez mi, zrozumiec, na czym to na prawde polega i kagankiem oswiaty rozswietlic mroki naszej niewiedzy. ;)) anahella napisała: > Robi taki horoskop, ... A klient: slyszy ze cos ma > nastapic, i... czeka z zalozonymi rekami na to wydarzenie. Lub na prognozie > opiera rozne swoje wybory bo inaczej sobie to wszystko wyobraza. Wydarzenie > nastepuje, a do klienta wtedy dociera, ze gdyby wczesniej cos zrobil, tak jak > pierwotnie planowal, lub czegos nie zrobil to byloby dla niego lepiej. Wlasnie tak sobie to wyobrazam. Klient jest zadowolony, bo sie wydarzylo, klient jest roczarowany, bo sie nie sprawdzilo. Ile w przewidzianych przez astrologa zdarzeniach jest rachunku prawdopodobienstwa a ile prawdziwej przyszlosci? Troche mi to przypomina psychoanalize (co w czlowieku siedzi). Istnieja jednak programy komputerowe, za pomoca ktorych mozna postawic komus horoskop. Dlatego wydaje mi sie, ze te horoskopy narodzeniowe maja sporo z matematyki. Wielu osoba pomogalas w ten sposob? Czy przyjazn lub wczenejsza znajmosc z "klientem" pomaga, czy przeszkazda w stawianiu horoskopu? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Wiec nikt nie zaspokoi mojej ciekawosci? n/t 21.02.03, 19:46 melinek napisał: > > Wlasnie tak sobie to wyobrazam. Klient jest zadowolony, bo sie wydarzylo, > klient jest roczarowany, bo sie nie sprawdzilo. Jest jeszcze inna wersja: horoskop sie sprawdzil a klient jest niezadowolony bo.... i tu sobie mozna dorobic mnostwo ideologii. > Ile w przewidzianych przez astrologa zdarzeniach jest rachunku > prawdopodobienstwa a ile prawdziwej przyszlosci? Oj, konkretna jestes:) Przyznam szczerze ze nie wiem. Ale bardziej stawiam na rachunek prawdopodobienstwa. Nie chce nawiazywac do religii ale kazdy z nas ma naturalne prawo do wyboru. Wiec jako astrolog wypowiem taka mysl: Los czlowieka jest w jego rekach, ale tylko na miare jego mozliwosci (ktore to opisuje horoskop). Bo ja uwazam ze horoskop nie deteminuje naszej przyszlosci, tylko jest jej opisem. > > Troche mi to przypomina psychoanalize (co w czlowieku siedzi). No troche tak. Zauwaz ze do astrologa chodza ludzie albo z ciekawosci (jest ich bardzo malo) albo z prawdziwymi problemami. Podobno najwiecej ludzi swoja pierwsza wizyte u astrologa odbywa w okolicach 30-tki (zamkniety cykl Saturna) > Istnieja jednak programy komputerowe, za pomoca ktorych mozna postawic komus > horoskop. Dlatego wydaje mi sie, ze te horoskopy narodzeniowe maja sporo > z matematyki. Sa programy komputerowe, ktore licza horoskopy. Gdybym kazdy miala liczyc recznie to bym pewnie dawno sie do astro zniechecila. Prawie kazdy astrolog dzis liczy na komputerze. Program wylicza pozycje cial niebieskich i innych punktow horoskopu i rysuje kosmogram (kolko z symbolami). Interpretacja to najtrudniejsza czesc horoskopu i to juz jest praca wlasna astrologa. Oczywiscie sa programy z interpretacjami. To bardzo uproszczona forma. Ale interpretacje komputerowe moga chyba tylko dotyczyc portretu psychologicznego. Jest to duze uproszczenie, za ktore nie powinno sie astrologowi placic. Slyszlam plotki, ze pare znanych osob to praktykuje. Nie mam dowodow na to wiec nie bede sie wypowiadac. Jednak w mojej opinii jest to naganne. Programy z gotowymi interpretacjami sprzedaje sie jako tzw. "pomoc w uczeniu". Wedlug mnie to jest tez bzdura, bo uczyc sie mozna tylko na osobiscie wykonanych interpretacjach. > Wielu osoba pomogalas w ten sposob? Czy przyjazn lub wczenejsza znajmosc > z "klientem" pomaga, czy przeszkazda w stawianiu horoskopu? Zacytuje tu jedna z moich kolezanek - astrologicznych klientek: "Nikt jeszcze nigdy nie poswiecil mi tyle czasu" - powiedzala o 6-godzinnej sesji. To juz samo w sobie jest swojego rodzaju pomoca, uswiadomienie czlowiekowi ze jest wart duzo, mimo, ze w zyciu mu nie zawsze sie uklada. Czy pomoglam? Nie wiem. O to trzeba spytac ludzi. Dla mnie znajomosc pomaga. Ale to dlatego, ze ja dopiero sie ucze. Kazdy jest przestrzegany, ze nie jestem Leszkiem Weresem (to taki znany astrolog polski). Znajomosc w fazie nauki o tyle jest dobra, ze widze horoskop i porownuje z tym co wiem. (chodzi mi o fakty z zycia jak i cechy charakteru tej osoby). A poza tym przy robieniu horoskpu czesto zadaje sie osobiste pytania. Latwiej je zadac przyjacielowi niz komus obcemu. I latwiej jest pwiedziec przyjacielowi "nie chcesz o tym mowic - uszanuje to w imie naszej przyjazni". pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Wiec nikt nie zaspokoi mojej ciekawosci? n/t 23.02.03, 00:00 anahella napisała: > ja uwazam ze horoskop nie deteminuje naszej przyszlosci, tylko > jest jej opisem. To znaczy, ze horoskop jest jednym ze scenariuszy przyszlosci a czlowiek i tak wybierze ten, ktory mu najlepiej pasuje. > pierwsza wizyte u astrologa odbywa w okolicach 30-tki (zamkniety cykl Saturna) Co to jest cykl Saturana? >To juz > samo w sobie jest swojego rodzaju pomoca, uswiadomienie czlowiekowi ze jest > wart duzo, mimo, ze w zyciu mu nie zawsze sie uklada. Takze efekt osiaga sie taki sam czy sie pojdzie czy do psychoterapeuty, czy do astrologa - umocnienie wary w siebie, odkrycie swych uspionych potencjalow. Jedyna roznica moze polegac na tym, ze psychoterapeuta rozgrzebuje przeszlosc a astorlog przyszlosc. Ostatnie pytanie: co to jest dom i ascendent w astrologii? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella nocna sesja przy kompie melinku?:) 23.02.03, 01:01 melinek napisał: > To znaczy, ze horoskop jest jednym ze scenariuszy przyszlosci a czlowiek i tak wybierze ten, ktory mu najlepiej pasuje. Cos w tym stylu. Jednak pamietaj ze nie jestes sama na swiecie i jak masz miec wypadek to bedzisz go miala zebys nie wiadomo jak uwazala przy kierownicy, bo np. chodzi o to ze to w ciebie wjedzie pijany kierowca. Ale jezeli krytycznego dnia nie wyjedziesz na miasto to wypadku nie bedzie, mimo ze gwiazdy wskazywaly taka mozliwosc. > Co to jest cykl Saturana? Musze zaczac od nudnego wykladu. Jest pojecie ekliptyki czyli pozorna sciezka Slonca wokol Ziemi. Na tym bazujemy mimo, ze wiadomo ze jest inaczej. Ale zyjac na Ziemi stawiamy nasza planete na pierwszym miejscu. Gdybysmy zyli na Marsie, to pewnie astrologia byla by inna. Wiec wyobrazamy sobie kolo (a raczej delikatnie splaczona elipse) wokol Ziemi, nazywamy je ekliptyka, dzielimy na 12 rownych kawalkow (po 30 stopni) i kazdemu kawalkowi nadajemy nazwe: Baran, Byk, Bliznieta itp. To sa znaki zodiaku. Pozycje planet sprawdzamy w efemerydach astrologicznych (to taka ceglowka z tabelami) i tam sa te pozycje podane w wartosciach katowych ekliptyki. Np. teraz, 23 lutego pol godziny po polnocy Ksiezyc jest 24 stopnie, 37 minut katowych Skorpiona. I obserwujemy jak dane cialo niebieskie "wedruje" po ekliptyce. Kazde cialo ma swoj cykl. Saturn ma okolo 29 lat. Czyli jezeli w chwili mojego urodzenia Saturn mial 12 stopni Barana, to wrocil do tej samej pozycji w okolicach mojego 29-roku zycia. Pisze w okolicach, bo planety naszego ukladu maja pozorny ruch wsteczny i czasem przez ten punkt przechodza kilkakrotnie. W tradycji astrologicznej Saturn to planeta zlowrozbna - my ja nazywamy malefikiem (czyniaca zlo). Kazdy ja ma w horsokopie, i kazdy ma w zyciu trudne chwile. Jednak ma ona rowniez znaczenie uczace. Wiec nawrot Saturna wlasnie w okolicach 29 roku zycia to taki czas robienia sobie rachunku sumienia: co osiagnalem, czego mi sie nie udalo zrobic itp. Oczywiscie dzialanie Saturna u kazdego objawia sie inaczej i w innej dziedzinie zycia, ale to zalezy od tego jak Saturn w horoskopie jest posadowiony czyli jakie robi aspekty, w ktorym domu jest (to jeszcze inny podzial kola niz na znaki zodiaku), w jakim znaku. Moze dlatego mowi sie ze czlowiek staje sie dorosly w okolicach 30-tki? > Takze efekt osiaga sie taki sam czy sie pojdzie czy do psychoterapeuty, czy do astrologa - umocnienie wary w siebie, odkrycie swych uspionych potencjalow. Jedyna roznica moze polegac na tym, ze psychoterapeuta rozgrzebuje przeszlosc a astorlog przyszlosc. Nic bardziej blednego! Oczywiscie nie odnosze tego do zdania o psychologu tylko do tego o przyszlosci i przeszlosci. Astrologia uczy ze nic nie dzieje sie z niczego. Przyszlosc zalezy od przeszlosci i terazniejszosci. Czasem astrolog mowi o przyszlosci klientowi bardzo malo, bo widzi jak wiele problemow z przeszlosci nie zostalo rozwiazane. Ludzie traktuja na rowni astrologow i wrozki, i czesto po wizycie u dobrego astrologa zmieniaja zdanie. Moja znajoma poszla do bardzo znanego astrologa rosyjskiego. Jej komentarz po tej wizycie byl taki: "Poszlam do niego jak do wroza, a wyszlam ze swiadomoscia ze tylko ja decyduje o tym co bedzie jutro". Nie wiem co on jej powiedzial, ale wiem ze to madry czlowiek. > > Ostatnie pytanie: co to jest dom i ascendent w astrologii? Pisalam wczesniej co to jest ekliptyka, wyobrazamy sobie ja jako lekko splaszczona elipsa wokol Ziemi. Teraz bierzemy sobie horyzont i miejscu urodzenia i poszerzamy ten horyzont tak, zeby przecial ekliptyke w chwili urodzenia. Wschodni punkt przeciecia to Ascendent. Tradycja mowi ze to opisuje nasz wyglad i ego czlowieka. Dzis sie na to mowi "punkt Ja". Odpowiednio punkt zachodni - ten po przeciwnej stronie to Descendent i tradycyjnie mowi o naszym partnerze. Nazywa sie go "punktem Ty". W ten sam sposob mozemy przeciac ekliptyke pionowo, czyli powiekszamy poludnik miejsca naszego urodzenia i otrzymujemy tzw. Medium Coeli (Zenith) i to jest punkt naszych dazen, i po przeciwnej stronie mamy Imum Coeli (Nadir) czyli nasze korzenie. To najwazniejsze punkty w horoskopie. W ten sposob mozna podzielic ekliptyke na 12 odcinkow. Mowiac w duzym uproszczeniu Ascendent to poczatek 1 domu, Descendent - 7, Zenith - 10 a Nadir 4. Ascendent jest bardzo waznym punktem horoskopu i czasem dziala silniej niz pozycja Slonca. Jezeli ktos jest np. Ryba z Asc w Baranie to cechy Rybie (melancholia, empatia, latwowiernosc, sklonnosc do poswiecen) moga byc malo aktywne, a wyrazniej beda zaznaczone cechy Barana (aktywnosc, bezkompromisowosc, walecznosc). Czyli domy to odcinki horoskopu (niekoniecznie rowne) i kazdy z nich opisuje inna dziedzine zycia. Np. nasze dzieci opisuje dom 5, a naszych przyjaciol lub idoli dom 11. Kazdy dom ma wiele znaczen. Reasumujac to co napisalam o znakach, planetach i domach: Planeta odpowiada na pytanie "co?", znak zodiaku mowi "jak" a dom "gdzie". Ale to jedna wieleotysieczna wiedzy astrologicznej:) Schody zaczynaja sie potem:) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Staram sie nocnych unikac, ale dopiero wtedy moge. 23.02.03, 20:38 Bardzo duzo mi sie rozjasnilo, ale sporo zaciemnilo. Dziekuje. :)) Mam wrazenie, ze wprowadzilas mnie na bardzo wysokie schody. ;)) Ciekawi mnie jeszcze, czy kondycja psychiczna astrologa ma duze znaczenie dla efektu koncowego horoskopu? Tzn. czy astrolog powinien stosowac jakies cwiczenia duchowe np. relaksacje, mantry, modlitwy itp? Co mozna powiedziec o horoskopie dziecka urodzonego 22.04.2002 o godzinie 17,40 w Warszawie? W wieku 23 lat i 5 miesiecy nastapil w ciagu jednej nocy zwrot o 180st w moim zyciu. Jaka planeta mogla wtedy na mnie oddzialywac i czy mogl byc to Saturn? Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Staram sie nocnych unikac, ale dopiero wtedy 23.02.03, 21:00 melinek napisał: > Bardzo duzo mi sie rozjasnilo, ale sporo zaciemnilo. Dziekuje. :)) > Mam wrazenie, ze wprowadzilas mnie na bardzo wysokie schody. ;)) uwazaj wiec na przegnile stopnie. jakby co lap mnie za reke, zawsze razniej zleciec w towarzystwie;) > > Ciekawi mnie jeszcze, czy kondycja psychiczna astrologa ma duze > znaczenie dla efektu koncowego horoskopu? Tzn. czy astrolog > powinien stosowac jakies cwiczenia duchowe np. relaksacje, mantry, > modlitwy itp? Mantry, medytacja itp. to dla mnie temat obcy. nie mowie ze kiedys nie bede tego stosowac. ale poki co nie czuje potrzeby. modlitwa jak najbardziej. ale ja zawsze prosze o pokore, zeby nie przewrocilo mi sie w glowie. ze taka jestem madra, doswiadczona i dlatego mam prawo przemawiac mentorskim tonem. na szczescie mam kolo siebie przyjaciol ktorzy juz pare razy wylali mi kubel zimnej wody na glowe. Sama sobie tez wylewam. Oto ja, "wielka", "madra" pani astrolog wyinterpretowalam sobie ze.... zaleje mi mieszkanie. Tymczasem w okreslonym dniu wywalili mnie z roboty, choc widzialam problemy w pracy. "Male" przeklamanie. Ale sie wtedy z siebie smialam:) > > Co mozna powiedziec o horoskopie dziecka urodzonego 22.04.2002 > o godzinie 17,40 w Warszawie? > Ze ma Slonce w Byku i Ascendent w Wadze;) eehhhh nie chce nikomu robic publicznie horoskopu:) > W wieku 23 lat i 5 miesiecy nastapil w ciagu jednej nocy zwrot > o 180st w moim zyciu. > Jaka planeta mogla wtedy na mnie oddzialywac i czy mogl byc to Saturn? mozliwe ze Saturn, nie moge nic powiedziec nie znajac twojego radixu (horoskopu urodzeniowego. Ale jezeli to byl zwrot nagly, nieoczekiwany, rewolucyjny to bardziej podejrzewam ze to Urana. Ale bez obejrzenia twojego horoskopu osobistego, to oczywiscie tylko gdybanie. Zreszta tranzyt jednej planety o niczym nie swiadczy. Wielkie wydarzenia zyciowe sa wtedy gdy kilka planet zadziala na jakis "czuly" punkt horoskopu. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Staram sie nocnych unikac, ale dopiero wtedy 23.02.03, 23:58 anahella napisała: > uwazaj wiec na przegnile stopnie. jakby co lap mnie za reke, zawsze razniej > zleciec w towarzystwie;) ***Teraz rozumiem dlaczego cygan dal sie powiesic dla towarzystwa. > ...Sama sobie tez wylewam. Oto ja, "wielka", "madra" pani > astrolog wyinterpretowalam sobie ze.... zaleje mi mieszkanie. Tymczasem w > okreslonym dniu wywalili mnie z roboty, choc widzialam problemy w pracy. "Male" przeklamanie. Ale sie wtedy z siebie smialam:) ***Dobry dowcip :)))) szkoda, ze prawdziwy. W jednej i w drugiej sytuacji pojawia sie slowo "wylalo" raz woda, raz z pracy. Wiec w zasadzie pomylki nie bylo. ;)) >... eehhhh nie chce nikomu robic publicznie horoskopu:) Czyzby sie obawiala, ze znajdzie sie ktos rowny tobie i wytknie ci twoje ewentualne bledy? > mozliwe ze Saturn, nie moge nic powiedziec nie znajac twojego radixu (horoskopu > urodzeniowego. Ale jezeli to byl zwrot nagly, nieoczekiwany, rewolucyjny to > bardziej podejrzewam ze to Urana. ***Wlasnie taki byl ... uraniczny cokolwiek to znaczy. > Zreszta tranzyt jednej planety o niczym nie swiadczy. ***Zargon astrologiczny (np. tranzyt planet) jest dla mnie zbyt hermetyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Staram sie nocnych unikac, ale dopiero wtedy 24.02.03, 01:03 melinek napisał: > > ***Wlasnie taki byl ... uraniczny cokolwiek to znaczy. Nagly,niespodziewany, uderzajacy. > ***Zargon astrologiczny (np. tranzyt planet) jest dla mnie zbyt hermetyczny. Sorry, troche sie rozpedzilam. Chodzi o odniesienie ruchu planet to twojego horoskopu. Czyli pozycja planety z danej chwili w stosunku do pozycji tej lub innej planety z twojego horoskopu. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Staram sie nocnych unikac, ale dopiero wtedy 25.02.03, 22:57 Im bardziej sie nad tym zastanawiam, tym czesciej mysle, ze astrologia nie jest pozbawiona sensu. Wychodzac z domu i uswiadamiajac sobie, ze oto mam nad glowa caly kosmos, choc go moze w dzien za dobrze nie widac, to jednak on oddzialuje. Moja osoba na ziemi jest malenka jego czastka. Jesli te wielkie, kolosalne planety oddzialuja na siebie na wzajem, wiec na mnie tez. Jednak czy rzeczywiscie chwila urodzin decyduje o calym zyciu? Czlowiek juz zanim przyjdzie na swiat jest juz troche zaprogramowany. Noworodki maja np. wyraznie zazanaczone linie zycia na dloniach. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella ocieramy sie o filozofie:) 27.02.03, 00:42 melinek napisał: > Jednak czy rzeczywiscie chwila urodzin decyduje o calym zyciu? > Czlowiek juz zanim przyjdzie na swiat jest juz troche zaprogramowany. > Noworodki maja np. wyraznie zazanaczone linie zycia na dloniach. Ouuuu, tu zaczynamy sie ocierac troche o filozofie:) No no co znaczy slowo horoksop? rysunek godziny (hora to po grecku godzina, a skop - przynaje nie pamietam). a jakiej godziny? tej dla nas najwazniejszej - urodzin, a raczej pierwszego oddechu. Mowi sie ze pelne polaczenie duszy z cialem nastepuje w chwili pierwszego oddechu. Mamy tu symboliczne polaczenie 4 zywiolow: Ogien (seks) poprzez Wode (plyny wewnatrz pochwy, sperma) tworzy Ziemie (czyli materie, a zatem cialo dziecka) i konczy sie Powietrzem (pierwszy oddech). Patrzcie jak pieknie sie to koreluje z opisem stworzenia czlowieka w Starym Testamencie: Bog (ogien) wzial do reki kawalek gliny (ziemia), zmieszal ze swoja slina (woda), i na koniec tchnal w niego ducha (powietrze). Dlatego w tak wielu kulturach i religiach potepia sie usuwanie ciazy, bo to jest niedopuszczenie duszy do zafunkcjonowania w ciele. Starzy astrologowie i ezoterycy mowili ze czlowiek ma wiele powlok, w ktore przyobleka sie dusza. Cialo jest ostatnia powloka. Wiec pierwszy oddech jest ukoronowaniem aktu stworzenia. Aktu ludzkiego ale i aktu boskiego. Zobaczcie jak po polsku to brzmi: dusza, duch , oddychac - jest w tym cos pokrewnego, prawda? Nie znam za bardzo angielskiego i niemieckiego wiec nie bede sie wymadrzac - ale po francusku jest respirer i esprit. tez podobnie. tam jest tez inne slowo dla duszy - ame (przez a z daszkiem) ale nie wiem od czego pochodzi. Robi sie tez horoskpy poczecia. oczywiscie nikt nie wie kiedy poczecie dziecka nastapilo, tylko czesto sie wie kiedy byl akt seksualny, w wyniku ktorego dziecko zostalo poczete. Na podstawie takiego horoskopu mozna przewidziec plec dziecka oraz przebieg ciazy i okolicznosci porodu. Nigdy w ciazy nie bylam wiec nie mam pojecia czy matki czuja akt poczecia w sobie. Jezeli jakas matka mnie czyta, i wie o czym mowie, to chetnie poslucham. Tutaj albo na priv. Mozna zrobic horoskop na dowolny moment. Ja niedawno mialam 2 propozycje pracy. Byl to dla mnie dylemat, bo nie wiedzilaam co wybrac. dodatkowa trudnoscia bylo to ze w jednej firmie musialam sie zdeklarowac na tak lub nie, zanim dostalabym odpowiedz z drugiej. Zrobilam sobie horoskop na pierwszy kontakt z jedna i druga firma. Potem porownalam go do swojego osobistego i na tej podstawie wybralam. Mam nadzieje ze dobrze:) A jak astrolog ma nadzieje a nie wie na 100 procent to ... nalezy wierzyc ze nas los nie jest z gory okreslony. Trzeba tez rozgraniczyc pojecie losu i przeznaczenia. Mozna postawic horoskop na chwile postawienia pytania. To juz inny dzial astrologii, nazywa sie godzinowa. Czyli przychodzi klient do astrologa, stawia pytanie. np. "Czy Jan wroci szczesliwie z podrozy". To tez jest horoskop. W jednej z ksiazek autor opisywal pytanie zadane przez zone. Ona sie sceptycznie odnosila do jego pasji astrologicznej. Podobno mu powiedziala "Jak taki jestes madry, to powiedz mi gdzie jest moj futeral na okulary". Astrolog zapisal moment zadania pytania i - odtworzyl historie zagubionego futeralu, ktory znalazl sie bodajze w samochodzie. Poza tym nie zyjemy sami. Podam przyklad z praktyki mojej kolezanki - tez astrologa. Klientka: kobieta po 30-tce, atrakcyjna, ustawiona w zyciu. W jej zyciu nie ma mezczyzny. Ona mowi astrologowi: bo ja mam pecha, same palanty sie trafiaja. Po dokladnym obejrzeniu horoskopu widac duzy wplyw jej ojca na jej stan panienski. Otoz kobieta byla tak zapatrzona w ojca, ze kazdy kandydat przy nim palantem jej sie wydawal. Zapytana sama przyznala ze tak jest ale pod dlugim namysle. Mamy wiec wplyw ojca na jej ocene kandydata i brak odwagi do samodzielnego podejmowania decyzji. To wszystko bylo widac w horoskopie urodzeniowym. Czesto astrolodzy robia horoskopy na chwile pierwszego kontaktu z klientem, na chwile omawiania horoskopu, i porownawczy klienta i siebie. W tamtym porowanwczym Uran (czyli sily rewolucyjne, ostre, zmieniajace, niszczace, ale i astrologia) astrologa byl w tym samym znaku i stopniu co Wenus (ona jako kobieta) klientki. Dodatkowo mialo to miejsce w odcinku horoskopu klientki odpowiedzialnym za partnerstwo. Ja mam Wenus w tym samym miejscu co ta kobieta (nigdy jej nie widzialam tylko jej horoskop) wiec nic z tego nie wynika. Jednak Uran astrologa-kolezanki na mnie dziala inaczej, bo u mnie Wenus jest w innym odcinku - tym odpowiadajacym za przyjazn. A wiec jezeli przyjmujemy ze nasz los jest opisany gwiazdami, to pamietajmy ze los naszych rodzicow, partnerow, dzieci i innych osob tez jest tam zapisany i te nasze losy sie przepalataja i wzajemnie na siebie wplywaja. Ufff ale sie rozpisalam, no pobudka, kto zasnal nad ta epistola moze sie obudzic, to juz koniec. Ale musze powiedziec, ze wielka radosc mi daje ze ktos to czyta:) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Ojeeeju jakie dlugie. 27.02.03, 19:19 anahella napisała: Tlumacznie z czterema elementami zywilowo do mnie przemowilo. I w tym momencie filozofia delikatnie fryfuje nam w strone tej chinskiej, ktora wiele swych zasad opiera na rownowadze czterech zywilow. Jaki astrologowie zachodu maja stosunek do astrologii chiniskiej, dla ktorej jest istotny jedynie rok urodzienia? > Robi sie tez horoskpy poczecia. Na podstawie takiego horoskopu mozna > przewidziec plec dziecka oraz przebieg ciazy i okolicznosci porodu. > Nigdy w ciazy nie bylam wiec > nie mam pojecia czy matki czuja akt poczecia w sobie. Jezeli jakas matka mnie > czyta, i wie o czym mowie, to chetnie poslucham. Tutaj albo na priv. Mama zglasza sie do tablicy. :)) Trudno mi powiedziec, czy sie czuje. A czy Ty czujesz jak Ci sie goi skaleczenie? Nie. Reakcje zachodza w komorkach powoli, bo jest sie tak pochlonietym czynnosciami dnia codziennego, ze sie tego nie zauwaza, gdy rana ziarninuje, zasklepia sie i tworzy sie strup. Wiadomo jedno, ze moment przenikniecia plemnika do komorki jajowej nastepuje dopiero po jakims czasie od momentu aktu, gdyz ow plemnik ma dluga droge przez jajowod do celu. Czy potrafisz sobie odpowiedziec na pytanie kiedy bedziesz w ciazy? Horoskop mozna widze postawic na kazda okazje lub przed kazda. > ...no pobudka, kto zasnal nad ta epistola moze sie > obudzic, to juz koniec. Ale musze powiedziec, ze wielka radosc mi daje ze > ktos to czyta:) pozdro Hehehe, wlasnie zaczelam czytac od konca, po to by sprawdzic jakie to dlugie. :)) Wielka rados sprawia mi, ze komus sie chce na ten temat tak obszernie pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella tym razem krocej:) 27.02.03, 20:39 melinek napisał: > filozofia delikatnie fryfuje nam w strone tej chinskiej, > ktora wiele swych zasad opiera na rownowadze czterech zywilow. chinczycy maja 5 zywiolow. drewno, metal, woda, ogien i jeszcze jakis, ale nie pamietam niestety czy to byla ziemia czy cos. > Jaki astrologowie zachodu maja stosunek do astrologii chiniskiej, > dla ktorej jest istotny jedynie rok urodzienia? Ja mysle ze my w europie to tak uproszczamy sobie, tak jak astrologia gazeciana upraszcza te nasza do pozycji slonca w znaku. wiem ze co 2 lata jest zmiana zywiolu, np. teraz jest rok wodnej kozy. Ci, co koncza 36 lat w tym roku chinskim sa z roku ognistej kozy. ale wiecej o chinskiej nic nie wiem. wiem, ze w polsce jest malo specjalistow od astrologii chinskiej, wiec moze pytac sie chinczykow jak oni robia swoje horoskpy. > > Mama zglasza sie do tablicy. :)) Trudno mi powiedziec, czy sie czuje. [ciach] > Wiadomo jedno, ze moment przenikniecia plemnika do komorki jajowej nastepuje > dopiero po jakims czasie od momentu aktu, gdyz ow plemnik ma dluga droge przez > jajowod do celu. Tak wlasnie, wiec nie mozna zrobic horoskopu na moment poczecia. dokladnego. co najwyzej na moment stosunku > Czy potrafisz sobie odpowiedziec na pytanie kiedy bedziesz w ciazy? najblizszy mozliwy termin niedlugo;) ale ja dziecka nie planuje wiec watpie zeby to bylo to. > > Horoskop mozna widze postawic na kazda okazje lub przed kazda. Na kazda tak, ale czy przed kazda? Czasem 10 minut cos zmienia. A jak np. ktos jedzie przez zapchane miasto to i pol godziny moze sie spoznic. Wiec mozna robic przed czyms horoskp ale zawsze trzeba pamietac ze nie musi sie to wydarzyc. > Wielka rados sprawia mi, ze komus sie chce na ten temat tak obszernie pisac. he, ktos mnie na stosie moze spalic:) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Uff, co za ulga. ;)) 28.02.03, 23:39 anahella napisała: > he, ktos mnie na stosie moze spalic:) pozdro Chcialaby dusza do raju, wygrzac sie w ciepelku ;)) Za malo jeszcze duszyczko nabroilas i urodzilas sie w zlym czasie, w naszej epoce nie spalaja na stosie. Metody sie zmienily. Teraz spalane sa jedynie smieci w spalarniach a szkodliwe spolecznie watki i posty wymiatane na osla laweczke. ;)) Czy zwierzakowi tez mozna postawic horoskop? Czy to juz herezja, ktorej sie nie praktykuje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE gdzie jest ta ośla ławeczka, ja nie wiem.. IP: *.acn.waw.pl 01.03.03, 22:04 anahella - ja ogolnie zawsze bylam przeciwna wobec wszystkiego, co bylo zwiazane z poruszanym tematem, ale podziwiam Cie za cierpliwosc w fachowym tlumaczeniu.. mi tez sie duzo rozjasnilo, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: gdzie jest ta ośla ławeczka, ja nie wiem.. 01.03.03, 22:23 Glowna strona forow. Na niej jest link do forum o portalu (dol storny lewy rog) a tam w podforach jest jedno pt. osla lawka. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Osla lawka jest super! 02.03.03, 02:08 Poczytalam sobie i dolaczylam do ulubionych forow:))) Serio! Tam sa watki z takimi glupotami ze jak bede w stanie ciezkiego urazu umyslowego to moze cos dopisze;) Widac wyrazna przewage gwiazd tamtego forum - rodzine Lubiczow. Na drugim miejscu jest nasz znajomy Piotrus zwany Poszukiwaczem. Trzymam kciuki za Piotrusia - jak sie chlopak postara to zdystansuje Lubiczow;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE Re: gdzie jest ta ośla ławeczka, ja nie wiem.. IP: *.acn.waw.pl 02.03.03, 02:35 tenk ju! tez sobie poczytam, kiedy ze skrajnych glupot przyjdzie mi ochota sie posmiac, :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Horoskop dla zwierzaka 02.03.03, 01:43 melinek napisał: > Czy zwierzakowi tez mozna postawic horoskop? > Czy to juz herezja, ktorej sie nie praktykuje? Dlaczego nie? Horoskop mozna postawic na dowolny moment. Tylko ze zwierzeta nie maja wolnej woli tak jak ludzie, wiec interpretacje nalezaloby prowadzic inaczej. Jak? Ja mam 2 koty i w mojej bazie jest horoskop jednego z nich z przyblizona godzina (no bo ja znam). Wpisalam jego dane i... zglupialam. Wiecej do tego nie wracalam:)Po namysle sadze ze jak robic horoskop zwierzakowi, to raczej porownawczy zwierzaka i jego wlasciciela. Moze ktos, kiedys opracuje zasady robienia horoskopw dla zwierzat? No bo jak pisalam o domach to powiedzialam ze kazdy dom opisuje inna dziedzine zycia. I tak o ile dom 1 - wyglad i ego wlasciciela horoskopu mozna odniesc do zwierzaka, to np. dom 7 - zyciowy partner juz tu nie bedzie mial znaczenia, bo zwierzeta w wiekszosci dobieraja sie na okres godowy, a przy kolejnym maja juz innego. Do tego nalezalo by brac pod uwage gatunek zwierzecia. Zyjemy pod jednym dachem z kotami i psami i wiemy jak bardzo te gatunki sie roznia. To samo zreszta dotyczy ludzi. Inaczej interpretujemy horoskop wyemancypowanej Polce, a inaczej wyemancypowanej Irance. Ta pierwsza w ramach jakiegos ukladu np. zrobi sobie tatuaz lub zrobi cos niekonwencjonalnego, a ta druga przy tej samej sposobnosci obetnie sobie wlosy "na chlopaka". Nie bylabym taka odwazna zeby interpretowac wydarzenia z przyszlosci nie wiedzac z grubsza kim jest wlasciciel horoskopu. A co do slowa herezja. Astrologia jest stara wiedza, ale sie rozwija. Kiedys Zenit w horoskpie kobiety byl interpretowany tylko jako pozycja spoleczna jej ojca a potem meza, dzis dodajemy do tych znaczen jej kariere zawodowa - podobnie jak w horoskopach mezczyzn. Pluton zostal odkryty w latach 30-tych XX wieku. Jego cykl to ponad 200 lat, wiec nie wiemy jak zadziala na pokolenia, ktore urodza sie z Plutonem w Koziorozcu (teraz jest w Strzelcu, czyli znak wczejsniej). Na pewno beda to pokolenia zupelnie inne niz poprzednie z ta planeta w tym znaku. Wiec astrolog oprocz wiedzy dawnej powinien obserwowac, obserwowac i na koniec wyciagac wnioski. Wiec slowo herezja w odniesieniu do astrologii jest malo prawdopodobne. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Horoskop dla zwierzaka 03.03.03, 21:23 anahella napisała: >Tylko ze zwierzeta nie maja wolnej woli tak jak ludzie... Z tym bym sie nie zgodzila. Tak jak ludzie to nie, ale maja w pewnej mierze wolna wole, ktora tez pozwala im wybierac miedzy jednym zachowaniem a drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Horoskop dla zwierzaka 03.03.03, 21:43 melinek napisał: > anahella napisała: > > >Tylko ze zwierzeta nie maja wolnej woli tak jak ludzie... > > Z tym bym sie nie zgodzila. Tak jak ludzie to nie, ale maja w pewnej mierze > wolna wole, ktora tez pozwala im wybierac miedzy jednym zachowaniem a drugim. Mysle ze zwierzetami w wiekszej mierze rzadza instynkty, a ludzmi wola. Choc nie wszystkimi oczywiscie:| Odpowiedz Link Zgłoś
natali_ Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 20.02.03, 09:21 Witam,mam pytanie - czy stawiasz horoskopy tylko znajomym czy mozna Cie poprosic o taka przysługę ??? Natali Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 20.02.03, 19:11 Nie robie horoskopow komus kogo nigdy nie widzilalam. Niechetnie aczkolwiek zgadzam sie na robienie dla przyjaciol moich przyjaciol. Jednak nie po to napisalam na forum o astrologii zeby "lapac chetnych" bo uwazam to za niemoralne, mimo ze nie biore za to pieniedzy. Czesto chetni do robienia horoskopow jak sie dowiaduja ze horoskop nie zlatwi ich problemow, tylko pomoze w pracy nad soba rezygnuja. Jezeli chcesz namiar na jakiegos uczciwego astrologa to napisz mi na priv (anahella@gazeta.pl lub anahella@wp.pl) skad jestes, to moze ci kogos polece,tyle ze to nie jest tania usluga. Przestrzegam przed astrologami, ktrzy "na zywo" robia horoskop, to znaczy podajesz im date, oni wklepuja w komputer i mowia. Astrolog powinien sie przygotowac do horsokpu. Jeszcze gorsi sa ci, ktorzy korzystaja z programow z interpretacjami. Byl o tym watek www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10384&w=3733331 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
natali_ Re: zadna wrozka nie zalatwi niczyich problemow 21.02.03, 10:38 Dzieki, napisze na priva :) Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: znacie dobra wrozke MEDIUM? 23.02.03, 17:48 Z ogromna ciekawoscia czytam wypowiedzi anahelli.Osobiscie nie mam zadnej wiedzy ani pojecia o astrologii,nie zaglebialam sie w temat z prostego powodu ze bardzo trudno jest o kompetentych ludzi w tym temacie.Dlatego swoja wypowiedzia chcialam podkreslic ze czytanie anahelli to naprawde przyjemnosc,bardzo cenie ludzi ktorzy wiedza o czym mowia, pozdrowionka anahella:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Dziekuje 23.02.03, 18:57 Dzieki wielkie, ciesze sie ze mnie czytacie. Nie chce nikogo do astrologii przekonywac, pisze po to zeby ludzie wiedzieli ze horoskopy gazeciane nalezy traktowac z przymruzeniem oka, bo profesjonalna astrologia to zupelnie cos innego. A ze z doswiadczenia wiem, ze szczesliwi ludzie do astrologow nie chodza, to zycze Tobie i wszystkim innym zebyscie mieli ku temu jak najmniej powodow. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Dziekuje 23.02.03, 20:15 Chyba wlasnie "na szczescie" jakos nigdy mnie do astro- lub psychologow nie ciagnelo. Mysle, ze wiekszosc ludzi zdaje sobie sprawe z faktu, ze gazetowe horoskopy sa wyssane z palca pan redaktorek, ale je czytaja i staraja do nich dopasowac swoje zycie, bo sila ich sugestii jest znaczna. Poza tym po pieciu minutach od przeczytania gazetki zapomina sie, co bylo w horoskopie. Tak ja to odbieram. Czy jest ktos kto je traktuje inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
ellenai Re: Dziekuje 24.02.03, 04:14 No wlasnie mnie tez tak jak i melinka nigdy nie ciagnelo zeby isc do astrologa,poprostu nie potrzebuje tego ,ale temat moze byc ciekawy ,wlasnie anahella potrafila swoja wiedza potwierdzic to moje przekonanie.Z mojej obserwacji wynika ze jednak sporo osob wciagaja te gazetowe horoskopy,co zawsze wprawialo mnie w niemale zdumnienie,bo podzielam Wasze zdanie (anahella i melinek),ze to naprawde stek bzdur wymyslony na poczekaniu. Nie czytam nawet takich rzeczy ,ale takie wypowiedzi jak anahelli to bardzo chetnie.Nawet jezeli kiedys nawet ktos mi postawil horoskop to nigdy nie traktowalabym tego jako cos ostatecznego,cos na co nie mam wplywu.Bylaby to dla mnie kolejna ciekawostka, i tyle, pozdrawiam Was cieplutko i dziekuje:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh znam tylko zła czarowinia 23.02.03, 21:06 taka na miotle Gość portalu: kasia napisał(a): > Nie chodzi o dobra wrozke z bajki ;) > Znacie namiary na medium, do ktorego warto sie wybrac? > W Warszawie. > Dzieki z gory. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Bardzo długo nie czytałam tego wątku 01.03.03, 08:07 Anahella jest fachowcem w tej dziedzinie i i wszyst kod strony merytorycznej Wam wyjaśniła. Ja chciałabym zwrócić uwagę na wypowiedź Viki. Jeżeli idzie się "dla kawału" nawet do najlepszej wróżki albo z pewnym nastawieniem np. czy poznam kogoś konkretnego czy będę miała pracę itp to taka wizyta jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Jeśli nie będziecie słuchać tego co wróżka Wam powie w szerszym kontekście - nigdy jej przepowiednie nie sprawdzą się dla Was. Chodzę regularnie do wróżki co 3, 4 lata. Do jednej pani co stawia karty. Za pierwszym razem poszłam "dla towarzystwa" Pierwszą swoją uwagą ( była niesamowicie trafna) przeraziła mnie bo stwierdziłam że ta kobieta czyta we mnie jak w otwartej książce. Następna jej uwaga wydała mi się już sloganem i doszłam szybciutko do wniosku że nie warto jej słuchać i brać tego na poważnie. Dopiero gdy ten "slogan" sprawdził się zaczęłam przypominać sobie co mi mówiła. Sprawdziły się wszystkie jej przepowiednie - to wręcz niesamowite. Teraz chodzę do niej co jakiś czas. Za każdym razem "w szerszym kontekście" ta Pani - nie znająca mnie i na pewno nie kojarząca wśród naprawdę licznej klienteli mówi mi to samo o mojej przyszłości dalszej a jej interpretacja bliższej przyszłości jest w perspektywie czasu też trafna. Tak więc wizyta u wróżki powinna być czynnością przemyślaną i odbywać się z pewnym nastawieniem To tyle co chciałam powiedzieć na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Bardzo długo nie czytałam tego wątku 01.03.03, 17:10 Dzieki Lyche za mile polechtanie mojego ego:) a jak otworze sobie prywatne forum o gwiazdach to poinformuje. na razie mysle nad nazwa. ktos ma jakies pomysly? prosze bardzo:) Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Bardzo długo nie czytałam tego wątku 01.03.03, 21:41 tlumacz gwiazd gwiazdologia astrologiczna prawdy objawione w gwiazdach astro astro_mania Odpowiedz Link Zgłoś
procesor ja tez czytam 01.03.03, 23:38 Ja tez poczytałam z przyjemnościa! No tak ale skoro stawiasz horoskopy tylko znajomym a sama stwoerdzasz ż ewielu jest naciagaczy - to jestes w stanie kogos polecic?? Nie mam niestety pomysłu na nazwę forum. :) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: ja tez czytam 02.03.03, 01:01 procesor napisała: > No tak ale skoro stawiasz horoskopy tylko znajomym a sama stwoerdzasz ż ewielu > jest naciagaczy - to jestes w stanie kogos polecic?? Jezeli napisalam ze jest WIELU naciagaczy to mocno naciagnelam:) Sorry jezeli sie rozpedzilam. Powinnam byla napisac ze tacy sie zdarzaja. Co smutniejsze podobno niektorzy z nich to dobrzy astrologowie, ktorzy nie maja czasu na prace, bo tylu maja klientow i opedzaja sie nimi wydrukami z interpretacji automatycznych. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś