co robic?

16.08.06, 09:46
krótko naswietle moja sytuację. Jestem mżeatka, mam 4 miesiecznego synka.
Mieszkamy z mezem z moim ojcem i jego zona( moja mama nie zyje). tzn mielismy
mieszkac, bo pod koniec zeszłego roku kupilismy swoje mieszkanie, które teraz
wykanczamy. Spowodowane to było niemoznościa porozumienia sie przede wszystkim
z macocha. Teraz sprawy przybrały jednak inny obrót. Mój ojciec i jego zona
pokłócicli sie, myslą o rozwodzie. W tej sytuacji nie chce zostawiac ojca
samego, bo nie poradzi sobie z utrzymaniem tak duzego domu. Mó mąż koniecznie
chce sie przeniesc do nowego mieszkania. Boje sie ze urosnie miedzy nami
konflikt. Ja tez chce wyprowadzki, ale sumienie nie pozwala zostawic ojca. Co
robic w takiej sytuacji?( decyzja o rozwodzie ojca jest jeszcze w planach,
macocha mieszka na razie ze swoimi rodzicami, ale nikt nie wie czy nie wróci,
a zadne rozmowy nie wchodza w gre, bo ona nie jest do nas przychylnie
nastawiona, a mój ojciec jest małomówny i zamkniety w sobie)
    • lady284 Re: co robic? 16.08.06, 09:50
      Ojciec chce z kimś być ale jak widać Ty zawsze na drodze stoisz. Co ma Ci
      powiedzieć? Nie trudno zgadnąć dlaczego jest zamknięty w sobie: zależy mu na
      żonie i na Tobie.
      Wyprowadź się z mężem, ojciec to nie jajko...chyba, że jest tu drugie dno - i
      chodzi Ci o ten dom, prawda?
    • lolab2 Re: co robic? 16.08.06, 10:17
      nie do konca o dom, bo kupilismy nowe sliczne mieszkanie, a dom jest stary,
      duzy, wymaga remontu. to jest tez problem miedzy nimi, bo tato nie chce mieszkac
      u niej, a ona nie chce w jego domu, ja naprawde chciałam sie usunac, ale jak
      widze jak samotnie spedza kazdy wieczór i niedziele to mi go zal.
      • qw994 Re: co robic? 16.08.06, 19:09
        A nie mogą sprzedać domu i kupić sobie jakiegoś tańszego w utrzymaniu
        mieszkania?
    • seth.destructor Re: co robic? 16.08.06, 19:16
      Masz synka do matkowania, malo ci jeszcze? To, ze ojciec sobie nie poradzi, to
      sa tylko twoje filmy, bo nic nie piszesz, zeby byl niepelnosprawny czy cos.

      Moze bys sie w ogole jego zapytala o zdanie.

      A poza tym odkad sie hajtnelas, to twoje zobowiazania w kolejnosci dotycza meza
      i dziecka, a dopiero dalej rodzicow.
      • ania.downar Re: co robic? 16.08.06, 19:22
        Seth ma sporo racji. Twoj ojciec to dorosly czlowiek, poradzi sobie sam, moze
        nawet sie pogodza z zona kiedy odejdziecie i sytuacja sie nieco unormuje.

        Staraj sie jedynie odwiedzac go tak czesto jak mozesz, chocby na chwilke.
        Sprawdzicie czy sobie poradzi, jesli nie - cos wykombinujecie.
    • maretina Re: co robic? 16.08.06, 19:31
      wyprowadzic sie ale pomagac ojcu.
      ps. moze sie pogodzi z macocha. malzenstwa maja do siebie to, ze sie kloca!:)
    • lolab2 Re: co robic? 17.08.06, 08:54
      dzieki za odpowiedzi, wiem , że na pierwszym miejscu jest syn i mąż, ale z
      kazdej strony słyszę " chyba nie zostawisz ojca"- moja rodzina uwaza, że jesli
      zostanie sam, to ja powinnam sie nim zając tzn mieszkac z nim i sie nim
      opiekowac. On ma 58 lat, jest zdrowym facetem, pracuje, niewiele zarabia, ale
      jakos sobie radzi. Rodzina jednak wie swoje i wiem, że jak sie wyprowadze uznaja
      mnie za wyrodna córkę.
      • parole11 Re: co robic? 17.08.06, 09:49
        Przede wszystkim wyprowadzic się.Ojca możesz odwiedzać tak często na ile
        pozwoli ci czas , masz teraz swoją rodzinę.Ani rodzice nie przeżyją życia za
        swoje dzieci ani odwrotnie.Ojciec sobie z pewnością poradzi.Może fakt , że się
        wyprowadzisz bardziej go zmobilizuje do działania.A pozostałą rodziną to ty się
        nie przejmuj:)
        Pozdrawiam
    • aserath Re: co robic? 17.08.06, 12:10
      to zycie twojego ojca, przeciez nie mozesz za nie odpowiadać. zaoferuj swoja
      pomoc i juz - pozwól zeby sam podejmowal decyzje. A lepiej mieszkajcie sami, co
      to za rodzina taka wielopokoleniowa to sie tylko w telewizji sprawdza normalnie
      to mozna zajoba dostać! A jak taty nie bedzie stac na taie duze mieszkanie to
      zawsze moze je sprzedac i kupic mniejsze, albo wynajac pokoj, no rózne są opcje.
    • lolab2 Re: co robic? 17.08.06, 14:23
      co do sprzedazy domu, to jest to niemozliwe, bo mój ojciec na parterze ma
      warsztat stanowiacy jego zródło utrzymania. tak to juz jest, że tak wszystkim
      sie przejmuje, mimo ze mam kupe swoich kłopotów ( kredyt, opiekunka bo własnie
      wracam do pracy)
    • kasiaczernia Re: co robic? 17.08.06, 15:26
      Poczekaj i zobaczysz jak sytuacja rozwinie się.
      Na twoim miejscu, w tym momencie nie ingerowałabym w to co jest lub nie, między
      ojcem a macochą.
      Są dorośli i poradzą sobie ze sobą. Albo się rozwiodą i wtedy będziesz mogła
      pomóc ojcu jeśli tego będzie chciał, a jeśli się zejdą a ty w między
      czasie "namieszasz" w ich związku? Będziesz tą najgorszą i dla macochy i dla
      ojca. Dobrymi radami (i uczynkami według mnie)piekło wybrukowane.
Pełna wersja