Dodaj do ulubionych

jest z litości.:(((

22.08.06, 14:35
powiedział ze nienawidzi mnie, ze nie kocha,ze nie chce sie już kochac , że
czeka az mnie nie bedzie w jego zyciu, ze zniknę. ze nie może patzrec...p-
rzeprszam,zle łzy mi lecą ciurkiem, trzese sie jak osika .ze jest z litości
Obserwuj wątek
    • pinup Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:38
      no i?
      kopnij go w dupe choc nawet tego nie jest wart. obrzydliwa gnida.
    • tictac11 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:42
      zranił cie umyślnie i podle. I tylko żeby cie najboleśniej zranić tak
      powiedział...
      zacisnij zęby i pieści i zniknij, albo "zniknij go" czyli wystaw mu walizki.
      niech ma czego chce.
    • fr-edza Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:42
      To dowód na to ze facet to świnia...
    • aserath Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:44
      małgosiu trzymaj się cieplutko!!! Nawet nie mysl juz o tym, pamietaj ze slowa
      wypowiedziane w zlosci są zawsze przerysowane!!
    • malgosia99222 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:45
      straciliłam kiedyś Dziev\cko- tzn by lam w 6 m ,kiedy okazało się,ze jest
      Baaarzo chore- wszystko nie tak bylo- musieli usun c, Myslicie,ze to jest jakas
      kara ? musiałam podpisac jaki9es obrzydliwe paipery,ze sie zgdazam etc.za to
      usłyszec takie rzeczy ?nawet jak kogos sie nienawidzi, to mu sie nie mówi,że
      jest brzyddki, ze marzy sie o zyciu bez niego itd,zaraz odjade, nie mam siły
      na nic
      • tictac11 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:48
        nawet tak niemyśl, to nie jest żadna kara, wiele dobrych kobiet trafia na
        drani...to jakaś cholerna reguła, ze fajna kobieta trafia na drania, a fajny
        facet na podła babę...
    • nikitka78 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:49
      olej kretyna, szkoda Twoich nerwów i łez
    • krwawabestia Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 14:55
      i co tylko on jest taki zły a z twojej strony jest wszystko ok ?
      • fr-edza Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:23
        krwawabestio...mógłbyś dziewczynie nie wbijać jeszcze noża w plecy!...
        • krwawabestia Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:31
          wiem jakie kobiety potrafia byc wredne a pozniej przedstawiaja sie jako biedne
          ofiary bo cos je zabolało jak usłyszały - kiedy one mowia -to wszystko jest ok
          bo one przeciez nas wychowuja hehe
          • dzikoozka Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:36
            Powiedziałbyś komuś, że jesteś z litosci?
            Proste pytanie, prosta odpowiedź. Tylko szuja tak potrafi powiedziać.
            • krwawabestia Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:39
              to zalezy od tego co bym usłyszał wczesniej
              • dzikoozka Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:50
                Cokolwiek byś nie usłyszał, stwierdzenie "jestem z toba z litosci" jest podłe.
                Ja potrafie byc wredna i usłyszałam za swoje parę "epitetów", ale czegoś
                takiego jeszcze nigdy.

          • fr-edza Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:36
            Ok , niech Ci będzie...ale przecież nie zawsze...a jak bylo naprawde to my oboje
            nie wiemy...i sie tez nie dowiemy...
            Ale ja wolę pocieszyć biedna dziewczynę , a nie dawać jej jeszcze kopniaka w dup...
            • krwawabestia Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:40
              a ja nie chce dawac facetowi kopa w dupe bo moze to on jest w tym zwiazku
              bardziej poszkodowany
              • fr-edza Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:42
                Ok - jesteś mężczyzną i bronisz mężczyzn...
                Ja jestem kobietą i bronie kobiet...
                I tak ma być!!!
                :)
      • allerune Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 16:34
        krwawabestia napisał:

        > i co tylko on jest taki zły a z twojej strony jest wszystko ok ?

        trafiłeś w samo sedno. z tego co dziewczyna pisze, to została potraktowana
        fatalnie, ale czy to jest cała prawda ?
    • znosna Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:01
      Na pewno to Ty go bardzo kochasz,ale on juz Ciebie nie i im szybciej to sobie
      uswiadomisz,tym bedzie latwiej Ci odejsc z klasa.Co do twojej opinii,ze kara to
      nie jest to zadna kara,dziecinka na pewno nie przezylabym nawet gdyby sie
      urodzila zbyt dlugo na swiecie,oszczedzilas jej cierpien,zdarza sie to wielu
      kobietom i absolutnie to nie jest kara!!!
      • blueska3 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:49
        Daruj go sobie.. tacy ludzie nie są warci uczuć. Skoro sami potrafią tak ranić.
        Ja wiem, że nie będzie pewnie Ci łatwo o nim zapomnieć, ale.. pomyśl sobie, że
        on już nigdy Cię nie skrzywdzi. Zawalcz o siebie.. a jego kopnij w d***
    • kilio Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:49
      Trudno jest cokolwiek powiedziec, gdyz całej sytuacji nikt nie zna. Podobne
      przezycia, podobne słowa wypowiedziane w nerwowym amoku. Ja trwam. Jeżeli
      chcesz, to cierp przy nim jak ja. Dojrzewam powoli, żeby z tego zrezygnować.
      Kiedys się uda.
    • wm32 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 15:49
      Gosia a ile Ty masz lat ??? ile lat jestescie po slubie ???
    • loltka nigdy wiecej 22.08.06, 15:51
      nie odezwij sie do niego, nie odbierz telefonu a na ulicy min bez słowa

      nigdy nie powinien tego tak powiedziec, nawet jesli Cie nie kocha-to do niego
      wroci...

      a Ty odejdz z podniesioną głową
      nie jest wart

      znasz "oczy tej małej"??
    • malgosia99222 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 17:03
      znam. wróci do ciebie jeszcze ta trumna,gdzie leży twoja kochanka dumna...
      znam na pamięc. nie mam 15lat, naprawdę. sporo więcej, ale co z tego ?
      • wm32 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 17:09
        a mozesz powiedziec ile masz lat ?? i cos wiecej jesczez od kiedy to wszytsko
        narasta ?
        • malgosia99222 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 17:16
          od lat narasta:)
          nie wiem sama, cięzko to ubrac w słowa wszytko naprawdę i emocje troche pewnie
          zniekształacaja sytuację rzeczywistą. Ale to, co napisąłam na samym pocztku -
          to jest prawda, to usłyszłam. Nie jest łatwo usłyszeć- ze nie chce sie z kims
          seksu uprawiac, że jest się suchą ze sterczacymi żebrami etc( co nie jest az
          takie de facto ),ze odpoczywa jak mnie nie ma etc. Nie mam siły sie dobijac.
          Jestesmy 7 lat- od początku trudny związek, zawsze myślałam,ze mimo kłótni jest
          miłość,mamay wiele wspólnego, patrzymy w podobnym kierunku- tak
          myslałam...Bestia napisał- ze ona taka zła- wiesz nawet jak sa babki, któere
          sie przywalaja o byle co , to nikt chyba nie zasługuje na takie rzeczy- ani w
          relacji czysto ludzkiej, a juz na pewno facet- kobieta. I to facet, który spi
          co noc obok...Ufałam mu totalnie, całkowicie...za bardzo . mysle,ze to jest
          jakas kara jednak, bo inaczej- dlaczego, za co ?
          mam 26 lat
          • wm32 Re: jest z litości.:((( 22.08.06, 17:34
            Gosia moja rada dobra zacznij myslec o ukladaniu sobie samodzielnie zycia !!!
            Ja wiem, że teraz sa to emocje , troche opadna i zacznij myslec o sobie ;
            uwierz nawet jesli dzialal pod wplywem emocji nie mial prawa tak mowic , on po
            prostu sie meczy i nawet jesli bedzie cie teraz przeraszal to uwierz , ze wroci
            to samo za jakis czas ; poza tym w tobie tez to bezie tkwilo ; ja bylam kiedys
            z facetem , staralam sie bo w sumie cos nas laczylo ( tak mi sie wtedy
            wydawalo ) ja lubie seks , namietnosc czulosc a on byl szybki i niezbyt skory
            do pieszczot - nigdy nie zwrocilam mu na to uwagi jedynie dyskretnie cos
            sugerowalam i mimo ze mi to sie nie podobalo trwalam w tym ; pewnego dnia to on
            mi wykrzyczal ze nie lubi seksu ze mna , ze go nie podniecam i takie tam ;
            rozstalismy sie , po jakism czasie zaczla mnie przepraszac ze mnie nie docenial
            zecos mu odbilo ; wiesz Gosiu moze i bym mu uwierzyla , wysluchalam go ale
            przyszlam do domu i pomyslalam sobie ze jak tylko mnie dotknie to misie to
            przypomni i poczuje obrzydzenie ; mozna wybaczyc ale nie zapomniec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka