mit pierwszej randki

06.09.06, 12:32
No więc ja z moim facetem, z którym jestem teraz w ciąży i zastanawiam się co
z tym zrobić, bo jeszcze nie podjęłam decyzji, poszłam od razu na pierwszej
randce. Był w ciężkim szoku, mówił, że owszem, studentki leciały i lecą na
niego, a;e zawsze odbywało sie to wg schematu: na pierwszej rozmowa, na
drugiej tez, na trzeciej ew. pocałunek i dopiero potem jazda. Ja jestem
konkretna i stwierdziłam, że nie ma co się rozwlekać, skoro i tak wiadomo, o
co chodzi.
I wiecie co? Wcale nie stracił do mnie szacunku. Był w szoku. Lata za mną, bo
jestem wulkanem seksu. Uczcie się kobiety ode mnie to daleko zajdziecie.
    • bri Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:35
      Masz na myśli tego, którego wrabiasz w dziecko? Który w dodatku jest skąpcem?
      • kasiulka822 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:40
        buahahahhaahahahhaha. Kolejna forumowa świruska. Jak ja żałuję, że nie zostałam
        psychiatrą. Cholera przecież zapotrzebowanie jest ogromne!!!
        • kasiulka822 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:45
          to bylo do autorki watku oczywiscie...
      • ticonderoga Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:42
        Ależ naturalnie i no i co z tego? To nie jest tematyka tego wątku.
    • yagiennka Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:40
      Hehe, to jets chyba indywidualna sprawa każdego. Akurat u mnie z każdym facetem
      jest inaczej, nie wchodzę w żadne schematy - ani że trzeba na 1 ani że na 3 czy
      4. Po prostu wtedy kiedy oboje tego chcemy i tyle. Ale ty uważaj żeby się nie
      okazało że jesteś dla niego tylko "wulkanem sexu" i nikim więcej, silny pociąg
      seksualny kiedyś się wypala i musi być na czym oprzeć dalsze trwanie związku.
      Znałam małżeństwo oparte na seksie - przetrwało 2 lata.
      • ticonderoga Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:45
        Jakie małżeństwo? On już ma żonę i dzieci a ja nie mam zamiaru się wiązać
        pętami małżeńskimi.
        • yagiennka Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:48
          To po co ci taki facet? Kopnie cie w tyłek i znajdzie sobie 3.
          • kasiulka822 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:49
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=47707689&a=48030126
            poczytaj sobie. Ta Pani jest stuknięta i tyle...
            • kasiulka822 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:52
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=47822012&a=47822012
            • yagiennka Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:53
              Już to zauważyłam :)
              • kasiulka822 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:53
                :)))))))))))))
    • gata81 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:40
      No i co mamy brać z ciebie przykład??Masz po prostu szczęście że trafiłaś na
      takiego faceta.A skoro otwarcie pochwalił się ze lecą na niego laski to raczej
      nie ma powodów do dumy.
      Tak czy siak życze wam wszystkiego dobrego
    • gata81 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:41
      A ty jak daleko zaszłaś?Twoja droga sie chyba skończyła na ciąży??Wiec twoja
      osoba nie jest najlepszym przykładem do naśladowania.
      • ticonderoga Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:43
        Zaszłam na razie w ciążę ale rozważam jej usunięcie. A zajdę dalej, bo jestem
        dopiero na początku drogi.
        • zaba_gertuda Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:59
          Wybacz, ale jestes taka glupia. Nie masz sie czym chwalic. Facet lata za Toba
          bo jestes wulkanem sexu i jest zdziwony Twoja postawą. A prostytutki jnie sa
          konkretne? Nawet bardziej, bo podają konkretna cenę.
          Swoja drogą. O jakim micie pierwszej randki mowisz? Z tego co sie
          zorientowalam, to inny byl Twoj cel ( nie wspolne zycie)niz dziwczyny, ktora
          nie idzie na calosc na pierwszej randce, i liczy na cos wiecej. Przeciez Ty
          niec wiecej nie chcesz. Wiec watek nie ma sensu. Zadnego.O zadnym micie nie ma
          mowy. Potwierdzilas raczej przykrą regule. zonaty, dzieciaty, niedojrzaly facet
          migający sie od odpwiedzialnosci szuka dobrego sloika do musztardy, zeby w
          razie potrzeby (zona nie daje) wsadzic tam swoja kielbase i miec pewnosc, ze
          bedzie ostro.
          Żenada.
    • zaba_gertuda Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:42
      Owszem, nie jestes pierwsza, ktora wie o co chodzi. Ja np. jestem zdania, ze po
      takiej jezdzie nie potrafie patrzec na faceta inaczej jak na mięso. I tu sie
      zaczyna moj maly dramat, bo nie ma czasu na pasje itp. mysle tylko o jednym i
      jednym. Fajna sprawa jesli ktos jest zajebisty w lozku ale przyszlosciowo, to
      nie wszystko. Jesli chce kogos naprawde poznac, to dla samej siebie odwlekam to
      najdluzej jak moge, bo potem...nie bede miala kiedy nawet zapytac o mnostwo
      spraw ani normalnie pogadac. Wlasnie teraz mam taka sytuacje:)
      Ale oczywscie kazdy ma na siebie wlasny spsob, i tak jak piszesz, skoro o tym
      piszesz, tzn. ze bylas troche zaskocozna, ze Cie szanuje, Tobie sie udalo, ale
      nie polecam jesli ktos nie jest pewny jak np. Ty, czego tak naprawde chce.
      Pozrdawiam. I Powodzenia zycze!
      :)
    • yagiennka Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:51
      Aaaa, to ta "nogaroga" co chciała wrobić faceta w dziecko :D Wrobiła a teraz
      chce usunąć. Ty chyba dziewczyno masz problemy psychiczne i sama nie wiesz czego
      chcesz :) I czym tu się niby chwalisz? Wyraźnie jesteś zagubiona i szukasz
      akceptacji swoich dziwacznych pomysłów na forum. Chyba masz poważny problem ze
      sobą :) Polecam specjalistę.
    • khaki3 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:54
      Wiec mamy sie puscic z zonatym i dzieciatym na 1 randce?A pozniej wrobic go w
      dzieciaka?Zostac z dzieckiem same jak palec?i skazac i siebie i dziecko na biede?

      Nie no dzieki za swietne rady!Naprawde!
      • kasiulka822 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 12:55
        buahahahahhahaha...
      • zaba_gertuda Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 13:01
        khaki3
        Masz wy..ą w kosmos sygnaturkę. szkoda ze taka jak moja :/
        • khaki3 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 13:05
          Kochana te cudne slowa trzeba rozsylac gdzie sie da;) Czym nas wiecej tym lepiej;)
    • marouder No, ty to rzeczywiscie daleko zaszlas... 06.09.06, 13:04
      ...( w ciaze) a niebawem zapewne calkiem odlecisz:))
      Sie czasem zastanawiam, kto wdraza do produkcji idiotow plci obojga?
      • walnientaenta Re: No, ty to rzeczywiscie daleko zaszlas... 06.09.06, 13:26
        Poprostu de..l, co to za osiągniecie zawalić studia, wychowywac samej dziecko,
        życ w biedzie, i mieć wroga w osobie ojca dziecka. Ta dziewczyna jest pop...a,
        a przepraszam teraz jawnie przyznaje sie do checi usuniecia???
        • walnientaenta Re: No, ty to rzeczywiscie daleko zaszlas... 06.09.06, 13:32
          A! mit pierwszej randki ( tzn łatwej czy nie dziewczyny) to moze obalac facet,
          bo w tym przypadku to poprostu była twoja decyzja , a nie "sukces"
          Dziewczyno co z toba nie tak ?, musisz byc naprawde bardzo zagubiona
          dowartościowując się takimi rzeczami, czy przypadkiem ta ciąża nie była dla
          ciebie zaskoczeniem, a teraz grasz przed samą sobą twardzielkę, ze chciałaś, że
          świadomie itp
    • annubis74 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 13:56
      > I wiecie co? Wcale nie stracił do mnie szacunku.

      no pewnie, że nie stracił szacunku - nigdy go do ciebie nie miał:))))))))))
      • khaki3 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 13:58
        Nie no moze mial szaczunek do niej,ze nie kazala mu wracac do domu z namiotem;)
        • annubis74 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 16:50
          albo tylko dużo sympatii za to że zrobiła mu dobrze:)
    • kohol Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 14:10
      Była już tu masa wątków o chodzeniu do łóżka na pierwszej randce (ba,
      nawet "przy pierwszym wejrzeniu"), po której ludzie zaczynali ze sobą chodzić,
      pobierali się i mieli dzieci.
      Więc nie jesteś znowuż taka szybka, hardkorowa i konkretna, jak byś chciała.

      Z tym że oni wychodzili na tym lepiej niż Ty.
    • calipso2 Re: mit pierwszej randki 06.09.06, 18:30
      bla, bla, bla...
      Ten post to prowokacja.
      To typowy punkt widzenia faceta.

      wiecie co? Wcale nie stracił do mnie szacunku. Był w szoku. Lata za mną, bo
      > jestem wulkanem seksu. Uczcie się kobiety ode mnie to daleko zajdziecie.
      Uczcie sie ode mnie to daleko zajdziecie...
      Co za idiotyczna rada!
      Jest w ciąży z żonatym facetem i daleko zajdzie Ha, ha, ha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja