Dodaj do ulubionych

z zonatym na kawe?

11.09.06, 23:04
czy jest sens? jest mily, ale..... ale zonaty. moze nie warto tracic czasu?
Obserwuj wątek
    • wielo-kropek Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:07
      Mysle ze on zone w domu zostawi i przyjdzie sam.
      • malamii7 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:09
        mhm. a ja myslalam, ze z zona.
        • wielo-kropek Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:11
          A jak bys chciala? Jesli tak myslalas, to i tak powinnas napisac, czyli cos
          w sensie -z malzenstwem na kawe.........
        • szefu13 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:11
          No, ale dlaczego ta "żonatość" Ci tak zawadza? :)
          Kawa wtedy nie smakuje? :)))))
    • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:10
      Oczywiscie, ze nie warto tracic czasu.
      • szefu13 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:12
        Żonaty = trędowaty. Chłopy, nie żeńta się! :)))))
      • wielo-kropek Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:13
        Warto nie warto. Wszystko zalezy od autorki i jej zamiarow. Oczywiscie ten
        zonaty tez ma tu troszke do gadania. Ja mysle ze on zony nie zdradzi, ale
        kawe wypije.
        • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:16
          Ty to jestes dobry chlop.... :-)
        • szefu13 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:17
          No, to jest odpowiedź: nie warto. Jak gwóźdź do trumny, jak nóż w plecy jak
          klucze do kanalizacji :). A może jest choć cień nadziei, że jednak zdradzi? Np.
          przy sprzyjających warunkach, przy odpowiednim układzie gwiazd, a może jakby
          ona przyszła z Jemiołą w torebce? :)))))))))))
          • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:18
            A ta Jemiola celowo z wielkiej litery?
            • szefu13 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:25
              Nie czepiaj się - miałem wątpliwość i miałem do niej prawo: w końcu pierwszy
              raz w życiu pisałem "jemioła" :)))))) uznałem to za nazwe własną :)))).
              • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:36
                Alez rozumiem Cie. Pracowalam kiedys z facetem, ktory mial tak na nazwisko :-)))
        • malamii7 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:19
          Nie mam zlych zamiarow :)
          Nie mam zadnych, bo i jakiez mozna miec w tej sytuacji?
          A kawa? No wlasnie, po co zonaci faceci zapraszaja na kawe, a nie wypija jej w domu z zona? :)
          • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:21
            Bo z zona wypili juz hektolitry :-)
          • wielo-kropek Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:21
            Moze zona kawy nie pije. Powodow moze byc wiecej niz myslisz.
            • malamii7 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:23
              :))

              Chetnie poznam tez inne powody.
              • wielo-kropek Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:28
                O innych to sie od niego zapewne dowiesz.
                • malamii7 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:31
                  Korci mnie, zeby isc,ale mam tez wyrzuty sumienia. Oczywiscie chodzi o zone....
                  • szefu13 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:40
                    Nooooooo, jak Was przyłapia owa żona, to wyciągnie z torebki Uzi i pusci serię
                    po całej kafejce! :)))))))))))))))))))))
                    • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:41
                      Nie chce byc monotematyczna, ale to Uzi to celowo z wielkiej litery?
                      • szefu13 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:44
                        Tak, tym razem to na pewno jest nazwa własna i model pistoletu maszynowego.
                        Dlatego z dużej litery. :)
                        • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:46
                          No wez przestan... A kalasznikow tez z wielkiej sie pisze? No mozliwe, sie nie
                          orientuje :-)
                          • szefu13 Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:52
                            Ów "kałach" jest tak popularny i odnosi się do całej gamy modeli (u nas
                            popularny AK-47 o ile sie nie mylę), że w zasadzie można by tu uzyć
                            słowa "kałasznikow" w odniesieniu do przedmiotu, ale już Kałasznikow jeśli
                            chodzi o twórcę. Izrealskiego pistoletu nie wynalazł jednak żaden Uzi, żeby to
                            trzeba było rozróżniać i chyba można spokojnie przystać, że jest to nazwa
                            własna modelu i dlatego piszemy ją z dużej litery. Ale jak ktoś napiszę z
                            małęj, TO NA PEWNO NIE BĘDĘ MU Z TEGO POWODU ROBIŁ WYMÓWEK!!!!!!!!!! :))))
                            • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 11.09.06, 23:56
                              No teraz sie juz ORIENTUJE! Ale ten fragment, ze nazwiska piszemy z wielkiej
                              byl doprawdy zbedny.... :-P
                              • samica1 Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 11:18
                                Są takie, które bym pisała z indeksem dolnym na początku... te nazwiska,
                                oczywiście.
                                • ania.downar Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 13:13
                                  :-)))
    • rlena To bezczelnosc 12.09.06, 00:22
      umawiac sie z kims, kto jest juz zobowiazany wobec innej osoby.
      Twoje pytanie jest po prostu bezwstydne.
      • annubis74 Re: To bezczelnosc 12.09.06, 11:15
        póki co umawiaja się na kawę a nie na seks
        a co do powodu
        może jest akwizytowrem, agentem ubezpieczeniowym, itp. i chce załatwić jakiś
        biznes
        może Cię lubi i chce sie z tobą napić kawy
        a moze ma ochotę na romans lub tylko niezobowiązujący seks( rozumiem, ze to ten
        wątek najbardziej Cię interesuje) -
    • yagiennka Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 01:21
      Ale o co chodzi? Co to za żonaty? Kolega z pracy? Z kursu? Z przystanku
      autobusowego? Pewnie, można iść na kawę i pogadać. Jesli uważasz kawę +
      pogawedkę z drugim człowiekiem za stratę czasu to go nie trać :) Jeśłi liczysz
      na to że żonaty rzuci żonę, ożeni się z toba i bedziecie żyć długo i szczęśliwie
      to się lepiej obudź ;)
    • naa123 Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 07:41
      Z pytania czy nie warto tracić czasu wnioskuję, że jednak jesteś nim
      zainteresowana nie tylko jako kolegą. Pomyśl sobie po co Ci to? Może się
      zaangażujesz i będzie Ci ciężko bo żona nie będzie wiedzieć a jemu pewnie
      będzie wszystko jedno szkoro szuka. Jedyną poszkodowaną będziesz Ty. Takie jest
      moje zdanie.
    • maialina1 oczywiscie ze nie warto 12.09.06, 09:15
      Oczywiscie ze nie warto tracic czasu!
      Niestety, z facetami - dziwkami jest taki problem, ze jak nie ty to inna bedzie.
      Zal mi jego zony.
      • maialina1 Re: oczywiscie ze nie warto 12.09.06, 09:16
        PS. Jak jest taki mily i niewinny, to niech przyjdzie z zona.
        Przeciez nic zlego nie robi, nie?
    • kotbehemot6 ??????????????????????????? 12.09.06, 09:37
      Na kawę z żónatym już nie można, a co trędowaci żonaci są czy cierpuą na jakieś
      inne choroby zaraźliwe?????????...Jednak między kawą a pójściem dołóżka jest
      zasadnicza różnica...
      • grogreg Re: ??????????????????????????? 12.09.06, 09:38
        ?????????...Jednak między kawą a pójściem dołóżka jest
        > zasadnicza różnica...

        Ale ciastko do kawy to juz niepokojacy objaw.
        • kotbehemot6 Re: ??????????????????????????? 12.09.06, 09:44
          ha!!! a rurka z kremem to byłby szczyt wszystkiego, o lodach z bitą śmietaą nie
          wspomnę...wstyd :))
      • maialina1 kotbehemot 12.09.06, 09:41
        kotbehemot6 napisała:

        > Na kawę z żónatym już nie można, a co trędowaci żonaci są czy cierpuą na jakieś
        > inne choroby zaraźliwe?????????.

        Ty "oczywiscie" jestes mezatka, prawda?
        :)
        • kotbehemot6 Re: kotbehemot 12.09.06, 09:42
          jak najbardziej :)) i to ze stażem
          • maialina1 Re: kotbehemot 12.09.06, 09:46
            I nie szkodzi ci to w niczym, ze twoj maz umawia sie na kawe z jakimis panienkami?
            Mi by z tym nie bylo przyjemnie.
            Zreszta twoj pewnie wcale tego nie robi, dlatego nie wiesz jakie to moze byc
            przykre.
            • kotbehemot6 Re: kotbehemot 12.09.06, 09:49
              Z panienkami niewadomego pochodzenia się nie umawia....stop-umawia sie
              -zawodowo- a jak spotka znajomą i idzie z nią na kawę nie mam nic przeciwko temu...
              • maialina1 Re: kotbehemot 12.09.06, 10:54
                A no ok, moj tez co dzien pije kawe z jakas klientka, albo z kolezankami z pracy.
                Ale, moze ja zle zrozumialam, ale wydaje mi sie ze autorce watku chodzilo o
                "jakas tam", poznana przez jakis przypadek.
                Zaraz doczytam. :)
                • maialina1 Re: kotbehemot 12.09.06, 10:56
                  Juz odswiezylam pamiec :))
                  Wiec to autorka watku chce sie umowic.
                  Mimo wszystko odnosze wrazenie ze to wcale nie jest jakas "dobra stara znajoma",
                  tylko poznali sie np. w czacie jakims.
                  Moze sie myle.
    • grogreg Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 09:37
      Kurcze, moja zona codziennie chodzi ze mna na kawe. A ja jestem przeciez
      zotany. Powinienem sie martwic?
      • maretina Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 09:40
        grogreg napisał:

        > Kurcze, moja zona codziennie chodzi ze mna na kawe. A ja jestem przeciez
        > zotany. Powinienem sie martwic?
        powinienes detektywa wynajac, bo moze ona cie z tym zonatym zdradza?
        • grogreg Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 13:11
          Po co mi dedektyw?
          Czodzimy z pokoju do kochni. Sam podejrze.
    • maretina koniecznie, kawa i ploteczki, potem kosmetyczka i 12.09.06, 09:38
      zakupy.
    • kobieta_na_pasach Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 09:44
      malamii7 napisała:

      > czy jest sens? jest mily, ale..... ale zonaty. moze nie warto tracic czasu?

      a dlaczego? przeciez i tak zonaci maja kochanki po to,zeby tkwic przy zonie.
      • animetka Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 10:28
        pomyśl,czy chciałabyś żeby Twój mąż poszedł z jakąś kobietą na kawę...(z Twojego
        postu wynika,że nie o kawę się tu rozchodzi).
        • kobieta_na_pasach Re: z zonatym na kawe? 12.09.06, 10:53
          animetka napisała:

          > pomyśl,czy chciałabyś żeby Twój mąż poszedł z jakąś kobietą na kawę...(z Twojeg
          > o
          > postu wynika,że nie o kawę się tu rozchodzi).

          mnie pytasz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka