betty88
20.09.06, 21:11
Witam Panie,proszę o poradę.Gdy byłam małą dziewczynką,nabawiłam się grzybicy
pochwy.Teraz,po kilku latach od tego zdarzenia,mam wrażenie,że to cholerstwo
powróciło-objawy takie same.Wydaje mi się,że to przez stosowanie już od
miesiąca leków(antybiotyków) na trądzik.Nie byłam jeszcze u ginekologa,ale
była u niego moja matka,która przy okazji poprosiła lekarza o coś dla mnie.Ten
przepisał mi Clotrimazol w globulkach dopochwowych.I tu zaczyna się mój
problem( oczywiście wiem,że wizyty u lekarza nie zastąpi mi mój wątek:P -ale
to dopiero za kilka dni).Kiedy wprowadziłam go do pochwy-wszystko było
ok.Niestety,kiedy zaczął on wydostawać się na zewnątrz-myślałam,że umrę z
bólu-piękło i swędziało straszliwie:(Od aplikacji minęło kilka godzin,a mnie
nadal okropnie swędzi:(Czy jest to normalny objaw,czy też może oznaka
uczulenia?Dodam,że używałam wcześniej tejże maści,ale ona dw żaden sposób mnie
nie podrażniała-więc w czym tkwi problem?Powinno tak piec?Jeżeli jutro znowu
tego użyję,zwariuję!Odstawić czy męczyć się...kompletnie nie wiem.Nadmienię,że
wczoraj zaopatrzyłam się w kapsułki Lactovaginal i po jednej było mi tak jakby
lżej.Nie wiem czy zacząć aplikować te na nowo,czy męczyć się z owym
lekiem,który "rozsadza" mnie po użyciu,a Lactovaginal zostawić na
potem(wiem,że obydwóch tych rzeczy z przyczyn oczywistych nie wolno
jednocześnie aplikować.)Zdaję sobie sprawę,że każdy organizm reague
indywidualnie.Jeśli chodzi o złote rady co do tej wstrętnej przypałości
kobiecej,naczytałam się tego kupę.Masa leków i domowych sposobów.Ja jednak
pytam się zorientowane-czy to normalne,że po aplikacji Clotrimazolu tak
piecze?Co mi doradzicie?