Dodaj do ulubionych

straszny bol serca... :(

21.09.06, 17:29
Bylem z pewna os. bardzo dlugi czas i w pewnej chwili ta os powiedziala
mi ,ze cos sie stalo i ze wlasciwie to ona nie wie co czuje.Kiedy stalo sie
to faktem wstalem i wyszedlem od niej z domu.Juz po chwili dostalem smsa ze
byl to blad i chwila slabosci, po nastepnych 2 h przyszedl nastepny sms.Po
smsach zaczely sie tel. wtedy postanowilem wylaczyc tel. Gdy tylko wlaczylem
tel. pierwszy tel byl wlasnie od tej os.postanowilismy ze sie zobaczymy i
porozmawiamy.Jednak ta rozmowa nic nie dala :( .Dopiero po 2 tygodniach
dowiedzialem sie dlaczego doszlo do tego rozstania.Jednak powod ktory zostal
mi podany do wiadomosci nie mial dla mnie najmniejszego znaczenia. Jesli sie
kogos kocha tak jak ja kochalem ta os.Jednak ona stwierdzila ze podjela juz
decyzje i nie zamierza jej zmieniac.Gdy to uslyszalem powiedzialem ze ja i
tak bede na nia czekal.Po tych slowach uslyszalem ze ona i tak niczego mi
nie obiecuje.Teraz juz sam nie wiem co mam robic kocham ja jak nigdy nikogo
nie kochalem i mysle ze juz nikogo tak nie pokocham, ale jesli i tak nic z
tego nie bedzie to juz sam nie wiem co mam robic.Ciagle o niej mysle i wiem
ze bedzie mi bardzo ciezko o niej zapomniec "bo tak kocha sie tylko raz".....
Obserwuj wątek
    • maretina Re: straszny bol serca... :( 21.09.06, 20:24
      "bo tak kocha sie tylko raz" prawda i nie prawda.
      kzda milosc jest inna. po pierwszej wielkiej milosci ( on odszedl) poznlam
      meza... to dopiero jest mega milosc. uszy w gore, zycie przed Toba. to co teraz
      wydaje sie niemozliwe kiedys sie zisci.
    • salsa.loca Re: straszny bol serca... :( 22.09.06, 20:56
      zamotane
    • eleni80 Re: straszny bol serca... :( 22.09.06, 21:34
      Cięzko pogodzić się z faktem, że ktoś nie wie co do nas czuje. A zwłaszcza gdy
      odchodzi z powodu, który nie jest dla mnie przeszkodą, aby kontynuować
      związek... Sama borykam się z tym problemem, bo nie mam zielonego pojęcia,jak
      przekonać osobe, która kocham, że każdą przeszkodę można pokonać... jeśli się
      kocha :)
      • kiara22 Re: straszny bol serca... :( 22.09.06, 21:44
        Jestem w takiej samej sytuacji- jak to pisales...to tak jakbym to ja byla tą
        dziewczyną. Tak samo sie zachowalam i to po 4 latach tylko ze my sie
        zeszlismy .On sie zaczął bardzo bardzo starac ........wiesz co ?jak chcesz
        pogaqdac to napisz na @ gazetowego moze wymienimy sie gg 3maj sie pozdrawiam
        Cie gorąco i nie łam sie - moze nie wszystko jeszcze stracone....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka