mowdomnie
21.09.06, 17:29
Bylem z pewna os. bardzo dlugi czas i w pewnej chwili ta os powiedziala
mi ,ze cos sie stalo i ze wlasciwie to ona nie wie co czuje.Kiedy stalo sie
to faktem wstalem i wyszedlem od niej z domu.Juz po chwili dostalem smsa ze
byl to blad i chwila slabosci, po nastepnych 2 h przyszedl nastepny sms.Po
smsach zaczely sie tel. wtedy postanowilem wylaczyc tel. Gdy tylko wlaczylem
tel. pierwszy tel byl wlasnie od tej os.postanowilismy ze sie zobaczymy i
porozmawiamy.Jednak ta rozmowa nic nie dala :( .Dopiero po 2 tygodniach
dowiedzialem sie dlaczego doszlo do tego rozstania.Jednak powod ktory zostal
mi podany do wiadomosci nie mial dla mnie najmniejszego znaczenia. Jesli sie
kogos kocha tak jak ja kochalem ta os.Jednak ona stwierdzila ze podjela juz
decyzje i nie zamierza jej zmieniac.Gdy to uslyszalem powiedzialem ze ja i
tak bede na nia czekal.Po tych slowach uslyszalem ze ona i tak niczego mi
nie obiecuje.Teraz juz sam nie wiem co mam robic kocham ja jak nigdy nikogo
nie kochalem i mysle ze juz nikogo tak nie pokocham, ale jesli i tak nic z
tego nie bedzie to juz sam nie wiem co mam robic.Ciagle o niej mysle i wiem
ze bedzie mi bardzo ciezko o niej zapomniec "bo tak kocha sie tylko raz".....