Dodaj do ulubionych

wkurza mnie!!!

03.10.06, 20:47
pewien koles doprowadza mnie do szalu.
podoba mi sie i przyciaga mnie, chociaz jest typem czlowieka, z ktorym nie da
rady sie zwiazac. jest przystojny, czarujacy itp. ma setki znajomych. fajny w
lozku, chociaz seksu jeszcze nie bylo. inna narodowosc; ognisty hiszpan.
sytuacja: spotykamy sie na imprezach calujemy, wyladowalismy raz w lozku bez
seksu. potem znow spedzilismy ze soba noc i seksu nie bylo tylko dlatgo ,ze
zadne z nas nie mialo gumki. malo sie znamy, ale jest CHEMIA.
widzimy sie prawie codziennie na uniwersytecie. jest wtorek... koles od
zeszlej srody (jestesmy wtym samym miescie od 2tyg wczesniej nie mielismy
kontaktu) codziennie mowi, ze do mnie zadzwoni i sie zobaczymy/ obejrzymy
razem film. pojdziemy na piwo/ do kina/ na impreze i nie dzwoni.
fakt, ze w koncu spotkalisy sie w sobote. spedzilismy razem noc(ta bez gumek),
wyszedl w niedziele po poludniu, mielismy duzo do roboty, ale powiedzial, ze
zadzwoni. MILCZAL. unikalam go jak moglam na uczelni, ale dzisiaj sie
zobaczylysmy, znow byl super mily, mowil, ze rozpracowuje pewien tekst naukowy
(fakt, mowi o tym od jakiegos czasu) i ze dzis moze pojdziemy razem do klubu
jazzowego? i ze do mnie napisze jesli bedzie tam szedl..ja glupia, oczywiscie
mimo ze sobie obiecalam, ze bede mu mowic, ze nie mam czasu itp, powiedzialam,
ze ok, zeby napisal i oczywiscie MILCZY. ku... wpadam jak sliwka w gowno.
peirwszy facet, ktory mnie tak traktuje i ja oczywiscie musze na niego leciec.
ja CHCE sie z nim spotkac. jutro zapewne znow sie zoabcyzmy(chociaz bede
starala sie NIE) i nie wiem jak sie zachowac. co powiedziec? jak powie, ze sie
odezwie to co? zasmiac sie? obrocic to jakos w zart? obrazic sie? opieprzyc?
ja wiem, ze wdzisiejszych czasach o seks naprawde nie trudno, moze ja nie
jestem 8 cudem swita, ale lece na niego i CHCE. fakt, ze to inna kultura, moze
ja czegos nie rozumiem, jaksi drobnych niuansow; mowi np, ze zawsze sa u niego
wspollokatorzy(a to problem), ze ni ma kasy, ze musi isc gdzies tam, zroiccos
tam, ze cos tam, ze cos ale mimo to zapewnia ze zadzwoni...i milczy... i sie
nie tlumaczy..:((
bleee:(((
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 20:51
      Ostatnio bylam w podobnej sytuacji :) Na szczęście dla mnie facet przestał się
      odzywać na dobre. Powściekałam się, potęskniłam, a teraz czuję wielką ulgę.

      Powiem ci tylko to, co sama zapewne doskonale wiesz - facet ma cię gdzieś.
      Tylko od ciebie zależy, czy dasz się tak traktować, czy nie.
      • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 20:55
        tak, wiem to, ale juz kiedys znim o tym rozmawialam: zanim jeszcze sie na niego
        nakrecilam, tez dalam mu do zrozumienia, ze nie traktuje tego powaznie.
        nie wiem jak mam teraz to rozegrac? powiedziec mu? mielismy rozmawiac o tym,
        czego od siebie chcemy i do tej pory nie wyszlo. na poczatku chcialam sie tylko
        z nim kochac, ale teraz...im bardziej mnie zwodzi tym bardziej sie nakrecam, cos
        na zasadzie " nie moge cie miec??? jaaa??". wolalabym z nim jakos pogadac ale
        nie mam pojecia JAK. powiedziec wszystko? :(
        • qw994 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:06
          Nie, po prostu go ignoruj!!! Nie ma innej rady. Jeśli zaczniesz rozmawiać,
          wyjaśniać, pouczać, to tylko dasz mu do zrozumienia, jak bardzo jesteś
          zainteresowana. A to oznacza pomiatanie tobą, czyli to, co do tej pory.
        • qw994 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:07
          > dalam mu do zrozumienia, ze nie traktuje tego powaznie.

          Ale on doskonale o tym wie, naprawdę nie musisz go uświadamiać :)
    • brak.polskich.liter Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 20:57
      Jak chcesz sie z nim spotkac - to sie spotkaj.
      Jak nie chcesz - to sie nie spotykaj.
      Na cholere udawac, ze sie nie chcesz spotkac, kiedy wlasnie chcesz? IMO w checi
      spotkania sie z kolesiem nie ma nic zlego. Nie kumam, po co komplikowac proste
      sprawy?
      • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:00
        :)ja chce sie z im spotkac, ale NIE WYCHODZI. na uczelni gadamy z 15 min i to
        wszystko! zwodzi mnie... est na uczelni supermily, ale ja chce z nim isc na piwo
        itp..
        udaje, ze nie chce sie spotkac, bo nie chce wyjsc na natretna:(
        • brak.polskich.liter Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:04
          Miedzy propozycja pojscia na piwo/wino/impreze/cokolwiek a narzucaniem sie jest
          przepasc. Nic sie nie stanie, jesli raz to Ty do niego zadzwonisz i cos
          zaproponujesz. Chcesz mu dac do zrozumienia, ze go lubisz i fajnie sie z nim
          spedza czas? To zrob cos, facet nie jest jasnowidzem, szczegolnie, ze wczesniej
          zarzekalas sie, ze to "just for fun".
          • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:09
            ale on SAM sie deklaruje, ze zadzwoni. i sie pyta, czy chce zeby zadzwonil? wiec
            mowie, ze tak. i milczy. w sobote spotkalismy sie na imprezie z mojej
            inicjatywy, zaprosilam go do siebie na noc, to chyba jasne, ze ja chce...:(
            • qw994 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:11
              No to skoro mówi, że zadzwoni i nie dzwoni, to znaczy, że ma cię w tyłku do
              kwadratu, albo że jest cholernie niesłowny. W jednym i drugim wypadku nie warto
              sobie żył wypruwać dla spotkania.
              • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:21
                ze w tylku mnie ma- fakt, bo ja go na poczatku tez mialam:(skad on ma wiedziec,
                ze mnie sie troche zmienilo? i dlaczego jemu mialoby sie zmienic?
                nieslowny- na pewno, jak 90% hiszpanow zwlaszcza tych, ktorzy pala pare jointow
                na dzien.
                nie chce sobie wypruwac zyl i nie wiem jak sobie to przetlumaczyc i jak z nim
                rozmawiac na uczelni. generalnie to jestem bardzo na dystans, w stylu 'mam cie w
                dupie' ale najwyrazniej nie dziala. tylko roznice kulturowe tez tu wchodza w
                gre; oni sie nie przejmuj tyloma sprawami, dzwoni o drugiej w nocy zebysie
                spotkac (nie tylko on)itp...
                • qw994 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:25
                  Cooo?? Dzwoni o drugiej w nocy, żeby się spotkać? A ty lecisz na pstryknięcie?
                  O matko. Dziewczyno, co ty robisz? :)
                  • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:27
                    ale tutaj to norma. kolezanka dzwoni o tej porze, rodzina, kolega, on. ostatnio
                    jak organizowalam impreze z kolezanka to sprzet wnioslysmy dopiero 0 1.30:) a
                    impreza zaczela sie przed 3. inna kultura i tyle.
                    qw994 napisał:

                    > Cooo?? Dzwoni o drugiej w nocy, żeby się spotkać? A ty lecisz na pstryknięcie?
                    > O matko. Dziewczyno, co ty robisz? :)
            • brak.polskich.liter Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:17
              A, no to dupa blada. Ciekawe, o co temu panu chodzi wobec tego? No coz, widze
              dwa wyjscia: albo przystopuj i traktuj te znajomosc baaardzo niezobowiazujaco
              (zadzwoni? ok. nie zadzwoni? ok), albo wywal kawe na lawe, tzn. popros, zeby nie
              mowil, ze zadzwoni, skoro nie ma zamiaru, gdyz Ciebie to wpienia.
              Nie radzilabym udawania "zimnej, nieprzystepnej, zajetej". Sama sobie zrobisz
              sieczke z mozgu, a koles najprawdopodobniej oleje taka akcje sikiem falistym.
              IMO nie warto.
              • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:23
                to jest jakies rozwiazanie. tylko nie wiem czy potraktowac to z ironia?
                w stylu:
                on: zadzwonie.
                ja: co zrobisz? nie wieeerze...:)/ moze jesli masz zamiar NAPRAWDE zadzwonic to
                uzywaj innego okreslenia/ czy po hiszpansku 'zadzwonie'= nie zadzwonie?
                ?

                brak.polskich.liter napisała:

                tzn. popros, zeby ni
                > e
                > mowil, ze zadzwoni, skoro nie ma zamiaru, gdyz Ciebie to wpienia.
                • qw994 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:28
                  > on: zadzwonie.
                  > ja: co zrobisz? nie wieeerze...:)/ moze jesli masz zamiar NAPRAWDE zadzwonic
                  to
                  > uzywaj innego okreslenia/ czy po hiszpansku 'zadzwonie'= nie zadzwonie?
                  > ?

                  Mam inną propozycję.

                  On: Zadzwonię.
                  Ty: Nie dzwoń.
                  • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:36
                    niestety. twoja propozycja chyba nie jest taka glupia. nie rozumiem po co mnie
                    zapraszal do tego klubu jazzowego, teoretycznie zawsze mowi: 'jesli' bede szedl
                    itp, ale to nie usprawiedliwia.. cos czuje, ze los sie na mnie msci za wszystkie
                    swinstwa, ktore robilam meskiej czesci populacji. i wreszcie znalazl sie taki
                    ktory daje mi po dupie:(

                    qw994 napisał:

                    >
                    > Mam inną propozycję.
                    >
                    > On: Zadzwonię.
                    > Ty: Nie dzwoń.
                    • qw994 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 21:58
                      Musisz być silna i mówić "nie" :)
                      • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 22:09
                        tylko szkoda, ze tak naprawde to zaczynam chciec;)
                        swoja droga facet stosuje praktycznie to co ja zazwycaj stosowalam u facetow:
                        totalne olewanie i po jakims czasie okazuje sie, ze jedza ci z reki. ze tez u
                        niego nie moge tego zastosowac:(
                        • ab03 Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 22:17
                          nie martw sie. w koncu cie posunie. ale pozniej juz na pewno nie zadzwoni.
                          • cuidando Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 22:21
                            zachowujecie sie jakbysmy zyli w XIXwieku.
                            niech mnie posuwa, przeciez tego chce, rany co w tym zlego, byleby to z klasa bylo.
                            a poniewaz sie nie zanosi na klase to jednak bede stanowcza i na nie.
                            • simply_z Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 22:33
                              > niech mnie posuwa, przeciez tego chce, rany co w tym zlego, byleby to z klasa
                              b
                              > ylo.
                              dobre;)
                              • aureliana Re: wkurza mnie!!! 03.10.06, 23:54
                                swiadomosc swoich potrzeb to podstawa.
                                szkoda, ze facet tego nie docenia;)
    • lady284 Re: wkurza mnie!!! 04.10.06, 08:09
      facet zapewne stosował już te sztuczki na innych i to z powodzeniem więc
      traktuje Ciebie w ten sam sposób,
      daj mu po nosie i tyle
      rozumiem Twoją chuć:) ale zrób coś ponad to dla samej siebie, szanuj samą siebie
      jak mu będzie zależało to nie odpuści
    • avide Re: wkurza mnie!!! 04.10.06, 08:39
      wiesz co...
      zadzwoń do niego, zaproś do siebie, i przeleć najlepiej jak potrafisz.
      Wykorzystaj tak jak TY lubisz a potem .... powiedz mu że chcesz by sobie już
      poszedł.
      Nie ma to jak urażona męska duma. Jeśli nie zacznie za tobą latać - zapomnij o
      nim, no chyba że lubisz być czyjąś zabawką.
      Dostaniesz wszystko co chcesz, sex, faceta, i jego dumę. Kobiety wiedzące czego
      chcą od życia, które trzeba zdobywać, są 1000% razy ciekawsze niż te piękne
      nudne królewny króre są jak cukiereczki. Potrafią zemdlić. Męski punkt widzenia
      - ok, jestem facetem i wiem co pisze.
      PS. Tylko się przy tym nie zakochaj bo będziasz miała przechlapane
      Pozdrawiam i życze trafnych decyzji.
      • lady284 Re: wkurza mnie!!! 04.10.06, 08:51
        ja bym sie z tym do końca nie zgodziła, ona go przeleci a fecet pomyśli że i
        tak swoje osiągnął i ze jego w tym zasługa, to ON może nie mieć później ochoty
        tego ciągnąć, wyjdzie tylko ona na łatwą...po co jej to
        inna sprawa jakby za nią na kolanach juz chodził, tak myśle
    • avide Re: wkurza mnie!!! 04.10.06, 10:44
      przyznam ze i tak może być jak piszesz...
      Ja tam bym soie dał spokój... tyle że łatwo sie pisze...
      swoją drogą pokręcone to ma maxa.
      • cuidando Re: wkurza mnie!!! 04.10.06, 12:02
        tak, to pokrecone... najlepsze jest to, ze ja zle traktowalam mezczyzn, ale
        przynajmniej bylam do bolu szczera: mowilam, ze to tylko przygoda i nci dla mnie
        nie znacza. i oni wtedy jak cmy w ogien.. i na sile chcieli mi pokazac, ze sa mi
        do szczescia potrzebni. a ten mi d razu wytracil bron z reki zachowujac sie jak
        sie zachowuje. fakt, ze chwilowo jestem w tym miescie samaiprawie nikogo nie
        znam; moze datego bardziej to przezywam i jakims jezykiem ciala mu pokazuje, ze
        jest mi potrzebny: bo jest jedynym facetem na razie, ktorego znam na uczelni. i
        niestety jest typem czlowieka jaki lubie, podobaja mi sie jego zinteresowania i
        pasje. ech:(
    • avide Re: wkurza mnie!!! 04.10.06, 13:31
      heheheh znaczy sie trafił swój na swego .... jakie to życie jest przewrotne.
      Znasz temat od podszewki i laików się radzisz... dziwne.
      Przecież wiesz co się robie w takich chwilah z tą drugą stroną tzn co zwykle
      robiłaś, więc wiesz czego się spodziewać możesz.
      No chyba że wygadać się chciałaś - udało się - często to pomaga jak coś na
      serduszku leży.
      Znam to z autopsji
      Pozdrawiam
      • cuidando Re: wkurza mnie!!! 04.10.06, 13:57
        z autopsji wiem, ze nic sie nie da zrobic, bo juz staram sie mu pokazac, ze
        jestem do szczescia potrzebna, mam tylko nadzieje, ze nie bede sie w nim
        zakochiwac. bardziej mi zalezalo na wygadaniu sie wlasnie. widzialam go dzis na
        uczelni, szlam z kolezanka na zajecia, on puscil oczko kiwnelam mu glowa i nie
        podeszlam. potem zaczepil moja kolezanke ktora mnie tylko odprowadzala, spytal
        sie gdzie poszlam i ze kniecznie musi mi zrobic xy na kolacje( bo zaprasza mnie
        czaly czas, tylko zyje pokatnie u znajomyvh i w mieszkaniu jest o niego za duzo
        i caly czas mi mowil, ze jak bedzie tam mniej ludzi to sie spotkamy- to akurat
        fakt ze sporo ich tam jest,)). no i po cholere mowi to mojej kolezance? ktora
        zreszta nie miala pojecia o czym on gada, bo przeciez nie mowilam jej o tej
        akcji z nim w ogole. jak mnei to drazni, ze widze go caly czas na uczelni, wrrr...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka