Rozmowa z TATĄ

IP: *.icpnet.pl 29.03.03, 09:51
Redakcjo, ale obciach! Trzeba bylo zapytać tatę Bazylka co
znaczy "bad motherfucker".Przymiotnik "bad" określa "fucker'a",
nie matke. Czyli byłby to "zły matkojebca" (excuse my French), a
mniej dosłownie np. "wredny ...el", co rzeczywiscie brzmi
dziarsko :)pozdrawiam
    • Gość: ja? Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.catv69.balcab.ch 29.03.03, 13:38
      o dziewczyny, dziewczyny, zla matke? pieprzacy....
    • Gość: ola Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.icpnet.pl 29.03.03, 14:31
      to znowu ja; nie wiem czemu w moj post wkradla sie literowka;
      mialo być "wredny sqrwiel"; a w ogole to redakcyjna
      interpretacja tego wspanialego przykladu Black English jest
      wstretna i krzywdzaca dla rodzicow Bazylka, jesli sie wezmie pod
      uwage ze nie mieszkaja ze soba i jest mowa o toksycznym zwiazku.
      Mysle ze Tata Bazylka nie odgrywalby sie na Mamie za pomocą
      Bazylka
      pozdrawiam
      • Gość: Basia Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 29.03.03, 16:29
        Bloga dawno, dawno temu polecila mi znajoma. Zajrzalam i bylam zachwycona. Coz, ale czar prysl po jakims czasie, gdy zaczely pojawiac sie dramatyczne notki zwiazane scisle z bazylkowa rodzicielka. Zdziwilam sie. Co do sytuacji rodzinnej, to dawno domyslalam sie pewnych rzeczy, ale zdziwil mnie ton notek. Zaczelam zamiast zachwycac sie jak to czynilo grono "bezkrytycznych wielbicielek" czynic ostrozne uwagi do tej calej sytuacji i relacji badmo. Notki byly zadziwiajace, tak jakby ktos teraz dramatycznym tonem relacjonowal wydarzenia, widzimy go a potem...ciemnosc. Nie wiem co powodowalo badmo, ze wystawial czytelnikow na taka probe, ale w komentarzach zwrocilam uwage, ze to nie fair. Chodzily wtedy pogloski, ze slynny "pamietnik zmarlego" pisal jakis psycholog ciekawy reakcji internautow i przyszlo mi na mysl, ze zostajemy poddani takim samym testom. Dwie czy trzy osoby rowniez zauwazyly, ze tu czyms smierdzi. Zaskoczona bylam niesamowicie, gdy pan badmo zwymyslal nas od kobiet ktore "prowadza sie jak mercedes - czyli szeroko", ze jestesmy takie same jak rodzicielka bazyla. Poczulam sie obrazona, wybuchla istna wojna. Po jakims czasie kolejny raz zaskoczyl nas autor, gdyz wykasowal te notki z bloga, tak jakby nic nie bylo. I koniec szumu.
        Od tego czasu bajkowy swiat bazyla stracil dla mnie czar, ktory mnie zachwycal i ładowal troszeczke moje akumulatorki optymizmu. Poczulam sie jakby ktos dal mi w twarz. Nie tylko ja sie tak poczulam. Osobiscie znam jeszcze kilka osob, ktore teraz maja spore uprzedzenia do badmo.
        To tyle. Dlaczego to napisalam? Nie kieruje sie zawiscia, zazdroscia badz czym tam jeszcze. Zauwazylam, ze w komentarzach do bloga takie oskarzenia padaja w strone ludzi, ktorzy w miare obiektywnie podchodza do tego i wyrazaja szczerze opinie (co jest w koncu w blogach dozwolone). Wyrazam tylko czesc mojego zdania na ten temat. Supertata ma skazy jak kazdy inny czlowiek i dopiero po latach moze sie dowiemy jak duze sa to skazy (na nim jako ojcu, wychowawcy). Wystarczy tylko uwaznie przeczytac bloga.
        Swoja droga, czy analizowal to juz jakis dobry psycholog? Jesli tak to ciekawa jestem rezultatow, i czy pokrywaja sie z moimi, amatorskimi spostrzezeniami?
        Zycze obu panom wszystkiego dobrego w zyciu. A ludziom, ktorzy czytaja bazylowego bloga wiecej krytycyzmu i mniej zachwytow, bo tym tylko mozna zaszkodzic w wychowaniu. Kiedy trzeba to i owszem, ale nie wzbraniac sie przed krytyka, gdy cos nam nie gra. Pozdrawiam.
        • Gość: Sagitta Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.chello.pl 30.03.03, 17:00
          Czytuję zapiski Jacentego od początku ich istnienia w necie.
          Nie traktuję ich jako wiernego odzwierciedlenia rzeczywistości,
          są dla mnie raczej krótkimi opowiadnkami o jego emocjach. Lubię
          nastrój jaki buduję, lubie żartobliwy ton przygód Bazylka. To
          naprawdę niezły kawałek literatury. Cieszy, że to o czym pisze
          funkcjonuje także w prawdziwym układzie ojciec-syn. Nieczęsto
          tak bywa.
          A że przesłodzone? W życiu potrzeba jest trochę opowiesci
          optymistycznych i ciepłych - pomaga to w radzeniu sobie z tą
          ciemniejszą jego stroną.
          Czasem Badmo pozwala (a raczej pozwalał) sobie na krótkie
          opowieści o Fabio - każdy z nas miewa chwile, które go
          przerastają. Także Ci którym Badmo wydał się złym, agresywnym
          facetem.

          Pozdrawiam Jacentego i Michałkowatego Bazylka:-)
        • Gość: osa Re: Rozmowa z TATĄ IP: 195.245.213.* 31.03.03, 12:12
          A ja jestem jedną z tych, których komentarze nie spodobały się temu panu
          literatowi pożal się boże..
          też mnie wykasował, dlatego nawet moje przeświadczenie, że to wyłącznie fikcja
          literacka nie sprowokuje moich kroków w stronę narcyzowatego kmiota i
          historyjek o takimże narybku.

          Niech Bóg broni moją córkę przed takim jednym jak oni obaj!
      • Gość: jacenty Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.03.03, 10:35
        Drogie Panie.
        Nie uważałyście podczas lektury. Nie pisałem o kobietach
        prowadzących się jak Mercedes, lecz FERRARI.
        Wy Głuptaski.
        • Gość: Basia Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 30.03.03, 10:50
          Gość portalu: jacenty napisał(a):

          Nie pisałem o kobietach
          > prowadzących się jak Mercedes, lecz FERRARI.
          > Wy Głuptaski.

          Mozliwe, ale czy to zmienia postac rzeczy? Sens jest ten sam, niezbyt piekny.
          Pozdrawiam
        • Gość: misiczka Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.03, 13:09
          Gość portalu: jacenty napisał(a):

          > Drogie Panie.
          > Nie uważałyście podczas lektury. Nie pisałem o kobietach
          > prowadzących się jak Mercedes, lecz FERRARI.
          > Wy Głuptaski.

          No cóz, to już nie do sprawdzenia, skoro kasujesz notki i
          komentarze, które nie przystają do Twojej bajki :->

          pozdrawiam, misiczka
          www.misiczka.com
          indiansummer.blog.pl
    • Gość: zen Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 29.03.03, 16:38
      Nie podoba mi się ten dzieciak, a tatuś jeszcze bardziej.
    • Gość: misiczka Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.03, 17:21
      Dawno temu trafiłam na tego bloga. W pierwszej chwili byłam
      zachwycona. Ale, gdy wczytałam się dokładniej to okazało się, że
      ten blog jest po prostu kreacją. Facet wykreował siebie na
      wspaniałego ojca, a swoje dziecko na gwiazdę, a swoją żonę -
      na... nie powiem kogo.
      Swego czasu na blogu poswięconym synkowi zaczęły się ukazywac
      notki w bardzo obrzydliwy sposób opisujące to, że zona "tatulka"
      jest zwykłą puszczalską, która sypia z kim popadnie. Blog zaczął
      przypominać brazylijski (moze bardziej krwawy troche) serial,
      gdzie wszyscy uwzieli sie na głównego bohatera - idealnego tatę.
      Coraz mniej było o Bazylku, a coraz więcej obrzydliwych wpisów
      dotyczących matki Bazylka.
      Nastąpił też lakoniczny wpis, z którego wynikało, ze Tatulek
      został pobity przez "gacha" swojej żony. Poniewaz opisy te były
      mało obiektywne i wyglądały stronniczo i były bardzo lakoniczne
      oraz dość mało prawdopodobnie, niektórzy czytelnicy nie
      wytrzymali i zaczęła się ogromna dyskusja.
      Wtedy to Tatulek najpierw zaczął kasowac niepochlebne
      komentarze - te które mu nie pasowały i psuły jego wizerunek.
      Potem w ogole WYKASOWAŁ WIEKSZOSC NOTEK, w których siebie
      okreslał jako Dobrego Pana Fabio (jak widac porównanie do
      brazylijskiego serialu nie zostało uzyte przez mnie przypadkowo)
      i napisał, ze to JEGO BLOG więc będzie zostawiał tylko te
      komentarze, które JEMU się podobają. Do Pań, które usiłowały
      polemizowac z Tatulkiem - napisał on, ze są takimi samymi ***
      jak jego żona i tez zapewne prowadzą się równie lekko jak
      mercedes.
      Wtedy zrozumiałam, że jeśli ktoś w ten sposób potrafi sobie
      kreowac rzeczywistosc, nie jest wart, zeby sobie nim zawracac
      głowę.
      Że nie wspomnę juz o samym bohaterze bloga - czyli po prostu
      Michałku, który jest dla mnie (sama mam swoje dzieci) nie
      wychowanym, bezczelnym rozwydrzonym dzieciakiem.

      Swoją drogą - wspólczuję szczerze uczniom pana Jacka. Jeśli jest
      on tak stronniczy i nieuczciwy, jak może być dobrym pedagogiem?
      Jego blog nie jest rzeczywistoscią - to bajka. I nie byłoby nic
      złego w pisaniu bajki i wydawaniu jej drukiem, gdyby nie to, ze
      autor bajki cierpi na chorobę zwaną mitomanią - i święcie wierzy
      w to - co sam wymyślił.
      A rozwala mnie już kompletnie to - że ten blog ma mnóstwo fanek
      w postaci zazwyczaj egzaltowanych bezdzietnych kobiet lub 13-
      latek, które żyją nadzieją, że to może jednak one zostaną
      macochami dla Bazylka.

      A ponieważ chciałabym byc obiektywna mimo wszystko, to dodam
      jeszcze na koniec, ze owszem, pan Jacek nieźle pisze. Szkoda,
      jednak, że bajki, które usiłują nieudolnie przypominać
      rzeczywistość.

      pozdrawiam, misiczka

      www.misiczka.com
      • Gość: beza Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 14:03
        wczytaj sie w swoj list i zobacz ile razy sobie zaprzeczasz:

        "Dawno temu trafiłam na tego bloga. W pierwszej chwili byłam
        zachwycona. Ale, gdy wczytałam się dokładniej to okazało się, że
        ten blog jest po prostu kreacją. Facet wykreował siebie na
        wspaniałego ojca, a swoje dziecko na gwiazdę, a swoją żonę -
        na... nie powiem kogo.
        Swego czasu na blogu poswięconym synkowi zaczęły się ukazywac
        notki w bardzo obrzydliwy sposób opisujące to, że zona "tatulka"
        jest zwykłą puszczalską, która sypia z kim popadnie. Blog zaczął
        przypominać brazylijski (moze bardziej krwawy troche) serial,
        gdzie wszyscy uwzieli sie na głównego bohatera - idealnego tatę.
        Coraz mniej było o Bazylku, a coraz więcej obrzydliwych wpisów
        dotyczących matki Bazylka.
        Nastąpił też lakoniczny wpis, z którego wynikało, ze Tatulek
        został pobity przez "gacha" swojej żony. Poniewaz opisy te były
        mało obiektywne i wyglądały stronniczo i były bardzo lakoniczne
        oraz dość mało prawdopodobnie, niektórzy czytelnicy nie
        wytrzymali i zaczęła się ogromna dyskusja.
        Wtedy to Tatulek najpierw zaczął kasowac niepochlebne
        komentarze - te które mu nie pasowały i psuły jego wizerunek.
        Potem w ogole WYKASOWAŁ WIEKSZOSC NOTEK, w których siebie
        okreslał jako Dobrego Pana Fabio (jak widac porównanie do
        brazylijskiego serialu nie zostało uzyte przez mnie przypadkowo)
        i napisał, ze to JEGO BLOG więc będzie zostawiał tylko te
        komentarze, które JEMU się podobają. Do Pań, które usiłowały
        polemizowac z Tatulkiem - napisał on, ze są takimi samymi ***
        jak jego żona i tez zapewne prowadzą się równie lekko jak
        mercedes.
        Wtedy zrozumiałam, że jeśli ktoś w ten sposób potrafi sobie
        kreowac rzeczywistosc, nie jest wart, zeby sobie nim zawracac
        głowę.
        Że nie wspomnę juz o samym bohaterze bloga - czyli po prostu
        Michałku, który jest dla mnie (sama mam swoje dzieci) nie
        wychowanym, bezczelnym rozwydrzonym dzieciakiem.

        Swoją drogą - wspólczuję szczerze uczniom pana Jacka. Jeśli jest
        on tak stronniczy i nieuczciwy, jak może być dobrym pedagogiem?
        Jego blog nie jest rzeczywistoscią - to bajka. I nie byłoby nic
        złego w pisaniu bajki i wydawaniu jej drukiem, gdyby nie to, ze
        autor bajki cierpi na chorobę zwaną mitomanią - i święcie wierzy
        w to - co sam wymyślił.
        A rozwala mnie już kompletnie to - że ten blog ma mnóstwo fanek
        w postaci zazwyczaj egzaltowanych bezdzietnych kobiet lub 13-
        latek, które żyją nadzieją, że to może jednak one zostaną
        macochami dla Bazylka.

        A ponieważ chciałabym byc obiektywna mimo wszystko, to dodam
        jeszcze na koniec, ze owszem, pan Jacek nieźle pisze. Szkoda,
        jednak, że bajki, które usiłują nieudolnie przypominać
        rzeczywistość.

        pozdrawiam, misiczka"
    • doroszka Re: Rozmowa z TATĄ 29.03.03, 22:18
      Ten wywiad pozostawił we mnie niesmak. A konkretnie odpowiedzi w tym wywiadzie.
      Tatulek wydał mi się zadufanym w sobie (przepraszam wielbicieli i wielbicielki,
      ale to moja opinia) pajacem, nie chciałabym go nigdy poznać. Teksty, które
      rzucał, wydały mi się takie colowo ozdobne i "pod publiczkę". Ogólnie wydaje mi
      się, że to jakiś niedojrzały tym, nie mówiąc juz o tym, że mam wątpliwości co
      do niektórych metod rodzicielskich. Ale o tym nie mi się wypowiadać...

      W każdym razie nie chciałabym poznać tego człowieka, a ja mam "czuja" do ludzi.
    • Gość: Zenek Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.03.03, 13:03
      Czytam bloga o Bazylku i myślę,że będę nadal czytał.
      Przeczytałem książkę Przygody Pana Bazylka.Czytało mi się
      dobrze ,wzruszałem się i śmiałem.
      Jeżeli Badmo opisuje swoje prawdziwe przeżycia, a nie mam powodu
      w to wątpić to mu tylko współczuję /sam kiedyś przeżywałem
      podobną sytuację/.Określenia Bazylkowej rodzicielki są za
      delikatne i zbyt "ogródkowe"- sam określiłbym bym ją w bardziej
      dosadnie.
      A Bazylek, cóz,gdyby był wzorowym dzieckiem,nie byłoby o czym
      czytać , a jego wychowanie to już problemy rodziców, w jakich by
      nie byli układach.
      Pozdrowienia dla Badmo i Bazylka.
      Pozdrowienia dla autorów artykułu.
      • Gość: ohio do Zenka IP: *.man.bialystok.pl 30.03.03, 13:31
        A ż tak dobrze znasz rodzicielkę Bazylka, że określiłbyś ją jeszcze dosadniej?
        Nie robi trudności w kontaktach między dzieckiem, a tatą.
        I nie ma czasu na stukanie w klawiaturę, żeby chwalić się
        swoimi "rewelacyjnymi" metodami wychowawczymi.
        Dzieciak wygląda na rozpuszczonego i tyle.
        • Gość: beza Re: do Zenka IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 14:13
          "A ż tak dobrze znasz rodzicielkę Bazylka, że określiłbyś ją
          jeszcze dosadniej?
          Nie robi trudności w kontaktach między dzieckiem, a tatą.
          I nie ma czasu na stukanie w klawiaturę, żeby chwalić się
          swoimi "rewelacyjnymi" metodami wychowawczymi.
          Dzieciak wygląda na rozpuszczonego i tyle."

          sa gorsze wady wychowywujacych (czy wychowywanych) niz
          rozpuszczenie. poza tym nawet jesli bazylek jest rozpuszczony to
          ma jeszcze czas na wyrosniecie z tego.
          W psychologii istnieje takie pojecie jak "matka dosc dobra", co
          pewnie moznaby tez przelozyc na "ojciec dosc dobry". Wspolczesni
          rodzice co raz wiecej czytaja podrecznikow do wychowywania, co
          raz mniej zdaja sie na czysty instynkt- za wszelka cene chca byc
          Idealnymi Rodzicami.
          Badmo zreszta nigdy nie mowil, ze idealnym jest. Przyjal po
          prostu pewna konwencje bloga (bo blog, zeby miec sens, konwencje
          miec powinien), ktora niewiele musi miec wspolnego z jego
          zyciem. I zreszta co komu do jego zycia- przeciez jest jego.
          Chcecie to czytajcie, nie chcecie to nie.
          • Gość: Monika Re: do Bezy IP: *.ber.dial.de.colt.net 06.04.03, 20:21
            Dziewczyno rozwalasz mnie swoimi komentarzami. Skad sie wzielas?
            Czyzby studentka I roku psychologii czy jeszcze
            gorzej "nawiedzona z misja"
    • soczewica a wiecie, że są świetniejsze blogi? 30.03.03, 14:01
      Gość portalu: ola napisał(a):

      ja też na poczatku czytałam badmo z ciekawością, potem zaczęłam odbierać jako
      zbyt tendencyjne: najmądrzejsze dziecko na świecie i supertata.
      polecam wam dwa blogi, o wiele bardziej prawdziwe (przynajmniej w moim
      odczuciu):
      groszki.blog.pl
      matkamojegodziecka.blog.pl
      tylko mama Groszków już chyba przestała :(. szkoda, te dzieciaki złapały mnie
      za serce od pierwszego czytania, idźcie tam, zanim przepadnie :(
      o "matcemojegodziecka" też już było w gazecie, Olivia dała reportaż ze
      zdjęciami. do oczekującego taty zapałałam sympatią, i jego książkę kupię na
      pewno. cenię go też za fakt iż pomimo wydania książki nie "zahasłował" swojego
      archiwum, jak tato Bazylka.

      soczewica
    • Gość: JoanDark Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.03.03, 23:51
      Nie byłoby supertatuśków, gdyby nie było złychmamusiek. Poza tym
      Jacek nie jest żadnym supertatuśkiem, tylko "zwykłą mamą". Moim
      zdaniem nadzywczajne talenty ojcowskie mają szansę ujawnić się
      tylko wtedy, kiedy z matczynymi nie jest najlepiej.
      • Gość: Anka Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.kalisz.mm.pl 31.03.03, 00:01
        czytam od dawna, fakt, że jest to bajka i wielokrotnie opinię
        mam inną i co do świata i co do metod wychowawczych i zachowania
        autora- ale pozostawiam to dla siebie... a czyta się doskonale i
        tyle.
      • Gość: Angelo Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.boleslawiec.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 01:07
        Pozdrawiam bardzo gorąco "misiczkę" i "soczewicę" ale na prawdę zapraszam do
        lektury (przeczytajcie książkę). Jak widać Wy po prostu zazdrościcie "badmo"
        tego, że chciał opisać historię swojego zycia i to zostało wydane jako
        Bestseler. Może spróbujcie też coż takiego stworzyć jak ten "facio" .Przecież
        książka jest "super" , a wy zazdrościcie JEMU tego czego dokonał. Moim zdaniem
        jesteście zwykłymi zazdrośnikami którzy chcą na siłę zniszczyć Autora książki.
        Jak nie potraficie obiektywnie ocenić człowieka i jego dokonań to naprawdę
        idźcie do "imperium" na dyskotekę, tam poznacie ludzi na "waszym" poziomie i
        będziecie szczęśliwi.
        Myślę, że to dla WAS jest nie zrozumiałe.WAM potrzeba czegoś "innego".
        Nie macie pojęcia o Tym wszystkim.Jesteście na poziomie trochę niższym
        niż "normalni" ludzie. Schowajcie zazdrość w kieszeń, weźcie się za swoje
        sprawy i (dopóki nie przeczytzcie książki) nie wypowiadajcie się na ten temat.
        Dopóki nie dorośniecie do tej dyskusji, oddajcie klawiature RODZICOM.
        Brak Wam jakich kolwiek doświadczeń(trochę dorośnijcie), a potem zasiądźcie do
        komputera.
        Na razie zajmijcie się grami i horoskopami.
        Niestety z Waszych wypowiedzi, dochodzę do wniosku , że jeszcze "daleko" Wam do
        dorosłości.
        Pa DZIECIACZKI>
        • Gość: Mika Re do Angelo IP: *.ber.dial.de.colt.net 06.04.03, 20:28
          Mowisz o zazdrosci? Twoja wypowiedz ma byc ta obiektywna i na
          poziomie i nie oceniajaca innych. Wychodza z Ciebie jakies
          ogromne kompleksy, moja inteligencjo
        • Gość: Princess Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 17:33
          Od razu widać kto jest z B-c. Po prostu wiecie ze Badmo jets waszym sąsiadem i
          dlatego po Nim jeżdzicie.Nie bądźcie tak zaborczy i nabuzowani gniewem,
          zazdroscią czy juz sama nie wiem czym. Od początku jestem stała czytelniczka i
          będe do końca.wyluzujcie i nie czytajcie jak sie wam nie podoba. Czy moze w B-c
          wisza plakaty na ktorych pisze "CZYTAJ KONIECZNIE www.badmofuker.blog.pl" ??
    • animrumru Re: Rozmowa z TATĄ 31.03.03, 00:38
      brawo :) wreszcie Wyborcza zauważyła zjawisko-blogowisko. lepiej
      późno niż wcale. na blog.pl jest więcej takich perełek, ale ten
      blog jest szczególny.
    • Gość: Mihh Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 12:27
      Czytałem swojego czasu dwa blogi o dzieciach.
      groszki.blog.pl i badmofuker.blog.pl. Oba
      wydawały mi się rewelacyjne, ale niestety zauważyłem w pewnym
      momencie coraz więcej zapożyczeń u Pana Badmofukera z
      groszkowego bloga. W pewnym momencie plagiaty, te same pointy
      zaczeły mnie męczyć. Badmo supertatulek bezkrytycznie klepiący
      po ramieniu swojego syna, kasujący komentarze tych, którzy go
      znają i piszą "koloryzujesz, przesadzasz, mały skacze po głowie
      innym dzieciom, jest rozwydrzony"), chamskie riposty do
      komentatorów, którzy nie zachwycają sie oboma panami. Cienko.
      Nie wiem, czy to próba odebrania dziecka matce, czy chęć
      zyskania sławy, ale jedno jest pewne. Wolałbym kupić sobie
      książkę o groszkach.
    • amidala Re: Rozmowa z TATĄ 31.03.03, 12:49
      POczytałam sobie trochę bloga tego pana, i oprócz wyżej wymienionych zarzutów
      ciśnie się jeszcze jeden: TEN DZIECIAK MA NADWAGE!!! Jeszcze parę lat i będzie
      miał kłopoty ze zdrowiem. A sądząc po tym co tatuś mu pozwala jeść(3 batony XXL
      na raz? I to pomiędzy posiłkami??? I to jest norma!) to raczej nie zrzuci. POza
      tym: synek wtranżala całe opakowanie serków topionych na raz, zagryzając
      czekoladowym batonem, a tatuś się cieszy, że dziecko ma apetyt. To nie tucznik
      na boga, a nawyki żywieniowe trzeba wyrabiać od małego, inaczej lada chwila
      będziemy mieli same amerykańskie grubasy na ulicach.
      Czego nikomu nie życzę...
      Przy okazji, cukier oraz cała chemia w coli, chipsach itd. - to tak naprawdę
      kompletnie człowiekowi niepotrzebne używki, które wywołują normalne
      uzależnienie.
      • Gość: Magana Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 16:13
        Ludzie, nie szkalujcie malego tylko dlatego, ze jest za gruby,
        albo ze tak akurat wyszedl na zdjeciu. lubie tego bloga,
        autorowi gratuluje wydania wersji papierowej. wydaje mi sie, ze
        ktorys z przedmowcow sie troche zapedzil piszac "plagiat"! Fakt,
        przygody bazylka zaczely byc w pewnym momencie pisane jakby pod
        groszki, ale z tego co widzialam, autorka tamtego bloga
        komentowala notki taty bazylka i to zdecydowanie pochlebnie, a
        skoro ona nie zauwazyla tu plagiatu, to raczej go nie ma ;-)
        Mysle, ze niepochlebne opinie na temat przygod pana bazylka to
        jakis rodzaj zawisci. moze sie myle.
      • Gość: Princess Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 17:39
        a co Was wszytskich to obchodzi do cholery??!! Martwcie się
        lepiej soba i swoimi dziecmi a nie cudzymi. Tatus robi co chce a
        zabronić dziecku jesć to byście dopiero wtedy najeżdżali że
        wyrodny i nie kochający ojciec. I tak żle i tak niedobrze!!
        Zawsze komuś będzie coś się nie podobac!!Nie chcecie to nie
        czytajcie i tak jest już tysiące fanów. A moze sami spróbujecie
        cos opisac??a wtedy inni zaczną na was najeżdżaj z góry na dół!!
        A zarówno Bazyl jak i Tatus sa fajni i bardoz mili.A jak wam sie
        nie podoba to idzcie go groszków i tam ich krytykujcie lub
        podziwiajcie. Oni to są dopiero nudni!!! Peace for My sweet
        Prince Jack and My little Michael... bye ( do You know who wrote
        this??) Bye Prince Jack
        • Gość: opos Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.03.03, 18:58
          Gość portalu: Princess napisał(a):

          > a co Was wszytskich to obchodzi do cholery??!! Martwcie się
          > lepiej soba i swoimi dziecmi a nie cudzymi.

          Choćby po poważszych wypowiedziach widać, że wielbiciele Bazylka
          to niedouczone, małoletnie towarzystwo, które nie potrafi
          wyciągać wniosków z tego, co czyta.
          • soczewica Re: Rozmowa z TATĄ 02.04.03, 14:10
            Gość portalu: opos napisał(a):

            > Gość portalu: Princess napisał(a):
            >
            > > a co Was wszytskich to obchodzi do cholery??!! Martwcie się
            > > lepiej soba i swoimi dziecmi a nie cudzymi.
            >
            > Choćby po poważszych wypowiedziach widać, że wielbiciele Bazylka
            > to niedouczone, małoletnie towarzystwo, które nie potrafi
            > wyciągać wniosków z tego, co czyta.

            bez przesady, to zwyczajni fanatycy, a ty tu zaraz z jakimiś trudnymi słowami
            wyjeżdżasz... :)
            blog jak blog. syn faktycznie okrąglutki, ale przecież z tego wyrośnie,
            widziałam większe pulpety.
            tylko dlaczego pan Jacenty mówi o swoich respondentkach per "głuptaski"? chyba
            waży je lekce :[
          • Gość: Princess Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 22:31
            > Choćby po poważszych wypowiedziach widać, że wielbiciele
            Bazylka
            > to niedouczone, małoletnie towarzystwo, które nie potrafi
            > wyciągać wniosków z tego, co czyta.


            Czy opos ma jakies kompleksy o sobie czy co??jestes nieudocznym
            małoletnim towarzystwem które nie potrafi wyciągnąć wniosków z
            tego co czyta... hmmmm strasznie to mądre co napisałeś. Dlaczego
            ty nie napiszes zczegos i postarsz sie o to aby wydrukowali to??
            czy czasami nie zazdroscisz Im sukcesu?!?! Ksiązka opowiada o
            losach i przygodach przedszkolaka, a nie o zatargach rodziców!!
            Jacek nei napisał ksiązki aby ospisaqć w niej relacje z byłą
            żoną, ale pisał o swoim synku!!to chyba ty nei rozumiesz tego co
            czytasz albo za duzo złych opinii sie naczytałes a nawet nei
            wiesz o co chodzi!!pewnie jest tak ze wszytskimi którzy tu
            najżdzają na kogoś !! sami nic nie zrobią, ale jechac po
            wszytskich potrafia!!Jeżeli OPOS chce jescze cos napisac to
            serdecznie zapraszam do opinii bo jetsem tu czesto wiec mozemy
            sie ''powymieniac'' opiniami... narazie
            • Gość: + Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.ber.dial.de.colt.net 06.04.03, 20:36
              Gość portalu: Princess napisał(a):

              > > Choćby po poważszych wypowiedziach widać, że wielbiciele
              > Bazylka
              > > to niedouczone, małoletnie towarzystwo, które nie potrafi
              > > wyciągać wniosków z tego, co czyta.
              >
              >
              > Czy opos ma jakies kompleksy o sobie czy co??jestes
              nieudocznym
              > małoletnim towarzystwem które nie potrafi wyciągnąć wniosków z
              > tego co czyta... hmmmm strasznie to mądre co napisałeś.
              Dlaczego
              > ty nie napiszes zczegos i postarsz sie o to aby wydrukowali
              to??
              > czy czasami nie zazdroscisz Im sukcesu?!?! Ksiązka opowiada o
              > losach i przygodach przedszkolaka, a nie o zatargach rodziców!!
              > Jacek nei napisał ksiązki aby ospisaqć w niej relacje z byłą
              > żoną, ale pisał o swoim synku!!to chyba ty nei rozumiesz tego
              co
              > czytasz albo za duzo złych opinii sie naczytałes a nawet nei
              > wiesz o co chodzi!!pewnie jest tak ze wszytskimi którzy tu
              > najżdzają na kogoś !! sami nic nie zrobią, ale jechac po
              > wszytskich potrafia!!Jeżeli OPOS chce jescze cos napisac to
              > serdecznie zapraszam do opinii bo jetsem tu czesto wiec mozemy
              > sie ''powymieniac'' opiniami... narazie

              Stary nastepnym razem wez gleboki oddech zanim zaczniesz pisac
    • Gość: Kaja Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.pool.uni-leipzig.de 07.04.03, 10:22
      jak dla mnie to badmotherfucker znaczy tu dokladnie tyle, co
      znaczy - nie zadne pieknie brzmiace slowo tylko "pieprzyc
      matke" - dyskretna zemsta pana tatulka bazylka na swojej
      partnerce.
    • Gość: Princess Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 16:14
      Kazdy moze wyrazić sowoja opinie ale o ksiązce a nie o tym jakiego nicka wział
      sowbie autor...ale w sumie nie obchodzi mnie to JUZ za wiele ...PRINCESS
      • Gość: Basia Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 07.04.03, 23:40
        Gość portalu: Princess napisał(a):

        > Kazdy moze wyrazić sowoja opinie ale o ksiązce a nie o
        >tym jakiego nicka wział sowbie autor...ale w sumie nie
        >obchodzi mnie to JUZ za wiele

        Akurat ten nick jest wizytówką, bo to potwierdza wiele
        rzeczy. Niestety, nieładna ta wizytówka.
        Princess, nie przemawia przez nas zawiść, ale zdrowe
        spojrzenie na całą tę sprawę.
        Pozdrawiam
    • Gość: Łukasz J Jacek!!! Odezwij się!!!! IP: *.cyberczad.pl 09.04.03, 13:29
      Jeśli dotrze do Ciebie ta wiadomość ,to daj znać , prześlij
      jakiegoś maila albo tel. nareszcie na Ciebie trafiłem
      pisz na adres: e-lukas1@wp.pl Pozdrawiam. Łukasz ( Bielsko-Biała)
    • Gość: upadla Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.tkk.pl 09.04.03, 19:47
      a ja chcę tylko powiedzieć, że blog jest świetny i gratuluję
      dwóm rozrabiakom, którzy go stworzyli :)
      oby zawsze było wam dobrze :)))
    • barkap Re: Rozmowa z TATĄ 11.04.03, 14:38
      Pan jacek bardzo dba o moje ciśnienie. Mam niskie , więc mi je
      systematycznie podwyższa.Jeżeli się nazywa tatą, to obraża
      wszystkich innych ojców, bo chyba nikt nie chce w domu takiego
      potworka , jakiego on "wychowuje". "Dobry tatuńcio"- przyjmuje
      tylko pochwały , wszystkie negatywne komentarze zostały
      skasowane - ciekawe dlaczego. WIEEM CO TO JEST FIKCJA LITERACKA,
      W KSIĄŻCE JEJ NIE MA , TAM JEST SAMA FANTASTYKA!!! Szkoda mi
      tylko "rodzicielki", bo biedny Jacek już chyba nie wie , jak się
      jej odegrać. A poza tym Jacek przez całe życie gubił się w
      swoich kłamstewkach, kiciarz jakich mało.
      • Gość: Łukasz Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.k.mcnet.pl 11.04.03, 21:19
        Ty mały człowieczku. Co ty wiesz o życiu, kto do kurwy nędzy dał ci prawo do
        osądzania kogokolwiek???? Sam masz kompleksy i jak każdy "polak-katolik"
        negujesz wszystkich,którzy coś sobą reprezentują. Czasami mi żal takich jak
        ty...
        • Gość: Basia Re: Rozmowa z TATĄ IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 11.04.03, 22:31
          Łukaszu
          Przeczytaj jeszcze raz swoją odpowiedź. Nie wiem co
          chciałeś przez to osiągnąć, ale wzięte z choinki
          określenie "polak-katolik" obraziło mnie (konkretnie
          cydzysłów).
          Nie jesteś Polakiem? Chyba nie, bo "do kurwy" to tak
          jakoś nie po polsku.
          Poza tym ja jestem Polką - katoliczką i mam prawo do
          swojego zdania, jak wszyscy inni ludzie na tym świecie.
          Musisz to uszanować. Jeśli chcesz polemizować z barkapem,
          to rób to kulturalniej, bo takim sposobem bycia jaki nam
          ukazałeś pokazujesz jak niski poziom intelektualny
          reprezentują czytelnicy pana Jacka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja