Dodaj do ulubionych

Podzial obowiazkow

14.12.06, 08:42
Wczoraj rozmyslalam nad naszym zwiazkiem i doszlam do wniosku ze jest jedna
rzecz ktora nie powinna miec miejsca. Bo wyglada to tak.
Po pracy maz sobie lezy na kanapie a ja caly dzien sprzatam, piore, prasuje,
gotuje... a wieczorem gdy chce sobie usiasc poogladac telewizje to sie nie
moge dopchac i zwykle musze ogladac z mezem jakis mecz. Same wiec widzicie ze
taka sytuacja jaka trwa caly dzien nie jest idealna.
Jednak w kazdym dobrym zwiazku wszystko da sie
zalatwic rozmowa. Wzialam wiec meza na taka rozmowe i doszlismy do
porozumienia. Ustalilismy ze od jutra mecze oglada sam.
Tak sie ciesze ze ze wszystkim potrafimy sie dogadac.
Obserwuj wątek
    • meg303 Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 08:44
      A sprzątasz,gotujesz i zmywasz nadal sama?Jakieś niespecjalne to porozumienie.
      • dobrazona1 Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 09:28
        > A sprzątasz,gotujesz i zmywasz nadal sama?Jakieś niespecjalne to porozumienie.

        zaden kompromis nie jest idealny i do kazdego mozna sie gdzies przyczepic.
        Ale przeciez na tym polegaja kompromisy- czyz nie?
    • guciua Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 09:32
      Założyłaś już bloga?
      Zapewniam Cię, że będziesz miała wielu czytelników.
      :-)
    • lewania wypalenie... 14.12.06, 12:20
      obawiam sie, ze dobrazona1 sie wypala...

      Tem sam watek byl juz w 2005. Sprawdzilam w archiwum...

      hmmm... ciekawe...
    • calypsa Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 12:24
      dobrazona1 napisała:
      > zwykle musze ogladac z mezem jakis mecz. Same wiec widzicie ze
      > taka sytuacja jaka trwa caly dzien nie jest idealna.

      Jak nie jest?? Ciesz się, że jeszcze meczyk możesz z nim obejrzeć, bo jak
      wywalisz mu kolejną puszkę z piwem przez przypadek to..nawet na mecz już wstepu
      mieć nie bedziesz!
      • dobrazona1 Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 12:33
        > Jak nie jest?? Ciesz się, że jeszcze meczyk możesz z nim obejrzeć, bo jak
        > wywalisz mu kolejną puszkę z piwem przez przypadek to..nawet na mecz już
        wstepu
        > mieć nie bedziesz!

        Ale mnie naprawde denerwowaly te mecze bo w tym czasie moglbym np zrobic pranie
        • calypsa Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 12:56
          Oj koleżanko to Ty się decyduj, bo albo chcesz oglądać tv (w sensie mecz z
          mężem), albo chcesz robić pranie! Więc skoro wybierasz tą drugą opcję to NIE MARUDŹ!

          PS. Co Ty wogóle robisz o tej porze na forum? A obiadek już ugotowany? Bo dyby
          będą u męża jak się z obowiązków nie wywiążesz :)
      • dobrazona1 Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 12:33
        > Jak nie jest?? Ciesz się, że jeszcze meczyk możesz z nim obejrzeć, bo jak
        > wywalisz mu kolejną puszkę z piwem przez przypadek to..nawet na mecz już
        wstepu
        > mieć nie bedziesz!

        Ale mnie naprawde denerwowaly te mecze bo w tym czasie moglbym np zrobic pranie
        • jack79 Dowcip o dobrejżonie 14.12.06, 12:42
          Rozmawia dobrażona z koleżankami męzatkami o życiu codziennym i pierwsza mówi,
          że powiedziała do męza tak:
          - od dzisiaj pierzesz gotujesz prasujesz a ja leże i odpoczywam...po pierwszym
          dniu nic nie widzę , po drugim dniu nic nie widzę a po trzecim dniu patrzę a tu
          posprzątane , ugotowane poprasowane, mówię wam dziewczyny, to działa!
          druga z koleżanek na to:
          - ja też spróbuje
          spotykają się po tygodniu, druga żona opowiada to samo:
          - od dzisiaj pierzesz gotujesz prasujesz a ja leże i odpoczywam...po pierwszym
          dniu nic nie widzę , po drugim dniu nic nie widzę a po trzecim dniu patrzę a tu
          posprzątane , ugotowane poprasowane, miałąś rację, to działa!
          dobrażona pomyślała i mówi ja też spróbuje
          spotykają się po tygodniu i dobrażona opowiada:
          - od dzisiaj pierzesz gotujesz prasujesz a ja leże i odpoczywam...po pierwszym
          dniu nic nie widzę, po drugim dniu nic nie widzę a po trzecim dniu zaczełam
          widzieć na lewe oko....

          • jdbad Re: Dowcip o dobrejżonie 14.12.06, 12:44
            Ale 'śmieszne'.
            • dobrazona1 Re: Dowcip o dobrejżonie 14.12.06, 12:57
              > Ale 'śmieszne'.

              Mi tez sie nie podoba ten dowcip. I nie wiem dlaczego moj misio buchnal
              smiechem jak go uslysal gdy mu chcialam pokazac jaki prymitywizm jest na forum
            • jack79 Re: Dowcip o dobrejżonie 14.12.06, 13:45
              jdbad napisała:

              > Ale 'śmieszne'.

              to jest śmieszne dla każdego faceta, i dla każdej kobiety która patrzy umie
              spojrzeć na własną płeć z dystansem
              to tylko żart
              gdzie poczucie humoru którego wymagacie od facetów?

              • dobrazona1 Re: Dowcip o dobrejżonie 14.12.06, 13:49
                > gdzie poczucie humoru którego wymagacie od facetów?

                jak to gdzie? np tu
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=53866982
                • jack79 Re: Dowcip o dobrejżonie 14.12.06, 14:07
                  Ty nie jesteś kobietą :)
                  żadna z kobiet nie umiała by tak z własnej płci żartować :)
                  • mazowsze123 Re: Dowcip o dobrejżonie 15.12.06, 23:15
                    na pewno dobrazona ma wasy i brode
    • vandikia bardzo lubie Twoje posty 14.12.06, 12:47
      są doskonałym przykladem 'czego nie robic, zeby bylo dobrze w związku". czasem
      na zasadzie negacji mozna pokazac wiecej niz by bylo mozna normalnie.
      do tego piszesz zgrabnie, chyba bezblednie, zrozumiale. naprawde fajnie.
    • nutopia Re: Podzial obowiazkow 14.12.06, 20:18
      o rany, wymiatasz...
      ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka