Dodaj do ulubionych

problem ???

18.12.06, 23:13
mam ogromną potrzebe wygadać się a nie bardzo mam komu i padło na was :-(
parę dni temu mąż po pijaku powiedzmy"zachowywał się agresywnie" do mnie (nie
pamięta tego zupełnie) nie żebym miała jakieś widoczne ślady, ale sam fakt...
nastepnego dnia uniosłam się dumą i powiedziałam,żeby wyszedł i tak też
zrobił. raz zadzwonił ,że kocha i przeprasza i takie tam i .....to by było na
tyle. koniec naszych kontaktów, nie odzywa się a mnie szlag trafia bo
przeciez go kocham.idą święta a ja sama zostanę,a z drugiej strony...pozwalać
mu na takie zachowanie,bo pijany?
Obserwuj wątek
    • megg29 Re: problem ??? 19.12.06, 11:23
      Pozwalać? Nigdy w życiu! To lepiej zostać z takim, co bije, niz być samej? To
      męcz się, Matko Polko, skoro Ci to odpowiada i stul buzię. Spróbowałby mnie
      jakikolwiek uderzyć, to by wyleciał przez okno z prędkością światła. W ciągu
      tygodnia dostałby pozew rozwodowy. Nie wyobrażam sobie małżeństwa, w którym się
      ludzie biją. Żałosne. Ale zawsze jest tak, że ktoś na to pozwala i nic z tym
      długo nie robi. Wtedy jest sam sobie winien, że w tym tkwi. Rozwód teraz
      kosztuje 660, a rehabilitacja, jak kiedyś naprawdę przyłoży, może kosztować
      więcej,. brutalne, ale prawdziwe. I nie mam zamiaru współczuć żadnej kobiecie,
      która sobie na bicie pozwala. Niech baran sam mieszka.
    • maialina1 Re: problem ??? 19.12.06, 11:26
      jilli1 napisała:

      > mam ogromną potrzebe wygadać się a nie bardzo mam komu i padło na was :-(
      > parę dni temu mąż po pijaku powiedzmy"zachowywał się agresywnie" do mnie (nie
      > pamięta tego zupełnie) nie żebym miała jakieś widoczne ślady, ale sam fakt...
      > nastepnego dnia uniosłam się dumą i powiedziałam,żeby wyszedł i tak też
      > zrobił. raz zadzwonił ,że kocha i przeprasza i takie tam i .....to by było na
      > tyle. koniec naszych kontaktów, nie odzywa się a mnie szlag trafia bo
      > przeciez go kocham.idą święta a ja sama zostanę,a z drugiej strony...pozwalać
      > mu na takie zachowanie,bo pijany?



      Jedna wielka patologia.
      Co ty jeszcze z tym czlowiekiem robisz?
      Czekasz az ci w święta gębę obije, a potem powie ze nie chcial, ze nie pamięta
      i ze przecież cie kocha?
      Ech, ludzie... To prawda ze kazdy jest kowalem swojego losu, ale masochizmu to
      ja naprawdę nie rozumiem.
      • maretta111 Re: problem ??? 19.12.06, 11:31
        ja miałam w rodzinie alkoholika(ojciec), miałam 4 lata jak mama od niego
        odeszła, wiecznie słyszeliśmy, ze zabije. Do dziś stoją mi przed ocami sceny
        jak rano wstawałam w oknie jak mama odchodziła do pracy bojąc sie czy nie
        pobije, myślę, ze agraesja narasta, oby tak nie było w twoim przypadku,
        pozdrawiam ciepło
    • horpyna4 Re: problem ??? 19.12.06, 11:35
      Przepraszam, ale nie kumam. Uważasz, że pijany to może być, tylko ma się
      nieagresywnie zachowywać??? Jeżeli pozwalasz na upicie się, to musisz liczyć
      się z konsekwencjami.
    • lewania podpucha... 19.12.06, 11:39
      • krwawabestia Re: podpucha... 19.12.06, 16:11
        dlaczego - przemoc wobec kobiet jest bardzo pospolita

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka