delikatna7
20.12.06, 09:38
wczoraj umarłam...zostawił mnie moj ukochany,najwieksza miłość mojego
zycia...powiedział ze nie jest ze mną szczęśliwy i ze chce sie ode mnie
uwolnić...chce mi sie wyć.Bardzo sie starałam, bardzo go kocham i nigdy nie
sadziłam ze tak mnie potraktuje.Swieta niedługo a ja nie mam siły zyc,śmiać
się...czyu taki bol kiedyś minie??jak sie ratować, bo czuje ze zwarjuje.