grzeszny-aniol
27.12.06, 21:56
Wiecie co... zawsze jak myslalam o zakupach z facetem to wydawalo mi sie ze On
wejdzie do sklepu i nie przymierzajac nawet od razu kupi. A tu o ironio -
zakupy z moim chlopakiem to 5-godzinna masakra! Nie zeby mi to przeszkadzalo
tylko fascynuje mnie fakt jak faceci sie zmieniaja. Pol godziny spedzone w
przymierzalni i pytania: Jak wygladam, dobrze leza na pupie, pasuja do mnie
itd itp. I jesli powiem TAK to spedzi jeszcze pare minut na podziwianiu sie a
jesli powiem NIE to zastanowi sie i tez tak stwierdzi. Ale naprawde zabawne
jest to ze faceci zaczeli przywiazywac tak duza wage do wygladu. Moze zabawne
to zle slowo bo mysle ze to bardzo pozytywne zjawisko.
W kazdym razie moj chlopak po tych 5 godzinach buszowania miedzy wieszakami
kupil sobie eleganckie buty, sztruksy i koszule, czyli to co ponad rok temu
gdy sie poznalismy bylo dla niego nie dopomyslenia, gdyz wtedy panowal u niego
styl nieco odmienny. Hmm.. Ja Go tak zmienilam?
A jak z Waszymi facetami? tez spedzaja dluuugie godziny wyebierajac dla siebie
ciuszki?