Dodaj do ulubionych

antykoncepcja w Polsce - raport

02.01.07, 09:23
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3823510.html
Tezy artykułu:

1. słaba dostępność antykoncepcji

Bzdura: prezerwatywy można kupić praktycznie w każdym miejscu o każdej porze
dnia i nocy (apteki, stacje benzynowe, supermarkety)

2. antykoncepcja jest droga

Nie zgadzam się. DOBRE, wysokie cenowo pigułki "anty" to koszt ok. 30 zł
miesięcznie. Czy to wysoka cena za luksus panowania nad swoim życiem?
Paczka kondomów kosztuje kilka złotych. Nie przesadzajmy.

3. lekarze nie chcą przepisywać tabletek antykoncepcyjnych

Antykoncepcję stosuję od kilkunastu lat. Nie spotkałam się z niechęcią do
przepisywania antykoncepcji.
Być może są tacy lekarze, ale każdy pacjent ma ten luksus że może zmienić
lekarza na takiego który mu odpowiada.

W naszym socjalistycznie myślącym społeczeństwie wszyscy by chcieli wszystko
za darmo.
A życie kosztuje. Jedzenie kosztuje, ubranie kosztuje, podróże kosztują,
mieszkanie kosztuje i milion innych rzeczy - wszystko ma swoją cenę.

Antykoncepcja też.

Wszystko zależy od podejścia.
Obserwuj wątek
    • trypel Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 09:32
      feminasapiens napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3823510.html
      > Tezy artykułu:
      >
      > 1. słaba dostępność antykoncepcji
      >
      > Bzdura: prezerwatywy można kupić praktycznie w każdym miejscu o każdej porze
      > dnia i nocy (apteki, stacje benzynowe, supermarkety)

      Ad 1 - czy poza prezerwatywami jakieś inne środki są powszechnie dostępne?
      Czy wiesz jak sprawa wyglada na wsi (choćby 30 km od Wawy - nie ma w
      jedynym sklepie i tyle)

      >
      > 2. antykoncepcja jest droga
      >
      > Nie zgadzam się. DOBRE, wysokie cenowo pigułki "anty" to koszt ok. 30 zł
      > miesięcznie. Czy to wysoka cena za luksus panowania nad swoim życiem?
      > Paczka kondomów kosztuje kilka złotych. Nie przesadzajmy.
      >
      Ad 2 - paczka dobrych gumek to 10 pln i starcza na bardzo krótko :) idąc na
      samych gumkach wyjdzie spokojnie 50-100 pln/msc czy to jest tanio dla:
      licealisty, studenta?

      > 3. lekarze nie chcą przepisywać tabletek antykoncepcyjnych
      >
      > Antykoncepcję stosuję od kilkunastu lat. Nie spotkałam się z niechęcią do
      > przepisywania antykoncepcji.
      > Być może są tacy lekarze, ale każdy pacjent ma ten luksus że może zmienić
      > lekarza na takiego który mu odpowiada.

      ad 3
      popatrz na małe miasta i miasteczka (nie mówiąc o wsiach) i osoby niepełnoletnie
      alb bardzo młode. Taka recepta nie jest prostą sprawą
      >
      > W naszym socjalistycznie myślącym społeczeństwie wszyscy by chcieli wszystko
      > za darmo.
      > A życie kosztuje. Jedzenie kosztuje, ubranie kosztuje, podróże kosztują,
      > mieszkanie kosztuje i milion innych rzeczy - wszystko ma swoją cenę.
      >
      > Antykoncepcja też.
      >
      > Wszystko zależy od podejścia.

      Z końcówką się zgadzam ale skoro dotowane mocno są inne produkty w aptekach to
      dlaczego nie pigułki i gumki ?
      • feminasapiens Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 10:34
        trypel napisał:

        > Ad 1 - czy poza prezerwatywami jakieś inne środki są powszechnie dostępne?

        Tak, wszelkie inne - w najbliższej aptece całodobowej. Jest ich teraz od groma -
        prawie w każdym centrum handlowym, które to świątynie komercji są chętnie i
        często odwiedzane nawet przez osoby ze wsi i małych miasteczek. Wystarczy
        zaopatrzyć się raz na tydzień w większą ilość jednorazowych środków anty
        (prezerwatywy, globulki etc.) lub raz na miesiąc lub rzadziej w pigułki.

        > Czy wiesz jak sprawa wyglada na wsi (choćby 30 km od Wawy - nie ma w
        > jedynym sklepie i tyle)
        patrz powyżej

        > ad 3
        > popatrz na małe miasta i miasteczka (nie mówiąc o wsiach) i osoby
        niepełnoletni
        > e
        > alb bardzo młode. Taka recepta nie jest prostą sprawą

        Powtarzam - lekarza (nawet z NFZu można dowolnie wybierać).
        Ludzie z mniejszych miasteczek i wsi wszędzie mają dalej, zarówno do szpitali,
        przychodni, kościołów, szkół, teatrów, kin, uniwersytetów. Także do środków
        anty. Muszą jakoś sobie z tym radzić.

        dotowane mocno są inne produkty w aptekach to
        > dlaczego nie pigułki i gumki ?

        Ciekawe jak jest z kosztami antykoncepcji w innych krajach.
        Może ktoś wie.
        • jowita771 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 11:57
          trochę wiem, jak jest w Turcji. pigułki kupuje się bez recepty. poszłam sobie
          raz do lekarza, nie widział przeciwskazań. powiedział, żebym się zgłosiła,
          jakby cos było nie tak i za jakis czas na kontrolę. pigułki kupowałam po ok
          3euro.
    • justysialek Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 12:21
      Droga Pani, jeśli potrafisz czytać ze zrozumieniem, to powinnaś zauważyć, że
      autorowi artykułu chodziło o to, że antykoncepcja jest słabo dostępna i droga W
      PORÓWNANIU z innymi krajami. U nas owa dostępność i ceny są akurat odpowiednie
      do krajów trzeciego świata - wg artykułu! I nie przeraża cię to ?! Wcale?!

      Poza tym, ja używam pigułek i płacę za nie 40 zł za opakowanie (co pokazuje,
      jakie masz pojęcie na ten temat)! I uważam, że to jest dużo. Jestem przewlekle
      chora na żoładek i leki, które przyjmuję regularnie kosztują mnie ok 16 zł na
      miesiąc!

      Jeśli chodzi o lekarzy - dla mnie to skandal, że jakiś lekarz nie chce
      przepisać legalnego środka! Szukanie innego lekarza - to nie wyjście z
      sytuacji, bo to nic nie zmienia i następna jego pacjentka, znów będzie musiała
      tracić czas w poszukiwaniu kogoś, kto jej te tabletki przepisze! Raczej nalezy
      takie zachowanie piętnować i uświadomić tego lekarza, jakie sa jego obowiązki.
      W końcu - jeśli przepisywanie antykoncepcji nie godzi się z jego przekonaniami
      moralnymi - to może zmienić pracę!!! Nikt go nie zmusił do zostania
      ginekologiem.
      • feminasapiens Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 12:48
        justysialek napisała:

        > antykoncepcja jest słabo dostępna i droga
        W PORÓWNANIU z innymi krajami. U nas owa dostępność i ceny są akurat
        odpowiednie
        > do krajów trzeciego świata - wg artykułu! I nie przeraża cię to ?! Wcale?!

        Nie podano żadnych danych statystycznych (dot. "taniości" i dostępności
        antykoncepcji w innych krajach), do których mogłabym się odnieść. Stąd nie mogę
        się "przerazić" lub ucieszyć.
        Jedyne dane jakie są mi dostępne to sytuacja w naszym kraju i do tego się
        odnoszę.

        > Poza tym, ja używam pigułek i płacę za nie 40 zł za opakowanie (co pokazuje,
        > jakie masz pojęcie na ten temat)!
        No tak, nie mam pojęcia o tym ile TY płacisz za pigułki antykoncepcyjne - to
        wstyd i hańba nie wiedzieć ile Justysialek płaci za swoje piguły. Wprost
        karygodne!
        Dla twojej informacji - na polskim rynku cena miesięcznego opakowania pigułek
        antykoncepcyjnych waha się od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.

        Jestem przewlekle
        > chora na żoładek i leki, które przyjmuję regularnie kosztują mnie ok 16 zł na
        > miesiąc!
        LEKI, które leczą chorobę - są dotowane przez przez państwo.
        Wiem, że tabletki anty- też służą do leczenia, ale akurat 90% korzystających z
        nich kobiet używa ich li tylko do antykoncepcji.

        > Jeśli chodzi o lekarzy - dla mnie to skandal, że jakiś lekarz nie chce
        > przepisać legalnego środka! Szukanie innego lekarza - to nie wyjście z
        > sytuacji, bo to nic nie zmienia i następna jego pacjentka, znów będzie
        musiała
        > tracić czas w poszukiwaniu kogoś, kto jej te tabletki przepisze!

        Tu się zgadzam. Powinno być tak, że jeżeli lekarz odmawia przepisania
        antykoncepcji ma obowiązek skierować pacjentkę do normalnego lekarza, który jej
        to zapewni (żeby nie musiała szukać).

        Raczej nalezy
        > takie zachowanie piętnować i uświadomić tego lekarza, jakie sa jego
        obowiązki.
        > W końcu - jeśli przepisywanie antykoncepcji nie godzi się z jego
        przekonaniami
        > moralnymi - to może zmienić pracę!!! Nikt go nie zmusił do zostania
        > ginekologiem.

        Polskie prawo dopuszcza tzw. "klauzulę sumienia" - może o tym słyszałaś?

        I nie napinaj się tak, bo jeszcze udaru dostaniesz.
    • yagiennka Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 13:01
      Prezerwatywy to nie jest specjalnie dobry środek antykoncepcji. Bywa zawodny :)
      Owszem antykoncepcja jest droga. 30 - 40 zł za opakowanie tabletek, które kupuje
      się co miesiac to nie jest tanio. Bo to nie tylko tabletki, dochodzi wizyta u
      ginekologa zwykle co 2 miesiące - na recepcie wypisuje 2 opakowania, dochodzą
      okresowe badania hormonalne. Prywatna wizyta i gina to ok 80 zł. (państwowi to
      porażka, ja nie chadzam nawet jak jestem ubezpieczona)
      Też się nie spotkałam z tym, aby lekarz nie chciał wypisać.
      • elka116 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 18:12
        nie uogolniaj, nie kazdy panstwowy lekarz to porazka. Moj ginekolog jest swietny:). Tabletki kosztuja 30-40 zl? Wybacz, ale mozna kupic juz ponzej 10 zl:). I wydaje mi sie, ze moze wypisac wiecej opakowan:)? (moze sie myle;)).
        • anulex Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 18:24
          Wypisują na ogół recepty na 6 opakowań, ale to niezgodne z przepisami. Kiedyś
          chciałam zrealizować wszystkie recepty na raz w jednej aptece i okazało się, że
          nie mogę, bo apteka i lekarka mogłyby mieć z tego powodu problemy.

          Tabletki możesz kupować bardzo tanio, jeśli akurat te refundowane Ci pasują.
          Niestety nie są one odpowiednie dla każdej kobiety,
          • simon_r Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:02
            Doskonała hormonalna wkładka Roche'a kosztuje razem z "instalacją" ok. 600zł...
            działa niezawodnie przez 5 lat czyli 5x365=1825 dni... więc wychodzi 33gr/dzień
            czyli ok. 10zł na miesiąc. Czy to drogo?????... kwiat na randkę więcej kosztuje :)
            • qw994 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:17
              Nie kązdego stać na zapłacenie 600 zł naraz. Dla wielu rodzin to bardzo poważna
              kwota. I nie każdy chce mieć wkładkę - ja bym nie chciała.
              • yagiennka Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 20:23
                Właśnie. Tak sobie przeliczac to mozna tylko że to idiotyczne :) I tak te 600 zł
                trzeba zapłącić jednorazowo i nie każdy ma taką kwotę do wydania na już.
                Też bym wkładki nie chciała za żadne skarby.
        • yagiennka Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 20:21
          Wiesz, tabletki się dobiera nie cenowo tylko do wieku i stanu zdrowia oraz
          tolerancji. Ja kiedyś brałam cilest i teraz to on kosztuje chyba nawet więcej
          niż 40 zł.
          Wszystkie moje wizyty państwowe były porażkami. Trafiałam na prawdziwe
          dziwolągi. Od lat chodze tylko prywatnie. Ja sobie np nie życze aby przy wizycie
          była pielegniarka, wystarczy mi lekarz a gdy chodziłam pa nstwowo to były zawsze
          2 osoby i potrafiły wymieniac głupie uwagi. Nic takiego nie zdarzyło mi sie
          prywatnie - za to im w końcu płace.
          ---
          • tracja4 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 21:48
            Cilest obecnie kosztuje 19zł, chociaż jeszcze dwa lata temu płaciłam za niego
            blisko 40zł, dzisiaj już cilest jest o wiele tanszy
          • tygrysio_misio Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:16
            przewaznie jednak wypisuje sie je w zaaznosci od tego jaka firma sponsruje
            wyjazd
        • cotti Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:24
          nie chciałabym brać tabletek za cenę poniżej 10 zł... bo zawierają najwyższą
          dawkę hormonów. Pewno mówisz o Dianie albo o czymś podobnym - brałam kiedyś
          Dianę, ale lekarz zalecił przerwanie brania jej - rozregulowanie układu
          hormonalnego plus ciągle opuchnięte łydki
      • tygrysio_misio Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:12
        wiekoszsc tych prywatnych leczy tez panstwow..maja jakas inna wiedze za
        pieniadze?

        bylam u ponoc najlepszego ginekologa w miescie...ale za darmo bo w dzien
        siedzial w Zozowym gabinecie...i nie wiem co mialby mi wiecej zaoferowac za
        pieniadze;]
        • yagiennka Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:42
          Nie :) Po prostu państwowo im to wisi a prywatnie się starają bo po 1 mają z
          tego dużo wieksza kasę a po 2 prywatna przychodnia nie musi trzymac na etacie
          lekarza na którego są skargi i do którego pacjenci nie chcą się zapisywac.
          A co oferuje? Jak szłam do państwowego to 10 osobową kolejkę :) Wyszłam bo
          spieszyłam się do pracy. Poza tym stare przychodnie bez odpowiedniego zaplecza,
          inna atmosferę - pacjent lekarzowi i pielęgniarkom głównie przeszkadza.
          • tygrysio_misio Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:50
            widzisz...a mi ten lekarz prywatnie nie pasowal...w zlym czasie mial godziny
            przyjec;]

            a jesli byl uwazany za najlepszego to znaczy,ze panstwowo tez...

            ale cholera z zlym miejscu mial pokoik i nie bylo mi podrodze..teraz szukam
            takiego blizej mnie;]
    • izabellaz1 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 18:54
      feminasapiens napisała:

      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3823510.html
      > Tezy artykułu:
      >
      > 1. słaba dostępność antykoncepcji
      >
      > Bzdura: prezerwatywy można kupić praktycznie w każdym miejscu o każdej porze
      > dnia i nocy (apteki, stacje benzynowe, supermarkety)

      Na wsiach nie jest już tak łatwo o zakup prezerwatyw.
      Są mężczyźni, którzy potrzebują dużych prezerwatyw, które można kupić tylko w
      sexshopach na przykład.
    • tegochcialam Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:15
      ja się za to mam bardzo dobrze, bo mieszkam przy granicy, a nasi sąsiedzi
      podchodzą o wiele bardziej poważnie do antykoncepcji i jest o wiele bardziej
      dostępna nawet dla młodych, niezarabiających dziewczyn... przykładowo cena 3
      opakowań w polsce kosztuje mnie 120 zł w czechach za to samo płacę 60
      zł...różnica bardzo duża , a po co przepłacać pozdrawiam
    • qw994 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:21
      > 2. antykoncepcja jest droga
      >
      > Nie zgadzam się. DOBRE, wysokie cenowo pigułki "anty" to koszt ok. 30 zł
      > miesięcznie. Czy to wysoka cena za luksus panowania nad swoim życiem?
      > Paczka kondomów kosztuje kilka złotych. Nie przesadzajmy.

      Dla niektórych 35 zł miesięcznie to całkiem sporo. Przelicz to na bochenki
      chleba.


      > Być może są tacy lekarze, ale każdy pacjent ma ten luksus że może zmienić
      > lekarza na takiego który mu odpowiada.

      Naprawdę? Taki jest wybór lekarzy? Rozumiem, że ty korzystasz z prywatnych
      wizyt i stać cię na to?
      • feminasapiens Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:34
        qw994 napisał:

        > Dla niektórych 35 zł miesięcznie to całkiem sporo. Przelicz to na bochenki
        > chleba.

        Na dobrą sprawę wszystko możemy przeliczyć na bochenki chleba ale czy samym
        chlebem człowiek żyje?

        Argument trąci demagogią.

        > Naprawdę? Taki jest wybór lekarzy? Rozumiem, że ty korzystasz z prywatnych
        > wizyt i stać cię na to?

        Na moim osiedlu są trzy miejsca gdzie można skorzystać z usług ginekologa w
        ramach kasy chorych.
        W całym mieście jest takich miejsc kilkadziesiąt - to mało?

        Oczywiście zaraz ktoś wyskoczy z argumentem o wsiach i małych miasteczkach,
        więc powtórzę się że mieszkańcy małych wiosek muszą od czasu do czasu coś
        załatwić w większej wiosce czy mieście, przy okazji mogą wdepnąć do gina i
        apteki po tabletki lub inne środki.

        Proste.
        • qw994 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:37
          > Na dobrą sprawę wszystko możemy przeliczyć na bochenki chleba ale czy samym
          > chlebem człowiek żyje?

          Niektórym nawet na chleb brakuje.


          > Argument trąci demagogią.

          Dlaczego? Nieznany jest ci temat ubóstwa w Polsce? Głodnych dzieci?



          > Na moim osiedlu są trzy miejsca gdzie można skorzystać z usług ginekologa w
          > ramach kasy chorych.
          > W całym mieście jest takich miejsc kilkadziesiąt - to mało?
          >
          > Oczywiście zaraz ktoś wyskoczy z argumentem o wsiach i małych miasteczkach,
          > więc powtórzę się że mieszkańcy małych wiosek muszą od czasu do czasu coś
          > załatwić w większej wiosce czy mieście, przy okazji mogą wdepnąć do gina i
          > apteki po tabletki lub inne środki.
          >
          > Proste.

          W moim miesteczku w przychodni jest jeden ginekolog. Przypominam, że
          mieszkaniec miasteczka X nie może nieodpłatnie korzystać z przychodni w mieście
          Y.
          • feminasapiens Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:47
            qw994 napisał:

            >
            > Niektórym nawet na chleb brakuje.
            >
            >
            > > Argument trąci demagogią.
            >
            > Dlaczego? Nieznany jest ci temat ubóstwa w Polsce? Głodnych dzieci?
            >
            Podobno jest to problem w Polsce, ale tym skutecznie zajmują się fundacje,
            akcje charytatywne i służby społeczne.

            qw994, powiedz mi tylko, jak uważasz: czy mamy dać "biednym dzieciom" na
            chlebek czy dotować bezstresową kopulację społeczeństwa?
            • qw994 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 19:54
              > Podobno jest to problem w Polsce, ale tym skutecznie zajmują się fundacje,
              > akcje charytatywne i służby społeczne.

              Bez przesady. Mnóstwo w Polsce jest biednych ludzi.


              > qw994, powiedz mi tylko, jak uważasz: czy mamy dać "biednym dzieciom" na
              > chlebek czy dotować bezstresową kopulację społeczeństwa?

              Przecież nie o tym rozmawiamy. Tematem jest cena antykoncepcji. Ja uważam, że
              jest droga, jak na polskie warunki.

              Ale jeśli już o to pytasz, to tak - wolałabym dotować antykoncepcję. Dzięki
              czemu nie rodziłyby się kolejne zaniedbane, głodne dzieciaki bez szans na godną
              przyszłość. Bo ubóstwo i patologie są dziedziczne.
              • elka116 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 20:34
                yagiennko, ja teraz biore Cilest i nie place ponad 40 zl. tylko 16 zl.
                • elka116 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 20:36
                  i wspolczuje takich lekarzy:/. Ja chodze do swietnego ginekologa, odpowiada na moje wszystkie pytania, zaleca potrzebne badania,nawet zartuje:). Wizyta to zero stresu a nawet przyjemnosc. Ale obecnosc pielegniarki?! nie spotkalam sie z takim czyms. I jeszcze glupie uwagi echh:/
              • feminasapiens Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 21:38
                > Ale jeśli już o to pytasz, to tak - wolałabym dotować antykoncepcję. Dzięki
                > czemu nie rodziłyby się kolejne zaniedbane, głodne dzieciaki bez szans na
                godną
                >
                > przyszłość. Bo ubóstwo i patologie są dziedziczne.

                Okej, podpiszę się pod tą twoją wypowiedzią. Jednak z małym zastrzeżeniem: nie
                sądzę, aby typowe "dziecioroby" nawet z dotowaną antykoncepcją potrafiły ją
                dobrze wykorzystać. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić żeby kobieta z typowej
                rodziny patologicznej potrafiła skutecznie się zabezpieczyć stosując pigułki
                anty. Do tego potrzeba pewnej samodyscypliny, regularnego odwiedzania
                ginekologa i uwzględnienia różnych niuansów.

                Chyba że mówimy o spiralce, ale to też wymaga wizyt kontrolnych, dbania o
                siebie, czego typowa, powtarzam: typowa przedstawicielka rodziny patologicznej
                raczej nie robi.

                Nie mogę nie wspomnieć tu o "panu i władcy" w takiej rodzinie. Chyba nikt nie
                ma wątpliwości, że finansowanie kondomów dla takiego pana mija się z celem.

                Najpraktyczniejsza w tym przypadku byłaby antykoncepcja chirurgiczna, ale
                takiej nie dopuszcza polskie prawo.
                • qw994 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:04
                  > Najpraktyczniejsza w tym przypadku byłaby antykoncepcja chirurgiczna, ale
                  > takiej nie dopuszcza polskie prawo.

                  I wielka szkoda... Ale myślę, że poddawaliby jej się nie ci, co trzeba :)
          • tracja4 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 21:51
            do ginekologa, moja droga, nie obowiazuje rejonizacja, wiec mozesz spokojnie
            isc do jakiegos w miescie, gdzie chcesz. Nie siej bzdur.
            • qw994 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:15
              Opieram się na tym, co mówi mi koleżanka. Możliwe, że jest w błędzie.
              • elfia4 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:46
                Nawet jeśli nie obowiazuje rejonizacja to pójście do ginekologa w innym mieście
                jest trudne dla pracujacej kobiet. Trzeba sie zarejestrować, jeśli można
                telefonicznie to plus, jeśli nie trzeba pojechać. Wiele przychodni ma system
                numerkowy - trzeba rano wziać numerek i czekać potem w kolejce, a to plus czas
                dojazdu, ewentualne czekanie na dworcach to pól dnia z głowy. Nie każdy może
                sobie na to pozwolić. U mnie przyjmuje 3 lekarzy na kasę i kolejki siegają 2-3
                miesięcy. Wyobraźcie sobie teraz leczenie poważnych dolegliwości w takich
                warunkach. Po globulkach np kontrola za 3 miesiace, a w międzyczasie jak nie
                pomogą trzeba cierpieć i leczyć się na własną rękę.
                Dopóki będą takie standardy opieki medycznej wiele kobiet choćby z powodu
                problemow z dostaniem sie do specjalisty zrezygnuje z kontoli i nie będzie
                stosowało antykoncepcji. W efekcie zastosują kalendarzyk "na oko" z różnym
                efektem.
                • tracja4 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 23:05
                  I co w związku z tym...? Bo nie rozumiem do czego zmierzasz. W związku z
                  ewentualnymi (chodź sama mieszkam w małym mieście i uważam, że to co napisałaś,
                  to straszna przesada) trudnościami w dostaniu się do gina tabletki powinny być
                  dostępne w sklepach?

                  Jeśli kobiety z takiego powodu rezygnują z antykoncepcji to ich sprawa.

                  Ja w takiej sytuacji wolałabym odłożyć te kilkadziesiąt złotych na wizyte i
                  przez pół roku mieć recepty, niż na oko stosować kalendarzyk, a jak któras
                  ryzykuje, to niech sobie ryzykuje.

                  Wyliczyłam, że ja płacę za antykoncepcję 37zł miesięcznie (wliczając dwie
                  płatne wizyty u gina w roku i raz do roku cytologię i usg piersi oraz
                  oczywiście koszt zakupu pigułek). Wychodzi taniej, niż miesięczny koszt
                  utrzymania dziecka, także dla kobiety nie chcącej mieć póki co powiększać
                  rodziny wybór jest oczywisty. Ale to jej sprawa.
    • elfia4 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 21:12
      Moim zdaniem na ten problem należy spojrzeć szerzej. Antykoncepcja to nie tylko
      sposób na to, zeby sobie poużywać bez konsekwencji. Trzeba ten problem włączyć
      do szeroko rozumianej polityki spolecznej. Osobiście wolę, żeby przynajmniej
      części kobiet refundowano pigułki czy spirale z moich podatków, bo wolę
      dorzucić te kilka złotych na ten cel, niż dużo więcej na wychowywanie przez
      państwo niechcianych dzieci albo zasiłki dla rodzin, których nie stać na
      zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. I jest to tylko jeden z przykladów.
      Pozatym w Polsce antykoncepcja jest droga w stosunku do zarobków i choćby z
      tego powodu trudno dostępna. kilkadziesiąt zł przy kilkuset zł, jakie zarabia
      większośc Polaków to majątek.
      • ppg7 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:49
        > Trzeba ten problem włączyć
        > do szeroko rozumianej polityki spolecznej
        Raczej mentalność zrobić wszystko żeby nic się nie zmeczyć

        > Osobiście wolę, żeby przynajmniej
        > części kobiet refundowano pigułki czy spirale z moich podatków, bo wolę
        > dorzucić te kilka złotych na ten cel, niż dużo więcej na wychowywanie przez
        > państwo niechcianych dzieci

        A kto dpołaci do twojej emerytury jak te niechciane przez ciebie dzieci

        > większośc Polaków to majątek
        A jak to ma plewy w głowie a rozum w kroku to każde pieniądze wyda bez wzgledu
        na dochody
        • qw994 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:52
          > A kto dpołaci do twojej emerytury jak te niechciane przez ciebie dzieci

          Co za rozumowanie?? Na swoją emeryturę zbieram ja sama, nikt mi nie musi
          dopłacać!
        • elfia4 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 22:56
          A myślisz, że te dzieci, które podobnie jak ich rodzice będą żyć na zasiłkach
          będą pracowały na moją emeryturę? Obawiam się, że to raczej ja będę pracowała
          na ich zasiłki i zapomogi.
          Wolę, żeby rodziło się mniej ale chcianych dzieci, takich, które będą sobie
          radzily, kiedy dorosną, a nie czekały na pomoc.
    • ogonato Re: antykoncepcja w Polsce - raport 02.01.07, 23:55
      Dlaczego w Polsce nie jest dostepna antykoncepcja barierowa dla kobiet
      (kapturki, damska prezerwatywa) ? nie kazdy ma ochote sie truc tabletkami, ani
      szarpac z prezerwatywa podczas stosunku, a srodki plemnikobojcze sa nieprzyjemne
      w uzyciu (pieka i mnie i partnera). Kapturek bylby idealnym rozwiazaniem, tylko
      maly problem - nie jest do dostania u nas w kraju, do tego lekarze nie umieja
      zwyczajnie ustalic rozmiaru potrzebnego (chciala w niemczech sobie kupic, ale
      lekarz nie potrafil ustalic jaki rozmiar powinnam miec).
      • elfia4 Re: antykoncepcja w Polsce - raport 03.01.07, 00:56
        To w sumie dziwne, faktycznie o kapturkach ostatnio cicho, ale pamiętam, że w
        książkach sprzed kilkunastu lat czytałam o nich jako jednej z metod
        zapobiegania ciąży. Chyba nawet więcej informacji bylo o krążkach i kapturkach
        niż o pigulkach, więc zapewne były dostępne, chociaż nie wiem czy popularne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka