Dodaj do ulubionych

Już mam dość:(

04.01.07, 11:25
Mam 21 lat, studiuje, pracuje. Zawsze bylam optymistka, buzie, pomimo wielu
problemow, mialam zawsze usmiechnieta. Jako dziecko bylam bardzo zaradna,
madra, potrafilam niejedokrotnie wiecej niz inne dzieci. Potrafilam byc
silna.
I nagle sie to znienilo. We wszytskim przeszkadza mi moja nadwrazliwosc.
Wszytskim okropnie sie denerwuje, boli mnie brzuch, jak cos jest nie tak, nie
moge spac. Nie wiem, co sie ze mna dzieje.
Potrafie rozplakac sie przy chlopaku, bo mam tyle na glowie, bo go kocham, bo
to bo tamto. Tam bardzo pragne, by mnie przytulil, a on tylko, ze jestem
histeryczka.
Zdaje sobie sprawe z tego, ze cos sie ze mna dzieje, ze mi sie chce plakac,
ze czuje sie jakos taka zagrozona. Ale potrzebuje, zeby mnie przytuil,
pocieszyl. A on ciagle, ze jestem dziecinna.
Chce, zeby pomogl mi z tego wyjsc. Wiem, ze kiedys bylam inna i chce to
zmienic! Mam swiadomosc, ale on mi wcale w tym nie pomaga. Co mam zrobic?:(
Ok, ja sie zmienilam, ale on tez, i wcale tego nie rozumie, jak mu staram sie
to wytlumaczyc.

Mozecie mi jakos pomoc? Poprosze o rady. Przeciez to nie jest normalne, co
sie ze mna zaczelo dziac.
Obserwuj wątek
    • tegochcialam Re: Już mam dość:( 04.01.07, 11:30
      dużo masz na głowie i to całkiem normalne , że czasem masz dość, całkiem
      inaczej się studiuje , jak rodzice ci płacą za studia, jak sama musisz na nie
      zarobić i do tego jeszcze dobrze się uczyć, to masz giganytcznie dużo na
      głowie...odpuść czasem, wyluzuj , nie zawsze musisz byc najlepsza, bo po
      co ...czasem warto odetchnąć...jak sobie nie radzisz to najlepiej do lekarza,
      moja znajoma była podobna do ciebie, lekarz jej bardzo pomógł, więc może tobie
      też pomoże...życzę powidzenia :)
    • miauka Re: Już mam dość:( 04.01.07, 11:33
      Otóż to jest bardzo normalne, co się z Tobą dzieje. Kiedy masz obrazek siebie
      jako zaradnej i silnej kobiety, która wbrew wszystkiemu zawsze ma uśmiech na
      buzi, to Twoja podświadomość daje Ci znak, że być może nie chcesz widzieć siebie
      innej, np. smutnej czy płaczącej, a to także część Twojej osobowości, która
      domaga się "zobaczenia" i akceptacji.
      A jeśli facet nie chce Cię przytulić, kiedy płaczesz, tylko mówi, że jesteś
      dziecinną histeryczką, zbieraj graty i powiedz mu grzecznie, żeby spie..ł...
    • absurdello Zmień chłopaka (wiem, że trudno) 04.01.07, 11:36
      ale jeżeli on nie rozumie twojej potrzeby przytulenia (czyli potrzeby
      bezpieczeństwa psychicznego) to po prostu on nie dorósł i będziesz miała ciagle
      uczucie braku wsparcia. I żadna twoja miłość do niego tego nie zmieni, nie
      zmienisz egoisty z niską empatią w stronę altruizmu z większą.

      Trzymaj się jutro będzie lepiej :)
    • mahadeva Re: Już mam dość:( 04.01.07, 11:40
      Od kiedy zaczelam miec chlopaka cale moje zycie sie spie.dolilo. Zastanow sie,
      czy to nie jest tez problem u Ciebie?
    • kaktusik0 Re: Już mam dość:( 04.01.07, 11:55
      a bierzesz pigułki? u mnie one były przyczyną bezsennych nocy, płaczu z byle powodu itp.
      • martini.wnm Re: Już mam dość:( 04.01.07, 12:02
        O to samo miałam zapytać. Od kiedy zaczęłam brać pigułki zrobiłam się straszną
        beksą.

        A jeśli chodzi o wymagania wobec siebie to dobrze, że je masz. Pamiętaj jednak,
        że jesteś tylko człowiekiem i porażki, niepowodzenia, zmęczenie to normalna
        rzecz. I taka dobra rada: pamiętaj o drobnych przyjemnościach!
        • convalia20 Re: Już mam dość:( 04.01.07, 14:50
          Co masz na myśli "drobnymi przyjemnosciami"? Ja nawet boje sie kupic błyszcyku
          do ust, bo moj chlopak powie, ze niepotrzebnie wydalam kase, albo jest do dupy;(

          Oczywiscie, zapomnialam na poczatku, ale wszytskim bardzo dzieuje za cieple
          slowa!

          Tabletki biore, czasem tez mam wrazenie, ze to efekt uboczny ich brania, ale co
          mam zrobic? Martwic sie, czy w ciazy nie jestem? Blagam, poradzcie mi cos. Jak
          przerwe tabletki, to wydaje mi sie, ze bede sie zamartwiac, czy nie jestem w
          ciazy, a na to sobie nie moge pozwolic. A poza tym, moj chlopak bedzie mial
          opory przed zblizeniami.

          Prosze o jakies pomysly.
          • noram2 Re: Już mam dość:( 04.01.07, 14:58
            Kiedy zaczynałam brać pigułki, miałam podobny do Twojego problem. Po zmianie na
            nowszy, lżejszy typ problemy o których piszesz praktycznie ustapiły. Może
            zapytaj się o to swojego lekarza?
            • mahadeva Re: Już mam dość:( 04.01.07, 15:00
              a jakie sa ok?
              • convalia20 Re: Już mam dość:( 04.01.07, 15:15
                Ja biore Yasmin. Bylam u dwoch ginekologow i powiedzieli, ze to jest jedna z
                lepszych pigułek nowej generacji.

                • fleurette Re: Już mam dość:( 04.01.07, 16:13
                  mnie yasmin nei pomógł. ani jannine (czy jakoś tak) polecam dokładne badania
                  hormonalne. jak dla mnie to jest kwestia branych hormonów> jak tak miałam po
                  wszytskich rodzajach doustnej antykoncepcji. może lepiej porozmawiaj z lekarzem.
                  moze jakaś kombinatoryka innych metod? szkoda się tak męczyc.
                • kaktusik0 Re: Już mam dość:( 05.01.07, 14:52
                  > Ja biore Yasmin. Bylam u dwoch ginekologow i powiedzieli, ze to jest jedna z
                  > lepszych pigułek nowej generacji.

                  to nie chodzi o to czy lepsze czy nie. Każda kobieta potrzebuje innej dawki hormonów żeby czuć się dobrze. Niektóre potrzebują mniej inne więcej i dlatego jest tyle rodzajów tabletek. Idź do ginekologa i powiedz że chcesz inne.
              • noram2 Re: Już mam dość:( 04.01.07, 16:53
                Nie ma uniwersalnej pigułki dobrej dla wszystkich kobiet. Dobranie właściwej
                może nieco potrwać. Powinno być poprzedzone szczegółowymi badaniami na poziom
                różnych hormonów (prywatnie można to zrobić b. szybko). Potem po prostu próbuje
                się różnych tabletek i okresowo powtarza badania. Wszystko pod kontrolą lekarza
                oczywiście. Ja miałam szczęście- już przy drugim podejściu wszystko było ok.
                Niestety - są kobiety u których antykoncepcja hormonalna po prostu nie zdaje
                egzaminu.
                • mahadeva Re: Już mam dość:( 04.01.07, 17:18
                  gdzie Ty znalazlas takich dobrych lekarzy? :) mi w uznanych przychodniach
                  przepisywali cokolwiek :/
                  • noram2 Re: Już mam dość:( 04.01.07, 17:32
                    Jestem z Warszawy, od wielu lat chodzę do gabinetu Diagmed (przy ul. Narbutta).
                    Poza zwykłymi badaniami robię tam sobie cytologię, usg, wiem też, że opiekują
                    się tam również kobietami przez cały czas trwania ciąży. To gabinet prywatny,
                    ale wiem przynajmniej, za co płacę i jestem zadowolona. badania hormonalne
                    robię natomiast w Centrum Medycznym LIM przy ulicy Wołoskiej (przystanek przed
                    Galerią Mokotów, na parterze wieżowca Mars).
                    • mahadeva Re: Już mam dość:( 04.01.07, 18:05
                      dzieki!
                      mnie w LIMie i Damianie potraktowali po macoszemu :/
    • lewania Re: Już mam dość:( 04.01.07, 17:21
      jestem taka jak ty, ale na moje szczescie znalazlam faceta, ktory uwaza, ze
      moja nadwrazliwosc ma swoj urok. Wie, ze jak sie nagle rozklejam to znaczy, ze
      mi sie w glowie tyle tego nazbieralo, ze nie daje rady. Jest cudowny.

      niestety, moja rada jest taka, zebys poszukala sobie kogos kto to zaakceptuje,
      bo jak on bedzie Ci ciagle mowil jaka histeryczka i jaka dzieczinna to w to
      uwierzysz i juz nie bedzie tak fajnie.

      a tak wogole to chyba jestes spod znaku RYB. Rybki tak maja :)
    • maialina1 Re: Już mam dość:( 04.01.07, 17:22
      To smutne ze nie masz oparcia w osobie z ktora spedzisz cale zycie (bo taki
      jest plan, tak?).
      Myslisz, ze dasz rade przez cale zycie wyluchiwac ze jestes dziecinna, i byc
      cale zycie pozbawiona glaskania, miziania i przytulania, czyli tego co kobieta
      lubi najbardziej? :)
      Zastanow sie czy aby na pewno jest to twoja druga polowka, bo byc moze nie w
      tobie lezy problem tylko w nim...
    • cotti Re: Już mam dość:( 04.01.07, 17:49
      zwolnij. życie jest zbyt krótkie, żeby się nim przejmować

      jeśli to piguły - zmień

      jeśli obawiasz, że jesteś w ciąży - sprawdź to

      a facet, jeśli Ci mówi, że jesteś dziecinna... to może nie dorósł, żeby być z
      Tobą? spróbuj mu wytłumaczyć, co się z Tobą dzieje, jeśli będzie się upierał
      być tym mądrzejszym... to może wymień go na lepszy model? ;-)
    • k0ntra1 Re: Już mam dość:( 05.01.07, 15:10
      Długo to już trwa? Może to tylko depresja zimowa wynikająca z braku słońca??
    • avital84 Re: Już mam dość:( 05.01.07, 15:19
      >Przeciez to nie jest normalne, co
      > sie ze mna zaczelo dziac.

      To jest normalne i z wiekiem narasta;)

      Wiesz ja też tak raz, dwa razy do roku łapie doła i mam identyczne objawy jak Ty. Mój przyjaciel, który jest facetem powiedział, że tez tak ma...i że takie doły są potrzebne...to taki moment zatrzymania się na chwile, refleksji, pewnej wrażliwości, który najczęściej jest wstępem do jakiś pozytywnych zmian.
      Ktoś kto tak czasem nie ma chyba musi jechać na Prozaku.
      A co do nie czułego kolegi...wiesz w życiu nie zawsze jest kolorowo i trzeba się z tym liczyć, że osoba, z którą jesteśmy związani nie zawsze się będzie czuła kolorowo, wyglądało bombowo o zawsze tryskała energią. Chodzi o to by potrafić z nią być i pomagać jej w takich chwilach mimo wszystko. Skoro on nie za bardzo potrafi, albo mu się nei chce to może albo mu nie do końca zależy, albo jest jeszcze niedojrzały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka