Dodaj do ulubionych

choruje na nerwice i hipochondrie.....

09.01.07, 03:08
wynikiem mojej silnej nerwicy jest hipochondria,jesli boli mnie w klatce
piersiowej jestem przekonana ze mam zawał,jesli boli głowa - to napewno
wylew,jesli boli mnie gardło mam wrazenie ze sie udusze, jestem czestym
bywalcem pogotowia ratunkowego,gdzie z kazda wizyta lekarze traktuja mnie
coraz bardziej pobłazliwie. objawy te nasilaja sie w nocy, noce to moje
utrapienie. Czasem,kiedy budze sie w piekny słoneczny dzien, samej chce mi sie
z siebie smiac ze jeszcze w nocy mogłam sie bac ze np mam zawał,lecz kiedy
nadchodzi nastepna noc juz nie jestem taka pewna siebie.Moja nerwica jest na
tyle złosliwa ze przejawia sie bólem w róznych narzadach które sa zdrowe
najczesciej w klatce piersiowej co poteguje mój strach. Dodam ze czesto
przechodze gruntowne badania i fizycznie jestem zdrowa co daje duzo do
zastanowienia nad moja psychika, bo przeciez kazdego dnia cos mnie boli.Jestem
bardzo młoda osoba nie stac mnie na prywatnego psychologa a wizyta u
panstwowego psychologa w moim miescie mozliwa jest raz na dwa miesiace,wiec
watpie w powodzenie psychoterapii. Własciwie to nie potrzebuje zadnych rad
piszac tutaj poprostu chyba musiałam sie wygadac.Byc moze jest ktos kto
przezywa to samo co ja....
Obserwuj wątek
    • absurdello Może po prostu jesteś nadwrażliwa ... 09.01.07, 03:11
      ludzie mają różne układy nerwowe ... czy to od zawsze czy od jakiegoś czasu ?
      • malaczarna0 Re: Może po prostu jesteś nadwrażliwa ... 09.01.07, 03:15
        od jakiegos czasu..mniej wiecej od roku próbowałam nieraz zanalizowac tamten
        okres czasu lecz nie potrafie doszukac sie jakiegos przełomowego momentu,
        poprostu za bardzo kocham zycie...cały czas mam nieuzasadniona obawe ze je strace..
    • wielo-kropek Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 03:13
      Czyli wyglada na to ze te swoje dolegliwosci poprostu sobie zamawiasz. A to
      ciekawe.
      • malaczarna0 Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 03:16
        musze Tobie przyznac racje, trafiłes w samo sedno niestety robie to nieswiadomie
        i nie z własnej woli.Kładac sie spac zastanawiam sie czy znów bedzie mnie bolało
        w klatce,nie minie minuta i pojawia sie silny ból,nie próbujcie mi mówiec zebym
        przestała o tym myslec to nie działa!!
        • absurdello Może to jakieś zmiany hormonalne ? 09.01.07, 03:21
          Może jakieś leki, albo po jakimś np. przechłodzeniu się pojawiła taka
          nadwrażliwość (reszta to już interpretacja twoja)

          W jakiej grupie wiekowej jesteś (może już tej co to jak nic nie boli to sprawdź
          nad sobą czy wieka trumny nie ma ?)
          A sytuacja rodzinna, może jakieś przeżycie spowodowało wyzwolenie tych zjawisk
          (śmierć bliskiego, ciężka choroba, itp ? )
          • malaczarna0 Re: Może to jakieś zmiany hormonalne ? 09.01.07, 03:28
            mam 21 lat, na codzien jestem zadowolona z zycia , studiuje mam kochajacego
            chłopaka ciepły dom i wspaniała rodzine..leki brałam antydepresyjne i
            uspokajajace lecz tylko po nich spałam i byłam niesamowicie przymulona
            ...staram sie dojsc do tego co doprowadziło mnie do choroby, wydaje mi sie ze to
            nie musiał byc jakis przełom ale stopnowe dawkowanie jakis przezyc, stresów
            ..dodam ze zawsze byłam nadpobudliwa i nerwowa lecz teraz w czasie silnego
            napadu bywam równien agresywna
            • absurdello A może to skutek odstawienia tych leków 09.01.07, 03:39
              antydepresyjnych (napisałaś w czasie przeszłym) jeżeli one Cię muliły to może
              ich odstawienie dały taki efekt jo-jo, że z zamulenia przeszłaś w nadwrażliwość
              i nadpobudliwość. Pobierz magnez (są preparaty), bo to dobrze na nerwy robi.
              Zrób badania sprawdzające czy nie masz jakichś niedoborów składników
              mineralnych.

              Może musisz pobrać jakieś lekkie !!!(nie wiem, ziołowe np. Kalms albo podobne)
              leki uspokajające, które złagodzą twoją nadpobudliwość. Skonsultuj to z jakimś
              dobrym lekarzem.

          • malaczarna0 Re: Może to jakieś zmiany hormonalne ? 09.01.07, 03:30
            jesli chodzi o hormony, endykronolog to tez czesty lekaz odwiedzany prze ze mnie
            i jest wszystko ok
            • wielo-kropek Re: Może to jakieś zmiany hormonalne ? 09.01.07, 03:35
              Leki ci nic nie pomoga, jedynie moga poszkodzic. Wydaje mi sie ze jestes
              mocno zestresowana, stad tez i ten bol w klatce piersiowej i inne problemy.
              Wychodz wiecej na powietrze
    • absurdello Przeczytaj sobie tutaj, może to Ci wskaże drogę 09.01.07, 03:44
      www.resmedica.pl/zdart8993.html
      • malaczarna0 Re: Przeczytaj sobie tutaj, może to Ci wskaże dro 09.01.07, 03:49
        dzieki za pomoc i zainteresowanie, ludzie czesto kwituja mnie ze jestem dziwna i
        nie ukrywam ze tego sie spodziewałam na tym forum, lecz myliłam sie bo widze ze
        sa jeszcze ludzie którzy potrafia lub moze inaczej staraja sie zrozumiec innego
        człowieka..a tak na marginesie myslalam ze tylko ja cierpie na bezsennosc ..a
        widze tu wiecej "nocnych Marków" tym bardziej ze u mn ie wczesniejsza godzina bo
        chwilowo jestem za granica.
        • absurdello Nie ma problemu ... 09.01.07, 03:58
          ważne by spróbować pomóc ... niestety takie jak Twoje dolegliwości nie są
          rozumiane przez większość ludzi, bo są niemierzalne w sposób naukowy. Ich opis
          opiera się wyłącznie na Twoich doznaniach a te są niepowtarzalne pomiędzy
          ludźmi za to mogą strasznie uprzykrzyć życie.

          Podejrzewam, że to odstawienie tych leków antydepresyjnych i uspokajających
          spowodowało ten efekt nadwrażliwości, po prostu miałaś nimi stępione doznania a
          teraz to trochę efekt jak u narkomanów na głodzie (oczywiście nie tak silny jak
          u nich). Tylko nie zacznij brać nic na oślep. Sprawdź te róźne składniki
          mineralne typu magnez, cynk czy nie masz po tych lekach jakichś nierównowag czy
          niedoborów ..

          Pozdrawiam
          • malaczarna0 Re: Nie ma problemu ... 09.01.07, 04:08
            Byc moze masz racje jezeli chodzi o minerały ,magnez cynk itd. Nigdy nie
            pomyslałam ze niedobór takich składników moze miec cos wspólnego z nerwica ale
            cos w tym jest.Zadbam o to zeby nie miec niedoborów, natomiast juz wyjasniam
            sprawe z tymi antydepresantami,watpie ze one sa powodem takich moich zachowan
            poniewaz te dolegliwosci dokuczały mi na długo przed zaczeciem kuracjii, branie
            tych leków było ostatnia koniecznoscia no i niestety nie przyniosły skutków wiec
            brałam je bardzo krótko,byc moze zle zrobiłam ze przerwałam ale prowadze taki
            tryb zycia ( praca ,szkoła) ze niestety takie stany jakie miałam po tych
            tabletkach jeszcze bardziej utrudniały mi zycie. Z kolei leki nasenne
            doprowadziły do tego ze z kazdym dniem musiałam zwiekszac dawke wkoncu
            przestałam brac bojac sie ze juz nigdy nie zasne bez pomocy tej silnej
            tabletki.Oczywiscie powiadomiłam lekarza o przerwanej kuracji a ten skierował
            mnie na psychoterapie jak pisałam mozliwa ona yła raz na dwa miesiace ..błędne
            koło
            • malaczarna0 Re: Nie ma problemu ... 09.01.07, 04:14
              chciałam dodac ze nie poddaje sie i walcze..kolejnym moim podejsciem bedzie
              wizyta u irydologa..kraza rózne opinie na temat irydologii lekarze nie maja
              dobrego zdania na temat niekonwencjonalnej medycyny,lecz skoro prawdziwi lekarze
              nie potrafia pomóc spróbuje i tam. Byc moze odpowiednio dobrane zioła łagodnie i
              bez ubocznych skutków poprowadza mnie do zdrowia.
        • wielo-kropek Re: Przeczytaj sobie tutaj, może to Ci wskaże dro 09.01.07, 04:15
          U mnie jest dopiero po 7 wieczorem, tak wiec nocnym markiem nie jestem. Ja
          spie dobrze w nocy. Wciaz mi sie wydaje ze twoj stan jest ze stresem
          zwiazany. To wlasnie stres powoduje ze jestes napieta psychicznie. Mowisz ze
          jestes zdrowa fizycznie. Zgoda, ale nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego,
          ze dluzsze tkwienie w takim stanie odbije sie tez w mniejszym lub wiekszym
          stopniu na twoim zdrowiu fizycznym. Tu cie jak widzisz pocieszylem (zartuje,
          choc mowie wlasciwie prawde), ale tak ogolnie wyglada zazwyczaj kolejnosc
          rzeczy. Stres to ukryta powolna smierc. To stres wlasnie nie pozwala ci
          spac spokojnie w nocy.
          • malaczarna0 Re: Przeczytaj sobie tutaj, może to Ci wskaże dro 09.01.07, 04:21
            zgadzam sie z Toba ze to stres ,nieuzasadniony stres pojawia sie nagle wieczorem
            bez zadnej przyczyny, i to jest najgorsze bo gdybym była swiadoma przyczyny
            potrafiłabym ja zwalczyc a tak to nie wiem z czym walczyc..ale walcze i nie
            poddaje sie i to jest najwazniejsze:) wiele zalezy tutaj ode mnie od
            samozaparcia o checi wyzdrowienia a ja ja mam tylko czasem są momenty ze mnie to
            przerasta
            • wielo-kropek Re: Przeczytaj sobie tutaj, może to Ci wskaże dro 09.01.07, 04:45
              No, fajnie ze zdajesz sobie sprawe z tego i sie nie poddajesz. Wydaje mi sie
              ze to co napisal absurdello powinnas wziazc pod uwage. Mam na mysli tutaj
              sprawy witamin szczegolnie kiedy chodzi o witamine B i C. Inne pomocne
              metody jak sama zapewne wiesz moga byc takie jak: meditation, yoga,
              aromatherapy, masaze, jak np. Shiatsu, muzyka uspokajajaca itp. Nie wiem czy
              pijesz mleko ale z pewnoscia przed pojsciem do lozka wypic szklanke
              cieplego (goracego w miare) mleka powinno ci nie zaszkodzic a raczej
              pomoc. Herbata rumiankowa rowniez. Nie znam polskiej nazwy, chodzi o lavender
              a wlasciwie jego olej ktory tez ponoc jest pomocny na bezsennosc (wachac go
              lub jego opary z woda zmieszane przed spaniem) Poszukaj najlepiej sama w
              ziolach na ten temat. Jednak uwazam ze glownym lekarzem tutaj jestes wlasnie
              ty sama. Nikt cie nie odstresuje raczej. Sama musisz to zrobic i sama musisz
              znalezc najlepsza droge ku temu.
              • malaczarna0 Re: Przeczytaj sobie tutaj, może to Ci wskaże dro 09.01.07, 06:08
                cóz moge powiedzic ..tyko dziekuje za bardzo przydatne informacje,mimo iz nie
                zmruzyłam oka od kilkunastu godzin a nastał juz ranek,to ciesze sie ze sie
                wygadałam i ze uzyskałam kilka waznych wskazówek napewno wezme je pod uwage, dzieki
    • minasz Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 09:10
      zmien srodowisko
      najlepiej jakbys mogła popodrozowac a jak nie to do roboty w uk
    • mcbeal28 do psychologa i psychiatry 09.01.07, 09:19
      do psychiatry - bo zapisze ci leki zmniejszające twój lek
      psychologa - też, choćby raz na te 2 mies.
      I literatura-kup książkę o twej dolegliwości.

      • minasz Re: do psychologa i psychiatry 09.01.07, 09:22
        jasne niech kupi sobie ksiazke hehe
        to chyba najgłupsza porada jaka mogła dostac
        • mcbeal28 tak książkę! 09.01.07, 09:28
          nalezy poznac naukowe podłoże
          dolegliwości!
          • minasz Re: tak książkę! 09.01.07, 09:34
            hehe najwieksza bzura jaka mogłas napisac
            • mcbeal28 koniec 09.01.07, 09:51
              nie bedę zniżać się do twojego niskiego poziomu.
              • gama31 Re: koniec 09.01.07, 14:06
                pocieszę Cię, ja tak nie mam ale mam lęk wysokości, o wyjściu na balkon nie ma
                mowy:( a na samą myśl bolą mnie strasznie nogi, do tego stopnia,że czasami
                drętwieją. Więc to jest sprawa myśli a nie choroby fizycznej, ja nie staram się
                z tym walczyć, po prostu tego unikam. pozdrawiam
              • minasz Re: koniec 09.01.07, 18:40
                nie mozesz bo stoisz pode mna w dole kloacznym
    • malaczarna0 Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 10:58
      hmm..cóż powiem szczerze..sprawe ksiazki głeboko przemyslałam. Literatura owszem
      bardzo dla mnie wazna, traktuje ja jednak jak odskocznie, czytam- uspokajam sie..
      Z drugiej strony warto wiedziec wszystko o swej dolegliwosci ,czego mozna sie
      spodziewac ,na jakie zachowanie sie przygotowac ,jakie kroki podjac ...sama nie
      wiem..
    • mela777 Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 16:58
      Podziwiam Cię,że nie potrzebujesz rad i nie szukasz pomocy,pogodziłaś się z
      tym.Ja miałam nerwicę przez 2 lata i nie wyobrażam sobie,żeby sobie zyć z
      nią.nie podchodziłam do niej tak optymistycznie.Już 10 lat jak wygnałam ją
      precz i jakże jestem szczęśliwa:-)Życie z nerwicą to wegetacja
      • malaczarna0 Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 18:33
        Alez ja wcale nie zamiezam przestac walczyc!! co opisałam w jednym z moich
        postów,napisałam ze nie potrzebuje rad od forumowiczów bo nie wierzyłam w to ze
        ktos mógłby udzielic fachowej pomocy,(chociaz myliłam sie)Ja podejmuje walke
        kazdego dnia. Napisz prosze jak u Ciebie objawiała sie nerwica, i jakie srodki
        podjełas zeby sie wyleczyc.Pozdrawiam
        • minasz Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 18:40
          a ile ty masz lat?
          • malaczarna0 Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 19:43
            21...
        • mela777 Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 19:28
          Wydaje mi się,że miałąm gorszą nerwicę od Ciebie.Jedynie napisać mogę Ci na priv
          • malaczarna0 Re: choruje na nerwice i hipochondrie..... 09.01.07, 19:57
            oczywiscie..rozumiem,jezeli masz ochote napisz na maila

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka