korysia
30.01.07, 08:45
Pracuje jako asystentka prezesa.
Watek o tym jak ta praca wyglada juz byl.
Ale o tym jak mnie traktuje, jeszcze nie bylo.
Wyzywa, przeklina, wyżywa sie na mnie, jak ma zly humor.
Wczoraj np do mnie zadzwonil po pracy po 17 i nazwal mnie głupią i debilem, bo
niby zapomnialam go z kimś połączyc. oczywiscie nie zapomnialam, tylko nie
bylo takiej mozliwosci. Nienawidze go! I nie piszcie mi zebym zmienila prace,
bo szukam nowej, ale wiadomo jak jest. ciezko jest!