Dodaj do ulubionych

Wierzycie w miłość?

02.02.07, 10:24
Ale taką prawdziwą, szlachetną. Nie mówię o pożądaniu.
Czy taka piękna miłość chcąca dla drugiej osoby jak najlepiej i myśląca tylko
o tej osobie może być odwajemniona? Ktoś mi kiedyś powiedział, że
najpiękniejsza jest miłość niespełniona. Ja może bym się z tym do końca nie
zgodziła, bo moim zdaniem najpiękniejsza by była gdyby się jednak spełniła.
Ale cyto w ogóle jest możliwe? Czy istnieje odwajemniona miłość taka o której
piszą książki i kręcą filmy, taka o jakiej krążą legendy i baśnie? Czy może
to tylko mit i nie warto w to wierzyć?
A jak już przyjdzie to po czym ją rozpoznać?
Obserwuj wątek
    • izabellaz1 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:27
      Czy istnieje naprawdę będę Ci mogła na to pytanie odpowiedzieć za kilkadziesiąt
      lat jak w miłości i szacunku dożyję starości z moim mężem:)
      Zaczekasz;P?
      • jdbad Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:29
        Ja po 23 latach wierzę.
        • izabellaz1 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:32
          Po 23 latach małżeństwa?
          • jdbad Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:33
            Dwa znajomości+ 21 małżeństwa.
            • izabellaz1 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:35
              jdbad napisała:

              > Dwa znajomości+ 21 małżeństwa.

              To gratuluję:) szczerze:)
              Moi rodzice niestety po 20 latach małżeństwa się rozwiedli więc ja jeszcze
              poczekam zanim powiem, że jest możliwa ta prawdziwa miłość.
              • avital84 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:38
                U mnie zawsze kiedy myślę, że może nareszcie przyszła, wszystko kończy się tak
                samo...moimi łzami. I częso ta osoba nawet sobie nie zdaje z tego sprawy.
                Znaczy z moich łez.
                Ponoć ze wszystkim jest tak, że do trzech razy sztuka. A jeśli po trzech razach
                znów upadasz, to może warto przestać wierzyć i się zmienić żeby nie dać się tak
                łatwo ranić?
                • kaktusik0 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:53
                  > U mnie zawsze kiedy myślę, że może nareszcie przyszła, wszystko kończy się tak
                  > samo...moimi łzami. I częso ta osoba nawet sobie nie zdaje z tego sprawy.
                  > Znaczy z moich łez.
                  > Ponoć ze wszystkim jest tak, że do trzech razy sztuka. A jeśli po trzech razach
                  >
                  > znów upadasz, to może warto przestać wierzyć i się zmienić żeby nie dać się tak
                  >
                  > łatwo ranić?

                  jak spotkasz _Prawdziwą_Miłość_ to będziesz wiedziała że to ona. Będzie od początku inaczej, lepiej, bardziej. Jakbyś po raz pierwszy się zakochała.
                  • avital84 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:56
                    tak się trochę poczułam, ale sama już nie wiem czy on zrozumiał:/
                    • jace_k00 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:26
                      > tak się trochę poczułam, ale sama już nie wiem czy on zrozumiał:/

                      to już chyba rozumiem. wątek o braku koncentracji, pózniej o miłości a na koniec
                      okazuje się, że chodzi o Twoją nieszczęsliwa miłość :) Tak to bywa. Ale jedno
                      pytanko, powiedziałaś mu co do niego czujesz? Bo z twoich wypowiedzi wnioskuje
                      ze nie a faceci sa dosc malo domyślni, moze warto spróbować? Umów się na kawę i
                      wyłóż karty na stół. Przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz. Jeśli to
                      fajny facet to da Ci jasną i klarowną odpowiedz i nawet jeśli powie "nie" to
                      będziesz wiedziała a nie myslała a może jednak ....
                      • avital84 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:37
                        miłość...sama już nie wiem:/
                        to bardzo abstarkcyjna sytuacja i nie chcę za bardzo o tym tu pisać, ale nie
                        wiem czy nieszczęśliwa czy nie, być może nawet szczęśliwa, tego się narazie nie
                        dowiem
                        nic nie powiedziałam...a na kawę go nie zaproszę, bo on dziś wyjechał bardzo
                        daleko:(
                        • jace_k00 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:53
                          > miłość...sama już nie wiem:/
                          > to bardzo abstarkcyjna sytuacja i nie chcę za bardzo o tym tu pisać, ale nie
                          > wiem czy nieszczęśliwa czy nie, być może nawet szczęśliwa, tego się narazie nie
                          > dowiem

                          skoro nie miłość to chyba nie masz się czym martwić :) Coś mi się jednak wydaje,
                          ze nawet jeśli nie miłość to mocne zauroczenie.


                          > nic nie powiedziałam...a na kawę go nie zaproszę, bo on dziś wyjechał bardzo
                          > daleko:(

                          no to chyba jednak cię nie kochał skoro bez słowa wyjechał. Gdyby coś czuł to by
                          chciał z Tobą zostać. W każdym bądz razie nie martw się, skoro Cię zostawił to
                          nie był warty Twojej miłości.
                    • mahadeva Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:32
                      Avital, okolicznosci byly takie, ze nawet nie moglas zweryfikowac milosci
                      Jesli Ci zalezy, to dzialanie musialyby byc naprawde drastyczne...
                      • avital84 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:35
                        nie no mam po prostu nadzieję, że to co się stało, znaczy wiesz co...do końca o
                        niczym nie prrzesądza
                        wczoraj wieczorem byłam zła, zapłakana i nawet chyba nie sądziłam, że tak się
                        poczuje, a w sumie to byłam na to niby przygotowana.
                        po prostu chyba wszystko wynika z faktu, że obawiam sie, ze on nie wróci:(
                        przecież nie powiedział, ze nie wróci, wiem o tym ,ale jeśli nie, to po co
                        czekac:(
                      • avital84 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:41
                        > Jesli Ci zalezy, to dzialanie musialyby byc naprawde drastyczne...

                        teraz to już nic nie zrobię, w ogóle jestem zła na siebie, że nie potrafię się
                        cieszyć z nim
                        może to przyjdzie z czasem, już dziś rano trochę inaczej na to spojrzałam, coś
                        innego w tym wszystkim zauważyłam
                        może nie jedzie niczego szukać...oby:)
                        ale sama już nie wiem:/
                        głupia jestem w ogóle,że piszę o tym na forum, lepszego miejsca nie mogłam
                        znaleźć:/
                        • mahadeva Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 12:07
                          ja tez pisalam o Misku na forum :)) tak jakby do niego :)

                          hmmm no ja mysle szczerze, ze mieliscie dopiero poczatek znajomosci... zwiazek
                          to nie jest tak hop siup jak ma byc powazny

                          to bardzo wartosciowy czlowiek i moze szkoda, ze sie nie spotkaliscie przed
                          jego wyjazdem, ale moze w przyszlosci bedzisz dzialac bezczelniej :))

                          cenne bylo to co bylo, ze sie poznaliscie i trzeba sie tym cieszyc, to naprawde
                          wyjatkowy czlowiek :)

                          jak sie odezwie, to badz bardziej drastyczna, kaz mu wracac za miesiac :) albo
                          polec do niego na tydzien :)
    • cioccolato_bianco bylabym sceptyczna... ;) n/t 02.02.07, 10:37
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
      • jdbad Re: bylabym sceptyczna... ;) n/t 02.02.07, 10:39
        Nie mam zamiaru udowadniac, że nie jestem wielbłądem, ale to chyba zawiśc przez
        Ciebie przemawia.
      • mahadeva a ja optymistyczna :) nt 02.02.07, 10:43

    • mahadeva Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:38
      ja chyba intuicyjnie wiem o co Ci chodzi :)
      to cos takiego, jak milosc do mamy czy taty, tylko, ze do 'obcego' faceta
      szacunek, zaufanie, troska, poswiecenie...
      tak naprawde chcialabym, zeby wszyscy sie tak kochali wzajemnie, dobrze
      traktowali :)
      to pojawia sie tez w prawdziwej przyjazni :)
      wazne, zeby bylo odwzajemnione :)
      ja mam ciagle takie wieczne uczucia do bylego, oprocz tego do jednego
      przyjaciela for sure, teraz testowana jest moja relacja z drugim :) to sa
      osoby, ktorym moge zaufac, zupelnie sie przed nimi otworzyc ;)
    • avital84 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:47
      Ja wierzę. Chyba nigdy nie przestanę. I może tym razem nawet zdecyduje sie
      jednak ślepo łudzić, bo tak naprawdę do końca nie wiem jak jest.
      Trochę mi smutno, ale nic w końcu nie zostało wyjaśnione.
      Chyba cierpliwie poczekam. W sumie co mi pozostaje.
      Zmienić siebie tak łatwo się nie da:/
      • patrycja.c100 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:19
        co nie zostało wyjaśnione? czy prawdziwa miłość istnieje? :)))) Chyba nie
        spodziewałaś się, że po tym co inni myślą ty też uwierzysz lub zwątpisz?
    • rozczochrany_jelonek Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:47
      ja bym chętnie wierzył :) ale trudno wierzyć kiedy nie było się nawet
      zakochanym :))
      • mahadeva Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:50
        Jelen, czy ja mam sie zlitowac i pokazac Ci, co to milosc? :)
        • rozczochrany_jelonek Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:17
          jeśli potrafisz to nie krępuj się :))
    • lupus76 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:48
      Ja wychodzę z założenia, że idee, to zostały u Platona, w jaskini. I trzeba
      daćim spokój. My możemy dążyć do ideału. Według mnie długość "bycia ze sobą"
      nie świadczy wcale o tym, ze to jest miłość. To przecież może byćnawet tyylko
      przyzwyczajenie. Z drugiej strony - dlaczego mamy twierdzić, że miłość ma
      byćtylko jedna i dozgonna. Jeśli ludziom jest ze sobą cudownie przez jakiś
      ograniczony czasowo okres, a potem się rozstają, to nie może być mowy o
      miłości?
      • mahadeva Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:52
        jak sam piszesz milosc jest od tego niezalezna

        ja ciagle mam najlepsze uczucia do bylego, ale sie rozstalismy, zeby nie
        ograniczyc sie do jednego zwiazku w zyciu, tylko miec szanse rowniez na inne
        milosci, jestem pewna, ze to byl bardzo dojrzaly ruch :)
        • lupus76 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 10:59
          Okej, Maha, Ty to wiesz i ja to wiem. Ale większość postów na tym forum, to
          raczej odmienne opinie.
    • silic Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 11:06
      Taka miłość być może jest możliwa. Jednak nie wierzę w wyidealizowane uczucia,
      bo ludzie nie są idealni. W książkach czy filmach zazwyczaj nie ma prozy dnia
      codziennego albo ta proza nie dociera do odbiorcy. Zresztą miłość to dla każdego
      coś innego i to co dla jednej osoby będzie idealne to dla innej osoby będzie
      niepełne.
      Miłość niespełniona jest do bani.
    • tygrysek27 jak trafi Ci sie taka miłość to nie będziesz się 02.02.07, 11:08
      zastanawiała czy to "to"

      bedziesz to czuła całą sobą bez żadnych wątpliwości, po prostu :)
      • jo.anna22 Re: jak trafi Ci sie taka miłość to nie będziesz 02.02.07, 11:19
        gorzej bedzie kiedy Ty bedziesz czula,ze tak kochasz a z drugiej strony to nie
        bedzie az tak mocne i pewne...

        zdarza sie taka milosc i zazwyczaj wtedy kiedy sie nie spodziewasz.
    • ivet78 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 12:25
      Sądzę, że kobiety ogólnie częściej wierzą w taką miłość. Takiej miłości pragną i
      o takiej marzą.
      Ja wierzę, że takie uczucie istnieje, ale czasami mimo wszystko nie jest łatwo,
      bo życie to nie książka ani film.
    • blueska3 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 13:47
      Ja wierze..baa.. czekam na nią :) i w sumie to już za nią tęsknię :)
    • zaszyfrowana_tozsamosc Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 13:50
      nie
    • scandia Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 13:52
      Ja wierzyłem mocno, za celego serca, obecnie mam chwile zawahania... wlasnie
      wierzylem w ta "miłość taka o której piszą książki i kręcą filmy, taka o jakiej
      krążą legendy i baśnie" i tak robilem w zyciu, niestety okazalo sie, ze tylko ja
      tak czulem, i tylko ja pragnalem dawac z siebie wszystko. I o dziwo, osoba,
      ktora to dostawala, nie potrafila tego docenic, uciekla w inna strone, zabawy,
      rozpusty, wolnosci.. bla bla bla. To chyba trzeba tez dorosnąć do takiej
      prawdziwej milosci, trzeba przezyc pare upadków z bardzo wysoka, zeby potem
      wiedziec o co chodzi tak naprawde. Mam cicha nadzieje, ze kiedys spotkam na
      swojej drodze kobiete, ktorej bede mogl w 100% zaufac i obdarowac ją takim
      uczuciem...
      • burek9 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 14:09
        Heh, no skad ja to znam... :| Oddalam cale serce, cala siebie, stawalam na
        glowie, zeby mezczyzna z ktorym bylam czul sie jak krolewicz... i co dostalam?
        kopa w tylek
        • scandia Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 14:15
          I wlasnie, to był bład :) gdybysmy trafili na siebie, to wtedy by cos z tego
          wynikneło, a my poo prostu dobralismy sobie zlych partnerów. A jak takiemu
          "złemu" da sie wszystko, to on nie potafi tego docenic i na koniec jeszcze da
          kopa. Mnnie tylko jedna rzecz cieszy w tym wszystkim, ze oni moze kiedys
          zrozumieją co tak naprawde stracili, co tak naprawde przedstawialo prawdziwa
          wartosc, prawdziwe uczucie, ale wtedy bedzie za pozno :) Ja mam satysfakcje, ze
          bylem okej, staralem sie zrobic wszystko, nawet jak sie rozpadlo.

          A teraz... czekam, czekam na cos jeszcze piekniejszego, z kims bardziej
          odpowiednim :)
          • lupus76 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 14:19
            Widzisz, ja z takiej sytuacji wyciągnąłem wniski i trzymam partnerkę w lekkim
            półdystansie. Działa :)
          • burek9 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 14:23
            Calkowicie sie zgadzam :D minal dopiero miesiac od rozstania, ale powoli
            podnosze glowe do gory, juz nie placze, chce zaczac nowe zycie, poznawac ludzi
            i bardzo wierze, ze spotkam osobe tak oddana jak ja, przy ktorej poczuje sie
            jak kobieta... POZDRAWIAM
            • ab03 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 15:00
              milosc tak jak i bog to tylko wymysly ludzi pozwalajace latwiej przejsc przez zycie.

              gonimy zajaczka zwanego milosc co sprawia ze chce nam sie zyc bo wierzymy ze go
              w koncu zlapiemy. gdyby nie bylo zajaczka to wiekszosc ludzi nie mialaby po co zyc.

              a tak prosze, zyjemy dla milosci a co dalej tez sie nie martwimy bo przeciez
              czeka nas niebo. slicznie brzmi ale w bajkach dla dzieci.

              i zeby bylo jasne - nie mowimy tu o zauroczeniu/zakochaniu itd bo to NIE jest
              milosc.

              o tym ze milosc istnieje moga mowic jedynie osoby po 20-30 letnich zwiazkach a
              nie podlotki z liceum zakochane 3 raz w tym roku.

              kontynuujac - mam tez teorie podwazajaca "prawdziwa milosc" nawet przy udanych
              20-30 letnich zwiazkach. jesli juz trafia sie takie przypadki to o "sukcesie"
              decyduje nie wspaniala milosc a po prostu przywiazanie, brak mozliwosci/ochoty
              na zmiany w zyciu (lub zwyczajnie taki charakter osob) i przede wszystkim
              idealne dopasowanie.

              Ale idealnie dopasowac i rozumiec bez slow mozna sie tez z kolega czy kolezanka
              i mowie o czystej przyjazni. I to nie milosc a zwyczajne swietne dopasowanie
              charakterow i osobowosci.

              Teraz zostane zbluzgany od niedojrzalych/popapranych/glupich tak samo jak obrywa
              mi sie od wierzacych gdy probuje podwazyc bajeczki o istnieniu boga. Ale nie
              dziwi mi mnie to - tak bywa jak sie chce odebrac ludziom nadzieje. Mimo ze sa
              zludne.
    • kobieta_w_sieci Oczywiście.Wystarczy,że spotkają się dwie osoby 02.02.07, 15:04
      podobnie myślące i umiejące kochać drugą osobę. A, nie tylko siebie.

      Dlatego miłość nie może być ślepa.

    • missfatbooty zależy jak definiujesz miłość.. 02.02.07, 15:08
      filmy i książki w wielu przypadkach zajmują się jednak fazą zakochania, namiętności itd.

      a niespełniona miłość może być najpiękniejsza właśnie dlatego, że nie zdeprecjonowała jej codzienność i rutyna (jak to często bywa w życiu..)
      • kobieta_w_sieci Re: zależy jak definiujesz miłość.. 02.02.07, 15:32
        Po co komu niespełnona miłość?
        Miłość jest po to, aby połączyć dwoje ludzi ze sobą. To jest najpiękniejsze
        doznanie. A, nie cierpienie związane z niespełnienia miłości.

        Widocznie jesteś wielkim romantykiem, albo boisz się czegoś.



    • eluch_a Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 15:11
      Kiedy patrzę na moich rodziców, to wiem, że istnieje. Nie wierzę - ja wiem to
      na pewno! To dzięki moim rodzicom nie rozmieniam się na drobne, niczego nie
      udaję, wierzę w wielkie uczucie :)
      • simply_z Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 15:29
        mysle ,ze istnieje ,malżenstwo moich rodzicow jest udane ,chociaz dzisiaj to
        roznie z tym bywa -ludzie ida na łatwiznę ,poklóca sie ,co gorsza któs na forum
        im poradzi ,zeby zerwali i już koncza zwiazek;) a w milosci to chyba jednak
        trzeba duzo cierpliwosci;)
        • avital84 Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 15:38
          a w milosci to chyba jednak
          > trzeba duzo cierpliwosci;)

          dzięki za to zdanie:) ja postaniowiłam być cierpliwa:)


          • simply_z Re: Wierzycie w miłość? 02.02.07, 15:56
            ;) ,nawet mi sie zrymowalo;)
    • mahadeva Ja wierze w wiele milosci :) nt 02.02.07, 15:57

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka