Dodaj do ulubionych

Romans jak nałóg :(:(:(

02.02.07, 20:00
Nie wiem jak zacząć ale...robię coś, o co nigdy siebie nie podejrzewałam.
Jestem mężatką od dwóch lat a od 1,5 roku jednoczesnie kochanką. Jest to
bardzo dziwne, ponieważ z mężem jest mi naprawdę bardzo dobrze i nie
zamieniłabym go na nikogo innego....a jednak czegos mi brakuje, czegoś c0o
odnajduje w romansach dosyć licznych w ostatnim czasie.
Romansach czyli w czymś co nie jest jednorazowym skokiem w bok a dłuższą
kilkumiesięczną znajomością. Po tym czasie przychodzi zmęczenie i znudzenie
oraz "poszukiwanie" nowego partnera. NIe powiem nie żałuję tego, bo sprawia
mi to dużą przyjemność, ale jednocześnie bardzo męczy psychicznie. To życie w
ciągłym napięciu, że "on się dowie", powoduje skrajne wyczerpanie nerwowe.
Powiem tak chetnie bym skończyła to podwójne zycie i powróciła do dawnego
zycia, ale nie wiem jak i nie umiem tego zrobić. NIe mam tej wewnętrznej
siły. Czy przechodziłyście kiedyś przez podobny stan, czy może jakoś udało
się wam wyrwać z tego błędnego koła? Gdzie szukać pomocy????
Obserwuj wątek
    • eliza_dm Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:17
      Moze uda sie do psychologa. Nigdy czegos takiego nie mialam i nie chce!!! Tylko
      nie to. Ale dobra jest na takie rzeczy (podobno) analiza tj, wymienic na jednej
      kartce dobre i zle strony. Ja raz to zastosowalam i zadzialalo,
      • cleare Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:24
        wezz... nie uzalaj sie nad soba.
        po prostu lubisz adrenaline... lubisz sie bac ze sie dowie, ze moze zacznie cos
        podejrzewac.
        to faktycznie moze byc nalogiem! ale moze zamien to na jakies skoki na bangi czy
        cos - daja podobne uczucie! (a i hiva nie zlapiesz)


        PS. pomysl jak go krzywdzisz!!!!!
      • oriana1978 Re: Romans jak nałóg :(:(:( 03.02.07, 20:21
        Już to robiłam i co ciekawe pownownie zobaczyłam to czego już dawno u niego nie
        widziałam. Nie widziałam, bo mi to spowszedniało.
    • vandikia Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:20
      jesli szukasz nowych przygod to jestes po prostu nimfomanka, jesli naprawde
      chcesz z tym walczyc idz do seksuologa, psychologa, bo to faktycznie nałóg.

      Toba nie kieruje nawet jakies zauroczenie, zakochanie, tylko chec zdobywania.
      plus jak sama piszesz masz dobre stosunki z mezem. ciezko wiec zrozumiec Twoje
      postepowanie.
    • maladiablica1 Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:32
      Kiedyś też to przeżywałam, ale przyszło mi stanąc przed wyborem partner czy
      kochanek i wybrałam to drugie czyli w skrócie moim obecnym partnerem jest były
      kochanek.Fakt,że nieraz tęsknie za naszymi potajemnymi spotkaniami ale kocham
      go i chce być razem z nim i nie wyobrazam sobie ,ze mogłabym go zdradzić.
      Nasz związek zmienił się bardzo, na pewno wiesz o co mi chodzi,bo czy jest coś
      piekniejszego od "kolejnego pierwszego" razu z nowym partnerem"
      Musisz sobie przemysleć swoje życie, czy na pewno kochasz męża jak go
      niesustannie zdradzasz.
      • marzeka1 Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:35
        Wrzuć w wyszukiwarkę "nimfomania", wbrew uśmieszkom, któe to słowo wywołuje to poważne schorzenie, któe rujnuje życie niektórym kobietom.
        • maladiablica1 Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:42
          fakt nimfomania moze zrujnować życie , ale moim zdaniem to słowo jest często
          naduzywane bo przecież nimfomania+chorba zdarza się niezwykle rzadko ale
          niektóre kobiety same sobie ja wmawiają zeby tłumaczyc w ten sposó swoje
          zachowanie
          • styga.gdy Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:46
            Myśle że ciekawie by było gdyby twój mąż odwdzięczał ci się tym samym!
            • maladiablica1 Re: Romans jak nałóg :(:(:( 02.02.07, 20:55
              czasem i tak bywa oj znam takie historie
            • oriana1978 Re: Romans jak nałóg :(:(:( 03.02.07, 20:28
              A wiesz że ulżyłoby mi wtedy, gdyby jak to ujęłaś "odwdzięczył mi się tym
              samym". Ale ja tego nie chcę aby mi się w ten sposób "odwdzięczał" i to nie
              dlatego że jestem zazdrosna. Ale dlatego, że tak byłoby zdecydowanie za łatwo
              dla mnie. Czułabym jakieś rozgrzeszenie i cieszyłabym się z tego a ja chce
              jakoś to ponaprawiać.
              Tak naprawdę to gó.. wiesz o życiu.
      • oriana1978 Re: Romans jak nałóg :(:(:( 03.02.07, 20:24
        Ten kolejny "pierwszy raz" daje tą adrenaline, ale później to juz klapa.
        Później to ci faceci juz mnie nudzą, a u mojego męża nawet jego wady wydaja mi
        się interesujące, mimo iż jesteśmy razem już ponad 8 lat.
    • jjasio nałóg ? 02.02.07, 21:13
      nałogi rujnują . a ty poprostu żyjesz swoim zyciem. życie! jeżeli nad tym
      panujesz tzn na noc wracasz do domu to jest OK. .. chyba ;-)
      • maladiablica1 Re: nałóg ? 02.02.07, 21:20
        >panujesz tzn na noc wracasz do domu to jest OK. .. chyba ;-)
        Faceci maja taką zasade " r....aj na mieście co popadnie ale na noc zawsze
        wracaj do zony "
    • mw80 mhhh 02.02.07, 22:43
      bylam w podobnej sytuacji!uwiklalam sie w romans,nie trwalo to dlugo,ale do tej
      pory zostal po tym jakies wspomnienia.bylam blisko zrujnowania sobie
      malzenstwa,ale maz okazal sie wyrozumialy.niestety chyba cie rozumiem,ze ciezko
      potem wrocic do bycia prawa malzonka!podwojne zycie wkerca nie samowicie!mam
      nadzieje ze jakos sie ogarniesz i przystopujesz.ja teraz uwazam ze chyba lepsze
      sa przelotne znajomosci niz dlugotrwale i nieprowadzace do niczego romanse.pozdr
    • koala_tralalala Re: Romans jak nałóg :(:(:( 03.02.07, 21:29
      Nie jestes nimfomanka jak powyzej twierdzi pare osob. Nimfomania to nadmierny,
      chorobliwy popęd płciowy u kobiet. Wzmożenie popędu seksualnego przejawiać się
      może jako potrzeba nadzwyczaj częstych zbliżeń seksualnych, nadmiernej
      różnorodności potrzeb seksualnych, lub nadzwyczajnej fizycznej sprawności i
      wytrzymałości seksualnej. Czyli bedac nimfomanka moglabys sie spelniac z mezem
      lub jednym-dwoma stalym kochankami (uszczesliwajac ich i siebie).
      Mysle, ze w twoim przypadku to raczej erotomania, bo to ona może przebiegać w
      postaci zbyt częstych zmian partnerów seksualnych lub podejmowania aktywności
      seksualnej w niesprzyjających okolicznościach. Jeżeli popęd do realizacji
      potrzeb seksualnych wymyka się spod kontroli i staje się powodem cierpienia
      albo jednostki dotkniętej zaburzeniem albo osób z jej otoczenia, to wtedy
      mowimy o zaburzeniu. W takich przypadkach należy zwrócić się do psychiatry lub
      seksuologa celem uzyskania porady i pomocy. Erotomania może być objawem choroby
      mózgu. Jako jej objaw może wystąpić przy guzach mózgu, chorobach
      endokrynologicznych (zaburzenia gospodarki hormonalnej), przy zatruciach,
      zażywaniu narkotyków itp.
    • babaribka Re: Romans jak nałóg :(:(:( 03.02.07, 22:07
      najlepiej idź do egzorcysty szatan w Ciebie wlazł
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka