Dodaj do ulubionych

Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyjnych

19.02.07, 17:09
A wlasciwie partner in spe...

Primo, jest katolikiem - ja nie.
Seksu nie wyklucza, chce wspolzycie rozpoczac kiedy sie lepiej poznamy i
bedziemy ze soba blisko, ale ma teorie, ze srodki antykoncepcyjne zatrzymuja
cos, ze dla niego pelne zblizenie jest tylko mozliwe bez zadnych ograniczen.
Nie jestem do konca pewna, czy wynika to ze wzgledow religijnych, ale mnie
taka opcja przeraza! W najblizszym czasie nie chce miec dzieci, a nawet jesli
bym chciala je miec w przyszlosci, to tylko wtedy, kiedy bym byla gotowa i
ilosc, jakiej bym podolala.
Nie wiem co zrobic, mezczyzna jest cudowny, cierpliwy, wspierajacy, moge na
niego liczyc, rozmawiac o wszystkim. I ciezko by mi bylo go z tego powodu
zostawiac, a wlasciwie nie wiazac sie z nim na stale. Rozmawialam z nim o tym
oczywiscie, zna moje stanowisko, ale zostaje przy swoim. Ja moge czekac z
seksem troche, ale nie wyobrazam sobie potem lęku przy kazdym zblizeniu
pozniejszym - zyc ze strachem, ze moge zajsc w ciaze... Moglabym oczywiscie
brac pigulki w tajemnicy, ale po co budowac zwiazek na klamstwie.

Czy ktoras z Was byla w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • kotkaaaa Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 17:14
      wzgledy religijne nie przeszkadzaja mu wspolzyc przed slubem? jakas sciema...
      • sigueue Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 17:21
        No poniekad przeszkadzaja, bo nasza znajomosc(znamy sie kilka lat)
        odswiezylismy w dosc gwaltowny sposob i on mial potem wielkiego kaca moralnego.
        Ale jak mowilam, chyba nie chodzi o wzgledy religijne, tylko jakas jego wlasna
        filozofie. On przeszedl na katolicyzm kilka lat temu i chyba ciagle z tym
        walczy jakos i probuje sie wpasowac w ta religie.
        Bardzo mi na nim zalezy i nie wiem czy mam sile to przeciac - bo nie moge
        myslec o nim powaznie z perspektywa, ze nie bede sie zabezpieczac.
        • blessyou1 Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 17:41
          A poniewaz tylko ty możesz zajść w ciążę a nie twoj partner to twoje poglądy są
          najważniejsze. Zwłaszcza że nie jesteście małżeństwem.
          Istnieją mżczyźni którzy żądają od partnerki seksu bez zabezpieczenia bo mają
          męskiego egoistycznego świra a nie względy religijne czy moralne.
          On nie ma prawa stawiać takich warunków bo nie on ryzykuje.
          • madeinussa Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 17:44
            Łykaj tabletki, jemu nic nie mów. Raz w miesiącu powiedz, że nie możecie się
            kochać, bo masz dni płodne i tyle ;)
            Jakby kiedyś się zastanawiał, czemu nie jesteś w ciąży, to powiedz, że widocznie
            nie wtrafiacie się w "te" dni i to z resztą dobrze, a po drugie, nie każdy
            zachodzi w ciążę w ciągu kilku miłosnych aktów (że tak to nazwę) i być może Ty,
            potrzebujesz czasu, żeby zajść.
            • sigueue Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:06
              Absolutnie sie zgadzam, ze nie moze mi stawiac warunkow, ale takie sa jego
              przekonania, zupelnie sprzeczne z moimi i nie wiem jak z tego wybrnac, bo
              bardzo mi na nim zalezy. I nie sadze,zeby jemu nie zalezalo na mnie, lub mniej
              mu zalezalo, to sa tylko (i az niestety) jego dziwne poglady.

              Nie wiem, moze sie skonczy na tym lykaniu tabletek w sekrecie, ale nie podoba
              mi sie zycie w klamstwie. Ale w sumie myslalam nad inna sprawa, mam ostatnio
              bolesne miesiaczki, cera mi sie pogorszyla, wiec moze lekarz mi zapisze
              tabletki w celach "zdrowotnych"? W sumie to oszukiwanie samej siebie, ale chyba
              jestem zdesperowana.

              O wiele zdrowiej byloby to uciac poki nie jestem jeszcze tak zaangazowana, ale
              ciezko, naprawde ciezko.
              • silic Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:12
                Może spytaj się go w przypadku ew. ciąży zrobi. Jak będzie miało na imię
                dziecko, gdzie zamieszkacie i takie tam. Może otrzeźwieje.
                • sigueue Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:22
                  Rozmawialam z nim o tym - swtierdzil, ze nalezy byc w zyciu na wszystko
                  gotowym, wiec takze i na to.
                  Rany, mezczyzni czasem widza sprawy w tak ograniczony sposob! Mozna miec swoje
                  idealy i wizje, ale przeciez trzeba je chyba dopasowac do drugiej osoby?
                  Ja jestem od niego mlodsza, mam 24 lata, on 30, wiec moze on chce sie
                  ustatkowac, a ja jeszcze nie. Tylko co to ma wspolnego z antykoncepcja,
                  przeciez dzieci mozna, w wrecz powinno sie miec w wyniku podjecia
                  odpowiedzialnej decyzji i zobowiazania, jakim jest wlasnie dziecko.

                  Jesli bede dalej w tym tkwila to boje sie jednego - ze sie zakocham i jak
                  przyjdzie co do czego, to okropnie trudno mi bedzie od niego odejsc. Bo nie
                  wyobrazam sobie zyc w taki sposob, a liczyc na to, ze moze zmieni poglady, to
                  chyba bez sensu.
    • widokzmarsa Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:14
      byłem pewien, że go aresztowano na 3 miesiące conajmniej...
      • paulina.galli Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:21
        sigueue 19.02.07, 17:09 + odpowiedz
        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
        Seksu nie wyklucza, chce wspolzycie rozpoczac kiedy sie lepiej poznamy i
        bedziemy ze soba blisko, ale ma teorie, ze srodki antykoncepcyjne zatrzymuja
        cos, ze dla niego pelne zblizenie jest tylko mozliwe bez zadnych ograniczen.<<<<<<


        hiehiehie:D
        pobieral nauki u niejakiego Simona Mola?!
        On tez bez gumki nie chial bo to " nie seks"
        powodzenia
        ps. aha - na forum "zdrowie" mozna znalesc wykaz placuwek robiacych testy na hiv
        polecam przed rozpoczeciem wspolzycia z tym panem :)
        ewentualnie po :)
        • paulina.galli Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:22
          "placówek" oczywiscie :)
        • sigueue Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:27
          Heh, przeciez to jasne ze zanim zdecydowalabym sie na wspolzycie z nim bez
          prezerwatywy, to kazde z nas by sie musialo przebadac. Ale w tych czasach
          dobrze jest o tym przypominac, wiec w sumie sluszna uwaga.
          To raczej nie jest uczen Simona Mola, znamy sie od kilku lat, wiec sie nie
          martwcie;) Ja bardzo uwazam na takie sprawy.
          • paulina.galli Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:51
            Mimo wszystko - nie lapie jak to facet nie chce "uzywac antykoncepcji"
            Ok - rozumiem - gumka go uwiera , spada mu z czlonka (bo za maly jest) ew. nie
            czuje tak dobrze "tarcia" jak bez gumki, ewentualnie nie umie jej bidul zakladac
            i sie w trakcie stresuje i erekcja mu pada....
            no ok - staly zwiazek , pewna jestes wiernosci 9wiec ew. niespodziewajki
            wykluczone) - wiec gumki mozna odstwic w kat


            Ale pigulki?!
            jak on moze od Ciebie wymagac zebys ich nie brala?
            nie rozumiem - naparwde
            jakie argumenty przytacza ten Pan?
            • paulina.galli Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:54
              a wogole smiech na sali
              zaciagnij go do chalupki, ubierz sie w seksowna bielizne, pocieraj o delikwenta
              , pomrucz mu do ucha jaka masz strrrraszliwa ochote na niego
              a jak zacznie toczyc sline z "pyska" i buchac ogniem z nozdrzy powiedz slodki
              "sorry Kochanie ale... bez antykoncepcji to ja nie..."
              Daj mu do wyboru - seks z zabezpieczeniem lub 0 seksu :)
              :)
              Poleci po gumki jak wsciekly do calodobowej apteki - jak nic ... ew. zakupi ci
              tabletki na pol roku z gory :)
              czego zycze
              :)
              pozdrawiam :)
          • blessyou1 Facet - panem sytuacji 19.02.07, 18:57
            Zwróc uwagę na następujące rzeczy:
            Jeśli seks będzie bez żadnego zabezpieczenia to ty możesz tylko pokornie czekac
            co przyniesie los
            Facet jest trochę panem sytuacji - skończy albo nie skończy, zdąży albo nie,
            uda się albo się nie uda
            Jeśli zajdziesz w ciążę i będziesz miała to dziecko to facet nadal ma wybór -
            ożeni się albo nie, będzie z tobą albo cię zostawi, będzie płacił alimenty albo
            nie będzie - możliwości są różne
            I to jest właśnie ta przewaga której niektórzy mężczyźni potrzebują do pełni
            szczęścia.
            Radziłabym przyjrzeć się bliżej partnerowi zeby zrozumieć jakie są prawdziwe
            przyczyny jego takich a nie innych poglądów. Bo to może być sprawa kluczowa dla
            przyszłości związku.
    • annna84 Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 18:54
      Czemu masz brać pigułki w tajemnicy? Postaw sprawę jasno, powiedz mu, że nie
      chcesz wpadki. A jeśli nie jesteś gotowa na dziecko to seks bez zabezpieczenia
      przysporzy Ci tylko stresu, a nie przyjemności. Jeśli on tego nie zaakceptuje
      to może jednak nie jest "ten" facet.
      • kol.3 Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 19:19
        W ogóle sobie nie wyobrażam, żeby można było tolerować takie zachowanie u
        faceta. Wątpię, żeby znalazł chętną na takie wynalazki jak współżycie bez
        antykoncepcji. Obyś nie otrzytomniała jako samotna matka 5 dzieci.
        • kotkaaaa Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 19:22
          troche mi sie kloci jego wspanialosc z tym co napisalas, to wyglada na poglady
          jakiegos nadgorliwego neofity
        • sigueue Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 19:32
          no wlasnie nie chce skonczyc jako taka matka, stad moje obawy przed
          zaangazowaniem sie. Ba, ja wcale nie jestem teraz gotowa na dzieci i nie wiem
          kiedy bede.
          Ktoras z Was dziewczyny pisala o podraznieniu go seksowna bielizna, niestety to
          nie wchodzi w gre, bo z pozadaniem nie ma problemu, jak juz pisalam, nasz
          poczatek byl bardzo gwaltowny, w sumie zaluje teraz ze sie pospieszylismy i
          kilka razy ze soba spalismy (Z zabezpieczeniem, zeby nie bylo watpliwosci) i
          choc trudno moze w to uwierzyc, to ja bylam strona ktora na to bardziej
          nalegala - jasne, ze i on sie zgodzil, ale mial skrupuly i potem kaca moralnego.
          Wiec teraz on chce zwolnic tempo, na co ja sie moge zgodzic, ale ten seks bez
          antykoncepcji w nieokreslonej przyszlosci mnie nieco przeraza i nie przystane
          na to z pewnoscia.

          Jest mi okropnie zle z tego powodu, ze religia moze tak rozdzielic ludzi.
          Pomimo ze nie jestem katoliczka, to wydaje mi sie ze Bog tego nie chcial
          chyba...

          Poza tym to pierwszy moj teoretycznie zapowiadajacy sie powaznie zwiazek,
          wszystkie inne trwaly po kilka miesiecy i konczyly sie porazka, potem to sama
          juz bralam wszystko jak najszybciej i w sumie nie zalowalam kiedy sie wszystko
          sypalo. Wiec boje sie teraz takiego zaangazowania, on sam przyznaje, ze
          niepotrzebnie wychodzi tak daleko w przyszlosc, ale ciesze sie ze chociaz jest
          szczery.
          • kotkaaaa Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 19:44
            przestan ty i twoj facet chrzanic o religii, wiara katolicka w ogole zabrania
            wspolzycia przed slubem, jesli tego nie wiedzialas uswiadom go i niech ci
            wytlumaczy dlaczego sam sex przedmalzenski go nie bulwersuje, ale antykoncepcja
            juz tak
            • blessyou1 Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 19:56
              Otóż to.
              Poza tym to on jest wierzący nie ty więc on nie grzeszy kiedy ty bierzesz
              pigułki.
              Gdyby chodziło o religie to chyba on nie powinien planowac związku z osoba
              niewierzącą ? Nie pytał cie czy weźmiesz ślub kościelny tylko o bzykanie bez
              zabezpieczenia? To się kupy nie trzyma
              • paulina.galli Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 20:05
                >>>on sie zgodzil, ale mial skrupuly i potem kaca moralnego.<<<<


                normalnie az mam ochote delikwenta poznac
                oryginal jakich amlo :D::D:D:DD:
                • paulina.galli Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 20:05
                  "malo" [ boze cos mam dzis dzien literowek -= sorry :-/}
    • poprostu_basia Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 20:33
      spotkałam się z takim przypadkiem-sex tylko po slubie i to bez zabezpieczenia -
      jako jedyne dopuszczalne zabezpieczenie przyjęta była wstrzemięźliwość w dni
      płodne. mojre argumenty, ze u niektórych kobiet jak np u mnie niezwykle cięzko
      określic kiedy beda dni płodne odpierał stwierdzeniem ze sa teraz bardzo dobre
      urządzenia i ze wg prawdziwych badan a nie tych opłacanych przez firmy
      zarabiające na antykoncepcji to jest bardzo skuteczna metoda. mowiłam mu ze nie
      wątpie ze można ustalić łatwo dzien owulacji, ale problem w tym ze plemniki
      moga przeżyć do 7 dni w ciele kobiety a z takim wyprzedzeniem te wspaniałe
      urządzenia nie przewidują dni płodnych...
      ale dla niego, ze względów religijnych oraz ideologicznych kazda antykoncepcja
      była zła i już. potem zwykle następowała długa lista zalet wstrzemięźliwości
      dla umacniania związku itd.
      w każdym razie zanim się rozstalismy pokkonaliśmy prawie wszystkie stopnie
      zbliżenia poza stosunkiem właściwym więc jak widać nawet Pan z Zasadami jedno
      mowi drugie robi.. postaw swojego chłopaka przed wyborem-antykoncepcja lub zero
      seksu, jak juz Ci ktoś radził. i spraw zeby on aż się skręał z pragnienia.
      wtedy się zgodzi:) a wogóle to zalecam cierpliwość, z moim Kochanym nauczyłam
      się ze cierpliwość i dystans rozwiązują mnostwo problemów.
    • hholy Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 21:03
      szanuj jego zdanie,niech on szanuje Twoje!
      nie rozumiem tylko tego tekstu"pelne zblizenie jest mozliwe bez zadnych
      ograniczen"
      przeciez seks nie sluzy tylko do prokreacji
      spelnia tez funkcje tworzenia wiezi miedzy partnerami
      co z tego,ze on jest przygotowany na ewentualna ciaze?
      TY NIE JESTES,nie chcesz seksu bez zabezpieczenia i konsekwentnie trzymaj sie
      tego,nie daj sie stlamsic!!!

      skoro on zostaje przy swoim stanowisku,Ty zostan przy swoim
      nos przy sobie prezerwatywy i kus go na wszyskie mozliwe sposoby :)

      a tak serio-skoro on nie chce sie zabezpieczac,to niech nie liczy,ze zrobicie
      to wg.jego zasad"bo on nie zmieni zdania i koniec"


      • sigueue Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 21:20
        Rany, nawet nie wiecie jak jestem wdzieczna za te wszystkie Waze wypowiedzi.
        Musialam sie wygadac, a nie bardzo mialam komu - wiekszosc bliskich przyjaciol
        i znajomych zna owego kawalera, wiec nie moglabym z nimi pogadac, a z obcymi
        osobami generalnie mi sie ciezko o takich sprawach rozmawia w cztery oczy. Wiec
        dziekuje Wam :)

        Heh, ja sie nie dam mu stlamsic, absolutnie, to ja tu odgrywam role
        stereotypowego "napalonego samca";), on jest cierpliwy i nie z takich, co
        naciskaja - to niestety moja domena. Kuszenie praktykuje caly czas, ale
        zastanawiam sie czy to dobrze - jak on mi ulegnie, to i tak potem bedzie sie
        zle czul,a przeciez nie o to chodzi - mamy byc obydwoje szczesliwi. Zwolnimy
        teraz tempo z pewnoscia, sama wiem ze zbyt szybkie nadalam, ale mam niestety
        spaczone podejscie jesli o zwiazki chodzi. Wiem, ze musze sie nauczyc
        cierpliwosci, ale boje sie nieco mojej walki z pozadaniem. Jasne, ze to nie
        wszystko, ale dla mnie kontakt fizyczny jest bardzo waznym skladnikiem zwiazku.
        Zyczcie mi wytrwalosci, bo mysle ze mezczyzna jest wart zachodu - ja chyba tez,
        wiec i on sie musi starac;)
        • hholy Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 21:32
          mozesz go kusic i udawac,ze robisz to nieswiadomie:)
          doprowadzac go do wrzenia i nie pozwalac mu ugasic pozaru
          niech sobie uswiadomi co Ty czujesz
    • martishia7 Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 19.02.07, 21:26
      Jedyne co Ci pozostaje to postawić sprawę ostro:albo zabezpieczenie , albo zero
      seksu. Wiem,że to nieproste i,że samej może być ciężko wytrwać, ale tak musi
      być.Bo to on sam postawił taki ostry warunek, więc niech z tym żyje.

      A tak poważnie , to zastanów się czy aby na pewno chcesz się angażować w ten
      związek. Czy rozmawialiście już o tym jak mają być wychowane wasze ewentualne
      dzieci? Bo to może okazać się problemem w przyszłości skoro Ty jesteś
      niewierząca, a partner jest takim zaje.istym katolikiem. Mówię tak, bo miałam
      taki problem w rodzinie. Sama jestem niewierząca i z moim przyszłym
      (najprawdopodobniej:)) mężem omawialiśmy ten temat już kilka razy. Bo to jest
      problem, począwszy od tego, czy chrzcić czy nie.
    • zyziaczkowo Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 20.02.07, 12:54
      Powiem szczerze nie wyobrazam sobie miec takiego faceta, ktory nie bierze pod
      uwage tego jakie kosekwencje niesie dla ciebie stosunek bez zabezpieczenia i
      niechciana ciaza, z twojej wypowiedzi wynika ze on ma to gdzies, najwazniejsze
      jest jego zdanie ze on chce bez zabezpieczenia i tyle, rany w zyciu bym z kims
      takim nie byla nawet gdyby byl niewiadomo jaki super i wart zachodu, taka cecha
      by go dyskwalifikowala, mialabym sie potem klocic sie z nim o tak wazna przede
      wszystkim dla kobiet kwestie jak swiadome macierzynstwo, moze jeszcze bedzie ci
      dyktowal kiedy masz zajsc w ciaze? O rany w zyciu i najgorsze jest to ze on
      nie chce sie troche nawet poswiecic dla twojego dobra, zauwaz ze gdy on sie
      poswieci dla ciebie wielkiej szkody z tego nie bedzie, jesli jednak ty mu
      ulegniesz mozesz miec potem zycie poprzewracane do gory nogami w momencie kiedy
      tego nie chcesz, nie rozumiem kobiet ktore wiaza sie z takimi facetami, ale to
      twoj interes, ja bym sie baaaardzo gleboko zastanowila nad takim kandydatem i
      mysle ze tak jak ktos juz napisal, koles moze chciec w ten sposob miec nad toba
      wladze i zastanow czy faktycznie jest taki super jak piszesz skoro nie potrafi
      wczuc sie w twoja sytuacje i zrobic cos dla twojego dobra bys byla szczesliwa i
      mogla w spokoju przezywac sex a nie ciagle sie bac, on patrzy na swoje dobro a
      o twoim totalnie zapomina, nie zalezy mu zebys czerpala z sexu tyle
      przyjemnosci ile on moze, bo on nie zajdzie w ciaze wiec nie bedzie sie razem z
      toba denerwowal, zawsze po fakcie moze dokonac wyboru, chyba wcale nie jest
      taki cudowny, nie sadzisz, skoro nie bierze pod uwage twojego dobra w tym
      wypadku? :/
    • saskiaplus1 Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 20.02.07, 13:11
      Stanowczo odradzam wiązanie się z człowiekiem o tak dziwacznych poglądach, w
      dodatku sprzecznych z Twoimi. Jako ortodoksyjna katoliczka (również w sprawach
      antykoncepcji) mogę Cię zapewnić, że teorie Twojego - chłopaka? konkubenta?
      kochanka? - nie mają nic wspólnego z katolicką nauką o moralności seksualnej. To
      raczej osobliwa mieszanka mitów, zachcianek i własnych pomysłów.
    • konrado80 Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 20.02.07, 14:17
      cos tu nie gra, pelne zblizenie bez ograniczen, to rozumiem ze bez gumki, ale
      co maja do tego pigulki??
    • miss_a znam zwiazek ktory sie zaczal w taki sam sposob 20.02.07, 14:42
      rodzice mojej kolezanki, dokladniej.

      pan zarliwy katolik, seks przed slubem dopuszczal, antykoncepcje juz nie. ona
      zakochana i wpatrzona w niego jak w obraz, wszystko robila tak jak ukochany
      sobie zyczyl. efekt, wiadomo
      • saskiaplus1 Re: znam zwiazek ktory sie zaczal w taki sam spos 20.02.07, 14:47
        Też mi żarliwy katolik, może zacząć pozywać do sądu rozpowszechniających takie
        historie?
        • miss_a Re: znam zwiazek ktory sie zaczal w taki sam spos 20.02.07, 14:54
          saskiaplus1 napisała:

          > Też mi żarliwy katolik, może zacząć pozywać do sądu rozpowszechniających takie
          > historie?

          ojej, przepraszam, ale pozywac kogo, bo nie zrozumialam? tego pana bo swoje
          przedziwne zachowania argumentuje rzekoma gorliwa wiara katolicka? czy mnie bo
          osmielilam sie jego przyklad opisac? :P
          • saskiaplus1 Re: znam zwiazek ktory sie zaczal w taki sam spos 20.02.07, 20:57
            Jeszcze się zastanawiam. Mogę Ci tylko obiecać, że nie zamierzam mordować
            oczerniających wzorem co bardziej fanatycznych muzułmanów.
            • miss_a Re: znam zwiazek ktory sie zaczal w taki sam spos 20.02.07, 23:46
              mmm wiesz co taka mi jedna przyszla mysl, takie skojarzenie luzne bardzo, nie
              czuj sie urazona i nie pozywaj mnie do sadu prosze :P

              w Rosji mordowanie dziennikarzy, ktorzy pisza o naduzyciach rzadu, to rzecz
              zupelnie normalna i na porzadku dziennym. natomiast jeszcze nie slyszalam o
              zamordowaniu dziennikarza przez wladze powiedzmy w Szwecji czy w Finlandii, a
              wolnosc slowa tam kwitnie i dziennikarze moga o wszelkich naduzyciach wladzy
              pisac do woli. z tymze wlasnie rzad Rosji ma rozne niechwalebne praktyki o
              ktorych by dlugo, a rzady Szwecji i Finlandii niekoniecznie.

              taki truizm, zdawaloby sie.

              ale jesli zwolennik jakiejs ideologii wygraza ludziom procesami za krytyke tejze
              ideologii to no... takie skojarzenie sie nasuwa automatycznie, ze skoro ta
              ideologia jest taka nieodporna na krytyke, to najwyrazniej ma sporo do
              "zamiecenia pod dywan" ;)

              bo jesli chcesz wytaczac mi proces za to, ze skrytykowalam jakiegos pojedynczego
              katolika (nawet nie dogmaty wiary, do licha ;) ) to ojej... wlasciwie nie wiem
              nawet jakie by byly zarzuty tak dokladnie :P ale chyba krucho z Twoja wlasna
              wiara w to, ze ta religia, w ktora tak przeciez pdobno wierzysz, jest w stanie
              sama sie wybronic.

              no nic, na razie jestem za zsekularyzowana zagranica, ale jak przyjade na
              wakacje do Polski to kto wie kto w naszym panstwie wyznaniowym bedzie na mnie na
              lotnisku czekal ;)

              poza tym, sama jestem katoliczka. tyle tylko, ze taka tolerancyjna i normalna, a
              nie fundamentalistka. i wlasnie dlatego calym sercem nie cierpie radia maryja,
              moherowych beretow, lpr i innych takich oszolomow (jesli sie z powyzszymi
              identyfikujesz, mozesz sie dopisac do listy :P), bo uwazam, ze kalaja i brukaja
              i zohydzaja moja religie, ktora w swojej istocie jest taka szlachetna i czysta i
              dobra.
              • miss_a ps 20.02.07, 23:48
                hahaha, wlasnie czytam ten moj wlasny post, napisalam "za zagranica", o moj Boze
                jak to brzmi, wybaczcie, ale zmeczonam a juz pozno ;)
                • saskiaplus1 Re: ps 21.02.07, 11:01
                  Hm, widzę, że się nie zrozumiałyśmy (nihil novi w tym temacie zresztą, to dość
                  powszechne). To może jeszcze raz. Myślę sobie czasem, że może warto pozywać do
                  sądu osoby, które rozpowszechniają historie typu "jeden facet, żarliwy katolik,
                  bił swoją żonę i molestował dzieci oraz systematycznie podtruwał sąsiada
                  tlenkiem węgla". W ten sposób ów "rozpowszechniacz" przekazuje - rzecz jasna pod
                  pozorem odkrywania obłudy i ogólnie w szlachetnych celach - informację, że
                  katolicy (zwłaszcza żarliwi) to agresywni zboczeńcy ze skrzywieniem
                  socjopatycznym. A czytelnicy bezrefleksyjnie łykają informację i coś tam sobie w
                  głowach po swojemu układają.
                  Gdyby ktoś odważył się napisać coś takiego, tylko z początkiem "Mój sąsiad,
                  ortodoksyjny Żyd..." zostałby zjedzony na forum publicznym jako podły
                  antysemita. Możliwe, że ktoś by go pozwał do sądu (nawet w Polsce). Gdyby z
                  kolei napisał "Mój sąsiad, zdeklarowany gej...(tu pewnie zamiast żony wystąpiłby
                  partner, a zamiast dzieci zwierzęta domowe)", oberwałby jeszcze bardziej za to,
                  że złośliwie upowszechnia skrzywiony stereotyp mniejszości seksualnej. I pewnie
                  aktywiści gejowscy i ich sympatycy urządziliby mu jakąś wersję parady wolności
                  czy równości pod oknem. Nie wspomnę już o tym, że zacząć "Mój sąsiad,
                  muzułmański fundamentalista..." nikt by się nie ośmielił.
                  Ale po tych durnych, miękkich katolikach można sobie jeździć dowolnie, bo i tak
                  położą uszy po sobie, nawet jeśli ktoś będzie wypisywał głupoty. Dlatego
                  ostatnio zastanawiam się, czy nie pozywać takich do sądu. Wygram, nie wygram,
                  ale krwi im napsuję i może następni się zastanowią.
                  • miss_a Re: ps 21.02.07, 13:21
                    mysle, ze ten sprzeciw, ktory cywilizowani ludzie wyrazaja wobec szkalowania
                    wszelkich mniejszosci, wynika z prostej i starej zasady ze "nie kopie sie lezacego".

                    w spoleczenstwach demokratycznych (Polska takim byc przestaje) panuje
                    przekonanie, ze wszelkie ideologie rzadzace, ideologie o silnej pozycji, powinno
                    sie krytykowac do woli, bo krytyka tylko im dobrze zrobi, a silna rzadzaca
                    ideologia bez krytyki przeradza sie w dyktature.

                    natomiast rozpowszechnianie krzywdzacych mitow na temat mniejszosci jest uwazane
                    za moralnie obrzydliwe dlatego ze mniejszosci juz i tak sa narazone na ataki ze
                    strony roznych oszolomow, i juz i tak cierpia.

                    za to, ze jestes katoliczka, nikt Ci nie zabroni poslubic osoby, ktora kochasz,
                    adoptowac dziecka (choc w kosciele katolickim bylo iles tam skandali dotyczacych
                    molestowania dzieci), uczyc w szkole. gejowi i lesbijce
                    • saskiaplus1 Re: ps 21.02.07, 13:28
                      Hm, gdybym miała chwilę, wypisałabym, co Cię może spotkać, gdy będziesz się
                      przyznawać, że jesteś katoliczką a nie, że jesteś katoliczką "ale taką wiecie,
                      otwartą i tolerancyjną i w ogóle nie przejmujcie się mną zbytnio". A
                      szczególnie, co Cię może spotkać, jeśli będziesz chciała żyć zgodnie z nauką
                      Kościoła Katolickiego.
                      Wbrew temu, co myślisz, katolicy w tym kraju (o Europie nie mówiąc) stanowią
                      mniejszość, ale tolerancja nie jest dla nich. Tak jakoś. Może dlatego, że
                      powszechnie uważa się ich za większość, wliczając do nich także tych katolików,
                      co to "jestem katolikiem, ale takim, wiecie, otwartym i tolerancyjnym". Czyli w
                      praktyce jednak nie bardzo katolików.
                      • miss_a Re: ps 21.02.07, 14:09
                        saskiaplus1 napisała:

                        > Hm, gdybym miała chwilę, wypisałabym, co Cię może spotkać, gdy będziesz się
                        > przyznawać, że jesteś katoliczką a nie, że jesteś katoliczką "ale taką wiecie,
                        > otwartą i tolerancyjną i w ogóle nie przejmujcie się mną zbytnio". A
                        > szczególnie, co Cię może spotkać, jeśli będziesz chciała żyć zgodnie z nauką
                        > Kościoła Katolickiego.


                        Co to znaczy Twoim zdaniem "zyc zgodnie z nauka Kosciola Katolickiego"? Mam
                        mnostwo znajomych z roznych oaz i duszpasterstw. Przestrzegaja pilnie wszystkich
                        przepisow swojej wiary i nikt sie ich nie czepia. A nikt sie ich nie czepia z
                        tego prostego powodu ze ich wiara jest DLA NICH: uwazaja, ze to, co robia, jest
                        sluszne, ale nie probuja sila naklonic do tego wszystkich wokol. Dopoki ktos
                        wierzy gleboko na swoj wlasny uzytek, wszystko jest ok. Ludzie zaczynaja sie
                        buntowac dopiero, gdy taki "dobry katolik" uzna, ze ma monopol na prawde i on
                        wszystkim pokaze gdzie ich miejsce i jak powinni postepowac, ze juz on ich
                        ponawraca. Takie zachowanie typowe dla babc z kolka rozancowego, raczej nie dla
                        mlodych ludzi.


                        > Wbrew temu, co myślisz, katolicy w tym kraju (o Europie nie mówiąc) stanowią
                        > mniejszość, ale tolerancja nie jest dla nich. Tak jakoś.


                        W Europie, zgadzam sie, chyba juz przewazaja ateisci. Z tymze jest absolutna
                        wolnosc sumienia: chcesz byc muzulmaninem, prosze bardzo, katolikiem, prosze
                        bardzo. Takie "zyj i daj zyc innym". Katolicyzm w Europie przestal byc ideologia
                        dominujaca, ale absolutnie nie jest dyskryminowany! Dopoki katolicy zachowuja
                        swoja wiare na uzytek prywatny i nie probuja ograniczac wolnosci innym, np
                        gejom, wszystko jest ok. Czy Twoim zdaniem ktokolwiek w Europie zabrania
                        katolikom obchodzic swieta, chodzic do kosciola, modlic sie?

                        Natomiast w Polsce katolicyzm swieci absolutne triumfy, i to nie ten katolicyzm
                        otwarty i tolerancyjny, ktorego tak nie lubisz, z kregow "Tygodnika
                        Powszechnego", tylko mroczny i fundamentalistyczny katolicyzm torunski. Z kim,
                        Twoim zdaniem, spotyka sie, i na kim opiera sie wladza naszego kraju? Kogo
                        wychwalal pod niebiosa nasz laskawie panujacy pan premier, ojca Ziebe czy
                        moherowe berety???


                        > Może dlatego, że
                        > powszechnie uważa się ich za większość, wliczając do nich także tych katolików,
                        > co to "jestem katolikiem, ale takim, wiecie, otwartym i tolerancyjnym". Czyli w
                        > praktyce jednak nie bardzo katolików.


                        Eee... Otwartosc i tolerancja kloca sie Twoim zdaniem z katolicyzmem???

                        Wybacz, chyba jestem za bardzo "posoborowa" na Twoje standardy ;)
                        • saskiaplus1 Re: ps 21.02.07, 14:23
                          No cóż, chyba nadal się nie rozumiemy... Może dlatego, że jesteś aż tak
                          "posoborowa", cokolwiek miałoby to znaczyć. Otwartość i tolerancja? Ładne hasła,
                          które najczęściej pozwalaja usprawiedliwić swoją obojętność na drugiego
                          człowieka i na sprawy Kościoła oraz wybiórcze traktowanie spraw wiary według
                          kategorii "nowoczesne"-"ciemnogród", "wygodne"-"niewygodne". Ale uzanie siebie
                          za "otwartego i tolerancyjnego" daje dobre samopoczucie. I rozumiem - człowiek
                          lubi się czuć lepiej. Czasem bez względu na prawdę.
                          • miss_a Re: ps 21.02.07, 14:26
                            nie mam zielonego pojecia, w jaki sposob otwartosc i tolerancja moga stac sie
                            przyczyna obojetnosci na drugiego czlowieka. otwartosc i tolerancja wiaza sie z
                            akceptacja i sympatia dla ludzi. to raczej fundamentalizm religijny jest
                            obojetny wobec ludzkich uczuc. pozdrawiam.
    • m.a.l.a.m.i Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 20.02.07, 23:48
      Skoro nie chce środków to powiedz mu że ty nie chcesz
      sexu i sprawa prosta :)
    • nutopia Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 21.02.07, 11:43
      powiedz swojemu katolikowi że bzykanie przed ślubem to też grzech - nie tylko
      antykoncepcja:/
      • sharleena Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 21.02.07, 11:56
        sama piszesz, że:
        Mozna miec swoje
        idealy i wizje, ale przeciez trzeba je chyba dopasowac do drugiej osoby?
        -
        a więc dlaczego nie chcesz się dopasować?

        ps. a z niego katolik jak z koziej dupy trąpka.
    • tomoe Dużo o nim, a co o Tobie? 21.02.07, 13:34
      no tak, poglądy faceta nie są spójne i ja w ogóle nie brałąbym go pod uwagę jako
      partnera.. ale chyba nie o to tu chodzi. chodzi raczej o Twoją dojrzałość. Bo to
      Ty zdaje sie bardziej chcesz tego związku. To ty kusisz, a on się poddaje. Tobie
      związki nie wypalały, to chcesz teraz żeby Ci wypalił. Czy aby nie za bardzo i
      nie na siłę?...I nie wiem czy nie idealizujesz tego pana. Jezeli mężczyzna jest
      cudowny i wspierający, to nie wpadłby na tak absurdalny pomysł jak współżycie
      bez zabezpieczenia, na dodatek argumentując to jakimiś bliżej nie spracyzowanymi
      zabobonami - bo z zasadami wiary katolickiej taki zestaw pogladów nie ma wiele
      wspólnego. może zamiast zastanawiać się nad nim zastanów sie nad swoimi
      motywami. Dlaczego akurat on Cię pociąga? Czy to jest faktycznie miłosć? Czy po
      prosu nie chcesz być sama a on cię pociąga fizycznie? Jaki jest jego stosunek do
      Ciebie? Czy znasz dobrze jego pogądy - nie tylko na religię? Czego oczekujesz od
      związku - czy myślisz o założeniu rodziny, czy o luźniejszym byciu z kimś? itd.
      Kiedy czytam Twoje posty nie mam wrażenia, że naprawdę dobrze się znacie i
      rozumiecie. Zarówno on Ciebie, jak i Ty jego. Mam natomiast wrażenie że
      znalazłas kogoś, kto Cię pociaga i kto dał się uwiesć, i chcesz się go trzymać
      za wszelką cenę. tj. jeszcze parę tygodni i tak to właśnie bedzie wygladało - Ty
      bardzo chcesz zwiazku... i zrobisz wszystko zeby związek mieć, ale nie wiem czy
      tak naprawdę zwróciłaś uwagę na to kogo wybrałaś...

      Aha, jago teorie są naprawdę bzdurne. Jeżeli 30 - letni facet wygłąsza takie
      dyrdymały, to moim zdaniem należy czym prędzej zamknąć za nim drzwi. ale cóż, de
      gustibus non disputandum est, w kwestii factów również.
    • mlodziutka_zonka Re: Partner nie chce uzywac srodkow antykoncepcyj 21.02.07, 14:24
      używaj tabletek a jemu powiedz że nie używasz ot to.inengo wyjścia nie masz no
      chyba ze chcesz dzieci gromadke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka