Dodaj do ulubionych

jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:(

25.02.07, 11:26
niby powinnam sie cieszyc bo w dzisiejszych czasach takich facetow ze swieca
szukac,jest nam za...biscie w lozku zero monotonni,aczkolwiek boje sie ze nie
jest mozliwe zeby mezczyzna kochal sie z 1 kobieta cale zycie i nigdy nie
sprobowal jak jest z inna:(
jak uwazacie czy tacy faceci jeszcze istnieja?
Obserwuj wątek
    • kamkuba1 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 11:30
      dodam ze maz mial przede mna wiele dziewczyn ale z zadna nie spal,bo jak
      twierdzi czekal na ta jedna wymarzona
    • kamyk-zielony Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 11:30
      Ciężko powiedzieć. Osobiście nie nam takiego mężczyzny, ale radzę nie zamartwiać
      się na zapas, tylko cieszyć się uczuciem.
      • maialina1 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 13:32
        Podpisuję się pod tą wypowiedzią.
    • mmagi Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 11:53
      nie przejmuj sie ,sa takie ewenementy:-)
      moja kolezanka ma takiego chłopa,sa razem od 6tej klasy szkoły podstawowej,nie
      napisze ile to juz lat:-)
      • nikt_inny Re: ewenementy 27.02.07, 09:54
        no bo ta Twoja koleżanka teraz pewnie jest w siódmej klasie? ;)
        • mmagi Re: ewenementy 27.02.07, 12:20
          taak i dobiega juz 50tki:-)
    • silic Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 11:59
      Ja napiszę inaczej - już zaczynasz szukać dziury w całym, zamartwiać się na
      zapas i posądzać go o coś, czego nie zrobił.
      Chcesz mieć problemy w życiu ? Rób tak dalej.
      • sara8519 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 12:10
        moj maż tez jest pierwszy. mam nadzieje ze ostatni, ale nie mysle o tym. szkoda
        czasu.
        • normalna.kobieta Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 14:55
          też się niedawno zastanawiałam nad tym czy faceci zawsze będą szukć nowych
          przygód będąc cały czas z jedną kobietą i doszłam do wniosku ,że są wyjątki,
          które jeśli im naprawdę zależy na kobiecie kochają ją to nie będą szukać okazji,
          należą oni do rzadkości niestety, ale waqżne ,że są i mam nadzieję ,że ja na
          takiego trafię:)
    • konrado80 Szukasz problemu tam gdzie go nie ma n/t 25.02.07, 15:31

      • kenya24 Tez mam takiego :-) 25.02.07, 16:09
        Tez mam takiego
        Choc myslalam, ze tacy nie istnieja
        I bylam zaskoczona jak sie dowiedzialam
        W lozku jest cudownie
        I poza lozkiem jest cudownie
        W ogole jest cudownie
        A ja sie ciesze, ze jest tylko moj :-)

        Mysle, ze nie kazdy facet ma zakodowane szukanie atrakcji
        Jak wam dobrze i jestescie szczesliwi, to sie ciesz i nie kombinuj
    • widokzmarsa A miał błonę dziewiczą za pierwszym razem? 25.02.07, 16:27
      bo może on już nie był dziewicą tylko tak mówił. Jak miał błonę to mówił prawdę...
    • absolwent24 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 16:34
      kamkuba1 napisała:

      > niby powinnam sie cieszyc bo w dzisiejszych czasach takich facetow ze swieca
      > szukac,jest nam za...biscie w lozku zero monotonni,aczkolwiek boje sie ze nie
      > jest mozliwe zeby mezczyzna kochal sie z 1 kobieta cale zycie i nigdy nie
      > sprobowal jak jest z inna:(
      > jak uwazacie czy tacy faceci jeszcze istnieja?

      Oto przykład myślenia typowej kobiety? Nie ma problemu, więc trzeba go sobie
      wynaleść ;-). Brawo !!!
    • amflandia Do 40 stki masz względny spokój ... 25.02.07, 17:01
      ...pod warunkiem, że się nie zapuścisz :)

      Aaaaaaa I nie próbuję być złośliwa, tylko stara jestem i trochę w życiu
      widziałam.
      • konrado80 Re: Do 40 stki masz względny spokój ... 25.02.07, 19:00
        Amfa, nie strasz dziewczyny :P
        • amflandia Re: Do 40 stki masz względny spokój ... 25.02.07, 21:56
          JA Konradek od wczoraj siedzę tu sobie, czytam, czytam i po prostu nie wierzę.
    • grzeszny-aniol Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 17:03
      Dla mnie to tez takie troche nie do uwierzenia... ale...:))
    • jantoni.jajcorz Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 18:50
      Że martw się, że jesteś jego pierwszą. Na pewno nie będziesz ostatnią - tylko
      pochwal się przyjacółkom jaki to on jest wspaniały w łóżku!
      • polla4 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 18:56
        TEgo że ostatnią to akurat nie możesz powiedzieć :)
    • 444a Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 20:00
      a ile masz lat? bo jeśli macie po 18 to o takich facetów nietrudno, ale
      prawdopodobieństwo pozostania z 1ą jest jeszcze nieduże.
      • kamkuba1 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 21:22
        mam 23 lata a moj maz 24,z gory dzieki za pocieszenie i macie racje ze czasem
        wynajduje sobie problemy ktorych nie ma,taka juz jestem i probuje to zmienic
        • kamkuba1 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 21:23
          a ostatnia jestem jak narazie,moze zle to ujelam
          • 444a Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 21:54
            Cóż małżeńśtwo to już powazne zaangażowanie. Pewnie masz super faceta:)
            Istnieją i tacy i szuje, tylko, że ci pierwsi często nie są b.przebojowi - szuje
            muszą być przebojowi, bo inaczej nie mieliby szans.
            • kamkuba1 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 25.02.07, 22:05
              moj facet jest przebojowy z kierowcy tira awansowal na ksiegowego-
              powaznie,jest tez przystojny i wygadany i widze ze podoba sie
              kobietom,aczkolwiek twierdzi ze jestem ta jedna jedyna na zawsze i od 6 lat
              nigdy nie dal mi powodow do zdrady,jednak mimo jego zapewnien boje sie ze za 5,
              10 lat bedzie chcial sprawdzic jak to jest kochac sie z inna kobieta:(
              • 444a Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 26.02.07, 19:45
                To zacznij się martwić za 10 lat. Na razie ciesz się tym co jest.
    • malina1972 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 26.02.07, 15:18
      Mówi się że jeżeli masz wszystko w domu nie szukasz niczego poza nim ale tak
      naprawdę myślę że to bzdura jeżeli całe życie jesz szynkę kiedyś przyjdzie
      ochota na salceson albo odwrotnie.Ale nie martw się tym co napisałam bo każdy z
      nas jest inny a poza tym mam dzisiaj doła.
      • izabellaz1 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 26.02.07, 15:26
        malina1972 napisała:

        > a poza tym mam dzisiaj doła.

        A co się stało:(?
    • steffka82 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 26.02.07, 15:28
      My też jesteśmy dla siebie pierwsi i mam nadzieje ostatni, ale nie zamartwiam sie na zapas :)
      Pozdrawiam
    • ewagerman Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 26.02.07, 16:45
      Tez tak mam, wprawdzie nie jestesmy jeszcze małzenstwem, ale wierze, ze moze
      tak być;) i jestem z tego powodu bardzo szczesliwa:)
      • anula52 Re:do kamkuby 26.02.07, 16:52
        ciesz się tym, co masz, bo taki facet to naprawdę skarb ;)
    • spragnienie Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 26.02.07, 16:52
      Zycze Co wszystkiego najlepszego, ale zycie bywa brutalne. Jesli jestes
      pierwsza kobieta i masz pewnosc, ze jest to prawda - ujestes nia. Jesli chodzi
      o ostatnia....Obcieto mu czlonek, jezyk i dlonie i innej juz miec nie bedzie?
      ;-).
    • monika9710 ja też 26.02.07, 17:29
      jestem 1 i ostatnią. mamy po 28lat. w sumie 10lat ze sobą.
      • spragnienie Re: ja też 26.02.07, 20:53
        dziewczyny, pieknie jest zyc idealami, ale nie piszcie, ze jestescie ostatnia,
        bo to smieszne... Chyba, ze Wasz facet jest juz w grobie;-).
        Byc moze piekne jest bycie przez cale zycie z jednym partnerem... Nie wiem,
        nie dane mi to bedzie, ku mojej uciesze. Patrzac na znajomych, czytajac prase,
        serfujac w necie dochodze do wniosku, ze wikeszosc z nas predzej czy pozniej
        zdradzi. To tylko kwestia czasu....
        Fajnie, ze macie swoj ideal i cudnie, ze czujecie sie bezpiecznie. To jest w
        ziwazku anjwaznijesze. Uwazam jednak, ze zbytnia pewnosc siebie to przedsionek
        zdrady... Dlatego fajnie jest pwoiedziec, pierwsza... i byc moze ostatnia????
        • monika9710 spragnienie 27.02.07, 12:00
          no przeciez to logiczne że pisząc "ostatnia" mam na mysli obecne czasy. skad
          mogę wiedziec co będzie za 15 lat i chyba każda z nas "pierwszych i ostanich"
          ma tego świadomość. wyluzuj
    • kalina.tt Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 27.02.07, 11:49
      To moze zadziałać w drugą stronę. Skąd wiesz, że za 10 lat on sie tobie nie znudzi?
    • listekklonu Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 27.02.07, 13:35
      Bardzo fajnie być jedyną kobietą swojego mężczyzny. Ale wcale nie jest to jakiś
      wyjątek, wśród moich znajomych to się często zdarza. Ja też dla mojego
      narzeczonego byłam pierwsza i mam nadzieję, że nie będzie się starał sprawdzić
      jak by to było z kimś innym :)
      • asiara74 Re: jestem 1 i ostatnia kobieta mojego meza:( 27.02.07, 13:43
        Ja jestem z moim mężusiem prawie 14 lat(9 lat małżeństwa). Ani ja ani on nie
        mieliśmy nikogo tak na serio i do końca wcześniej. Jest to więc możliwe i może
        fajnie funkcjonować chociaż nie wiadomo co przed nami.
        Pozdrowienia dla wszystkich monogamistów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka